Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Humor => Wątek zaczęty przez: czeron w Kwietnia 25, 2015, 08:51:25
-
Każdy z nas, lub przynajmniej większość forumowych "Pantoflarzy" spotkał się z sytuacją gdzie, albo mu się wymskło przy żonie, albo się zagalopował w opowiadaniu swojej drugiej połówce o remoncie maszyny i związanym z tym faktem wydatkach.
Ja na ten przykład właśnie wczoraj tak miałem, że pod wpływem późnej godziny i zmęczenia materiału też miałem tę chwilę słabości :(
Rozmawiałem z Żoną o przyszłym remoncie nowej Jawy i o tym,że już dla niej zamówiłem vape.
I tu pojawiło się pytanie:
Vape hmm coś mi to mówi aa ile to - ono kosztuję?
yyyy No wiesz Kochanie Vape kosztuje yyy 80% ceny regeneracji wału ;D !
No dobra to ile kosztuje regeneracja wału?
yyyy No wiesz regeneracja wału kosztuje 80% ceny szlifu cylindrów.
Podstaw jest taka " nigdy do niczego się nie przyznawaj" ;D ;D
-
A to jeden z możliwych scenariuszy, gdy pokrętne tłumaczenia nie przyniosą uspokojenia dociekliwej małżonki:
- Mamo, nie wyobrażasz sobie co się stało! Strasznie się pokłóciliśmy!!! Coś strasznego...
- Spokojnie, córeczko, nie denerwuj się. W każdej rodzinie zdarzają się czasem konflikty...
- Tak, wiem. Ale co zrobić z tym trupem...
:D :D :D
-
Dobrzr że ja tak jeszcze nie mam ;) to w końcu ile to jest te 80%? ;)
-
zawsze można powiedziec, że kupiłem Tobie ostatnio futro z lisów i te graty to drobne wydatki
-
No ja też się jeszcze spowiadać nie muszę no ale..
- A wiesz kupiłem sobie parę części do jawy i wózka...
- Znów?
- Przecież i tak musiałem to kupić...
- Ile kosztowały?
- A tyle i tyle...
- A do mnie przyjechać to nie masz pieniędzy! To Twoja sprawa jak marnujesz swoje pieniądze! Foch...
Po 15 min. wszystko wraca do normy;p
-
Ja tam nie mam dziewczyny, i również się spowiadać nie muszę. :) A domownicy to się jeszcze cieszą, że coś umiem.
-
Cały myk polega na tym by odpowiednie relacje z żoną były poparte wzajemnym zaufaniem.
To się buduje latami, odpowiednio dociera i układa.
Ja na szczęście mam ten etap właściwie za sobą, moja Pani rozumie potrzebę posiadania
garażu i stojących tam kilku "motongów" oraz związane z tym koszty utrzymania.
Odnoszę wrażenie że nawet jej to pasuje, wie gdzie jestem i co robię.
Takie hobby to zapewne lepsze rozwiązanie od stania pod sklepem i łojenia browarów
z innymi menelami. Ja nie wnikam ile Pani posiada par butów a ona nie liczy dowodów rejestracyjnych leżących w szufladzie :P układ prawie idealny tylko do tego oczywiście
potrzeba odpowiednich finansów, tak by obie strony były zadowolone.
Podsumowując, należy zapewnić kobiecie odpowiednią kwotę na jej wydatki a wtedy ona,
nie będzie marudziła przy rozliczaniu naszych ;D
-
Kobieta tak ma że marudzic będzie ;) ja stosuje metodę kropelkowa. Dozuje wydatki kropla po kropli tak żeby nie zobaczyła że za dużo naraz wydałem ;) przykład: kupić wózek tanio do remontu, sukcesywnie małymi partiami dokupywać brakujące części i zanim się zorientuje że cokolwiek wydałem juz jest po wszystkim ;)
-
u mnie trochę inaczej.
najpierw dwa miechy kupowania harleya za jakieś 30 kpln, a później :"Wiesz co kochanie, miałas rację, harry drogi jak jasny gwint, kupiłem wiec dla dobra rodziny Jawę za 3 tysie :)".
-
Tomuś zawsze możesz powiedzieć że Vape kosztuje mniej niż przepalałeś w miesiąc .
Inne wyjście to takie że jak siedzisz w garażu to nie siedzisz w knajpie . Elkinio znowu miał metodę że wszystko kupował po 20zł ;) .
Ja znowu powtarzam że z konta nie biorę a moje lewe to i tak nigdy nie wiedziała ile ich jest :P
-
A u mnie po zeszłorocznej awarii sprzęgła ,gdy nastawał już czas pięknej pogody i pierwsze skowronki latały po drogach ,a mi (wstyd się przyznać :( ) nie chciało się kupować kolejny raz zabieraka sprzęgła i męczyć się z nim . Wtedy przyszła moja i mówi mi :
-wiesz co , idź do garażu zrób ją ,bo mam ochotę z chociaż posłuchać jak silnik pracuje . :D
-
Jak na prawdziwego SUPPORTA przystało.
Po prostu urzekła mnie twoja historia ;D
-
Tak się zastanawiam co powiedzieć.
-
Żeby nie było, że my faceci to egocentrycy to małżowina dostała dzisiaj kask i spodnie. Niech ma w końcu to jej urodziny ;D
-
To ucałuj ją pięknie od nas i życz Wszystkiego NAJ,NAJ. :-* :-* :-*
Wracając do tematu. Nasuwają mi się słowa pewnej osoby z kręgów mojej "studni bez dna".
"Kupiłeś Junaka? To go nie remontuj.
Remontujesz? To nie licz pieniędzy.
Liczysz pieniądze? To niemów o tym żonie.
Powiedziałeś? To teraz nie narzekaj na hałas w domu.
Sam jesteś sobie winny".
Teraz zmieniamy na markę JAWA, i jesteśmy w domu. :)
U mnie nie jest tak wesoło. Iza silnik do CZki wyremontowała za własne pieniążki. Paczki z częściami też odbiera. Tak że za wiele nie pokombinuje. ;D
-
Ja jak sprzedaję bagażniki to zawsze Agnieszkę o tym informuję , jak coś kupuję to przychodzi paczka na adres kolegi .Wiec nie pyta a ja nie kłamię .
-
Tomciu, coś za bardzo musiałeś wyobraźnię rozpuścić, że Gosia zaczęła Cię podsumowywać :D .
Prawda jest taka, że nasze kobiety mają różne przeliczniki, ale zwykle jest tak, że na Jawę będzie zawsze niepotrzebnie i za dużo, a na Żony, Dziewczyny czyli wszystkie nasze drugie połówki, będzie za mało.
Moja aktualnie Żona w zeszłym roku miała prosty przelicznik. Za tyle samo ile wydałem na moją białą Tskę mam kupić pierścionek zaręczynowy. I sama była zainteresowana żebym wydawal więcej. :D [size=78%] Wyszedł naprawdę niezły chociaż o kilku rzeczach "zapomniałem".[/size] ;) Bo bym zbańczył...
[/size]
-
Żony raczej szybko się nie dorobię,dziewczyny obecnie nie mam. Ale moja ostatnia dziewczyna sama zaglądała do garażu,pytała "co to?",czemu tutaj ma być i dlaczego to wymieniam.....
Bardziej przeszkadzała,jak pomagała,ale jeśli nadal "idzie w tym kierunku" to może być lepsza ode mnie w składaniu motocykli:P:PZ rodziną ostatnio coś dziwnego się stało - pękły mi pierścionki. Na szlif obecnie nie mam,miałem zrobić szlif w wakacje,jak tylko dorobiłbym od czerwca na sezonie(studentem jestem). Zawsze u nas na tematy motocyklowe "ciężko" było nakierować,nikt oprócz mnie tego nie lubi w rodzinie. Po przepchaniu motocykla do domu po pęknięciu pierścieni(prawie 10 km pchałem:/),ogromnych bólach pleców oraz większego bólu serca z powodu pogody i trupa w garażu sami do mnie przyszli i zaproponowali pożyczkę na szlif 0.o
Jak jeszcze rozbierałem silnik w celu znalezienia opiłków w skrzynce korbowej regularnie zaglądali i się pytali,co wymienić trzeba,ile kosztuje,czy sam to poskładam itp itd.
Jest to dla mnie spory szok,nigdy wcześniej się nie pytali o moje motocykle( z wyjątkiem,gdy im wspominałem,że hamulce coś grymaszą - na tym punkcie są aż przewrażliwieni,w sumie nawet to zaleta:P).
Ogólnie zawsze mówiłem,że kupiłem to,tamto potrzebne,nie wiem,ile jeszcze to wytrzyma itp itd Jakoś nigdy dokładnie się nie pytali o cenę,zawsze udawało mi się jakoś do roboty gdzieś "podłapać",przez co miałem na wydatki. Jedynie regularnie sprawdzają,czy kask,buty,rękawice,kurtka i hamulce sprawne w motocyklu:)
-
Odkopując temat, to nasze Żony też tak mają ;)
(https://http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/201505/1430479660_5ngxc6_600.jpg)
-
;D ;D ;D
-
Kwestia niezwykle istotna dla "dojrzałych" motocyklistow ;).
W moim przypadku przygarnięcie Jawy zostało zrownoważone/zneutralizowane zakupem Yamahy.
Ta Yamaha nie jezdzi ale rozmiary, masę i dzwięk ma niczego sobie ;D.
-
Bardzo fajnie.Tylko jest jeden warunek:połówka musi być z tych grających. :)
-
Najlepiej przyzwyczajac od poczatku, bedzie pozniej tylko przytakiwac. Moja polowica juz do tego stopnia jest oswojona ze jak powiedzialem ze sprzedaje 2 motorki stwierdzila ze jest ze mna zle, jakis kryzys, albo depresja. Albo mam kochanke, przy czym to odrzucila bo wie ze jedyna moja kochanka jest CZ.
-
Moja kupiła sobie swój motocykl i sobie jeździ, ja mam trochę przez to więcej dłubania :D. Zresztą jak się poznaliśmy to od razu wiedziała, że ze mnie to motomaniak, a jak robiła kurs na prawo jazdy, to się uczyła na jawie po łące jeździć.
-
Kwestia niezwykle istotna dla "dojrzałych" motocyklistow ;) .
W moim przypadku przygarnięcie Jawy zostało zrownoważone/zneutralizowane zakupem Yamahy.
Ta Yamaha nie jezdzi ale rozmiary, masę i dzwięk ma niczego sobie ;D .
Pewnie Małżonka będzie Ci grać Poloneza. ;) Poloneza Chopina mam na myśli. ;D
Tak po za tym małżeństwo, to pasmo nieustannych kompromisów.
-
Yabaman jak dowieziesz to silnik Ci do tego zamontuję gratis i spowoduję że będzie jeździło :P :P :P
-
Bardzo fajnie.Tylko jest jeden warunek:połówka musi być z tych grających. :)
połówka to musi być zmrożona :P :P :P
-
Zrobić miłą niespodziankę.... ;D
-
za miesiąc mam rocznicę ślubu, jak myślicie czy komplet opon do Żonowego knedla, bedzie jej wymarzonym prezentem? ;)
-
Zdecydowanie tak a przy okazji możesz wziąść też do swojej i powiedzieć, kochanie wysłane w jednej paczce grzech było nie kupić :)
-
Margaret będzie przeszczęsliwa. Na pewno marzy o takim prezencie, jak każda inna kobieta.
Tomek, a prezent wręczysz w domu, czy w restauracji, podczas kolacji przy świecach?
-
pewnie przy świecach zapłonowych :-*
-
Najlepiej się nie żenić :P
Jeszcze bym coś powiedział, ale się narażę ;D
-
Najlepiej się nie żenić :P
Jeszcze bym coś powiedział, ale się narażę ;D
pewnie że lepiej ale cóż :'( :'( :'(
-
Na ceremonie wreczania prezentow mozna przyciagnac kupiony dla dwojga kompresor, zapasowe silniki i skrzynki z czesciami. Ale wczesniej lepiej spakowac sie i pomyslec nad jakims miejscem do spania ;)
-
Na ceremonie wreczania prezentow mozna przyciagnac kupiony dla dwojga kompresor, zapasowe silniki i skrzynki z czesciami. Ale wczesniej lepiej spakowac sie i pomyslec nad jakims miejscem do spania ;)
A co jak połowica wyjedzi ci z 3-tłokowcem 150l z silnikiem 3-fazowym, a ty masz marne 24l? Czyli wychodzi że jej już nie kochasz?
-
Profesjonalny sprzet lakierniczy i komora do piaskowania beda wtedy wystarczajacym dowodem milosci.
-
Noooo , lepszych doradców nie znajdziesz :) :)
Ciekawe co Gosia szykuje dla ciebie :o
-
Noooo , lepszych doradców nie znajdziesz :) :)
Ciekawe co Gosia szykuje dla ciebie :o
może następnego jawera ? :P
-
Noooo , lepszych doradców nie znajdziesz :) :)
Ciekawe co Gosia szykuje dla ciebie :o
może następnego jawera ? :P
Tak i to w pełnej tajemnicy, Tomek nic o tym nie wie i absolutnie przy tej niespodziance ,,palców" nie maczał. ;D
-
no palców na pewno nie i tak do końca nie wiadomo czy Czeron ;D ;D ;D
-
Hahaha. :D
Nie wiem jak wy, ale ja nie wtrącam się co robi mój mąż z odłożonymi przez siebie pieniędzmi. Nie dajmy się zwariować lol.
-
Przeca każdy wie że to temat dla żartu. A każda połowica nie wtrąca się w kase w lewej skarpetce, najlepiej jak o niej nie wie :D
-
Jak powiedziec? Nic nie mowic. Dobrze rozpalić i posmarowac rownie solidnie i nie bedzie bolec. :)
-
Przeca każdy wie że to temat dla żartu. A każda połowica nie wtrąca się w kase w lewej skarpetce, najlepiej jak o niej nie wie :D
O O O to jest to jak wie to od razu jest chora ;D