Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: michalnet123 w Czerwca 28, 2015, 22:44:05
-
Witam. Ostatnio jadąc na Jawie zaświeciła mi sie kontrolka, ze zasilanie czerpane jest z aku. (Mam problemy z ładowaniem, ale wczesniej tego nie było). I po chwili motor zaczął strasznie przerywać, nie chciał sie rozpędzić. Gdy go zgasiłem i po 5minutach odpaliłem wszystko przez chwile było ok, ale potem znów to samo.... Pomyślałem ze w aku jest juz dość mało prądu, wiec postanowiłem go naładować. Gdy wyjmowałem niechcący kabelek sie stykl, poszły iskry i spalił sie bezpiecznik. Kupiłem bezpieczniki (nieprzekraczające 15A), naladowalem aku. Niby na początku wszystko ok, jeździłem, ale ty trabnalem to padł bezpiecznik. Kabel sie wyrwał, ale juz to naprawiłem. Problem jest w tym, ze nadal jest zwarcie i za żadne skarby nie mogę znaleźć gdzie... Wystarczy, że wkładam kluczyk do stacyjki i od razu spalony... Co moze byc przyczyna? Pozdrawiam :)
-
Pasuje zajrzeć do stacyjki ze schematem w łapie i odpinać po kolei sygnał, światła, cewki... sprawdź włącznik przy kierownicy.
-
Stacyjkę juz sprawdzałem. Klakson naprawiłem bo tez robił zwarcie. Wydaje mi sie, ze to gdzies przy zapłonie np cewka, bo spała bezpiecznik na pozycji 0. A na tej pozycji światła i klakson chyba zwarcia nie zrobią :p
-
Jesli chodzi o klakson u mnie nie potrzeba kluczyka aby dzialal
-
sygnał i stop są bez kluczyka.