Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Batman w Grudnia 30, 2007, 13:55:34
-
<book> Muszę się przyznać, iż po wieloletniej rozłące z prasą motocyklową (kiedyś czytałem świat motocykli) sięgnąłem w wigilię po motocykl. Ok, poczytałem i postanowiłem przekonać się jak daje rade śm. I cóż się okazuje? ¯e ten świat motocykli z 1996 (w tych latach czytałem potem wielka przerwa) bije na głowę dzisiejsze wydanie. Co więcej - mam stary numer motocykla gdzieś z 2002 roku i ten stary nie dorasta do pięt nowemu wydaniu (1/2008). £udziłem się, że świat motocykli jest naprawdę nr 1 w Polszy a tu guzik prawda - gdzie te listy od czytelników (szczerze mówiąc to chciałem je poczytać kupując nr 1/2008), gdzie ta szata graficzna (aktualna zupełnie do mnie nie trafia), itp. Chyba jednak postawię na motocykl...
A co wy o tym wszystkim?
-
Jak to mówią karzdy swoje chwali. ja kupuje już piąty rok ¦M. Fakt szata graficzna zmienia się w karzdym czasopiśmie co jakiś czas i to żadko na lepsze ale myśle że to po części wina naszego przyzwyczajeni że odbieramy te zmiany jako gorsze. Dla mnie też bardziej podobała się w starszych numerach ¦M choć co do treści to jest coraz lepiej choć itak jest bardzo dobrze. Dla mnie ¦M jest nadal numerem jeden wśród prasy branżowej. Fakt w ostatnim numerze nie ma listów ale do tej pory były, myśle że to tylko ten numer, ale za to dużo nowości , ubiorów, akcesorji, używane, customy, skutery, quady, obszerna giełda nie tak jak w motocyklu, feljetony, porady techniczne, opisy nowych technologi i mnóstwo innych.
Dla mnie ¦wiat Motocykli to nadal Nr1 <thumbup>
-
Ja również popieram zdanie pln i mam takie samo zdanie choć brakuje mi niektórych artykułów a raczej działów jakie kiedyś gościły na stronach ¦M Ale nadal jest to moja ulubiona gazeta Motocyklowa. Co do motocykla to za mało go kupowałem i miałem z nim styczność ale nigdy tak do koñca nie przypadł mi od gustu. Rzecz jasna gust sprawa indywidualna.
Ale również tak jak pln dla mnie ¦M nr.1 wśród gazet motocyklowych.
-
¦m zszedł na psy, i szkoda , czytałem go od dziecka a teraz od dwoch lat nie kupujue, kiedys były tam porad dział historyczny i patentow i usprawnien, dział był sobie junak, zloty itd a teraz co? jak zwykle test cbr i gsx-a test chinskiej 125 i skuterow kompletnie nic do czytania.. musze zapoznac sie z motocyklem...
-
Jeśli chodzi o numery styczniowe to Motocykl wymiata - turystyka ( <thumbup> ), porady, ubiory, technika, sprzęt, giełda gazetowa oraz motoAllegro - przeczytałem wszystko prócz o skuterach a w ¦M przeczytałem test Triumph'a, custom z Inowrocławia oraz to o Czachorze. Hmmm, czy coś więcej jest? Sprawdzę jeszcze raz. No i prenumerata w Motocyklu kusi - normalna cena gazety to 7,90pln a w prenumeracie za dostaję 12 numerów + dwa archiwalne do wyboru czyli razem 14. I wszystko to za 66pln - czyli ok 4,7pln za numer. Aktualnie brak konkurencji... (wg mnie)
-
jedyna gazeta którą z chęcią czytam to Automobilista, nie jest tania bo już 9.90 i nie jest tylko o motocyklach, ale jest duzo ciekawych i dosć wyczerpujących opisów. Ciekawie opisane zagadnienia techniczne i duuża giełda ze starociami :D
-
Przyłącze się i ja do tych rozważañ. SM kupowałem od zawsze, praktycznie miesiąc w miesiąc, ale od listopada przestałem i powiedziałem, że już więcej nie kupię tej gazety. Czasopismo to od czasu przejęcia go przez Agore zaczęło zchodzić na psy. Zniknęły ciekawe artykuły i gazeta przestała być już tak blisko czytelników. Punktem kulminacyjnym dla mnie była reakcja redakcji na wyprawe M4riusha. Zszokowało mnie, gdy powiedział mi jak ich potraktowali. Komentarze typu, że było to głupie, nierozważne, że gdzie takim "czymś", że udało im się tylko dlatego, że mieli poprostu szczęście, a tak w ogóle to nikt nie będzie chciał tego czytać. Panowie redkatorzy mogą teraz jedynie pluć sobie w brodę, że to na łamach "Motocykla" ukazała się ta relacja i że ludzie jednak chcą o tym czytać.
Podsumowując, "¦wiat Motocykli" przestał dla mnie być czasopismem dla wszystkich motocyklistów. Ja do ich grona już się nie wliczam.
P.S. Hankowski rozumiem, że masz listopadowy nr "Automobilisty" z cudowną Jawą 500 :>
-
Ja też twierdzę że ten nr. nie był zbyt ciekawy nie wiem czy tak jest zawsze bo dawno juz nie czytalem ¦M ale ostatnia gazeta o motocyklach jaką przeczytałem to jakiś Kanadyjski magazyn który mi wujek przywiózł muszę wam powiedzieć że był on o niebo lepszy od tego numeru ¦M do którego przeczytania od dechy do dechy musiałem się zmusić natomiast zupełnie inaczej wyglądało czytanie tego kanadyjskiego magazynu nie dość że przeczytałem go kilka razy to jeszcze jego zdjęcia i opisy wykorzystałem jako elementy wystroju mojego pokoju :P
Więc podsumowując trochę się zniechęciłem ¦M
-
Punktem kulminacyjnym dla mnie była reakcja redakcji na wyprawe M4riusha. Zszokowało mnie, gdy powiedział mi jak ich potraktowali. Komentarze typu, że było to głupie, nierozważne, że gdzie takim "czymś", że udało im się tylko dlatego, że mieli poprostu szczęście, a tak w ogóle to nikt nie będzie chciał tego czytać.
i tu widac jek tandetna jest ta gazeta i ile w niej z motocyklizmu w czystej formie (nic), kiedys opisywali podroz rometem na kaukaz, i inne szalencze wyprawy teraz daja w kolko te same testy i skutery... według mnie najpozniej za rok czy dwa lata ¦m skonczy jak fast bike, nawet nazwa swiat motocykli ich nie uratuje....
-
Jasne że mam :D, ale artykuł ten jest tłumaczony z jakiejś niemieckiej gazety i ogólnie bardzo niepochlebnie ją opisano, co nie zgadza się z opiniami, które widziałem na czeskich stronach
-
I tak oto umiera legenda... <crybaby>
-
jestem tego samego zdania jedyny temat jaki przeczytalem w ¦M o skuterach to byl temat o Maxiskuterach nie wiem czy dobrze pisze :P nie interesuje mnie to ogolnie zal.pl :P <cheers>
-
"Pamiętam artykuł z wyprawy jawą ts do szkocji z numeru 3/96 ¦M i wiele innych ciekawych, choćby wyprawa jawą250 do rosji.(mam całą szafke arhiwalnych numerów nawet 95r do 2005r kompletne potem już nie kompletne)"
Kolego Mechanik mo¼e zeskanujesz artykuł o wyprawie Jawą do Szkocji. kiedyś go czytałem, ale chętnie wiele osób do niego zajrzy.
Co do gazet to było tez parę numerów Nomady, tylko o podróżach. ale niestety padła.
-
Ja raczej nie kupowałem prasy motocyklowej choć mam pare numerów motocykla jakoś z lat 00. Dawniej jak to byłem małym graczykiem takim to kupowałem przez 2 albo 3 lata Click! od początku wydania :)
Teraz co widzę okładki gazetek motoryzacyjnych to wszędzie prawie tylko japonia i skutery. Jak widać polska prasa motocyklowa zniża swój poziom.
Mechaniku też byłbym Ci wdzięczny za skany (szczególnie interesuje mnie z tą 250tką po rosji :) ).
-
Ja też bym był rad gdybym mógł ściągnąć te skany :) . Niestety wszystkie moje gazety motocyklowe z lat '90 szlag trafił i nie wiem czemu :'( . Być mozę komuś kiedyś pożyczyłem i już straciłem... <sadwalk> <mur>
-
Mam wszystkie (chyba, że jakiś mi się gdzieś zawieruszył) ¦M od 2000 roku. Faktycznie kiedyś była o wiele lepsza ta gazeta, teraz kupuje raczej z przyzwyczajenia i od czasu do czasu coś ciekawszego się trafi. Jedynie felietony Potyñskiego czytam regularnie. Kiedyś było więcej listów i "Ośla łączka" czy coś takiego czyli trochę humoru, "Szkoła Jazdy T. Kulika" więcej techniki, a teraz coraz więcej plastików i skuterów, chociaż przyznam się, że akurat o skuterach to czytam (chociaż miało mnie interesują) bo Gradomski ciekawie pisze. Mam ten numer z wyprawą do Rosji na Jawie 250 :D pamiętam, też list od dziewczyny która z koleżanką pojechała na Cypr CZ350 <thumbup>. Motocykla raczej nie kupuje bo to przeważnie przetłumaczone artykuły z niemieckiego, chociaż żałuje bo ostatnio był jakiś poradnik "Szkoła Jazdy" czy coś przez parę numerów.
pzdr
-
o tej wyprawie 250 do rosji było kiedyś w necie, nawet próbowałem nawiązać kontakt z gościem bo po blachach wydawało mi sie ze z moich okolic jest, ale nie odpowiedział
-
kiedyś kupowałem ¦M i Motocykl co miesiąc- od 1996 roku do chyba 2002. potem dałem sobie spokój. już nie opisują interesujących mnie motocykli, a kolejne generacje różnych RR, RRR Rs mam gdzieś. poza tym w działach technicznych nie piszą niczego co byłoby dla mnie pouczające. porady obsługi i naprawy to często kopie innych wydawnictw lub po prostu stek bzdur!! albo informacje które mam w małym palcu.szkoda pieniędzy moim zdaniem. i tak nie kupię np. żadnej nowej BMW więc nie obchodzi mnie jakie ma wyniki w testach, bo gdy będzie mnie na nią stać to testowana będzie jako U¯YWANY>
-
Pamiętam, że w którymś numerze z 97r. był artykuł o różnych przeróbkach w Jawie. Super był też cykl Talenty na patenty gdzie między innymi było opisane jak sobie zrobić podgrzewane rączki no i świetne artykuły pana Kwiatkowskiego. Dzisiejszy ¦wiat Motocykli nie ma już tego czegoś co kiedyś ale wydaje mi się że jest to raczej spowodowane zmianami w środowisku motocyklowym. Ja również czytam Automobilistę i jest to świetna pozycja która od lat trzyma ten sam wysoki poziom.
-
Zapraszam do zakupu wrześniowego numeru Świata Motocykli. Tym razem dodali dosyć dobry atlas samochodowy Polski w dwóch częsciach północy i południa - dwie książki. Biorąc pod uwagę że klasycznie numer gazety kosztuje 6.99, a ten z atlasem kosztuje 8.99 to się nawet opłaca niż gdzieś bulić 18 zł czy tam ile na stacji benzynowej podczas wycieczki bo nagle potrzebny. Skala atlasu to 1 : 275 000. Ten można na przykład wsadzić w jakąś koszulkę i do sakwy czy kufra bocznego i mamy za 2 zł fajny atlasik :) .
http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/1,113810,12327434,Numer_09_2012.html (http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/1,113810,12327434,Numer_09_2012.html)
Wieczorem wkleję swoją fotkę jak ten atlas wygląda.
-
Przeczytałem ten artykuł o rowerzyście który na ograniczeniu do 30 km/h przekroczył prędkość i fotoradar strzelił mu fotkę po czym został ukarany mandatem. Osoba pisząca ten artykuł twierdzi że rowerzysta został słusznie ukarany gdyż jego zdaniem brak prędkościomierza nie jest wytłumaczeniem, gdyż on jadąc motorem nie wytłumaczy się w takiej sytuacji ukręcona linką od prędkościomierza. Jednak zapomina o tym , że prędkościomierz w motocyklu stanowi obowiązkowe wyposażenie a w rowerze nie. W dodatku jaki ma sens ograniczenie prędkości na drodze do 30-tki to już lepiej wyłączyć ulice z ruchu.
-
Jeżeli ktoś mieszka w Krakowie lub okolicach to może z miesięcznym opóźnieniem kupić ŚM i Motocykl po 2 zł za numer na Tomex w Hucie.
-
Hase też takie odczucie miałem jak to przeczytałem. Fakt że według prawa ewidentnie złamał przepis, ale na logikę to śmiech na sali.
-
:D :D
smiech na sali ale kierujący rowerem włączył się do ruchu i był najwidocznej kierującym pojazdem jednosladowym wg przepisów.
mus to mus :o
-
Tak tylko jak miał tego prawa przestrzegać nie mogąc kontrolować swojej prędkości. Tak nawiasem mówiąc to lekkoatleta biegający sprinty na odcinku 200-tu metrów też biegnąc ulicą przekroczy taką prędkość i co w takim przypadku ? ;D Prawo powinno być dla ludzi a nie ludzie dla prawa.
-
Ja dostałem z prenumeraty to nie było atlasu:(
-
Przeczytałem ten artykuł o rowerzyście który na ograniczeniu do 30 km/h przekroczył prędkość i fotoradar strzelił mu fotkę po czym został ukarany mandatem. Osoba pisząca ten artykuł twierdzi że rowerzysta został słusznie ukarany gdyż jego zdaniem brak prędkościomierza nie jest wytłumaczeniem, gdyż on jadąc motorem nie wytłumaczy się w takiej sytuacji ukręcona linką od prędkościomierza. Jednak zapomina o tym , że prędkościomierz w motocyklu stanowi obowiązkowe wyposażenie a w rowerze nie. W dodatku jaki ma sens ograniczenie prędkości na drodze do 30-tki to już lepiej wyłączyć ulice z ruchu.
A ja się zastanawiam jak oni zidentyfikowali tego rowerzystę??
-
Za kilkanaście dni na rynku pojawi się dosyć ciekawe czasopismo o motocyklistach a nie motocyklach, odstające od aktualnie wydawanych czasopism motocyklowych, pierwszy numer w wersji elektronicznej za free
http://swoimidrogami.pl/
-
Lopez z tego co mi wiadomo to jego sąsiad pracujący w straży miejskiej go rozpoznał. :'( .
-
Lopez z tego co mi wiadomo to jego sąsiad pracujący w straży miejskiej go rozpoznał. :'( .
Ja bym się wypierał. To nie byłem ja. To nie mój rower. Nie mam takiego roweru. Rower wywiózł bym do znajomego na przykład. I jak mi to udowodnią??
Patologia. Chory kraj.
-
Lopez z tego co mi wiadomo to jego sąsiad pracujący w straży miejskiej go rozpoznał. :'( .
Ja bym się wypierał. To nie byłem ja. To nie mój rower. Nie mam takiego roweru. Rower wywiózł bym do znajomego na przykład. I jak mi to udowodnią??
Patologia. Chory kraj.
na zdjęciu z fotoradaru mozna twarz rozpoznać