Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Evilleczo w Czerwca 22, 2015, 21:18:49
-
Witam!!! Próbuję przywrócić do życia Jawę 175 356 z 59roku. Po długich poszukiwaniach znalazłem cylinder z tłokiem i to poskładałem , więc dzisiaj chciałem go odpalić . Pierwsza rzecz która mnie niepokoiła to przy wyłączonych światłach świecące tylne pozycyjne , a jak się włączyło przednie to tylne gasło . Plus podłączyłem na ramę a minus bez bezpiecznika bo go nie miałem . Po paru kopnięciach zaczęła zagadywać aż w końcu załapała i wpadła w wysokie obroty ,więc żeby nic nie uszkodzić wyjąłem kluczyk ze stacyjki. Ze schowka zaczął się wydobywać dym , to go otworzyłem i szarpnąłem za przewód plusowy który się topił . Tyle z mojej przygody , motor był prawdopodobnie pierwszy raz odpalony po jakichś 40 latach . Bardzo bym prosił o jakieś wskazówki w czym może tkwić problem . z góry dziękuję .
-
Gdzieś ma zwarcie. Miernik w łape i szukasz. Jak jest niska wartość oporu to znaczy ze zwiera. Podłączasz miernik pod kabelki do aku ( oczywiście z odłączonym akumulatorem i włączonym zapłonem) i odłączasz po jednym wszystko co może zwore robić. Jak opór mocno wzrośnie, albo zaniknie przejście to tu jest problem.