Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Mateusz w Września 09, 2015, 20:31:45
-
Witam zabrałem się za montaż wału, składałem na ciepło-zimno, wał wpadł lecz brakuje mu jakiegoś 1mm i za nic niechce wejść głębiej co to może być i jak sobie z tym poradzić, wał robiłem u Pana Markotleta.Proszę o pomoc, myślem o prasie aby go docisnąć ale nw , niechce nic uszkodzić.Robię silnik od cezety pierwszy raz w życiu .
-
Jak Ci staje w lewej połowie to trzyma Ci na czole wału(to dobrze), źle w tym sensie, że za słabo zagrzałeś karter.
Drugie pytanie to dwucylindrówka czy singiel?
-
To co mam teraz zrobić,jak to naprawić ? Czy dociśnięcie prasą to dobry pomysł ?
-
To żeliwiak 2 cylindrowy.
-
A po czym poznałeś, że brakuje 1mm?
-
Przepraszam za post pod postem, ale rozumiecie-Licznik ;)
Jeżeli wał nie wszedł do końca to jest tylko jedna możliwość, mianowicie Wćągnąć wał śrubami od strony zewntrznej.
NIE WOLNO wprasowywać wału. Pokrzywisz go na 100%
-
ten trzpień w czole wału co wchodzi w rowek w karterze nie doszedł do końca i była luka miedzy przeciwwagami a karterem, a jak założyłem drugi karter przykładałem to nie chciał się zejść bo przeciw wagi o karter tarły i wał sienie krecił.
-
To co mam teraz zrobić,jak to naprawić ? Czy dociśnięcie prasą to dobry pomysł ?
Prasa to może służyć do rozłożenia i montażu wału ale na pewno nie do wciśnięcia wału w karter.Najlepiej wyciągnij wał z karteru i sprawdź czy coś czasami nie blokuje,potem rozgrzej jeszcze raz i do przodu.
-
Czy założyłeś najpierw łożyska na wał? Czy łożyska do karteru a potem wał?
-
Na bank za słabo podgrzałeś kartery. Za pierwszym razem miałem tak samo - myślałem,że jest wystarczająco ciepłe kartery,a wał zimny. A i tak silnika nie "zamknąłem". Dopiero jak porządnie opalarką wszystko nagrzałem to wpadło na miejsce.
Tak czy owak musisz "wypchać wał",dla pewności sprawdzić,czy coś nie blokuje(jakiś paproch),nagrzać porządnie kartery(TYLKO BROŃ BOŻE PALNIKIEM!!!!) i próbować. Ale nic na siłe
-
Na bank za słabo podgrzałeś kartery. Za pierwszym razem miałem tak samo - myślałem,że jest wystarczająco ciepłe kartery,a wał zimny. A i tak silnika nie "zamknąłem". Dopiero jak porządnie opalarką wszystko nagrzałem to wpadło na miejsce.
Tak czy owak musisz "wypchać wał",dla pewności sprawdzić,czy coś nie blokuje(jakiś paproch),nagrzać porządnie kartery(TYLKO BROŃ BOŻE PALNIKIEM!!!!) i próbować. Ale nic na siłe
Też miałem taką sytuacje, ale bez problemu dało się dociągnąć śrubami te 5mm :). Niektórzy składają silniki bez podgrzewania/chłodzenia i da się na tym długo jeździć. Skoro u kolegi zapiera, może być inny problem.
Sam wrzucam wał do zamrażarki na min 24h, karter do piekarnika na 200 st i pół godziny, wszystko ładnie wchodzi. Wtedy co nie weszło za krótko grzałem karter. Żona jest przeszczęśliwa, ale cierpliwie znosi, tylko każe wietrzyć kuchnie :D.
-
...nagrzać porządnie kartery(TYLKO BROŃ BOŻE PALNIKIEM!!!!) i próbować. Ale nic na siłe
A co się stanie jak jednak użyłby palnika?
Pytam ponieważ zawsze składam z palnikiem i być może nie zdaję sobie sprawy z niebezpieczeństw jakie na mnie czyhają.
-
Ciebie to Jerry nie dotyczy.
Jak ktoś sobie z wałem nie poradził, to jest spore prawdpodobieństwo, że tym palnikiem karter rozgrzeje miejscowo i uszkodzi, albo użyje tlen/acetylen i wypali dziurę na wylot itd. :P
-
Ej poprawcie mnie jeśli jestem w błędzie. W dwucylindrówce nie ma możliwości, żeby wał Radłów o kartery. Przecież czoło wchodzi w podtoczenje w nich i więcej nie pójdzie.
-
Wyciągne wał i zrobie wsztko jeszcze raz .Czy nagrzanie do 200 stopni nie zaszkodzi lozyskom?
-
Ciebie to Jerry nie dotyczy.
Jak ktoś sobie z wałem nie poradził, to jest spore prawdpodobieństwo, że tym palnikiem karter rozgrzeje miejscowo i uszkodzi, albo użyje tlen/acetylen i wypali dziurę na wylot itd. :P
Ja wiem tylko ludzie pozniej czytaja takie pierdoly i mi wmawiaja ze tego nie wolno robic a tamtego to juz wcale bo na forum ktos tak napisal.
To ze ktos nie potrafi uzyc jakiegos narzedzia nie oznacza ze ktos inny sobie nie poradzi.
Ja bym ten milimetr sciagnal srubami skladajac oba kartery do kupy. Ale to ja bym tak zrobil ;)
No czyba ze cos jest krzuwe - ciezko wyrokowac nie widzac silnika.
No i Mateusz moglbys odp na pytanie Mariana.
-
Ja grzeję do 180
-
Łożyska w karter a puzniej wał.wal do lodówki a kartery do 150 stopni
-
Łożyska powyżej 120* zmieniają swoje właściwości,więc lepiej nie przekraczać tej granicy.
-
Łożyska powyżej 120* zmieniają swoje właściwości,więc lepiej nie przekraczać tej granicy.
Kolejny siedemnastolatek , który jest mądrzejszy od inżynierów . Bardzo często łożyska pracują w temperaturze o wiele wyższej niż 120 stopni , najważniejsze jest dobre smarowanie . Na sucho , bez smarowania stal zaczyna się pokrywać nalotem w temperaturze około 300-320 stopni i nawet przy tej temperaturze , jeżeli nie schłodzisz jej gwałtownie , np. wrzucając do zimnej wody nic jej nie będzie .
-
To jak myślicie ,wyjąc ten wał i kartery z łożyskiem rozgrzać do temp.200stopni i zamrożony wał wkładać,czy odrazy dać 250 stopni i się nie martwić.Nie che zaszkodzić łożyskom( czeskie zvl). Proszę o dakładne rady jaką temperaturę łożyska wytrzymają i się nie rozhartują czy coś...
-
Łożyska powyżej 120* zmieniają swoje właściwości,więc lepiej nie przekraczać tej granicy.
Kolejny siedemnastolatek , który jest mądrzejszy od inżynierów . Bardzo często łożyska pracują w temperaturze o wiele wyższej niż 120 stopni , najważniejsze jest dobre smarowanie . Na sucho , bez smarowania stal zaczyna się pokrywać nalotem w temperaturze około 300-320 stopni i nawet przy tej temperaturze , jeżeli nie schłodzisz jej gwałtownie , np. wrzucając do zimnej wody nic jej nie będzie .
To,ze mam 17 lat a Ty jesteś starszy to wcale nie znaczy,ze mądrzejszy.Takie łożyska jak pracują na wale w jawie na pewno nie mogą osiągnąć takiej temperatury... Wejdź sobie choćby na stronę SKF i poczytaj co zalecają,nie każą przekraczać 125*C , więc nie opowiadaj głupot panie ,,INŻYNIERZE"
-
@szymon
Nie przekraczać 125 stopni, ale w czasie pracy:)
Montaż na "gorąco" jest popularną metodą i raczej nie słyszałem, żeby komuś się łożysko rozsypało z tego powodu. Czasem mam wrażenie, że siedzę na forum NASA i rozmowa dotyczy wahadłowców, bo równie kosmiczne technologie czasem są tu omawiane.
Edit: Szymon, w takim razie ciekawi mnie w jaki sposób ty rozwiązałeś problem poprawnego składania karterów, skoro uważasz że podgrzewanie pow. 120 stopni jest zabronione?
@ mateusz
Grzej na 180 w piekarniku, jak bimber napisał, jak masz pirometr to jeszcze lepiej, sprawdzisz dokładnie kiedy osiągną taką temperaturę i nie ma bata, musi się zejść elegancko wszystko.
-
@szymon
Nie przekraczać 125 stopni, ale w czasie pracy:)
Montaż na "gorąco" jest popularną metodą i raczej nie słyszałem, żeby komuś się łożysko rozsypało z tego powodu. Czasem mam wrażenie, że siedzę na forum NASA i rozmowa dotyczy wahadłowców, bo równie kosmiczne technologie czasem są tu omawiane.
@ mateusz
Grzej na 180 w piekarniku, jak bimber napisał, jak masz pirometr to jeszcze lepiej, sprawdzisz dokładnie kiedy osiągną taką temperaturę i nie ma bata, musi się zejść elegancko wszystko.
Czy TY nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?? Wyraźnie jest napisane w ŻADNYM PRZYPADKU NIE PODGRZEWAĆ
-
Szymon, w takim razie ciekawi mnie w jaki sposób ty rozwiązałeś problem poprawnego składania karterów, skoro uważasz że podgrzewanie pow. 120 stopni jest zabronione?
Druga kwestia, jesteś pewny, że dotyczy to wszelkich łożysk wszystkich producentów?
A trzecia kwestia potrafię czytać i wyciągać wnioski w przeciwieństwie do Ciebie, bo gdybyś chciał to mógłbyś znaleźć ciekawe informacje na forum na ten temat, a i jak dobrze pamiętam to Pan Markoltent, człowiek który składa wały całe życie i zna się na robocie, polecał taką metodę, więc może czasem odrobinę więcej pokory, bo najłatwiej obrzucić kogoś błotem.
-
Kto pierwszy kogo obrzucił błotem?? Poszukaj sobie to się dowiesz jak zalecają. Ja nie miałem takich problemów z łożyskami.
-
Szymon to chyba Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem - ta ulotka dotyczy łożysk se standardowym pasowaniem a łożyska stosowane w Jawie są z pasowaniem C3 czyli mają o wiele większy luz montażowy . A co do mądrości to nie twierdzę że jestem jakiś super mądry , za to w porównaniu do Ciebie mam o 31 lat więcej doświadczenia praktycznego a Pan Markoltent jeszcze o 20 więcej ode mnie i też grzeje przy składaniu , wały przez niego robione potrafią zrobić przebieg jak fabrycznie nowy wał albo i więcej .
-
Pan Marek na pewno nie grzeje do ujj wie ilu stopni tak jak mówisz,że 320 stopni i nic się nie stanie.Raczej materiał w łożysku C3 czy zwykłym jest taki sam. Róbcie co chcecie...
-
Nagrzanie karterów wraz z łożyskami do 135*C wystarcza w zupełności. wielokrotnie składałem silinki na ciepło, i taka temperatura wystarczała, nawet przy nowym pełnym czole wału. Moim zdaniem wyższe temperatury nie są potrzebne, bo przy wspomnianej wyżej wał wraz z łożyskiem po prostu wpada do karterów do samego końca lecz po chwileczce wszystko się usztywnia i trzyma mocno i ewentualne poprawki trzeba już robić na śruby i blachę. Powodzenia
-
a ja nakładam łożyska na wał i wkładam je z chłodnym wałem do karterów w ten sposób krzywda się nie stanie łożyskom . ciekawa kłótnia się wam tu wywiązała według mnie temperatura do jakiej można grzać łożysko zależy od materiału ma na półce łożyska które przystosowane są do prac w temperaturach rzędu 300 stopni celcjusza
-
Pan Marek na pewno nie grzeje do ujj wie ilu stopni tak jak mówisz,że 320 stopni i nic się nie stanie.Raczej materiał w łożysku C3 czy zwykłym jest taki sam. Róbcie co chcecie...
Nie, ty rób co chcesz.
Daj sobie powiedzieć i nie staraj się udowodnić swoich racji, jak nie masz do tego podstaw merytorycznych. kłócisz się ze starymi wyjadaczami i fachowcami, a sam to pewnie dopiero pierwszy silnik rozebrałeś, jeszcze przy pomocy ojca/ wujka, więc jak już pisałem wcześniej - odrobinę pokory, bo zachowujesz się jak rozwydrzony dzieciak. Nie lubię zarozumialstwa, dopuść możliwość, że możesz się mylić i czasem nie mieć racji, ok?
-
Apropos podgrzewania łożysk. to składając silnik podgrzałem łożysko wałka zdawczego, po zamontowania łożysko było zablokowane a po wystygnięciu wyrażnie było czuć ze kulki odznaczyły sie na bieżniach. łożysko bez luzu grzane kilka min na palniku kuchenki gazowej :P
-
Pan Marek na pewno nie grzeje do ujj wie ilu stopni tak jak mówisz,że 320 stopni i nic się nie stanie.Raczej materiał w łożysku C3 czy zwykłym jest taki sam. Róbcie co chcecie...
Nie, ty rób co chcesz.
Daj sobie powiedzieć i nie staraj się udowodnić swoich racji, jak nie masz do tego podstaw merytorycznych. kłócisz się ze starymi wyjadaczami i fachowcami, a sam to pewnie dopiero pierwszy silnik rozebrałeś, jeszcze przy pomocy ojca/ wujka, więc jak już pisałem wcześniej - odrobinę pokory, bo zachowujesz się jak rozwydrzony dzieciak. Nie lubię zarozumialstwa, dopuść możliwość, że możesz się mylić i czasem nie mieć racji, ok?
Uwierz mi silników już robiłem sporo... Nie wiem do czego potrzebna pomoc. Każdy się myli,tylko nie mogę pojąć,że zwykłe łożyska można grzać do 300*. Paweł pierwszy najechał na mnie,a ja nie lubię jak ktoś mnie osądza bezpodstawnie i to jeszcze gada głupoty. I z tego co zauważyłem to na tym forum każdy uważa,że im jest starszy tym ma więcej wiedzy.
-
Simson s50 możliwe że płomień kuchenki to spowodował. Lepiej jest położyć na palnik jakąś płytę z blachy i dopiero na to łożysko.
-
łożysko nie miało bezpośredniego kontaktu z płomieniem ;D Po prostu przegrzanie nie służy łożyską, zwłaszcza tym bez luzu
-
Z łożyskami tak jest, moment nieuwagi i już przegrzane. Też kilka razy zdarzyło mi się że łożysko zaczęło zmieniać kolory. Ale jakoś jeździło.
-
Pan Marek na pewno nie grzeje do ujj wie ilu stopni tak jak mówisz,że 320 stopni i nic się nie stanie.Raczej materiał w łożysku C3 czy zwykłym jest taki sam. Róbcie co chcecie...
Proszę się nie kłócić Koledzy ;)
Ja grzeję łożyska na ....zwykłej lampce stojącej z wkręconą żarówka 75-100 W ;) albo na płycie elektrycznej .
Daje to równomierne nagrzanie łożyska bez możliwości jego przegrzania ;)
Zdrowiej jest założyć najpierw łożyska na wał a potem wał wkładać w rozgrzane kartery.
Odwrotny sposób częściej powoduje ''zatrzymanie" wału podczas montażu.
Łożysko w którym w taki czy inny sposób zmieni się kolor koszyka lub pierścieni na słomkowy bądź co gorsza niebieski powinno się ...utylizować.
Zakładanie łożysk bez luzu C3 to spore ryzyko .To chyba wszystko co chciałem powiedzieć ;)
-
Do autora wątku.
Proponuję najpierw założyć łożyska na wał(oczywiście metodą różnicy cieplnej)
Następnie znowu schłodzić wał z łożyskami i podgrzać kartery a wtedy na pewno wejdzie jak w masło.
-
Łożyska do karterów już wpadają przy setce. Ale kartery trzeba zagrzać mocniej bo czoło wału ma bardzo ciasno i jak jest za zimno to stanie przy końcu albo nie wejdzie nawet do połowy. Swój silnik składałem palnikiem i miałem ~15s na poprawki ustawienia czoła zanim złapało na amen. Nie wiem kto grzeje punktowo karter, grzałem palnikiem z minimalnym płomieniem i trochę sobie posiedziałem kręcąc zanim mój wypiek się udał.
-
Wał już z powrotem wyjęty i jest w zamrażarce,zrobiłem przyrząd do ewentualnego dociągnięcia wału. Kartery nagrzeje do 200stopni jak będę to montował.
-
Problem rozwiązany wał jeszcze raz zamrożony i kartery do 150 stopni i weszło do końca ,nałożyłem drugi karter bez łożysk i skręciłem i wał nie ociera i nie blokuje się jak wcześniej ,problem rozwiązany.Teraz tylko złożyć skrzynię nałożyć PAULIN i społawiać .