Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Lakiernictwo & blacharka => Wątek zaczęty przez: Sneick w Sierpnia 16, 2015, 20:11:01
-
Witam. Posiadam jawę 350 638. Jawa leżała w garażu ok 15 lat i się obijała po kątach więc przyszedł czas na remont. Jej przebieg to 20 tyś więc silnik jest w dobrym stanie.
I moje pytanie dotyczy tego czym ją pomalować ? Lepiej proszkowo czy jakieś inne sposoby ? Słyszałem też że zbiornika nie da się proszkowo pomalować więc czym ? Dodaje że rama nie będzie malowana gdyż po wyczyszczeniu wygląda dobrze i ma tylko rdzę pod siedzeniem.
Z góry dziękuję :)
Oto ona (stan nie jest zły lecz tragiczny :D )
-
rama jesli bys sie zdecydowal to proszkowo. ale elementy nadwozia takie jak bak. boczki itp. spokojnie mozna akrylem badz baza i na to klar
-
Ja malowalem plastik pokrywy Boczne i bak akrylem i jestem bardzo zadowolony. Koszt farby 60 zł. 3 warstwy dawałem i została mi jakoś setka. Kupiłem litr.
-
maluj akrylem, szpachla pod proszek jest bardzo droga a pewnie masz jakieś punkty do naprawy. Rame jak już malować to polecam proszek ale bak i boczki tylko akryl.
-
Mój znajomy malował nawet bak proszkowo , więc da się. Tyle że nie ma żadnego połysku ,a po za tym nie jest najgorzej.
-
Do malowania zadupka najlepiej rozrobić farbę z tzw. "plastyfikatorem" dobry lakiernik tego dodaje przy malowaniu elementów z tworzywa, które są elastyczne. Potem zadupek nie robi się różowy jak na zdjęciach.
-
Do zadupka stosowałem plastyfikator, którego warstwę nakłada się metodą natryskową przed nałożeniem podkładu pod właściwą warstwę lakieru. Czyli plastyfikator -> podkład -> lakier. Lakier po zastosowaniu takiego plastyfikatora rzeczywiście ładnie pracuje na plastyku nie wykazując siatki spękań.
-
Do zadupka stosowałem plastyfikator, którego warstwę nakłada się metodą natryskową przed nałożeniem podkładu pod właściwą warstwę lakieru. Czyli plastyfikator -> podkład -> lakier. Lakier po zastosowaniu takiego plastyfikatora rzeczywiście ładnie pracuje na plastyku nie wykazując siatki spękań.
Second czytając to co napisałeś wywnioskowałem,że kupiłeś setkę czy ileś tam plastyfikatora,wlałeś w pistolet i trysnąłeś zadupek :o Na to położyłeś podkład akrylowy a na podkład lakier.
Plastyfikator(uelastyczniacz) dodajemy do podkładu akrylowego dzięki czemu podkład jest elastyczny i nie pęka.Oprócz plastyfikatora jest jeszcze drogi specyfik,uprzyczepniacz dzięki któremu podkład lepiej się trzyma.Zamiast kombinować można kupić specjalny podkład do plastików.Mając jakieś ubytki przed podkładem używamy również specjalnej szpachli do plastików a nie wypełniającej itp.Do lakieru nie dodajemy już żadnych wynalazków.
-
Dzięki wszystkim za odpowiedź. Postaram się jak najszybciej dać ją do malowania. Mam nadzieję, że w tym miesiącu zdążę ;D