Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Daniels18 w Lipca 01, 2015, 21:27:32
-
Co może być winne?
Na luzie normalnie działa i na pełnym gazie, ładowanie też jest.
-
Dzisiaj tylko raz przerwało, a później już w ogóle nie przerywało. Ten motor jest normalnie dziwny ;) .
Sprawdzałem pływak, korek wlewu paliwa i wszystko gra. Nie wiem czemu to tak przerywało i czy jeszcze będzie. Może ktoś miał taki przypadek ?
-
Kurcze przerywa dalej, jadę kupić cewke butelkową. Może to jej wina, bo już raz miałem taki przypadek i była to wina tej cewki, ale wtedy jeszcze inaczej chodziła.
-
Jednak dzisiaj byłem kupić tą cewke i ledwo co dojechałem tak przerywała.
Zobaczymy czy jak zmienię czy coś to pomoże.
-
cały układ zapłonowy do sprawdziania , paliwowy też .
-
Zmieniłem cewke, świecę oraz kabel wysokiego napięcia i motor działa jak nowy. ;)
-
moim zdaniem wystarczyło sprawdzić kabel który idzie od cewki do fajki oraz fajkę prawdopodobnie tam mógł leżeć problem chociaż mogę się mylić :P
-
Wymieniłem ten kabel na nowy.
Problem powrócił, byłem się przejechać tak 10 km i znów zaczęła przerywać ale już nie tak jak przedtem trochę mniej przerywa.
Może to być wina gaźnika ?
Co to może być ? ???
-
Przełamany przewód od przerywacza do cewki, rozlutowany kabelek w wyłączniku zapłonu, mocno zabrudzone styki przerywacza, zaśniedziała stacyjka, luźny ktoryś konektor- tak na szybko co mi do głowy wpadło
-
Właśnie nic z tych rzeczy nie powinno być, bo dwa miesiące temu czy już trzy był robiony remont generalny całego motoru wszystko było dokładnie sprawdzane, ale jeszcze sprawdzę tą stacyjkę i ten kabel od przerywacza czy nie jest załamany.
Dodam że na luzie jak gazuję to normalnie wkręca się na obroty i z nich schodzi tylko na biegach podczas jazdy na wyższych obrotach zaczyna przerywać. Jak się jedzie to tak szarpie jak by jej odcinało prąd albo dopływ paliwa, raz łapie a raz nie. Na tej nowej cewce już mniej przerywa ale dalej. Jak jadę pomału tak do połowy manetki nawet trochę więcej to normalnie się jedzie ale jak przekręcę dalej manetkę to już zaczyna przerywać, dlaczego ?
Mam zamiar pokonać 360 kilometrową trasę w jedną stronę (jadę w odwiedziny do rodziny ;) ) jeszcze pod koniec tego tygodnia no ale motor mi odmawia posłuszeństwa. :-[
-
Słupek na którym masz platynki może być luźny. W wsk miałem taki przypadek.
-
Sprawdź,czy ta płytka nie jest na tyle lużna,że to miejsce gdzie jest zaciśnięty przewód od kondensatora nie dotyka do płytki(masy).Ja tak miałem w TS-ce i 2 tygodnie walczyłem z przerywającym jednym garnkiem,i okazało się że to ta pierdoła.
-
O kurcze muszę właśnie ten słupek sprawdzić czy się nie rusza bo już raz go doklepywałem.
Może bym wymienił cała tą płytkę na której siedzi platyna i kondensator.
Ale to już jutro dzisiaj nie mam siły na dłubanie a po za tym upał jak nie wiem co. Byłem w lesie też Czechosłowacką maszyną z 62 roku :P. Zdjęcie niżej Jawki z 70 roku i Zenka :D
-
Cały czas to samo, spróbuję zmienić kondensator.
-
Jest działa :P to była wina kondensatora. Te nowe to lipa zaraz siadają założyłem jakiś stary z malucha i działa ;). Przejadę się tak z 30 km i zobaczę czy wszystko gra. Jak tak to mogę jechać w trasę ;D