Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kubowoda w Kwietnia 18, 2015, 12:43:25
-
Witam.
Wczoraj podczas spokojnej jazdy jawą wszystko było jak najbardziej w porządku. Jechała ładnie, z każdych obrotów. Dzisiaj po ok 10 km, gdy jechałem +/- 70km/h przy hamowaniu silnikiem coś zaczynało stukać. Po następnych 4 km zrobiła się "mułowata " trzeba było ją wyżej kręcić, aby w ogóle jechała. Kopciła bardziej niż zwykle. Sprawdziłem zapłon, świece, gaźnik.. Wszystko ok ! Gdy ją odpaliłem, to z lewego wydechu tak śmierdziało topionym plastykiem, że po jednym pociągnięciu nosem mało nie spadłem :D
Nadmienię, że nie wiem czemu, ale moja zawsze bardziej kopciła na lewy wydech ( patrząc od tyłu ), a nie na prawy. Zaraz idę ściągać cylindry i podeślę zdj.
Jak myślicie, co się mogło tym razem stać ?
Pozdrawiam :)
-
Nie wolno hamować silnikiem 2T. Sprawdź czy nie ubywa oleju w skrzyni biegów.
-
Mógłbyś Second rozwinąć tę teorię ? :o
Co według Ciebie robić w trakcie jazdy po puszczeniu manetki gazu?
-
Jedną z zalet silników dwusuwowych jest prostota ich budowy,w wyniku,między innymi, zastosowania smarowania mieszankowego. Towarzyszy jej jednak wiele wad zarówno natury technicznej, jak i eksploatacyjnej. Stosunek oleju do paliwa jest tu słaby, więc smarowanie mechanizmów nie zależy od obciążenia silnika. Jest on niedostatecznie smarowany przy zamkniętej przepustnicy gaznika(na przykład podczas hamowania silnikiem) przy częściowym zaś obciążeniu ilość doprowadzanego oleju jest zbyt duża. Spalanie się oleju powoduje powstawanie osadu(nagaru) wewnątrz silnika i wywołuje jego dymienie zwłaszcza na małych obrotach. Stąd też wyjaśniamy powstanie dziwnego zapachu :)
-
Mógłbyś Second rozwinąć tę teorię ? :o
Co według Ciebie robić w trakcie jazdy po puszczeniu manetki gazu?
A słyszałeś Kolego o mechanizmie tzw. wolnego koła stosowanego w samochodach z silnikiem 2T?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_ko%C5%82o_%28samoch%C3%B3d%29 (http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolne_ko%C5%82o_%28samoch%C3%B3d%29)
Jeśli motocykl nie ma takiego mechanizmu, to powinien przynajmniej mieć motocyklistę z głową.
-
Wolne koło to była bolączka np. Trabanta :)
-
Co do hamowania silnikiem - puszczając gaz, np jadac za samochodem, ktory nieznacznie zwalnia nie uzywam hamulca, to nazywam hamowaniem :) Wtedy da sie uslyszec to stukanie...
-
A cylindry już w górze?
-
Olej w silniku również otrzymuje swój poziom. Przed chwilą wszystko poskładałem i udałem się na przejażdżkę. Zmieniłem platynki i motor jakoś ożył. Widocznie to było problemem, ale zapach dymu wydobywającego się wtedy był inny niż teraz. Dodam, że stosuję ORLEN 2T SYNTETIC.
-
Przyczyną mogło być niedopalanie mieszanki przez ten cylinder spowodowane niewłaściwą przerwą lub momentem rozwarcia styków przerywacza :) nazbierało się oleju w skrzyni korbowej i się wypalał :)
-
Gdzieś czytałem kiedyś, że MZ 251 kanuni też tak " stukała " przy zwalnianiu i problemem okazało się spalanie stukowe. Może u mnie jest podobnie ?
-
A szarpie jak zwalniasz ? Jesli tak to wtedy na pewno jest spalanie stukowe . Wtedy trzeba przykrecic srube powietrza wolnych obrotow i najczesciej problem znika .
-
Ja polubiłem podobne zjawisko. Dokręcałem, odkręcałem, przyspieszałem i opóźniałem i nic... No to udaję, że jest ok i staram się latać na wyższych obrotach.
-
No właśnie przy zwalnianiu szarpie, lecz gdy sobie tak " przykręcę ", bądź wykręcę śrubę, to zmienia się charakterystyka pracy silnika...
-
Ale szarpanie zostaje?
-
Second wolne koło wolnym kołem. Nie bądź taki protekcjonalny "Kolego". Przerabiałem w Syrenie. Pytałem jak chcesz zakaz hamowania silnikiem w 2-sumie zastosować w Jawie?
-
Grzecznie, nie protekcjonalnie - Kolego Pawand, masz aż dwie pozycje luzu w skrzyni Jawy. Można z tej opcji skorzystać. Ja tak robię.
-
Tak, szarpanie pozostaje pomimo kombinowania ze śrubką...
-
Tak, szarpanie pozostaje pomimo kombinowania ze śrubką...
Tak jak pisałem wcześniej, robiłem różne próby pozbycia się tego zjawiska. Poważną poprawę przyniosło zastosowanie vape, ale zupełnie nie dało się wyeliminować tego szarpania. Może benzyna z większą ilością oktanów?
-
Nie przesadzajmy z tym zakazem hamowania silnikiem,lekkie odpuszczenie manetki gazu w celu zmniejszenie prędkości nie powinno spowodować zatarcia silnika,ja mam już ok 30 tys przejechane,i niejednokrotnie takiego hamowania używałem-silnik jak pracował tak pracuje.
-
Nie przesadzajmy z tym zakazem hamowania silnikiem,lekkie odpuszczenie manetki gazu w celu zmniejszenie prędkości nie powinno spowodować zatarcia silnika,ja mam już ok 30 tys przejechane,i niejednokrotnie takiego hamowania używałem-silnik jak pracował tak pracuje.
Pełna zgoda. Dlatego pisałem o hamowaniu, nie o lekkim odpuszczeniu manetki gazu, a to jest duża różnica.
-
Trójkołowiec zrobiony z wski 125 na zamkniętej przepustnicy z górki 1km zwiózł 2 ćwiartki drzewa i tłok mu nie zatrzymał się.
Takie jawy, czy wsk, to one pławią się w mieszance. co innego wysilone 2T np w crossówkach. Tam po puszczeniu manety zawór wydechowy dąży do tego by ten silnik jak najszybciej zszedł z obrotów bo można go bardzo szybko uśmiercić ;D
-
Obecnie jeżdżę na 95, spróbuję jeszcze na 98.
-
Pochwal się Kolego, co dał ten eksperyment z lepszą benzyną.
-
Jeżdżenie na luzie jest niebezpieczne. W sytuacji, w której nagle musiałbyś dodać gazu żeby uciec przed np rozpędzonym tirem, tracisz czas na wbicie biegu i w rezultacie może Ci go zabraknąć. Spróbuj zdać egzamin na prawo jazdy jeżdżąc w ten sposób.
Hamowanie silnikiem w normalnej eksploatacji nie powoduje żadnych groźnych skutków. Osobiście hamuję silnikiem, na luz wrzucam przed zatrzymaniem i nigdy nie miałem żadnych negatywnych tego skutków. Dlatego też zacząłem temat
W Syrenie też była alternatywa. Można było wolne koło załączyć albo nie.
Co do szarpania przy schodzeniu z obrotów. Jak masz nowy, bez luzów łańcuch sprzęgłowy to Moto praktycznie nie szarpie. Jak się łańcuch wyciąga szarpanie zaczyna się nasilać.
-
Trudno nie uznać argumentów, które przytoczyłeś Kolego Pawand. Być może jestem przewrażliwiony na punkcie braku smarowania silnika 2T przy zamkniętej przepustnicy. Faktem jest to, że nie ja to wymyśliłem, a sprawdzanie słuszności tej tezy pozostawiam innym do wyboru.
Co do szarpania to występuje ono w moim CZ odkąd sięgnę pamięcią, a mam te moto od nowości. Nosiłem się z zamiarem wymiany łańcucha, ale kłopoty ze zdrowiem każą odłożyć ten zabieg na dalszy plan. Tak więc dopiero w przyszłości będę mógł ocenić na ile luźny łańcuch może być powodem szarpania. Ale dzięki za cenną wskazówkę.
-
Szarpanie przy hamowaniu silnikiem pochodzi od luźnego łańcucha sprzęgłowego.
Ja również hamuję silnikiem i nic się nie dzieje
-
Zatem nie pozostaje mi nic innego niż rewizja własnych przyzwyczajeń z tym związanych. One są tak silne, że skutkiem odruchu unikam hamowania silnikiem nawet wtedy gdy poruszam się motocyklem z silnikiem 4T. Dopiero gdy nie znajduję jawoskiego międzyluzu w skrzyni uświadamiam sobie, że nie jadę Jawą :)
-
tu raczej chodzi o nienadużywanie hamowania silnikiem bo hipotetycznie przy zjeździe kilometrowym z góry hamując non stop silnikiem kto da sobie ręke uciąć ze zwykłemu jawowskiemu silnikowi sie nic nie stanie. Sam dojeżdżając do skrzyżowania hamuje zawsze silnikiem i hamulcem oczywiście i nic sie z tym moto nie dzieje ale nie zaryzykował bym długiego zjazdu moją cz trzymając silnik na zamkniętej przepustnicy i obrotach rzędu 3 tys obrotów
-
Zależy też o jakim silniku mówimy - stary z dużymi luzami tak szybko się nie przytrze. Raczej nieobojętny też jest gatunek oleju jaki stosujemy - są oleje przywierające do współpracujących części...
-
Ja staram się nie hamować silnikiem, czasami tego używam i nic się nie stało do dziś. Nigdy nie używam silnika do hamowania jeżeli wytracam prędkość zaraz po przyśpieszeniu kiedy silnik miał najciężej.
Z przyzwyczajenia po prostu wciskam klamkę sprzęgła. Raczej w knedlu nic się nie stanie, bo jest bogato smarowany.