Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: adam2701 w Stycznia 09, 2008, 22:18:35
-
Witam po generalnym remoncie jawa ma problem z niskimi obrotami jak spadną około 1000 lub troszeczkę mniej gaśnie mi lewy gar jak dodam gazu to już chodzi co może być jawa pali od kopa czy to może być wina zapłonu proszę o odpowiedzi ?
-
Pewnie było nie raz opisane, ale sprawd¼ akumulator i jak z ładowaniem. Przyczyn może być wiele, wszystkie zostały opisane na forum, poszukaj.
pzdr
-
przy 1000tys jest słabe ladowanie i gaśnie obroty powinny mieć około 1200 obr wtedy wał sie nie męczy az tak i jest ładowanie jakie takie
-
jak dobrze pamiętam to pisałeś kiedyś ,że jeden gar coś syczał? nie lewy właśnie? łapie to lewe czy fałszywe powietrze i głupieje? <blink>
-
szukaj i szukaj adam powiadam ci to juz ktorys raz... zacznij od swiecy moze byc słaba potem sprawdz tak jak pisze nerlst, mozesz miec tez ustawiony za niski poziom mieszanki i jawa bedzie za malo paliwka dostawala i jeden gar bedzie jechal bez wachy na wolnych obrotach, etc. etc. przyczyn moze byc wiele....
-
Ale o to chodzi że ja nie mam ładowania i naładuje akumulator i jeden gar lewy gaśnie jak są małe obroty
-
kiedyś juz pisałem ale..
zamieñ sobie fajki na świecach i kabelki na przerywaczach - jeśli problem "przejdzie" na drugi gar tzn że coś w instalacji zapłonowej (przedmuchy braki kompresji wykluczamy)
dalej
wróc do normalnego ustawienia na przerywaczach za to zamieñ kabelki na cewkach (te idące od przerywaczy, fajki nadal na krzyż)
jeśli problem znów wróci na lewy gar to masz coś przy przerywaczu (kondensator??)
jeśli problem został to wróc do normalnych podłączeñ (fajki i przy cewkach) jeśli problem jest już na drugim cylindrze tzn że masz do sprawdzenia :cewka, kabel WN, fajkę, świecę.
robisz to tak samo przekładając poszszególne elementy do ustalenia przyczyny.
Pozdr
mam nadzieję że w miarę jasno napisałem bo po cięzkim dniu jestem
co do prądu to moja spokojnie trzyma poniżej 1000 (obr elektronik)
-
no to chyba sam sobie odpowiedziałeś? u mnie właśnie padło ładowanie i tak się działo-aku naładowane-chwile chodziłą ale wolne obroty miała jakieś badziewne-aż telepki dostawała- okazało się że odpadł kabelek od prostownicy ;) po podłączeniu na pracującym silniku słychac było różnicę w pracy- jawulce było lżej pyrkotać. prąd musi być i w kuchni i w silniku.
jeśli się mylę to potraktować to prosze jako zwykłe babskie gadanie.
-
ten kabelek w "PROSTOWNICY"( spłynołem z łóżka) to jeden z wad intalacji w jawach luty sie roztapiaja pod wpływem ciepła ,banalna sprawa ale potrafi namieszać zreszta jak jechalem z zielonej góry to mi sie dwa odlutowały i bez swiateł wracałem <lol>
-
ten był czerwony i miał oznaczenie B+ kolego Gustawie, mordo ty moja. śmiać mi się chciało jak to zobaczyłem bo laska panikowała,że alternator się spalił.
-
czyli to nie ten co myślałem ale Prostownica i tak jest de best .... nie zebym sie cieszył ale moja dziewczyna by odrazu pomyslała ze chodzi o prostownice do włosów :]
-
<blink> przez moment ale dotarło w koñcu że chodzi o prostownik.