Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: siacho w Marca 18, 2015, 18:31:55
-
Witam wszystkich!
Jestem nowy jak widać na powitalni :P
Szukałem w internecie i na forum lecz nie znalazłem chyba że jestem tak rozgarnięty.
Mam moją cześkę parę lat i nie zawiodła mnie ani razu, dosłownie ani razu ale przyszedł czas na remont. Regeneracja wału, szlif (wydał 4), czeskie tłoki, nowe łożyska itd... Nic nie ruszałem z zapłonem bo był idealny do remontu motoru. Silnik w ramie, nowe świece wsadzone. Trach, załapała na jeden gar, mała regulacja i trach chodzi na dwa ale jeden kuleje, tak jakby był zapłon co drugi suw tłoka. Prawy gar chodzi pyr pyr pyr pyr pyr a lewy pyr pyr pyr pyr pyr wybaczcie za naśladowanie motorka :P Zgasiłem, regulacja i nadal to samo, gaźnik ustawiony na moje możliwość. Nie schodzi poniżej 2 tyś obrotów, zrobiłem małą rundkę może coś rozbuja ten drugi gar. Dostała samozapłonu, fajki w górę a moto dalej na chodzie. Sytuacja opanowana, prawy gar gorący a lewy mocno ciepły. Nie chce eksperymentować bo moto jest na dotarciu i boję się że kasa pójdzie w błoto. Przed chwilą wróciłem od cezetk, prawy gar cyka lewy nie reaguje na regulacje zapłonu, chyba że zgaśnie i tyle. Nie mam pojęcia co jest, postaram się kupić nowa krzywkę, przerywacze i może coś da. Nie wiem czy to wina gaźnika po części, zapłony czy co najgorsze źle zakutego wału... oby tylko nie to. Wybaczcie jeśli podobny temat jest a ja tworze nowy bo najzwyczajniej go nie znalazłem. Mam na dzieje że pomożecie lub naprowadzicie na dobrą drogę.
Pozdrawiam !
-
Może zacznij od opisania jak ten zapłon ustawiasz, bo z twojego opisu wywnioskować można tyle, że ustawiasz go licząc na szczęście, że będzie odpalała
-
powiedzmy że tak ustawiam, bo fachowych urządzeń do tego nie mam. Łapię GMP wsadzam pręcik w cylinder i mniej więcej jak otwiera się przerywacz na tym jajku na krzywce to tak zostawiam tą przerwe. Mam ten motor 5 lat i nigdy przenigdy nie ustawiałem zapłonu w nim.
Przerwe na prawym cylindrze ustawiam tak na 0.35 a na lewym trochę mi się kończy regulacja :/
-
No to sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dla czego nie chodzi... Suwmiarkę masz?? Jak masz to w miarę dokładnie ustawisz zapłon przy jej pomocy
-
mam. Czytałem nawet temat o ustawianiu zapłonu ale jakoś średnio mogę go zpraktykować
-
Jak masz suwmiarkę to połowa sukcesu - Do pełni szczęścia brakuje jeszcze szczelinomierza no i obwodu z żarówką- niedużą - 2-4 Waty
Opisywać ci jak to ustawić?
-
szczelinomierz mam, żarówkę też mam, nawet kabelki dorobione. Prosiłbym, będę bardzo wdzięczny
-
1 - zdejmujesz dekiel
2 - wykręcasz świece i wkładasz je w faje
3 - sprawdzasz który przerywacz masz od którego cylindra - fabryka spinała prawy gar z górnym przerywaczem i zakładam, że tak masz - jak inaczej to przepnij
4 - łapiesz GMP prawego tłoka i ustawiasz przerwę na górnym przerywaczu - najlepiej 0,35mm
5 - podpinasz żarówkę między kabel od przerywacza i masę - ma się zaświecić
6 - wkładasz głębokościomierz suwmiarki w cylinder i cofasz wałem tyle, żeby tłok obniżył się o 2,8mm
W tym momencie żarówka powinna zgasnąć. Jeśli nie - luzujesz płytkę zapłonową i przestawiasz ją aż żarówka zgaśnie. Jak znam życie, to podczas dokręcania żarówka zaświeci się ponownie, więc delikatnie luzujesz płytkę jeszcze raz i ustawiasz tak, aby lampka gasła gdy płytkę dokręcasz. Jak już dokręcona to jej nie ruszasz.
Powtarzasz wszystko od 4go punktu dla lewego cylindra i dolnego przerywacza, regulujac zapłon nie całą płytką a jej dolną "połówką" na której siedzi dolny przerywacz.
Pojął?
-
pojął. Dzięki wielkie. Idę działać :D napiszę co z tego wyszło :P
-
obowiązkowo :)
-
Temat jest taki, wszystko ładnie pięknie jak z instrukcji żaróweczka gaśnie tu, tam. Iskra jest. Trach i wraz to samo. Prawy gar zasuwa a lewy tak jakby co drugi suw palił. Prawe kolanko można jajka smażyć a na lewym rękę sobie trzymam. Ale przypadkiem odkryłem nową awarie. Jak złapałem za fajkę żeby ją poprawić to mnie popieściło na prawym to samo. Czyżby tego przyczyna ?
-
To może być przyczyną, sprawne przewody wysokiego napięcia nie powinny kopać.
-
co najlepsze, są nowe. Fajki też
-
A masz stare? Może na nich będzie lepiej.
-
Nowe a dobre , to dwa czasami calkiem rozne pojecia =)
-
No tak. Przewody stare mam, fajkę tylko jedną bo uszkodzona jest druga. A możliwe jest to że przy alternatorze coś się zwiera i daje przebicie na przewody ?
-
Raczej nie. Gdyby przerywacz czy kondensator miał zwarcie to nie byłoby iskry i w ogóle by nie kopało.
-
czyli jutro zamiana na stare, zamienię jedną fajkę starą na lewy cylinder, zobaczymy co z tego wyjdzie. dziwne jest to że przed remontem wszystko chodziło jak należy a teraz dupa.
-
Możesz jeszcze sprawdzić czy nigdzie nie bierze lewego powietrza.
-
tzn? między karterami a cylindrem? jak to też sprawdzic ?
-
Między gaźnikiem i karterami, między karterami i cylindrami i między cylindrami i głowicami.
http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/jawa-wchodzi-na-obroty/msg172645/#msg172645 tutaj to z grubsza opisałem
-
Okej, wielkie dzięki. Jutro się za to wezmę. Jak znów będą problemy, będę atakował dalej forum
-
Temat jest taki, psiknąłem płynem do okien między głowicę a cylinder i jak kopie dmucha spod głowicy. Na jednym i na drugim cylindrze. Nie mogę ich za cholerę dokręcić, już dwa komplety uszczelek zmieniłem i nic nie dało, aż motor się obkręca jak dokręcam głowice, boję się żebym czasem szpilek z karterów nie wyciągnął jak będę tak dopierniczał te głowice. Nie mam pojęcia jak zrobić żeby przedmuchów nie było? Jeśli ktoś ma pomysł proszę o poradę bo pogoda za oknem piękna a moto stoi. :(
Głowice opanowane, nie ma już przedmuchów, sam nie wiem jak mi się to udało ale się udało. Co do kulejącego lewego cylindra. Ze znajomym mechaniorem stwierdziliśmy po próbnych jazdach i oględzinach że na wolnych obrotach ten lewy gar tylko kuleje, w czasie jazdy jest wszystko w porządku. Ładnie ciągnie i jak się przysłuchać to w czasie jazdy równo chodzi, ale jak stoi i na wolnych pracuje to prawy zasuwa lewy a już kuleje. Jedna jeszcze zaobserwowana sprawa to że jak się dodaje gazu to słychać tak jakby dzwonienie, pierścienie znając życie. Regeneracja wału, szlif, po tym chyba nie powinno tak być :/ ?
-
te sruby to powinno sie dynamometrem ciagnac, a nie na pałę, chyba że chcesz jak sam pisales szpilki i sruby podkatowac
-
Tu nawet dynamo nie pomoże jak ręką dokrecone na siłę przedmuchiwało. Nie wiem też czy w serwisówce pisze jaka sila dokrecac dynamo? Teraz to mniej ważne bo jest kurz ok. Problem został przy lewym cylindrze
-
Wiesz siła to pojecie względne, to zależy jeszcze na jakim ramieniu(długość) ta siła była :-)
W serwisówce sa podane momenty.
-
To nawet nie widziałem tego w książce. Mam oryginalny klucz do głowic, zwykła rurką ale jest i pręt który ma 10 CM długości od co całe ramię. Jeśli coś ci przychodzi do głowy to może wiesz co może być ze kuleje na jeden gar Na wolnych obrotach?
-
Wrócę jeszcze do głowic. Może kupiłeś nieodpowiednie uszczelki. Na rynku przeważnie są dostępne badziewne uszczelki z blachy stalowej. Miałem takie 2 komplety i nigdy nie trzymały. Wystarczy wziąć magnes i zobaczyć czy je przyciąga. Do TS udało mi się dopasować aluminiowe uszczelki spod głowicy kompresora od Ursusa C330, troszkę się różnią od oryginału, ale da się je założyć bez problemu. Teraz udało mi się kupić oryginalne aluminiowe uszczelki i będę je zakładał podczas remontu.
A z przerywaniem lewego cylindra to ja bym spróbował podłączyć lampę stroboskopową i zobaczyć czy zapłon działa stabilnie, czy przerywa.
-
Znajomy ma takie cudo, to można spróbować. Mam plan kupić oryginalny wał i wpakować go w kartery, jeśli będzie motor dobrze cykał regenerowany wał leci do kolesia na ladę z reklamacją. Robiłem już wszystko(prócz tego stroboskopu) i jedyne co mi przychodzi do głowy do źle zakuty wał.