Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Dragon on the Blue Sky w Maja 10, 2015, 17:33:44
-
Witam
Każdemu z nas wcześniej czy później przyjdzie w swoim sprzęcie lub cudzym grzebać przy pękniętych pierścieniach. Jak już dostaliśmy się do tłoka,zdjęliśmy to,co z pierścieni zostało i po przejrzeniu okazuje się,że brakuje kawałków pierścieni - jest problem. Jeśli wszystko poszło w wydech to jeszcze pół biedy,ale gorzej,jak resztki zostały "pod korbą". Czy istnieje jakiś "garażowy" sposób na wyjęcie resztek pierścieni z dołu silnika bez rozbiórki silnika ,czy zawsze oznacza to rozpoławanie silnika(akurat mój przypadek to Jawa 350 638)?
-
Lepiej rozpołowić i wszystko dokładnie wyczyścić. Rozłożenie silnika, wyczyszczenie komory wału i złożenie nie zajmuje więcej niż 2 godziny...
-
Raczej nikt nie da 100% gwarancji na jakiś sposób wyjęcia resztek pierścieni z komory bez połowienia silnika , mogą leżeć w koronce łożyska w kanałach smarujących itd.
-
Jeżeli odwrócisz silnik do góry d..pą i wydostaniesz z komory korbowej brakujące do całości pierścienia elementy, to masz 100% pewności, że wydostałeś wszystko. Jeżeli czegoś brakuje to może być w wydechu albo nadal w komorze.
-
Ja bym chyba połowil, najgorzej wyjąc i wloZyc silnik, reszta to szybko leci.
-
Do połowienia i tak musisz wyjąć silnik i zdemontować cylindry. Co więc szkodzi odwrócić silnik i pokręcić korbami? Ja tak odzyskałem brakującą część pierścienia i nie musiałem połowić.
-
Wydech i tak będę musiał przejrzeć,bo nieźle mi grzechocze w nim po pękniętych pierścionkach. Najgorzej połowienie silnika,bo to trzeba cały dzień zarezerwować:P
-
Wydech i tak będę musiał przejrzeć
I to zanim zabierzesz się za rozpoławianie. ;D
-
Ewentualnie pistoletem do ropowania + kompresor, płuczesz skrzynie korbowe. Ale i tak nie ma 100% gwarancji, że to wyleci. Rozpołowisz to poznasz stan łożysk środkowych, są najważniejsze. I tak zamierzasz robić szlifa więc przejrzenie dołu nie zaszkodzi. Masz naprawdę twardy pretekst do tego - brakujące fragmenty pierścieni.
-
Ewentualnie pistoletem do ropowania + kompresor, płuczesz skrzynie korbowe.
Był już wątek o płukaniu skrzyni korbowej, w którym Marlkontent10 wyjaśnił dlaczego jest to szkodliwe dla silnika.
-
Dla mnie awaria w postaci pęknięcia pierścieni wiąże się ewidentnie z połowieniem silnika... Wolę mieć 100% pewności a tylko połowienie taką daje...
-
Dla mnie awaria w postaci pęknięcia pierścieni wiąże się ewidentnie z połowieniem silnika... Wolę mieć 100% pewności a tylko połowienie taką daje...
Nie połowienie, a odnalezienie brakujących elementów daje 100% pewności. Połowienie jest ostatecznością, do której należy odwołać się w sytuacji bez wyjścia.
-
Szczerze mówiąc jak mi w 2 razy wcześniej w innych motorkach 2T pękły pierścienie to w Ogarze 200 nie znalazłem nigdy resztek,a brakowało sporo,a w Aprilii nie było po pierścieniu śladu,oba silniki były przez mechaników rozbierane. Żaden nic nie znalazł,w obu motorkach przejrzałem wydeszki i też śladu nie było 0.o
No i oczywiście,że wydech przejrzę,zajmie mi to góra 10 minut,w przeciwieńśtwie do połowienia silnika...
Nie znalazłem opiłków,dlaczego nowe łożyska na wale mogą to takim przeżyciu "dostać po tyłku"?
Sam nie jestem za pomysłem płukania skrzynki korbowej,skoro jest szczelna....
-
Ktoś ostatnio pisał chyba gustaw że tez wydmuchał czy jakoś bez rozbierania a potem coś tam jednak było i narobiło szkód.
-
Nie znalazłem opiłków,dlaczego nowe łożyska na wale mogą to takim przeżyciu "dostać po tyłku"?
Sam nie jestem za pomysłem płukania skrzynki korbowej,skoro jest szczelna....
W tym wątku Marlkontent10 wyjaśnia, dlaczego płukanie komory nie jest zdrowe dla silnika.
http://www.jawacz.pl/mechanika/jawa-350-ts-problemy-z-odpaleniem-po-remacie/ (http://www.jawacz.pl/mechanika/jawa-350-ts-problemy-z-odpaleniem-po-remacie/)
-
Nie ma bata, żeby wypłukać opiłki z silnika 638. ;) Łożyska zewnętrzne i ułożyskowanie korbowodów- to jeszcze jakoś pójdzie, ale łożyska środkowe oraz labirynt- tam nie da rady zrobić nic sensownego, bez rozpołowienia wału korbowego....
Reasumując- środek wału+ czoło, to istny wynalazek, do zbierania wszelakiego syfu- czy to nagar, czy opiłki.
-
Szczerze mówiąc wracając do płukania skrzynki korbowej to jedyny sensowny powód,dla którego można to zrobić to tuż po remoncie,kiedy wszystko jeszcze czyste i nam silnik grymasi.
A środek wału działa jak odkurzacz na syf:P
-
Czy to było przyczyną twoich zmagań z lewym cylindrem? :)
-
Szczerze mówiąc wracając do płukania skrzynki korbowej to jedyny sensowny powód,dla którego można to zrobić to tuż po remoncie,kiedy wszystko jeszcze czyste i nam silnik grymasi.
A środek wału działa jak odkurzacz na syf:P
Prawdę mówiąc do czasu wyjaśnień Marlkontenta10 nie zdawałem sobie sprawy, że płukanie komory nie jest zdrowe. Zrobiłem płukanie - chodziło o sprawdzenie szczelności labiryntu - i nic się nie dzieje... A jeśli chodzi o ułamany pierścień, to sam wypadł po odwróceniu silnika, bez płukanki.
-
Muczos - prawdopodobnie tak,różnica w ciśnieniu oraz w luzach na pierścionkach spowodowały problemy na luzie,ale pierścienie pękły mi podczas powrotu do domu,a nie wcześniej - sprawdzałem wiele razy:)
Pan Marek(zaprzyjaźniona z naszym forum osoba regenerująca nam wały) po obejrzeniu tego wszystkiego stwierdził:"Na pewno masz opiłki na ułożyskowaniu". To jest wystarczający argument do rozebrania lewej połówki silnika. Prawy cylinder jest cały,sprawdzałem dzisiaj