Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Gibazzz w Kwietnia 20, 2015, 21:08:40
-
Witam Nazywam się Piotrek. Mam 27l i chciał bym podzielić się z Wami foto relacją z odbudowy Jawy.
W powitalni napisałem po krótce dlaczego Jawa, i jak łączy mnie w nią więź. Więc nie będę zanudzał opowieściami jak to kocham, akurat ten motocykl hehe
Zupełnie przypadkiem znaleziona Jawa jest jak widać w słabej kondycji, ale za to za niewielkie pieniądze i z papierami.
Po zakupie od razu zabrałem się do roboty.
Zdjęcia mniej więcej są po kolei. Tak więc widzicie jak wyglądała po zakupie.
No i ciekawe znalezisko w schowku hehe
Na razie do porządku doprowadziłem silnik i lagi. Wymieniony olej, uszczelniacze, i ładnie pomalowane.
W między czasie dokupiłem sporo nowych i używanych części, aby jawa była jak najbardziej kompletna, choć to jeszcze nie koniec zakupów.
Rama wraz ze wszelakimi metalowymi elementami została oddana do śrutowania. Po odebraniu dodam więcej zdjęć i opisu co dalej. Pozdrawiam.
-
Kolego ten łańcuch napędowy to możesz do kosza wyrzucić i tylko pudełko na półkę postawić. Prawda jest taka, że te łańcuchy dzisiejszej produkcji są bezwartościowe. Szkoda tylko czasu na zakładanie i zciąganie, i brudzenia rąk. Poczytaj na forum jest bardzo dużo negatywnych opinii o "faworicie"
-
A ja też taki kupiłem, tylko że do Cz 175.
-
Czeron. Czekam właśnie na takie opinie i podpowiedzi jak Twoja. Wiesz ja dopiero zaczynam przygodę, tak więc każda wskazówka będzie cenna. Jak łańcuch polecasz?
-
Silnik chodzi? Czy do odpalenia? A jak nie odpali to labirynt wyjechany bo już widziałem dużo przypadków że Jawa rzucona w garażu w kąt bo nie chciała chodzić i jak to nie jest zła a ktoś to kupuje do roboty i okazuje się że silnik trza robić. Ogólnie dobra baza do roboty i w miarę kompletna :)
-
Ja mam ten z linku poniżej zrobiłem na nim w trzy lata około 15000 km. z bagażami i pasażerem trochę po górach i w tym roku zakładam taki sam. cena może nie najwyższa, ale jakość mogę polecić
http://allegro.pl/mz-etz-shl-wsk-jawa-lancuch-napedowy-130-og-ybn-i4804016645.html (http://allegro.pl/mz-etz-shl-wsk-jawa-lancuch-napedowy-130-og-ybn-i4804016645.html)
-
Co do łańcucha to nie ma co odkrywać na nowo wody ognistej.... DID w odpowiednim rozmiarze.
-
Też polecam YBN, nie miałem go założonego w jawie ale w ogarku 200
Dużo wytrzyma a jest nie drogi :)
-
W jawie dużo nie wytrzyma - kupuj dida niutwardzanego
-
Giemza silnika nie dalo się od razu ogarnać ponieważ nie było kopniaka, fajek z przewodami, jednej świecy itp wał się kręci, skrzynia chodzi, a co dalej to sie okaże. Co do łancucha to go oddam i poszukam dida albo rk w takim razie. Dzieki za podpowiedzi.
-
Dokładnie jak koledzy piszą favorit to już legenda, ja założyłem taki to mi wytrzymał 3000km i już nie było co naciągać, nie ukrywam że miał lekko, bo jak się pakuje na wyjazdy to wygląda to tak + pasażer:
(https://http://s26.postimg.org/7zxoi0cl1/P1070226.jpg) (http://postimg.org/image/7zxoi0cl1/)
A niedawno doszła przyczepka, więc ma jeszcze ciężej:
(https://http://s26.postimg.org/96ggzurw5/P1080999.jpg) (http://postimg.org/image/96ggzurw5/)
Teraz założyłem RK 428H, co z tego będzie zobaczymy, mówili mi że jeździ on w zaprzęgach i jest ok. podobno DID 428H też jest tak samo dobry.
-
to przygotuj się kolego na możliwy remont silnika przy okazji :) 1500zł i silnik pszczółka ;)
-
Radzę jednak silnik od razu rozebrać i przeprowadzić remont.te silniki maja to do siebie że mimo skrajnego wyeksploatowania nadal działają ale jak coś nagle jeb.... ;)
-
Koledzy ja go rozebrałem, wyczyściłem z tej brei która kiedyś była olejem, wymieniłem prawie wszystkie łożyska i simeringi. Szczerze to nie zauważyłem co może być nie tak. Podpowiedzcie na co powinienem zwrócić uwagę?
-
Niedawno robiłem remont swojego silnika, myślę że warto zwrócić uwagę na:
-stan łożysk środkowych i bocznych wału korbowego, korbowodów, łożyska w skrzyni biegów
-bicie czopów wału korbowego i ich stan, czy łożyska wchodzą ciasno
-stan gniazd na łożyska w karterach, łożyska nie mogą wchodzić luźno
-stan automatu zmiany biegów, może mieć już luz na nicie
-stan kłów na kołach zębatych skrzyni, jeśli są zaokrąglone to mogą wyskakiwać biegi i wodziki będą się szybko zużywać
-stan wodzików, u mnie w oryginalnych blaszanych poluzowały się te kołki które wchodzą w automat, teraz założyłem nowe odlewane
-stan otworów na prowadnicę wodzików, mogą być wyrobione
-czy czoło wału i klocek ciasno wchodzą w kartery
-czy płaszczyzny przylegania do siebie karterów nie są pokrzywione i pokaleczone, bo może wyciekać olej
Ja najpierw złożyłem kartery bez wału, tylko z samą skrzynią biegów żeby skontrolować czy wszystkie biegi chodzą poprawnie, czy po wrzuceniu biegu wodziki mają luz i nie są naprężone. Ustawiłem luz osiowy wałka pośredniego poprzez przesunięcie ślepego łożyska igiełkowego w stronę silnika.
Pamiętaj że w tych silnikach nie stosuje się uszczelki pomiędzy kartery, tylko samą masę uszczelniającą, polecam Reinzosil.
To by było tyle jeśli chodzi o to co silnik ma między karterami.
Po lewej stronie do sprawdzenia:
-napęd prędkościomierza i jego uszczelniacz
-na zabieraku sprzęgła często jest wyrobiony wielowypust i trzeba go wymienić na nowy
-zwis łańcuszka sprzęgłowego i stan kół zębatych łańcuchowych
-połączenie wałka wybieraka i wałka kopnika, jeśli to jest wyrobione to może wyskakiwać kopnik do góry przy przerzucaniu biegów
-napęd obrotomierza i jego uszczelniacz
-tarcze sprzęgłowe i oring sprzęgła
-nie zapomnij włożyć popychacza sprzęgła tego z grzybkiem
Generalnie lepiej wymienić wszystkie elementy uszczelniające na nowe, ja kupiłem komplet za 12zł i jest ok.
Jak założysz tłoki i cylindry to najpierw dokręć kolektor dolotowy a dopiero potem głowice, bo inaczej może brać lewe powietrze.
Zauważyłem że po założeniu dodatkowych podkładek które kasują luzy osiowe napędów liczników przestały skakać wskazówki i liczniki działają jak w samochodzie :)
-
Jak silnik rozbierałeś to powinieneś zregenerować wał. Jeżeli czarnej brei miałeś sporo w komorze wału to łożyska na środku długo nie pożyją... A tak w ogóle to co znaczy "wymieniłem prawie wszystkie łożyska" ? Robienie na raty to robienie dwa razy... Albo i więcej...
-
Większość części silnika polata długo ale wymiana samych zewnętrznych łożysk wału nie wyjdzie na dobre.Padną te wewnęwtrzne a i pewnie jest luz na uszczelnieniu labiryntowym,które się tam znajduje.Nie jest to regułą bo może jeszcze długo polatać a może i nie.łozyska na korbach zazwyczaj dłużej wytrzymują niż te kulkowe na wale.
-
Jak silnik rozbierałeś to powinieneś zregenerować wał. Jeżeli czarnej brei miałeś sporo w komorze wału to łożyska na środku długo nie pożyją... A tak w ogóle to co znaczy "wymieniłem prawie wszystkie łożyska" ? Robienie na raty to robienie dwa razy... Albo i więcej...
W komorze wału było czyściutko, tylko w skrzyni stary olej zamienił się w galaretę.Wymieniłem praktycznie wszystko nie dotykając wału puki co. Wiesz może idę złym tokiem myślenia ale najpierw chciałbym złożyć ją do kupy i odpalić. Bo co jeśli wszystko jest ok a ja odrazy wrzucę nie potrzebnie worek kasy. Jeśli już ją reanimuję, i będzie coś nie tak to mam mnóstwo czasu żeby powoli sobie ją robić. To hobby ja nią nie będę jeździł na co dzień, do tego mam inne motocykle. W 92r jak się skończył przegląd to gościu miał 64 lata i ponoć zostawił ją bo nie dał rady już jeździć. A patrząc na brak wiejskiego tuningu możliwe jest że przed odstawieniem nikt jej nie zarżną.
-
Ale po co składać silnik będąc w niepewności czy będzie chodzić czy nie? Nie musisz robić od razu całej regeneracji wału, ale przynajmniej go wymontuj żeby zweryfikować jego stan, sprawdzić czy łożyska lekko się obracają i nie mają luzów. Jeśli sprzęt stał tak długo nieużywany to korozja mogła już załatwić łożyska na wale.
Kiedyś odpaliłem WSK która od dobrych 20 lat stała zakurzona w stodole. Na początku odpalila bez problemu, ale po kilku km rdza wewnątrz silnika się powycierała, wał dostał luzów i motor kompletnie stracił moc, a potem już wcale nie odpalił
-
Dodam swoje trzy gorsze. Z informacji jakimi dysponuję o swojej to przy przebiegu ~18 000 ktoś zrobił pseudo remont, wymienił tylko łożyska boczne wału. Przy ~20 700 padł mi labirynt(był bardzo konkretnie przytarty, głęboka sznyta), kiedyś skończyłem jazdę, odstawiłem motocykl, któregoś dnia przychodzę, nie odpala, świece suche jak pieprz, na pych przelany gaźnik, dalej świece suche. Sprawdziłem czy wszystko dokręcone, wymyłem gaźnik, dalej suche świece odpalała po zastrzyku paliwa w otwory świec i już pracowała. Na razie pewnie pojeździ, kiepski pomysł myślę że warsztat wziąłby mniej za rozłożenie wału i zmianę tylko łożysk + labirynt zamiast pełnej regeneracji.
Ja mam akurat uszczelnienie Pana M. z Poznania(jedni chwalą, jedni nie na razie przejechałem na tym niewiele więc za bardzo wypowiedzieć się nie mogę, uważam że silnik lepiej pracuje ale też ma wpływ to, że mój labirynt był wyeksploatowany do końca), co nie zmienia faktu że jak masz naprawiony środek wału to masz pewność, że przyjdziesz odpalisz nie posypie się to i na pewno weźmie paliwo do skrzyni korbowej.
Życzę Ci, żeby silnik służył. Ja zgadzam się z opinią kolegów wyżej, że powinieneś naprawić środek wału.
-
Przekonaliście mnie. Do puki czekam na ramę, i resztę gratów zajmę się porządnie silnikiem.
-
Przekonaliście mnie. Do puki czekam na ramę, i resztę gratów zajmę się porządnie silnikiem.
Jak zrobisz wszystko jak być powinno napewno nie będziesz żałował...
-
1500zł silnik, koledzy za widzimisię, to będzie i tak mój najtańszy, najdroższy projekt ;D
-
I prawidłowo. Robienie remontów na skróty często powoduje tzw. "awarie z dupy" czyli iskra jest, paliwo jest, wszystko sprawdzone a nie jedzie :)
-
coś tam się dzieje w dobrym kierunku :) ale stwierdzam że śrutowanie jest dosyć inwazyjne. Piaskowanie zapewne było by łagodniejsze.
-
Dzisiaj ogarnięte koła na cacy i rama. Jest nieźle.