Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Turystyka, Spotkania, Zloty => Wątek zaczęty przez: Damian 52 w Maja 10, 2015, 21:04:11
-
Dziwnie się czuję zaczynając trzeci raz ale wiem że są na forum osoby które temat zaciekawił.No więc do rzeczy. Planujemy z żoną pokonać rzeczoną trasę stąd pytanie czy znależliby się chętni pojechać z nami. Wyprawa miałaby potrwać co najmniej dwa dni z racji tego chociażby że nie każdy ma to szczęście w Bieszczadach mieszkać a dojazd też trwa. Termin jeszcze nie ustalony na sztywno więc można proponować .Nam odpowiadała by najbardzej pierwsza połowa czerwca ,lub póżniej sierpień może tak w połowie. Brak chętnych nie oznacza rezygnacji z wycieczki , trzeba jeżdzić i cieszyć się z tego póki możemy
-
Ja też napiszę w Twoim temacie po raz trzeci ;D
W terminie sierpniowym przyłączę się na pewno - mam za blisko żeby odpuścić.
-
Możesz kolego mapkę wrzucić?
-
Jak tylko czas i zdrowie pozwolą to ja się piszę w końcu to moje rodzinne strony ;D tylko termin musi być wyklarowany wtedy będę mógł bardziej precyzyjnie zająć stanowisko .
-
Możesz kolego mapkę wrzucić?
Karolku sama duża pętla wygląda mniej więcej tak, a jak będzie wyglądać trasa to się ustali.
https://goo.gl/maps/0onLE
-
http://shadowgirl.pl/wielka-petla-bieszczadzka-impresje/
-
Już mi wara wisi :P
-
Fajnie wygląda ta trasa, zwłaszcza jej profil.
-
Przedtem pisałem to i teraz napiszę.
Noc można spędzić na przystani motocyklowej.
http://www.motocyklemwbieszczady.pl/
Polecam też zobaczyć ruiny klasztoru w Zagórzu.
-
Wszelkie sugestie dotyczące miejsc na trasie które zobaczyć warto mile widziane natomiast co do daty to nam najbardziej odpowiadałby termin sierpniowy
-
Blenders miejsce super
-
Jeśli sierpień to mi by pasowało coś koło 22.
-
Blenders miejsce super
Chodzi ci o klasztor ?
Wrzucam fotkę klasztoru z 2013r załącznik 1, teraz jest tam wieża widokowa.
Wszystko zależy od czasu i chęci uczestników, w mojej okolicy można tez zobaczyć 2
bunkry a także zrujnowany zamek w którym mieszkał A. Fredro ( są winkle)
Ale to okolice Krosna.
-
Polecam Bieszczady. Raj dla motocyklistów. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie chętnie dołączę :)
-
A ja,a ja,a ja też bym może sie wyrobił na połowę sierpnia
-
Przedtem pisałem to i teraz napiszę.
Noc można spędzić na przystani motocyklowej.
http://www.motocyklemwbieszczady.pl/ (http://www.motocyklemwbieszczady.pl/)
Polecam też zobaczyć ruiny klasztoru w Zagórzu.
O tej Przystani nie słyszałam, dobrze wiedzieć.
A do kompletu można przystanąć też w Gęsim Zakręcie - jest zaraz kawałek dalej w tej samej okolicy, jak się okazuje.
http://www.gesizakret.pl (http://www.gesizakret.pl)
http://motocyklwbieszczadach.blogspot.com (http://motocyklwbieszczadach.blogspot.com)
-
Jak zgrają mi się terminy to chętnie sie przyłączę...
-
To też warto zobaczyć ;D . http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0CCYQFjAB&url=http%3A%2F%2Fwww.dzikie-bieszczady.com%2F%23!rajskie%2Fcqy9&ei=SG5YVYOkH-nmyQO5qYC4Bw&usg=AFQjCNE_lvSeKlTctPPHtEFRxr4B5lzjtw
-
Czy pojawi się konkretny termin
-
Witam .Jeśli chodz o termin to podaję 14,15, i 16 sierpień dodałem jeden dzień z racji odległości jaką trzeba pokonać do samych Bieszczad . Tym wszystkim którzy się wybierają z nami a będą przejeżdżać w pobliżu mojej miejscowości ja oferuję postój i nocleg u siebie . Chętni proszę pisać na priv. https://www.google.pl/maps/place/Wierzbica/@50.5298405,21.0157627,10z/data=!4m2!3m1!1s0x4717e3e34c451887:0x589707786787dcdc
-
Ja bym chętnie się przejechał, ale najprawdopodobniej ten termin mi nie będzia pasował.
2 lata temu byłem motocyklem w bieszczadach, tygodniowy wyjazd z noclegami w przystani motocyklowej. Pojechalem tam honda ktora mialem przez sezon i obiecałem sobie że wróce tam cezetą. Na dniach będe wiedzial czy dam rady w tym terminie.
-
Jak na razie termin od 14 do 16-sierpnia to dla mnie najbardziej optymalny, tydzień później mam wesele więc ja odpadam.
-
Jeśli uda mi się zakończyć żniwa, to dla mnie ten termin będzie ok. Ale bym wolał następny weekend, lub nawet ostatni weekend sierpnia.
-
Witam . chciałbym ponowić pytanie czy jedzie ktoś z nami?
-
Ja niestety odpadam, w tym terminie będę za granicą.
-
Wstępnie się zapiszę. Akurat wyklarował mi się wolny weekend. Tylko pytanie brzmi kiedy wyruszamy, gdzie się spotykamy i co dalej?
-
Witam . Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują że wycieczka w Bieszczady dojdzie do skutku .Zmianie uległa tylko data wyjazdu ,ponieważ ruszamy w sobotę 15 a nie w piątek 14 . Zmiana podyktowana częściowo tym że narazie to my mamy najdalej do Leska bo tam ma początek pętla ale te 200 km to nie aż tak daleko . Reszta uczestników naszej wyprawy jest z południa więc mają jeszcze bliżej i dwa dni powinny spokojnie wystarczyć ,aby bez pośpiechu trasę wykręcić . Czekam jeszcze na odpowiedż od jednego z uczestników spędu u orzeszka a którego z imieni nie pamiętam ,jeżdzi ruskiem więc może się zgłosi.
-
Cześć to na moją odpowiedź czekasz
przepraszam że teraz odpisuje wprawdzie napalony jak szczyrbaty na orzechy
ale musze zrezygnować przez dużą ilość km w tej temperaturze
asekuracyjnie poproszę twój telefon na pw Damianie
-
Rozumiem twoją i szanuję twoją decyzję tak hipotetycznie dodam że moglibyście przyjechać do nas w kieleckie odpocząć i ruszyć z nami dalej . No cóż może innym razem tel 504117150
-
Poranek
-
Meldujemy szczęśliwy powrót do domku :D
Duża pętla objechana w doborowym towarzystwie i wspaniałych humorach.
Dziękuję Damianowi52 za inicjatywę i mobilizację.
Fotki dodam później.
-
I ja już w domu. Dziękuję za doborowe towarzystwo i wspaniałą wyprawę. Specjalne podziękowanie ślę do anioła stróża Blendersa, oraz do Jacka 64 za przyjęcie mnie.
PS znalazłem moją osłonę łańcucha ;)
Parę zdjęć
https://plus.google.com/photos/112706265554688915626/albums/6183669472534830945 (https://plus.google.com/u/0/photos/112706265554688915626/albums/6183669472534830945)
-
Każdy Jawer zawsze mile widziany w mich progach ;D .
-
J ja się melduję , plan wykonany w 120 procentach. Szczęśliwi bez najmniejszych niespodzianek wróciliśmy do miejsca w którym wszystko się zaczeło czyli domu . Ja również dziękuje współtowarzyszom naszej wyprawy ,bartiemu i jego rodzinie za przyjęcie pod swój dach i xepherowi za dotrzymanie towarzystwa Od razu z tego miejsca mogę zapewnić że będzie druga edycja . Gdzie i kiedy to czas pokaże ,póki co postaram się wstawić kilka fotek , a w najbliższym czasie przedstawić krótką relację z tej wspaniałej wycieczki
-
1 Gotowi do drogi
2. Garaż u Bartiego
3 Lesko w oczekiwaniu na xephera
-
Kilka moich fotek, niestety nie wiem jak to się stało ale aparacik kilka "zgubił" :
https://picasaweb.google.com/101846468582952043958/Duza_petla_2015
-
Fajna wycieczka Panowie szkoda, że mnie nie było, może następnym razem.
Xepher cieszę się że wstąpiłeś do Jacka i przeczekałeś burzę, a wyglądało to naprawdę paskudnie.
W załączniku screen z blitzortung.org z godz 14.30
Własnie dlatego do was trzech dzwoniłem, bo nie wiedziałem gdzie jesteście.
-
Jakbym wiedział że jesteś po drodze to pewnie bym cię nawiedził. Dzięki za troskę, fajnie mieć anioła stróża. :D
-
Trochę to trwało ale w końcu znalazłem chwile wolnego czasu ,aby w kilku zdaniach przedstawić relację z naszej wyprawy w Bieszczady. Początkowo podróż miała być rozłożona na trzy dni , czyli 14,15 i 16 sierpnia ,jednak tuż przed wyjazdem okazało się ,że skład ostateczny to tylko trzy motóry . Dokładniej mówiąc dwie jawy i cz-ka , a ich załogi to ja, czyli Damian 52+żona, Barti+żona i na cezecie Xephar . Nie było więc powodu aby bardzo się spieszyć z wyjazdem ,gdyż do Leska które jest uważane za początek Dużej Pętli Bieszczadzkiej mamy 197 km a jest to najdłuższy dystans . Pozostali mieli kolejno, barti 100 z hakiem i xepher 150 km. W piątek 14 udało mi się skończyć pracę wcześniej dlatego postanowiliśmy skorzystać z zaproszenia Bartiego i około 16 ruszyliśmy do Przeworska skąd już w sobotę rano mieliśmy ruszyć wspólnie do Leska . Sobotni poranek przywitał nas piękną pogodą więc po śniadaniu okoł godziny 9 ruszyliśmy w stronę Sanoka a następnie do Leska gdzie dołączyć miał Xepher. Chwilę po jedenastej byliśmy już w komplecie i w pełnym składzie ruszyliśmy w kierunku Baligrodu. Kilka pamiątkowych fotek z czołgiem i mkniemy dalej . Po drodze w Jabłonkach mijamy pomnik generała Świerczewskiego ,aż w końcu docieramy do Majdanu .Znajduje się tu główna stacja kolejki wąskotorowej kilka pamiątkowych zdjęć a potem przyszło nam skosztować wybornych miejscowych przysmaków , w postaci kwasu chlebowego , którego smaku pozwolę sobie nie komentować i przepysznych proziaków i tu ciekawostka ponoć sam Pan Frodo żywił się nimi w drodze do Mordoru, tylko tylko on na to mówił lempasy ,czy jakoś tak . Krótki odpoczynek i jedziemy w kierunku Cisnej ,jako że zbliżała się pora obiadowa rozglądaliśmy się za jakąś jadłodajnią . Kilka kilometrów za Cisną wjeżdżamy na parking smażalni pstrąga i już po chwili z niewielkiej chmurki wywiązuje się prawdziwa ulewa z piorunami . Było więc trochę czasu aby w spokoju skonsumować wypieczoną chrupiącą rybkę , mniam . ;) . Najedzeni ,wypoczęci ruszamy dalej , zaliczamy jeszcze Wołosate i szukamy noclegu . J tu pojawia się mały problem ponieważ wszystkie napotkane noclegownie odprawiają nas z kwitkiem.Co prawda jedna gospodyni zgodziła się nas przenocować w zamian za taniec erotyczny jednego z panów . Niejasne jednak było który z nas to miałby być , były jakieś pogłoski na temat Xephera ale to nie było pewne a na ochotnika nikt wystąpić nie chciał . W obec powyższego ruszyliśmy dalej, i po chwili jazdy szczęście się do nas uśmiechneło ,przyzwoite warunki i cena więc bierzemy .Przed spoczynkiem jeszcze przegląd maszyn które trzeba przyznać jak do tej pory spisywały się wzorowo ,wymiana naderwanej linki sprzęgła w jawie Bartiego kilka fotek i udajemy się na zasłużony spoczynek . Następnego dnia wyspani i wypoczęci ruszamy w kirunku Ustrzyk Dolnych i odbijamy na Solinę. Mam do tego miejsca osobisty sentyment więc nie wyobrażałem sobie wycieczki w Bieszczady bez wizyt w tej okolicy . Pamiątkowe zdjęcia na tamie i po chwili rozpoczynamy ostatni już etap naszej wycieczki , wracamy do miejsca w którym zaczęliśmy pętlę czyli do Leska . Krótki odpoczynek i ruszamy do Sanoka jeszcze w komplecie ale ze świadomością że za chwilę się pożegnamy . J to w zasadzie koniec naszej wspólnej przygody bo po wymianie uścisków każde z nas ruszło w swoją stronę . Jeszcze raz z tego miejsca chcę wam serdecznie podziękować za wspólne chwile wspaniałą zabawę i gościnę . Podsumowując , liczba przejechanych kilometrów 630 , średnie spalanie 4,8l/100km , usterki brak , radość i zadowolenie bezcenne. ;D Ps. Jeśli pominąłem coś istotnego proszę moich współtowarzyszy o uzupełnienie
-
Opis jest szczegółowy i wyczerpujący, nic dodać nic ująć.
Dodaję jedynie mapkę dla ciekawskich : https://www.google.pl/maps/dir/49.4810682,22.3239111/49.4810469,22.3238658/@49.338752,22.5711367,9.96z/data=!4m44!4m43!1m40!3m4!1m2!1d22.2759812!2d49.376343!3s0x473c09b280504d67:0x343fb387287884e5!3m4!1m2!1d22.2949329!2d49.2429262!3s0x473bfed34d4878f9:0xb564f0ab19db2635!3m4!1m2!1d22.2700799!2d49.2095325!3s0x473bfef5b584311f:0x3cf4d323a094be15!3m4!1m2!1d22.2700799!2d49.2095325!3s0x473bfef5b584311f:0x3cf4d323a094be15!3m4!1m2!1d22.2700799!2d49.2095325!3s0x473bfef5b584311f:0x3cf4d323a094be15!3m4!1m2!1d22.2700799!2d49.2095325!3s0x473bfef5b584311f:0x3cf4d323a094be15!3m4!1m2!1d22.6861751!2d49.1537278!3s0x473bde1022fcb973:0xe9258e0df6b5d836!3m4!1m2!1d22.4529255!2d49.3957581!3s0x473bf411aa06dc65:0x5c41724ef87d6435!1m0!3e0
-
Jadę w najbliższy wtorek polatać po Bieszczadach, pewnie też przejść się po jakimś szlaku. Powrót w piątek, startujemy z Białegostoku o 8 rano, z dwójką znajomych, oni niestety japonczykami. Sam dojazd zajmie cały dzień. Jeśli ktoś by chciał się przyłączyć zapraszam.
-
Witam i zwracam się z pytaniem czy znależli by się chętni na tegoroczną edycję wycieczki po Bieszczadach . Termin raczej lużny ,ale w połowie sierpnia szykuje się długi wekend 13,14 i 15 . Jeśli ktoś zna fajne trasy proszę proponować.
-
Ja bardzo chętnie bym sie wybrał jeśli tylko wyrobie czasowo i finansowo.
-
Ja bardzo chętnie , finansowo i czasowo jest OK , tylko zdrowie nie pozwala :( jak zdążę się wykurować to na bank jadę myślę że do końca maja początek czerwca będę mógł na 100% dać znać jak się sprawy mają .
-
Tyle się robi tych spotkań, że czasu zaraz braknie. Ale w Bieszczady też się chętnie wybiorę, o ile okoliczności pozwolą.
-
Witam i zwracam się z pytaniem czy znależli by się chętni na tegoroczną edycję wycieczki po Bieszczadach . Termin raczej lużny ,ale w połowie sierpnia szykuje się długi wekend 13,14 i 15 . Jeśli ktoś zna fajne trasy proszę proponować.
to czas spedu na ranczu Chruszczobród a chciałem z wami jechać
-
Adaś na ranczu też się będzie działo nic się nie martw a w Bieszczady jeszcze termin nie jest zaklepany na sztywno . Ja mam blisko tylko 125 km więc mogę je odwiedzać co tydzień a i mieszkałem tam ładnych parę lat więc aż tak mnie nie ciągnie ;D .
-
Orzeszek przepraszam sped to rzecz niemal święta termin podany wcześniej a ja chciałbym również na nim być . Sprawa do przemyślenia .coś się wymyśli tak żeby nie kolidowalo
-
W zeszłym roku chciałem jechać, a ostatecznie pojechałem z kumplem z poza forum w innym terminie, jak będę mógł w tych dniach to chętnie pojadę z wami, ale to będę wiedział bliżej sierpnia. Szef urlopu wziąć nie zabroni, jedyna kwestia to $$ :P.
-
To może w jakiś lipcowy wekend ,a co ,raz się żyje. Ciężko mi podać jakiś konkret bo Ania czeka na odpowiedż w sprawie pracy . Ale jak to mówią chcieć to móc w lipcu noce ciepłe i w namiocie przekimać można . Tak czy siak ja jadę.
-
No to teraz Damianie zaczynasz mówić do rzeczy ;D .
Oczywiście w lipcu postaram się dołączyć do waszej "karawany".
A tak nawiasem mówiąc to wszystkie "Jawerowe" imprezy zostały ustalone w takich terminach żebym nigdzie nie pojechał :( Liczę jeszcze tylko na jesienny .....
-
A tak nawiasem mówiąc to wszystkie "Jawerowe" imprezy zostały ustalone w takich terminach żebym nigdzie nie pojechał
A brałeś pod uwagę chorobowe zaległe za tamten rok a nie wykorzystane w całości ;D Zawsze możesz skorzystać
-
A tak nawiasem mówiąc to wszystkie "Jawerowe" imprezy zostały ustalone w takich terminach żebym nigdzie nie pojechał
A brałeś pod uwagę chorobowe zaległe za tamten rok a nie wykorzystane w całości ;D Zawsze możesz skorzystać
Amen
-
A tak nawiasem mówiąc to wszystkie "Jawerowe" imprezy zostały ustalone w takich terminach żebym nigdzie nie pojechał :( Liczę jeszcze tylko na jesienny .....
Jesienny będzie w dniach 9-11 września. I raczej daleko nie będziesz miał ;) Szczegóły już wkrótce...
-
Jeżeli pogoda pozwoli , a na razie wszystko na to wskazuje w najbliższą niedziele 22 planujmy krótki jednodniowy wypad w Bieszczady. Nie ma szczegółowego planu, jak zwykle zresztą . Najogólniej mówiąc okolice Soliny . Może są chętni by się przyłączyć?
-
Ja z względu na stan zdrowia nie dam rady ale jak będziecie lecieć koło Gorlic to zapraszam na kawę ;D .
-
Dzięki za zaproszenie ,sam nie wiem jaka będzie trasa ,ale jakby co to czajnik możesz nastawić. ;D
-
Jeden dzień to mało. Bierzcie urlop na poniedziałek. ;)
-
Wiem że jeden dzień to mało ,ale z drugiej strony lepiej jeden niż wcale , poza tym to tylko mały rekonesans na dłuższy wypad ,mam nadzieję uda się namówić jeszcze kogoś . Więc panowie i panie zamiast o tym tylko rozmyślać wsiadać na maszyny i w drogę.
-
Ja na chwilę obecną nie mam szans się z wami wybrać ale do lipca daleko, tak więc mam nadzieję na wspólny wyjazd. A czy lecicie w Bieszczady?
-
Oj bym pojechał, ale 550km w jedną stronę uniemożliwia zrobienie jednodniowego wyjazdu :( .
A co do wspólnego śmigania, to może we wrześniu przed zlotem, nie wiem w środę w Bieszczady, a w piątek z tamtąd na zlot :?: W lipcu w weekend straszny tłok tam będzie, a tak w tygodniu luźniej i przyjemniej.
-
Damian52 - ja się przyłączę - możesz na mnie liczyć ;D
-
Ja jestem zainteresowany lipcowym wypadem, czy ten termin to ostateczny?Bo musiałbym załatwić sobie wolne.
-
Ja jestem zainteresowany lipcowym wypadem, czy ten termin to ostateczny?Bo musiałbym załatwić sobie wolne.
Na razie terminu ściśle nie określałem , mój szef to równy gość i wolne da na pewno . Nawet jakoś specjalne wcześniej nie muszę podawać terminu . Powiedzmy że jestem w stanie dostosować się do większości . Z drugiej strony ,podejrzewam że jak nie podam daty , nawet w przybliżeniu to nikt nie będzie mógł się ustosunkować . Rozważcie więc 8,9 i10 lipca z możliwością zmiany .
-
Tym razem nie na jawie ale w towarzystwie jawy,więc czuje się trochę usprawiedliwiony by pochwalić się naszym krótkim wypadem w Bieszczady . Ze względu na ograniczenia czasowe i znaczną odległość jawa została w domu ,ku radości yamahy . Nie będę zanudzał szczegółami ,powiem krótko bardzo fajnie spędzony dzień . Podziękować chciałbym Bartiemu i żonie za dotrzymanie towarzystwa . Wróciliśmy koło 22 a na liczniku przybyło 580km ,wrażenia bezcenne.
-
Dopiero teraz znalazłem chwilę żeby coś naklikać...
Wczorajszy wypad to tak naprawdę pierwsza przejażdżka Jawy w tym roku. W sumie ok. 340km, praktycznie cały dzień (od 9 do 20.30), troszkę pojeździliśmy, troszkę pozwiedzaliśmy i troszkę czasu spędziliśmy na pogaduszkach bo dawno się nie widzieliśmy. Jawa w towarzystwie Yamachy spisała się dzielnie, jedyna usterka to zacięty zamek w kufrze, który otwieraliśmy śrubokrętem :D .
Dzięki Damianie za towarzystwo i mobilizację.
-
Wszystko wskazuje na to, ze w okolicach 27- 29 maja polatam po pętelce...
Nie wiem co, ale non stop ciągnie mnie coś w te góry... eh te Bieszczady...
Pamiętam jak byłem tam pierwszy raz w 1989 roku w okolicach połowy września.
Było pięć namiotów w Ustrzykach Górnych i spotkaliśmy na całej Caryńskiej i Wetlińskiej może z max 4 osoby.
A dziś? 45 minut w kolejce za zarciem... ;D
-
W przeciągu 2 lat byłem w Bieszczadach przynajmniej kilka razy.
Moje spostrzeżenia są takie, że w okresach długich weekendów nie ma w Bieszczady po co jechać bo to mordęga, wszędzie tabuny pojazdów cztero- i dwukołowych, sporo rowerzystów i pieszych na jezdniach bez chodników. W zwykłe "niedziele" jest średnio a najlepiej w tygodniu. Wtedy można na spokojnie pośmigać po winklach, nie ma kolejek na stacjach benzynowych, w knajpach ani sklepach. Nocleg też da się znaleźć bez problemu bez żadnej rezerwacji.
Obiecałem sobie, że zmieniam kierunek moich sobotnio-niedzielnych przejażdżek bo zwłaszcza powroty popołudniowe były nieciekawe.
-
Dokładnie- masz rację.
Problem tylko w tym, że nie mam mozliwosci na pobyt w Bieszczadach w tygodniu.
Nie dosć, że mam kawałek to jeszcze urlop potrzebuję na wieksze wypady trwajace minimum 4 tygodnie.
Tak to już bywa w tym zyciu. Że jak jest czas to kasy brak, a jak jest kasa to brak czasu...
Nie ma siły - cza sie bedzie trochę pomeczyć z tłumami.
-
Jako że nikt nie odniósł się co do daty wycieczki w Bieszczady ,przypominam 8,9 i 10 lipca ,wnioskuje że albo wszystkim pasuje ,albo nikt nie jedzie. Uznajmy więc że termin mamy ustalony. Jeżeli zaś chodzi o tak zwany punkt zborny myślę , że Lesko będzie ok. ,oczywiście nikt nikomu nie zabrania wcześniej się grupować , ale to chyba oczywiste . Harmonogramu samego pobytu w Bieszczadach niema ,umówmy się że wszystko kręci się w okół Dużej Pętli i każdy może coś zaproponować . Wyżywienie i zakwaterowanie załatwiamy sami , chyba że zebrała by się naprawdę duża grupa można by pomyśleć o jakiejś rezerwacji np. w przystani. https://www.google.pl/maps/place/Wierzbica/@50.5298405,21.0157627,10z/data=!4m5!3m4!1s0x4717e3e34c451887:0x589707786787dcdc!8m2!3d50.529841!4d21.0157627 Na mapie zaznaczone miejsce z kąt my ruszamy wszyscy którzy będą będą przejeżdżać w pobliżu zapraszam.
-
Ja będę startował w piątek 8 lipca z Dąbrowy Górniczej więc może spotkamy się gdzieś po drodze?Wierzbica nie po drodze >:(
-
Mam nadzieję że nie będzie linczu na mojej osobie za to co zaraz napiszę ,ale z przyczyn nie zależnych ode mnie w podanym wcześniej terminie przynajmniej ja nie będę mógł pojechać. Proszę o wyrozumiałość ,ale to siła wyższa o tym zdecydowała
-
:o nieraz tak bywa ;) .
-
Dzięki jacku ,proza życia wiem że kolega Burt ustalał na tą okoliczność urlop i mam nadzieje że zrozumie.
-
Życie :) nie zawsze wychodzi tak jak się planuje ,ale co się odwlecze to nie uciecze
-
Czy ktoś może planuje jakiś wypad w Bieszczady. Najlepiej jeszcze przed spędem u orzeszka.
-
Nie byłem jawą w Bieszczadach kilkanaście lat...... dajcie znać kiedy - może się dołączę
-
Ja mam tak blisko, że nie muszę planować, praktycznie bez problemu objeżdżam w jednym dniu ;D
Tez się chętnie przyłączę jak termin mi spasuje
-
Coś w tych Bieszczadach jest ,że człowiek tam jedzie , myśli że już wszystko widział i że się obyło. a po jakimś czasie znowu do tego zaczyna tęsknić.