Wolna Strefa Jawa - CZ
Baza wiedzy i modyfikacji => Poprawki fabryki => Wątek zaczęty przez: kozulec w Sierpnia 17, 2015, 18:29:41
-
Wpadłem na szatański pomysł aby zainstalować w 638 przez silnikiem wentylator aby wspomóc chłodzenie silnika podczas jazdy miejskiej. Silnik właśnie przechodzi kapitalny remont i będzie na docieraniu. Dodam że strumień powietrza mam zamiar skierować na silnik :P
Kombinuje z wentylatorem stosowanym w wentylacji na 12 V i średnicy około 20 cm.
Ma to sens?
-
Na postoju w korku czy na światłach ma to sens. Jednak już w czasie jazdy nawet wolnej chyba nie .
-
Właśnie chodzi mi o stanie w korkach. Po Lodzi nawet motocyklem nie jest łatwo płynnie się przemieścić
-
tylko w czasie jazdy ten "wiatrak" będzie wiecej zasłaniał i utrudniał chłodzenie.
-
Co z prądem? Akumulator z diesla?
-
(https://http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d39d5a2c99c5.jpg) (http://naforum.zapodaj.net/d39d5a2c99c5.jpg.html)
Widziałem gdzieś jeszczę Jawę z koszem , a między moto a rydwanem elegancki wiatrok od samochodu , ale ni emoge znakleźć foto
-
Myślałem o małym wiatraku o poborze prądu maks 3 A samochodowego wiatraka nie wcisne przed silnik
-
Samochodowy wiatrak widziałem w jawie z koszem w Widawie i to mnie zaispirowalo :)
Sorry za odwrócone zdjęcie ale nie mam pojęcia jak je odwrócić w telefonie
-
https://www.facebook.com/MotoBros.org/posts/1480852672208416
-
Właśnie umieszczenie pod kątem do silnika . I koniecznie pod włącznik . Od cienkiego czy innego małego autka . I to miało by sens ;D
-
Ty chyba nie siedziałeś z nami w tym momencie przy stole jak rozmawialiśmy o tym wiatraku.Akurat w tej ze zdjęcia to brzydko wygląda.Ja myślałem o takim mniejszym z przodu na czujnik temperatury.Myślę że od jakiejś chłodnicy motocyklowej byłby w sam raz.
-
Samochodowy wiatrak widziałem w jawie z koszem w Widawie i to mnie zaispirowalo :)
Sorry za odwrócone zdjęcie ale nie mam pojęcia jak je odwrócić w telefonie
to przecież wentylator z Borewicza :D
Moim zdaniem największy sens ma wentylator pochodzący z jakiegoś motocykla, chociaż kto wie czy dość duży z komputera by nie dał rady?
-
Może największy komputerowy da rade, w końcu chodzi o wspomaganie chłodzenia a nie zastąpienie pędu powietrza
-
Jak będą dobre tłoki i nie spie... skopany szlif to nic nie będzie. Zresztą idzie jesień.
Wiem że utrudnianie sobie żywota jest teraz na topie,ale po co.
Warto przypomnieć sobie że silnik "powietrzny" ma wyższą temperaturę pracy.120-130'C.
Tam gdzie "wodniak" ma już temperaturę normalnej pracy,"powietrzniak" jeszcze nie jest zagrzany. Znów gdy "powietrzniak" ma te swoje 130'C z silnika chłodzonego cieczą mamy samowar.
Wiec zamiast wymyślać wymyślenie ,aby zastosować zastosowanie na pierwsze kilometry zabierz motocykl za miasto.
A ciasnego silnika wiatraczkiem z zasilacza nie wychłodzisz i tak.
PieS.
Dodam że ostatnio zaprzęg Kichała miał co robić po górkach i lekko mu nie było w upały ,a jakoś nie puchł i jechał ostro.
-
Jeździłem po mieście w korkach w ten piekarnik na niedotartym silniku, który przelatał jedynie niecałe 100km przez miasto wcześniej. Tyle, że tłoki mam czechosłowackie z epoki.
Na dotarciu bogatsza mieszanka robi swoje, dodatkowo można zastosować zimne świece w okolicach iskry F100 dzięki czemu ciepło będzie oddawane szybciej na głowicę. Dzięki temu silnik lepiej znosi gorętsze dni. A jak ktoś chce napisać, że to bujda ze świecami to od razu powiem że: Dzięki zimnym świecom byłem w stanie wrócić z kamieńska do domu, podczas gdy krzywo szlifowany(nie wiedziałem o tym) silnik zaczął się zacierać i właśnie przez "zimniejsze" świece głowice lepiej oddawały ciepło niż na ciepłych przez co silnik mi się nie "zespawał" na S8.
Swoją drogą z powietrzniaka rydwanu do dzidy nie zrobi nikt. Czy jest zimno czy ciepło one i tak pracują w dużo gorszych warunkach niż olejaki i chłodzone cieczą. Wentylator stosuje się w miejscach gdzie chłodzenie poprzez "konwekcję" nie jest skuteczne i mam tu na myśli konstrukcje typu samochód, gdzie ciepło nie ma gdzie ujść i motocykle, które mają tak obudowany silnik że to nie zadziała, a zjawisko konwekcji jest mocno ograniczone przez gęste użebrowanie chłodnicy. Popatrz jakie odstępy między żebrami ma knedel, a jak wygląda chłodnica.
Chyba prościej się tego wytłumaczyć nie da. Jest ciepło, długie przeloty itd. itp. Wystarczą zimne świece, tak padną szybciej ale silnik będzie miał lżej temperaturowo. Jest zimno - ciepłe świece. Jak kto woli. Ja swoje widziałem, swojego doświadczyłem. Mój żeliwniak lubi się z zimnymi świecami, prawdopodobnie te cylindry by przeżyły gdybym nie miał wkręconych ciepłych świec.
-
Już była na ten temat dyskusja-tu na Jawacz albo na BreinRide (starość nie radość).
Konkluzja była taka, że prawidłowo wyregulowany silnik będzie pracował normalnie nawet w największych upałach. Widziałem Jawy nawet w Iraku i jakoś tam jeździły i funkcjonowały normalnie. A przy Irackich upałach te nasze +35 w cieniu to jest NIC.
-
Proszę jaki dobry przykład. Tak samo jak Yezdi,czyli nic innego jak Indyjska Jawa. Wystarczy popatrzeć na fotki ile osób potrafi na raz jechać,i jedzie.
-
Jak ktos twierdzi ze mu sie silnik grzeje bo ma zle dobrana cieplote swiec albo ze gdyby mial inne swiece to by silnika nie zatarl to powodzenia. Nie popadajmy w skrajnosci, bo za chwilę się okaże że docierać mozna tylko zimą i to jeszcze na zimnych świecach :-D
Wyregulowany zaplon i gaznik to najlepsze lekarstwo na grzanie silnika. Dajcie szanse fabryce ona wiedziala co i jak mialo byc aby bylo dobrze.
-
Z tego co ja się orientuję to ciepłotą świec określa się temperaturę przy której świeca ulega samooczyszczeniu,ale nie słyszałem żeby świeca miała jakiś wpływ na to czy silnik się zatrze czy nie.Tak jak kolega wyżej wspomniał prawidłowa regulacja i poprawnie naprawiony silnik wystarczy.
Swoją drogą sam miałem kiedyś wyntylatorek który sterowany był czujnikiem luzu poprzez przekażnik,wentylator pracował tylko na luzie.Ale czy to coś dawało tego nie wiem.
-
Z Uzielem rozmawiałem w Widawie i doszliśmy do wniosku że trzeba zamocować pod baskiem słuchawkę od prysznica a z tyłu na przyczepce ciągnąć beczkę z wodą i co jakiś czas polewać.
-
No i marian podsumował temat chłodzenia silnika :D . Co do świec to pierwszy raz słyszę żeby ciepłota świecy miała jakiś wpływ na chłodzenie silnika. Jeżeli tak to tłoki w moim silniku, powinny już dawno temu stać się integralną częścią cylindrów ale jakoś nie chcą się "zespawać". Ponad 1000 km od remontu zrobiłem na NGK BP6hs, bodajże zamiennik iskry f65. I żaden wiatrak nie był potrzebny 8)
-
Docierałem 350 TS w wakacje. Na mieszance 1;40. bez cudów. Po mieście. Po szlidie u pana Marka. I dotarła się idealnie. Wniosek prosty - jak ma się zatrzeć i spuchnąć to choćbyś ciekłym azotem polewał silnik i tak spuchną tłoki;)
-
moja czesia też nigdy nawet na almotach mi nie spuchła a nie lubie delikatnie jeśdzić a szczegulnie po mieście ale sam mam wentylatory wyciągnięte z naszych lubelskich trolejbusów do chłodzenia układów, wykonane są z alu i teoretycznie wytrzymują do 150 st celcjusza
-
Zakladanie wiatraka to jeden ze sposobow na polepszenie chlodzenia ale chyba dosc daleko idacy. W japonii motocykle chlodzone powietrzem tez sie czasem przegrzewaja a stosowany tu prosty sposob na ulzenie im to opinanie cylindrow i glowic metalowymi klamerkami do spinania papieru. Ludzie robia to jak chca latem poszalec bardziej niz zwykle i podobno z dobrym skutkiem.
Jak ktos ma checi to moze obliczyc o ile zwieksza sie w ten sposob powierzchnia przez ktora cieplo oddawane jest do otoczenia
-
A może hybryda iża i jawy. Iż jupiter 5 był chłodzony cieczą więc można by spróbować zrobić przeszczep oczywiście nie wiem na ile taki zestaw będzie P&P ale jak ktoś się uprze to pewnie dopasuje :D http://www.bikez.com/motorcycles/izh_jupiter_5-020-03_2004.php
-
Silnik jupitera-5 daloby sie przeszczepic ale konieczne bylyby przerobki uchwytow. Problem w tym, ze silniki chlodzone ciecza pojawily sie w koncowej serii Jupitera-5 i jest ich bardzo malo. Duzo prosciej zdobyc wczesniejszy model tego silnika w wersji chlodzonej powietrzem ale przeszczepianie go do Jawy chyba nie ma sensu.
Gdyby jakis solidny rzemieslnik zaczal produkowac uklad chlodzenia do Jawy TS wraz z przystosowanymi do niego cylindrami i glowicami to ja ustawiam sie w kolejce do zakupu.
-
Właśnie przypomnieliście mi, że nie spuściłem na zimę wody ze swoich knedli ... ;)
-
Gdybym ja miał chłodzić knedla wodą to pokusił bym się nie o przeszczep całego silnika z jupitera a tylko głowice i cylindry próbował bym dopasować
-
Gdybym ja miał chłodzić knedla wodą to pokusił bym się nie o przeszczep całego silnika z jupitera a tylko głowice i cylindry próbował bym dopasować
Bez sensu. Łatwiej dorobić płaszcz wodny do oryg. cylindrów i głowic.
-
Ciekawy pomysł z tymi klamerkami. Trochę takich klamerek i powierzchnia chłodzenia silnika znacznie się zwiększy. Cienka blacha klamerek to też duży plus. Szybko przyjmą ciepło i szybko się wychłodzą.
-
Przepraszam za odkop ale moim zdaniem lepiej by było dostawać żeberka, ale więcej (w sensie, że płaskowniki są szersze z tyłu przy gaźniku) bo wszelkie robienie płaszcza wodnego wydaje mi się nie potrzebnym robieniem kosztów.
-
całkowicie dorabianie czegokolwiek jest pomyłką
-
Jeszcze ani razu nie udało mi się przegrzać 350. Dobrze wyregulowany gaźnik odpowiedni zapłon prawidłowa ciepłota świec i nigdy silnik ci się nie przegrzeje.
-
Jeszcze ani razu nie udało mi się przegrzać 350. Dobrze wyregulowany gaźnik odpowiedni zapłon prawidłowa ciepłota świec i nigdy silnik ci się nie przegrzeje.
Strzel sobie trasę tak z 500 kilometrów, z bagażem, w gorący dzień, jak przykładowo był powrót z letniego w zeszłym roku, to pogadamy ;)
-
Oj przynajmniej żeliwo da się przegrzać w sumie tłoków mi nigdy nie złapało ale uszczelkęz klingerytu pali pod cylindrami i raz się zdążyło ze pierścienie straciły sprężystość ;) wystarczy żeźniczy styl jazdy po mieście w korkach i dobra pogoda :P
-
Jeszcze ani razu nie udało mi się przegrzać 350. Dobrze wyregulowany gaźnik odpowiedni zapłon prawidłowa ciepłota świec i nigdy silnik ci się nie przegrzeje.
Strzel sobie trasę tak z 500 kilometrów, z bagażem, w gorący dzień, jak przykładowo był powrót z letniego w zeszłym roku, to pogadamy ;)
Strzelałem sobie nieraz. Nie zaciera się :). Warunkiem jest dobrze i bez oszczędności zrobiony remont, prawidłowe złożenie silnika i cała reszta, o której pisze Oskare2345.
-
Czyli wychodzi na to że silnika w knedlu nie da się przegrzać. ;)
-
Paweł, ja to wiem, w Twoim przypadku to nie były strzały tylko po 500 km ;D ale bywa że knedle się grzeją i na mniejszych dystansach.
-
mója się nie grzeje, nawet jak jechałem do Maliny to była ledwo ciepła
-
sovek, wakacje 4 lata temu, 30 stopni. Jazda od skrzyżowania do skrzyżowania z prędkością 20 km/h. I tak pół dnia. Nic się nie stało.
Nigdy nie przegrzałem silnika 638, nawet jak pałowałem po polu i upalałem kapcia.
Dorabianie czegokolwiek jest niezbyt mądre, bo starania symetrycznego kształtu i nagrzania cylindrów i głowic nie jest kaprysem stylistycznym...
-
Czyli wychodzi na to że silnika w knedlu nie da się przegrzać. ;)
Jak sie człowiek wystarczająco mocno uprze to wszystko sie da :D. Sam z siebie się nie przegrzewa ;)
-
Czyli wychodzi na to że silnika w knedlu nie da się przegrzać. ;)
Jak sie człowiek wystarczająco mocno uprze to wszystko sie da :D. Sam z siebie się nie przegrzewa ;)
ot właśnie o to mi chodziło niestety pracoje w firmie w której chyba jest wszystko od koparek ładowarek zwyżek po wszelakiej maści ciężarówki jak się dobry znajdzie łącznik kierownicy z pedałami to i koparkę czy cięzarowke przegrzeje bez problemu w ciągu połowy dniówki to dlaczego by się miało knedla nie przegrzać z 638 nie miałem przyjemności ale zeliwniaku swojego udało mi się przegrzać nie objawiło się to spuchnięciem tłoków dowlokla mnie do domu jak zwykle ale pierścienie wszystkie nie wystawały poza obrys tłoka i od tamtej pory mam wentylator jak sam widziałeś w swojej cz
-
Panowie. Nawet 638 idzie przegrać, co nie znaczy, że tłoki staną dęba. Silnik pracujący w wysokiej temperaturze szybko się zużywa, w szczególności cylindry. Momentalnie znika z nich siatka honownicza
-
Jeszcze ani razu nie udało mi się przegrzać 350. Dobrze wyregulowany gaźnik odpowiedni zapłon prawidłowa ciepłota świec i nigdy silnik ci się nie przegrzeje.
Strzel sobie trasę tak z 500 kilometrów, z bagażem, w gorący dzień, jak przykładowo był powrót z letniego w zeszłym roku, to pogadamy ;)
Takich tras nie robię jawą ale miałem kiedyś 638 do upalania po polach i mimo wielokrotnego zakopywania się w piachu i kręcenie kołem w miejscu paręnaście minut na wysokich obrotach silnika nigdy nie nagrzałem do stopnia w którym mogłoby to mu zaszkodzić. Aktualnie do upalania mam suzuki też chłodzone powietrzem i ono momentalnie się przegrzewa.
-
Jawa się nie przegrzewa. Historyczne zdjęcia z Kamieńska 2012. Upalanie Jawą do przetarcia dętki :D. Po zmianie opony Jawcia spokojnie dowiozła upalającego do domu ;). Od kolanka Czeron odpalał papierosa. Można się bawić? :P
Osobiście nie polecam jak ktoś swoje moto lubi :)
-
Mądre to nie było :P ale szacun dla Jawy że dała radę. :o