Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: SZAJBUS_SzeF w Stycznia 15, 2008, 15:39:37
-
:'( Kiedy w poniedziałek jechałem do motoryzacyjnego po świece NGK simson zachowywał sie normalnie. W połowie drogi zdarzyło sie coś strasznego. Gdy za przejazdem kolejowym wrzuciłem 2-kę to na wyższych obrotach coś się trzaskało. Gdy wrzuciłem 3-kę i dałem gazu usłyszałem głośny huj i simson zgasł. Gdy kopalem w kopstarter wał ciężko się obracał.
Pchałem go 3,5km z myślą że padły łożyska na wale. Dziś gdy ściągłem cylinder zobaczyłem to :
http://img183.imageshack.us/my.php?image=gowicara1.jpg
http://img266.imageshack.us/my.php?image=tokng6.jpg
http://img209.imageshack.us/my.php?image=tokioyskoyp3.jpg
Co myśleć o tych polskich łożyskach...Czy wymieniać głowice...Z tymi pytaniami zostawiam was samych.
-
<eek> głowica raczej do wymiany tłok - trochę złe zdjęcie ale z tego co widziałem to też nie¼le skasowany a cylek to sobię już wyobrażam szkoda maszyny :o no i następne wydatki
-
Ile kasy w remont? Czy będziesz go sprzedawał w takim stanie jaki jest obecnie? Bo czy jest sens remontować jeśli na oku Jawica?
-
cylinder do szlifu nie ma głębokich rys więc jako tako narazie będzie je¼dził. w tłoku ta ryska którą widać jest głęboka na 1mm pierścieni nie da sie obrócić. Kupie głowice. I zrobię przeróbkę silnika na fabryczne 70cmm na orginalnych niemieckich częściach i jeszcze pojeżdżę chyba ze będzie jakiś następny "foch" maszyny
-
a co maja do tego łożyska,że zatarłeś tłok?
-
:| :-/ zatarłem bo łożysko pękło mi w pół ?
-
uwierz mi,że takie łożysko nie pęka sobie ot tak, bo jest poniedziałek- zatarło sie z braku smarowania ,przegrzało i pękło w stosunku 2/3 do 1/3 ;) a co do tego- mi to się raz zdarzyło na niemieckim łożysku. znajomy kupił rok temu passata nówkę i spieprzył mu się abs po kilku tygodniach- czyli,że Vw tez robi kiepskie tandetne auta? ja sądzę,że polskie łożyska są i dobre i złe- o jakości świadczy marka a nie kraj. myślisz,że w niemczech nie robią badziewia?
PS. simson nie chce być sprzedany. takie pojazdy mają to do siebie.
mój pierwszy simson zgubił iskrę przy kliencie, drugi zaczął parchać, MZ nie miała przez godzinę ładowania a 126p zawiesił sobie na moment rozrusznik <mur>
-
No czyli wychodzi na to że nasze pojazdy też żyją i mają uczucia(są przywiązane do swoich) <lol> Ja jak sprzedawałem komarka to zapłon się przestawił no i powietrze zaczęło uchodzić z przodu teraz trochę sobie wyrzucam że sprzedałem go za 50zł u mnie był lepiej traktowany <sadwalk>
-
mogę ci kolego bardzo prosto wytłumaczyć czemu łożysko pękło. Ponieważ było to zwykłe łożysko i nie wytrzymało tego momentu obrotowego. Mój simson na nowym ga¼niku kręci się dużo wyżej niż kiedyś. Gdybym miał orginalne łożysko pewnie by do tego nie doszło bo te jest przystosowane pod moment obrotowy z s70. Taka jest moja teoria :D a z tym stosunkiem to nie wiem o co chodzi <lol> taki już jestem :D Lubie się z tobą inteligentnie kłócić a w sumie to spierać :) Kolego Jawsim ;)
Pozdrawiam
-
bo nie pękło w pół tylko na dwie nie jednakowe części. na moje oko 2/3 do 1/3 . ja tam nie jestem inteligentny to ten rodzaj kłótni mnie przerasta.
"tego momentu obrotowego" ? dżizys <scared> to ile tych Nm tam jest?
turbo Przyjacielu, nie rozumieć pierwszego zdania ani trochę ja
no tak znacznie lepiej dla mego zmęczonego umysłu.
-
Głowicę może i da się jeszcze zregenerować, trzeba by było zebrać trochę materiału z tej pomiętolonej części komory spalania i dodatkowo splanować trochę głowicę celem wyrównania pojemności komory spalania. Ja bym spróbował najpierw zregenerować, jak by nie wyszło to i tak nic straconego ;) Przyczyny zapieczenia łożyska szukałbym tak jak kolega Jawsim - w słabym smarowaniu. 70-tka znowu nie ma takiego wielkiego momentu, żeby łożysko połamać ot tak.
A z tymi fochami to może i prawda. Mój simson jest u mnie od 20-tu lat (mimo, że sam mam 18 dopiero :>) i w przyszłym sezonie myślę go ożenić, to mi na koniec tego popuścił na jednej szpilce i muszę prze gwintować kartery.
-
hehe każdy ma swoją racje ;) "sąd sądem a sprawiedliwość po naszej stronie musi być" moim zdanie to wadliwe łozysko bo nawet na zdjeciu widac ze jest całe nasmarowane
-
Nikt nie mówi, że to i tylko to. Być może łożysko było i słabe + słabe smarowanie + duże obciążenie, ciężkie warunki pracy i mamy to co mamy. Ile km przejechałeś na tym łożysku? Ile oleju lałeś podczas docierania i po? Nie przeciążałeś go na dotarciu?
-
to na bank nie wina lozyska, popatrz jak masz pobita glowice i tlok cos go zblokowalo a lozysko nie wytrzymalo napiecia i oporu z jakim poruszal sie tlok i peklo... taka jest moja koncepcja moze byc ostro poraniona po calym dniu zajec na studiach...
-
Moim zdaniem również łożysko nie miało z tym za wiele wspólnego, a jakie tam jest zabezpieczenie tego łożyska?
pzdr
-
tylko ze w głowicy mam powbijane wałeczki z łozyska :/ na łożysku je¼dziłem 2 miechy :/
Ehh...7 lat czekam na jawe i dalej musze czekać <crybaby> :'(
-
te lozyska w koszyczku to pisalismy ze sa badziewne
w simsonie oryginalne tez tak wyglada ??
jesli tak to w jawie jest to lepiej zrobione bo na samych igielkach, dzieki temu sily sie rozkladaja na wiekszej powierzchni
w tym akurat przypadku nie wiem co winic
-
Wydaje mi się, że wypadło zabezpieczenie łożyska, reszta to już tego skutki.
pzdr
-
albo pekl pierscien i to pierscien jest powbijany w glowice
-
Pierścienie są całe
Jedno jest pewne:
Mechanik któremu starszy oddał silnik odwalił fuszerkę. <mur>
Ale wytłumacz takiemu ze ja bym w nim kape zrobił i bym oszczędził sobie nerwów. Na rozpoczęcie sezonu nie pojadę tym simsonem na pewno. A nóż padnie mi w Piekarach 30km od domu. Nie ma co tu drążyć. Stało się.
Teraz jeszcze bardziej potrzebne mi są pieniądze. Po całej tej złości strasznie mi teraz smutno. Nie wiem co mam robić. <sadwalk>
Chętnie zrobił bym sr-kę na orginalne sr80. Na DDR-owskich częściach. Tylko na to trzeba mieć kasę. Ja mam 20zł a muszę kupić jeszcze głowice :[
Zkoñczyły mi się pomysły (nawet te głupie) i uśmiech z twarzy też znikł... <sadwalk>
-
nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.ja tez miałem chwile załamania gdy złozyłem silnik do pannoni a on zapalic nie chciał juz była na allegro jednak pomyslałem i zostawiłem sprzeta;p nie łam sie <cheers>
-
Może być wina łożyska, a marka nie ma z tym nic wspólnego.
W mojej jawie poszło dwurzędowe (niemieckie za 75 zeta <thumbup> ) na wałku zdawczym na łañcuch i pokiereszowało zębatki biegów :-/ , pierścienie zostały na miejscu tylko się kulki wysypały do środka - poprostu pierścieñ zewnętrzny ukruszył się. Przyczym łożysko się nie zatarło - 2 miechy po remoncie (w 2004 roku), teraz mam japoñskie <thumbup> ale też nie ma pewności czy nie trzaśnie :>
-
:) wczoraj zrobilem pierwsze 5km na nowym tłoku
;) zostalo mi jeszcze 495km docierania :D
-
Tylko 500km docierania? Nie za mało? Ja jak na razie CZ docieram od 700km, a planuje zakoñczyć na 1500km, chociaż teoretycznie powinno się docierać ok 2000km.
pzdr
-
no wiesz to zależy ile kto je¼dzi- tzn jakie dystanse- bo jeszcze dwa lata temu to dotarłbym Jawe w dwa tygodnie- a simsonka to docierałbym 5 lat temu przez dwa lata ;).
-
Gdy robiłem silnik w swoim Mustangu to efekty docierania dało się zauważyć dopiero po 1000km.
-
ale jest różnica w docieraniu silnika po generalnym remoncie a takiego, w którym wymieniono tylko pierścionki, prawda chłopcy? bo ja teraz mam to przed sobą ;)
-
wykulasz spokojnie cały zbiornik paliwa z mieszanką na docieranie i spoko.
-
Ja u siebie wymieniałem tłok i pierścienie.
-
u mnie Jawsim wywalił koszyczki, potem mordował się z jakimiś igiełkami,tłoki zostawił bo były oryginalne i już dogrzane <blink>, ale pierścionki były starte- ponad 1mm luzu na czymś tam. stąd sugestia mojego serwisnta,że nie jest to kapitalka i docieranie można skrócić?
-
ach te baby- może jeszcze powołać niezależnego experta? <furious> tłumaczyłem ,dlaczego nie jest to pełne docieranie-bo nie jest to kapitalka.
-
No to słuchać serwisanta ;) Zresztą efekty docierania będzie czuć. Przynajmniej tak było w moim wypadku.
-
Niezależny ekspert?? Ja chce, ja!! ;)
Pełny cykl docierania robi się tylko po szlifie cylindrów, czyli rozwierceniu ich średnicy. Wtedy po zabiegu zwanym honowaniem zostają takie mini ryski, które muszą zostać w pełni wygładzone w procesie docierania. Przy samej wymianie pierścieni nie zachodzi taka potrzeba, bo cylider jest już gładki - trzeba jedynie pozwolić pierścieniom dostosować się do jego owalności (dotarty cylinder nigdy nie jest okrągły!) - do tego wystarczy jakieś ~300km.
A tak przy okazji to co myślicie o zmianie pierścieni na chromowane tuż po docieraniu? Z tego co wiem obecnie wykonuje się strasznie "ostre" szlify (pojedyncze honowanie zamiast zalecanego podwójnego) i dlatego po przebiegu 1000 - 1500km pierścienie mogą być zużyte bardziej jak 50%, a tak chromówki nie dość że w tym wypadku lepiej by uszczelniały to stawiał by jeszcze mniejsze opory...
-
Ja slyszalem ze mozna dac cylinder do chromowania ... (oczywiscie wewnatrz) .
-
Rozwijajcie ten temat dalej bo wczoraj osłuchałem silnik i obawiam się że też mam pierścienie do wymiany :[
-
docieranie niestety wykoñczy nam pierścienie chromowane- poza tym chrom nie nadaje się na materiał do wykañczanie cylindrów- jakiś stop z chromem to i owszem,należałoby jednak użyć tego stopu już w produkcji tylei cylindra a nie jako proces regeneracji. ale samo wylustrzenie garnka jest nie do koñca realne- nikt tego nie zrobi, bo:
-po pierwsze szlif robi się pod wymiar tłoka,a warstwa chromu nałożona po szlifie zacieśni nam pasowanie.
-zrobienie szlifu na miarę i położenie chromu na to ma taki sens jak mycie butów przed wejściem w błoto- warstwa chromu nie będzie jednolita nigdy. należało by ją wygładzić- kolejny szlif?
-chrom nakłada się metodą elektrolizy- czyli nie jest to nic trwałego, taka jakby mocna naklejka- tłok szalejący w cylindrze zdarł by to momentalnie.
to jakaś bezedura po prostu.
-
ja mam troche porysowany cylinder wiec muszę ostroznie docierac ten nowy tłok i pierśćienie Zrobie tyle kilometrów ile będzie trzeba <punk>
-
witam
Ostatnio mam mało czasu na pisanie na forum i pisze tylko kiedy naprawde trzeba..
Po pierwsze:
"Pełny cykl docierania robi się tylko po szlifie cylindrów, czyli rozwierceniu ich średnicy. Wtedy po zabiegu zwanym honowaniem zostają takie mini ryski, które muszą zostać w pełni wygładzone w procesie docierania."
to nie tak! w ogóle slyszeliście o powierzchni Plateau? te "mini ryski" robi sie w konkretnym celu i ich całkowite usunięcie nie wiąże się z zakoñczeniem procesu docierania a z normalnym żużyciem cylindra. Powierzchnia po honowaniu ma zostać jak najdłużej z tymi ryskami podczas użytkowania silnika
Proces docierania ma za zadanie dopasować cylindry do tłoka i pierścieni, a nie jak ktoś dalej napisał "wylustrzenie garnka " (choc tu akurat tyczylo sie to chromowania)
błędem jest rozumowanie, że im powierzchnia cylindra blizsza idealnej gładzi tym lepiej.
powierzchnia plateau (po honowaniu i dotarciu) to taka gładka pustynia z kanionami w których płynie olej... :P
nie moge coś fotki w googlach znalesc żeby wam pokazac o co chodzi.
po drugie nie wymienia się samych pierścieni. chyba że nie ma innego wyścia bad¼ piercien jest za miekki dla danego cylindra.
jak założycie nowe pierścienie to chyba pod sprzedaż jawy:P bo docierajac się tylko jeszcze bardziej zajedzie się cylinder. Trzeba jeszcze uważać, żeby nie zakładac nowych pierścieni jak mamy rant na cylindrze bo się pewnie wyłamie.
co do chromowanych pierscieni, to używa je się tylko i wyłącznie przy bardzo dokladnej obróbce cylindra (to znaczy takiej, ze po szlifie nie wystepuje zjawisko zwane docieraniem (w takim znaczeniu jakie wy znacie... lub jest ono znikome). w innym wypadku piercien sie nie dopasuje i beda przedmuchy. a co do zakladanie pierscienia po docieraniu na normalnych pierscieniach tym bardziej pierscien nie bedzie przylegal odpowiednio i beda jeszcze wieksze przedmuchy. (powierzchnia po dotarciu nie robi sie przez jakies czary mary idealnie okragla.. tylko sie dopasowuje cos sie ma dopasowac)
tak dla ciekawskich.. warstwa chromu na pierscieniach wyglada jak chodnik z Polbruku ;) albo jak gładka droga brukowana!. dzieki temu pierscien "trzyma" olej i tymbardziej bardzo słabo "uklada się" do cylindra. jest to uzyskiwane poprzez zmiane polaryzacji prądu podczas chromowania.
to tak po ktotce.. jak ktos bedzie chciał to po hasłach które podalem juz sobie wiedze odnajdzie..
myśle, że w marcu napiszę większy artykuł na forum o grupie tłokowo cylindrowej Jawy. o zamiennikach jakie kupimy w polsce (jeden taki skanowałem w 3D i to w ogole nie jest podobne do oryginalu z czech ;P ) Ostatnie poł roku zajmuje sie takimi rzeczami . Tak się sklada, że mam kontakt z fabryką Jawy w Czechach.. jakiś czas temu podpisałem "cyrograf" o nie kopiowaniu, nie rozpowszechnianiu itp. i jestem w posiadaniu rysunków wykonawczych tłoka, cylindra i tulei cylindrowej 638 prosto z fabryki.
(jakos to tak wyszlo przy pracy przejsciowej. ogolnie sie zajmuje 3D, a raczej zaczynam sie zajmować skanowaniem 3D przedmiotow.)
takze po sesji zbiore z archiwum te wszystkie tematy o tłokach, jego owalizacji materiale itp. i postaram sie cos napisac.
pozdrawiam
-
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem czyli jeśli u mnie pierścienie dzwonią to musze odrazu szlif robić?? <scared> :'(
-
no nie do konca. mozesz sprobowac wymienic, zobaczyc czy przestana dzwonic (czego nie gwarantuje) bo moga dzwonic np. przez wyrobienie rowków tloka, albo sam tlok moze dzwonic ;P
wymienisz, dojezdzisz sezon i pewnie się okaze ze bedzie potrzebny szlif. Tak jak mowie sa sytuacje ze sie wymienia pierscienie, ale to sa sytuacje naprawcze - tymczasowe. To jak z zaszpachlowaniem progu w samochodzie.. jeszcze rok pojezdzi i prog do wymiany :P
bo jak ktos opowiada (a byla chyba nawet tu na forum o jakies shl) ze wymienia co roku albo dwa razy do roku pierscienie i tak jezdzi to jest dla mnie smieszne... bo co to za pojazd jak ciagle trzeba mu cylindry zdejmowac zeby jezdzic.
zakladasz nowe pierscienie.. dojezdzasz sezon.. one docierajac sie scieraja rowniez cylinder i tak czy tak konczy sie na szlifie :P
pytanie tylko czy zrobisz go teraz .. czy za pol roku.. czy pozniej bo np w ogole tym moto prawie nie jezdzisz i nie oplaca Ci sie robic szlifu,
a jak lekko dzwonia to moze po prostu jezdzij jak jest i tyle.. nie ma recepty :P
jak to mowia .. co sie odwlecze to nie uciecze :P
-
acha.. sa przypadki "ksiazkowe" gdzie sie zaleca sama wymiane pierscieni, ale to Ciebie nie dotyczy, bo tyczy się cylidrow o znikomym zuzyciu :D
-
no to chyba jednak zmienię narazie pierścienie ale ogólnie jeszcze wszystko obejrzę co i jak.
-
ja zmieniałem Ewce pierścienie, bo miała Jawę po remoncie, ale gość wsadziła pierścienie tragicznej jakości. jak kupiłem czeskie to wlazły w rowek tak jak trzeba- te poprzednie miały luz na wysokość, 0,15 mm!!
M4riush dobrze gada- honowanie jest po to,żeby zrobić siatke wewnątrz cylindra,żeby lepił się do niej film olejowy. moja Kawa ma 45000 km a na cylindrach nadal ma tą siateczkę widoczną.
-
Cylindry w środku również pokrywa sie jakąś powłoką, w sytuacjach kiedy nie ma możliwości kupienia nowych i zrobienia szlifu starym cylindrom, ale to jest droooga zabawa
-
Honowanie jest obróbką dokładniejszą od szlifowania służy do nadania gładzi cylindrowej powierzchni w granicach 10-11 klasy gładkości.
Ryski po honowaniu powstają z właściwości obrabiarki (jednoczesny ruch posuwisto-zwrotny+obrotowy osełek) tworzy sie tzw. jodełka.Natomiast stwierdzenie Jawasima ,że chrom nałozony elektrolitycznie jest nietrwały bo pracujący tłok zdarłby to, jest bzdurą totalną (chyba ,że miałeś na myśli chrom ozdobny a nie techniczny twardy) ponieważ Alfa Romeo stosuje całkowicie aluminiowe bloki z chromowaną gładzią cylindrową.Mało tego prototyp motocykla Junak M14 też miał posiadać chromowane od wewnątrz aluminiowe gładzie:
http://www.junak.net/m14.htm
Wielu innych producentów samochodów i motocykli stosowało takie rozwiązanie.
Jest to czysty chrom techniczny poddany obróbe cieplnej w temperaturze 250 stopni C przez kilka godzin.Nie jest to żaden stop.
W cylindrach NIKASIL stosuje się dysperesyjny nikiel z dodatkiem węglika krzemu.Firma Mahle z Krotoszyna wykonuje tuleje FERRAL w których zamiast chromu stosuje się cienką warstwę molibdenu.Chromu technicznego nigdy nie nakłada się na żeliwo!!!
"W aluminiowych cylindrach z chromowaną gładzią 30-35% powierzchni cylindra ma strukturę porowatą o grubości warstwy porowatej 0,04-0,05 mm w celu lepszego smarowania i utrzymania pewnej warstwy oleju" [tekst zapożyczony z książki "Małe silniki spalinowe" Cz.Kordziñski]
O prawidłowym smarowaniu wspominał m4riusz.
-
Co do chromowanych cylindrów to dodam że trochę naprawiam pił łañcuchowych i w każdej pile która ma cylinder aluminiowy szczególnie starsze typy mają chromowane tuleje, i jest to bardzo wytrzymałe rozwiązanie, rzadko kiedy powstają ubytki nawet wypadające zabezpieczenia częściej uszkadzają tłok niż tuleje.
A chromowany cylinder miały już piły BK polskiej produkcji z lat 60-70
A i jeszcze dodam ze do lat 90 chromowano przewody luf w kałasznikowach, a dopiero ochrona środowiska nie pozwoliła na prowadzenie tego procesu już w drugiej połowie lat 90
-
nie moge coś fotki w googlach znalesc żeby wam pokazac o co chodzi.
jak robilem uszczelke w samochodzie po teoretycznie 160 tys. to bylo te znaki doskonale widac