Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: JawaKCH w Czerwca 12, 2015, 11:54:37
-
Mam do Was pytanie jakie macie doświadczenia z żywotnością zębatek (koła) skrzyni biegów. Pytam ponieważ można kupić zębatki od kilkunastu do prawie stu złotych, a czy ich żywotność idzie w parze z ceną? Nikt nie chce przepłacać, a też badziewia nikt nie chce kupować, jeżeli robi dla siebie, by nie dłubać przy silniku po każdym sezonie i wyrzucać pieniądze w błoto.
Ja cenowo wybrałem wariant pośredni krajowego producenta, ale nawet sprzedający nie dał gwarancji na to, że nie jest to produkt Made in China, tylko pakowany w Polsce.
-
Może warto poszukać dobrych używek ?
-
Takie rzeczy to wiadomo trzeba samemu sprawdzić jak się ma to w dłoni.
Najlepiej kupić używkę. Wiadomo że jednemu skrzynia biegów wytrzyma 500.000 km i nie będzie z nią się nic działo. Inny zarżnie skrzynie w godzinę bo ma żle ustawione sprzęgło, dziadowski olej albo rozwalone łożyska.
Teraźniejsze koła są robione z gówna. Pilnik wchodzi w nie jak nóż w masło. Jest słaba obróbka cieplna i gówniana jakość wykonania. Nie są osiowane na otworze to raz, otwory mają złe pasowania, albo trzeba je przetaczać albo są za luźne. Ogólna tragedia :(
-
noo żeliwniak, to żeś teraz doradził... jak mozna bez oleju jeździć :o to się wymienia simmeringi a nie spuszcza olej, tam wszystko się na sucho mieli i przegrzewa
edit: post bez sensu, był odpowiedzią na inny, już usunięty post. na resztę moich odpowiedzi nie zwracać uwagi ;)
-
A ile km zrobiłeś?
-
To załóż nową skrzynie i śmigaj. Gwarantuje ci że 10 km nie zrobisz a koła będą fioletowe
Nie lej jeszcze do paliwa bo po ch*j jak powietrze jest tłuste. Później jedziesz kupić motór od gościa a ten pacan zarznął skrzynie, spalił czopy wału i simmeringi, spalił sprzęgło i zje**ał łożyska bo po ch*j olej w skrzyni jak drogie są simmeringi. tylko czekać jak obróci w karterach łożyska ślizgowe wałka pośredniego. Brawo więcej takich "majstruf"
-
każdego pierdzibączka szkoda, a na simmeringi majątku byś nie wydał... eh, cóż, chyba za młody jestem żeby zrozumieć takie niskobudżetowe usprawnienia kosztem żywotności podzespołów.
-
Kurcze, może gdyby stare koła poddać regeneracji, mam na myśli wytarte kły. Sam w garażu tego nie poprawisz, bo musiałbyś idealnie dopasować punkt styków kłów, a nie jest to możliwe domowymi sposobami. Zawsze jednen będzie mocniej naciskał niż reszta, co może spowodować jego ulamanie. Ale w dobie obrabiarek numerycznych...?hmmm opłacałoby się, ale raczej przy większej ilości chętnych
-
Pewnie, przecież lepiej wymieniać całą skrzynie niż uszczelniacz za 5zł. Silnik rozpolowić to moment, tylko trzeba ostry przecinak.
A co do kłów to ja szlifowałem szwagrowi w MZ i działa. Zrobiłem sobie sprawdzian o kącie 3st z blachy i po troszkę szlifowałem. Nie dało się zrobić tak żeby wszystkie 3 kły na raz stykały, bo otwory w kole zębatym nie były idealnie co 120st. Motor śmiga i nic się nie dzieje. Szlifowalem cienką tarczą na gumówce w imadle.
-
Nie przejmuje się tym. Tylko wyjeżdżasz z jakimś argumentem że na ch*j olej w skrzyni. Gość pyta się jasno i wyraźnie o nowe zamienne części do skrzyni biegów. No a ty wyjeżdżasz z tekstem że jeździsz bez oleju i skrzynia chula. Zadał pytanie "kto jeździ bez oleju w skrzyni?",NIE Odpowiedziałeś coś na temat? Nie, i to mnie wku**ia.
-
Na zamiennych częściach przejechałem może z 700 km i zmieliło skrzynię. Z wodzika od 3 i 4 nic nie zostało praktycznie, od 1 i 2 mocno starty(współczesne blaszaki). Z trybu zdawczego mosiężna tulejka po prostu zaczęła wypadać, można ją było wyjąć palcem. Tryby z-16 stykały się tylko krawędziami, a nie całą powierzchnią. Rowek w tych trybach jest zbyt szeroki. Współczesne automaty inne niż czeskie - nie da się zamontować wodzików i mają luzy większe jak zużyte.
Zamontowałem skrzynię złożoną z 3 używek(wodziki też używki, blaszaki ale proste i z dużym zapasem "mięsa"), przejechałem 3200 km tylko w mieście w cyklu start - stop czyli od 1 do 4 i w dół prawie co każde skrzyżowanie. Ani razu biegu nie wyrzuciło i skrzynia działa nadal. Olej Hipol 15F. Nadają się tylko używki albo współczesne wyroby jawy sprowadzane z czech, bo inne tryby, wodziki, prowadnice i automaty od razu można wyrzucić. Według serwisówki jawy 640 co 30 000 należy sprawdzić stan wału korbowego i skrzyni biegów, ale nie jest wyraźnie napisane "wymiana".
-
"odniosłem się do twojej wypowiedzi na temat oleju , jak byś czytać umiał to byś to wiedział:)"
Umiem czytać. Ty powinieneś się odnieść do tego o co założyciel pyta a nie czepiłeś się tego oleju.
Chcesz rozwinąć temat to weź napisz coś np na temat osiowania nowych kół zębatych, jakie miałeś z tym doświadczenie albo o jakości materiałów.
Olej to każdy wie że musi być, ale chyba ty twoją jawkę przerobiłeś na samosmarowną skrzynie i suche sprzęgło więc go nie potrzebujesz.
No i nie mów mi że spinam dupę bo tu zaraz zacznie się temat o daniach na wigili.
Nie piszę już nic, czasu nie mam, mało się teraz udzielam na forum. Czasem coś wiem jak ktoś ma problem i chce jakąś poradę. Tylko że jak widzę że jest w temacie nasrane o dupie maryny, temat dyskusji obrócony o 180 stopni to ja to pier**le to czytać i się udzielać. Bo i tak to zginie w czeluściach tego gó**a a o marynie temat dalej będzie się ciągnął jak srajtaśma...
-
"odniosłem się do twojej wypowiedzi na temat oleju , jak byś czytać umiał to byś to wiedział:)"
Umiem czytać. Ty powinieneś się odnieść do tego o co założyciel pyta a nie czepiłeś się tego oleju.
Chcesz rozwinąć temat to weź napisz coś np na temat osiowania nowych kół zębatych, jakie miałeś z tym doświadczenie albo o jakości materiałów.
Olej to każdy wie że musi być, ale chyba ty twoją jawkę przerobiłeś na samosmarowną skrzynie i suche sprzęgło więc go nie potrzebujesz.
No i nie mów mi że spinam dupę bo tu zaraz zacznie się temat o daniach na wigili.
Nie piszę już nic, czasu nie mam, mało się teraz udzielam na forum. Czasem coś wiem jak ktoś ma problem i chce jakąś poradę. Tylko że jak widzę że jest w temacie nasrane o dupie maryny, temat dyskusji obrócony o 180 stopni to ja to pier**le to czytać i się udzielać. Bo i tak to zginie w czeluściach tego gó**a a o marynie temat dalej będzie się ciągnął jak srajtaśma...
nooooo ale przecież oleju nie czeba! ;D
-
To tak samo jak chłop oduczał konia jeść. Szesć dni koń nie jadł i prawie się udało go oduczyć ale siodmego dnia koń zdechł :D
-
Kiedyś dawno temu, kiedy Jawą jeździłem na codzień i od święta skrzynia biegów - oryginalna fabryczne Czeka założona w Czechach w fabryce przeżyła mi silnik. Silnik mi zdechł przy 55 tyś km, a skrzyni nic się nie działo. Skrzynia przeżyła nie tylko silnik ale i dwa kompletne sprzęgła. Olej to zawsze Hipol 15F wymieniany co sezon - nieważne czy zrobił 5 czy 15 tysiecy. W obecnej mojej białej TS licznik na tą chwilę pokazuje 18 tyś km. Czy ktoś skrzynię robił - raczej tak, bo wodziki nieorygionalne były, prowadnica zgięta, a zmieniacz i pogięty wypracowany już. Koła były w porządku, przesuwne również, wiec najprawdopodobniej były wymieniane razem z wodzikami. Założyłem nowe odlewane wodziki i w drogę. Na tą chwilę mam 800 km i nic złego się nie dzieje.
-
Żeby skrzynia długo chodziła trzeba mieć sprawne sprzęgło, bo jak ciągnie to kły wysiadają dużo szybciej
-
Posprzątałem "mądrości" Żeliwniaka,bardzo proszę trzymać się tematu i ograniczyć do minimum wulgaryzmy ;)
-
Dopiero zaczynam jeździć Jawą na dłuższe trasy. W skrzynce nic nie było zmieniane w moim piecu 638,jedynie tarcze,łańcuszek,wodziki,łożyska.
Jedynie trzaska przy wbijaniu biegu do góry jak w niektórych japoniach. Sprzęgło mam idealnie wyregulowane,oleje różne lałem i nic się nie zmienia. Miesiąc temu musiałem rozłożyć silnik,jednak nie znalazłem opiłków,a skrzynka nadal cała....
-
Trzeba odpowiednio pracować gazem to nie będzie trzaskać. Ja teraz wogóle nie umiem przerzucać biegów w normalnym motorze bo przyzwyczaiłem się do nożnego sprzęgła :P
-
Powiem ciekawostkę - w zeszłym roku na bardziej dobitej skrzynce w ogóle nie trzaskało w drugim silinku:/
Całe życie też jeżdżę na takich sprzętach i tylko w moim mi trzaska:/