Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: bodziop1971 w Lutego 28, 2015, 18:06:32
-
Witam wszystkich kolegow znajacych sie na silnikach jawy i nie tylko . Koledzy mam problem zrobilem remont silnika jawy 350 6 v szlif , lozyska itd, wszystko jest ok . odpalam jawe ladnie pracuje po chwili lewa strona zaczyna glosniej szumiec az gasnie silnik . odpalam po minucie i znowu wszystko ladnie chodzi az zaczyna glosniej szumiec i gasnie . Koledzy prosze o pomoc .
-
szlif robiłeś albo za ciasno spasowane masz tłoki albo pierścienie to mi narazie na myśl przychodzi
-
gorny zamek pierscienia za bardzo wystawal i pierscien nie siadal dokladnie wiec go delikatnie podpilowalem i bylo ok ale nie zwrocilem uwagi jak pozostale zamki . to fakt ze lewy cylinder wchodzil mi ciezej niz prawy
-
jaką szczelinę miały zamki w cylindrze???
-
jakies 0.1 mm moze mniej
-
instrukcja mówi o 0.3 mm dla żeliwniaka jak masz mala przerwę na zamkach pierścieni po nagrzaniu sie on rozszeża a jak ma za mało to nie ma gdzie i idzie na zewnątrz ku tulei zaciskając sie częsty przypadek świeżo złożenego na szybko silnika i może jeszcze sie grzeje ten lewy gożej niż prawy
-
Tak czy owak trzeba to rozebrać wiem Ze ameryki nie odkryłem ale tzeba to pomierzyć i tłokom się przyjżeć czy nie są czasem ze sarych łyżek stołowych odlane bo tym mi to pachnie
-
zgadzam sie kolego też bardziej mi to podlatuje puchnącymi tłokami ale jak kolega powiedział ze ma luz na zamkach 1 dyche to sporo za mało :) jeszcze 2 dychy to może i przejdzie zależy jak kto honowanie zrobił na gróbo czy na drobnon ziarnie
-
sam moge wskazać silnik w łuszczowie któty po przebiegu 305000 podlega pirwszemu szlifowi i to z naddatkiem więc wierze a cz jest z 85r :D
-
Po 305000 to z knedla nic nie zostanie - nawet materiały na przetop by się nie nadawały
-
Kur*a pomylił jedno 0 a ty jak zwykle swoje mądrości.
-
Ja przejechalem 33'000 km na jednym szlifie , wiec wierze na slowo .