Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: cieszek w Lutego 21, 2015, 11:23:26
-
Cześć,
Muszę się podzielić z Wami moją przygodą. Co z nią zrobicie należy do Was.
Moim pomysłem na tę chwilę życia jest JAWA Custom.
Tak jak pisałem w Powitalni chciałem zrobić coś z jakiegoś leżaka w stodole.
Nie jest to jednak proste, więc skończyło się na zakupie niekontrolowanym czegoś co jeździ i ma papiery.
Moje założenia to coś niepowtarzalnego. Poza tym:
- ma się podobać, a najbardzie mi;
- jak najwięcej oryginalnych części z dawcy; To w końcu ma być JAWA;
- nie jest to motor z salonu więc nigdy nie będzie nowy;
- silnik jaki jest każdy widzi, ja się narazie nie znam więc nie dotykam;
- najważniejsze to nie skończyć na stercie pudełek i porozkręcanych części. Nie zabrnąć w remont silnika i szczegóły. Nie wiem na ile starczy mi zaangażowania;
- rozsądek i rozsądne koszty. Ha,Ha - teraz wiem że to bujda.
Pierwsza odsłona. Jak dziecko odpakowujące dużą paczkę słodyczy.
Kupiona, jak to u mnie. Od decyzji do czynu nie minęło więcej jak godzina.
Jeździ - to biorę. Nie widziałem nic poza napisem JAWA. Ale o konsekwencjach później.
Piersza jazda sprawdzająca po zakupie skończyła się zadyszką, nadnaturalnym rozrostem mięśni. Całe szczęsice że nie odjechałem za daleko od domu.
Ale to nie honor wszędzie jeżdzić z lawetą.
Więc co, rozkręcanie. Rączki już chodzą same. Byle dziś. Natychmiast. No i pod wieczór - rządek lśniących kartonów w garażu.
Uwaga. dla bardziej wrażliwych, proszę pominąć. Motor będzie 1 osobowy więc rama za mocowaniem wahaczy - do ucięcia.
Odgięcie zagiętych mocowań tłumika, zaspawanie dziur w ramie przy bocznej stopce, dorobienie wspornika linki hamulca tylnego i do malowania proszkowego. Tak jak inne czarne elementy.
Wreszcie jest. Po odstreczowaniu własne zabezpieczenie Bluedelfin - żeby nie było żadnej ryski przy montażu.
Składanie, wreszcie.
Najpierw tabliczka. Na klej montażowy i wyjęte delikatnie oryginalne nity (przez lampę błyskową nie wygląda to na czarność, ale w rzeczywistości jest miodzio). Nad samą tabliczką się nie znęcałem - bez rozpuszczalnika.
Dalej...
Piotr
-
Z przyczyn niezależnych nie mogę się dzisiaj poświęcić Jawie, więc trochę popiszę.
Pierwsze zaskoczenie. Nie wiem czy to przypadłość tego egzemplarza czy Jawa po prostu tak ma - założenie o wykorzystaniu powtórnie części padło w gruzach.
W dosownie kadej części było coś nie tak. Powstawało pytanie: montować czy wymieniać?. I gdzie tu zdrowy rozsądek?. Motor ma być przede wszystkim bezpieczny no i nie mógłbym sobie darować wiedząc w każdej sekundzie jazdy jakaś część jest "niedorobiona". Więc wymiana i składanie z dwóch, tej lepszej.
Decyzja. Pierwsza transza części "pomocniczych".
Podam przykłady: Bęben przód -uszczerbiony dystans przy ladze, bęben tył - uszczerbione gniazdo linki hamulca, lagi - wie tylko ten co demontował - rdza, co ciekawe tłoczki w lagach niekomletnie i pokrzywione. Dalej?. to już nudne.
Składanie.
Koła. Co tu zrobić?. Rozlpatanie,wymiana, jak pomalować, malowanie farbą niby-chrom, czy po prostu długotrwałe czyszczenie? Koszta i rozsądek. Stanłęo na chemicznym zdejmowaniu resztek chromu, piaskowanie i piecówka. Bez rozplatania. Efekt jest fajny.
Opony?. Bezapelacyjnie Mitas Sava MC-7 i MC-50 o szerokości 90 i 120.
Zamienić bak z kwadraciaka. Serwis akucyjny. Miał być Virago 750 ale na miejscu okazało się że bardziej fajniejszy jest od Hondy. Honda SR125, pasuje korek od Virago, kranik też. Jeden kluczyk więc biorę też stacyjkę -może się uda zamontować. Bak - musi być oczywiście ze smaczkiem więc zamawiam emblematy.
Jeszcze tylko małe cięcie baku i zmiana mocowania z przodu. Na co? dwie przerobione metalowe nogi ze sklepu budowlanego. Pierwszy banan na twarzy - udało się. Customowanie nie jest łatwe, ale się udało.
Ważna rzecz. Założenie że pod kanpą ma być pusto. Na szczeście pod bakiem jest dużo miejsca.
Forum, gdzie jesteś. Czytam -usprawnianie Jawy. Punkt pierwszy i najważniejszy - zapłon. Już wiem - Janek. Regulator napięcia też.
Tylko jak zamontować pod bakiem?. Jest. Blacha aluminiowa przyklejona i przyśrubowana.
CDN...
-
CD...
Miejsce pod bakiem. Można tańczyć.
Epizod z zegarami. Trochę prywaty i może się nie podobać, ale o gustach się nie dyskutuje. Ogólnie - cztery godziny spędzone jedynie z próżności. Malowanie farbkami modelarskimi i czyszczenie. Potwiedziły się wszystkie usterki liczników. Nie było awarii ślimaka bo go nie było. Reszta to pogięte ramki i sama rdza w środku. Oj będą do wymiany jak tylko złapię oddech.
Zapomniałbym. Instalacja elektryczna. To jest to co tygrysy lubią najbardziej. Zupełnie nowa zrobiona własnoręcznie.
Forum - najczęstrze usterki?. Elektryka, stacyjka. Jak tu wykorzystać stacyjkę z Virago?. No cóż nowiutka instalacja idzie prawie do kosza. Stacyjka Virago zamiast oryginalnej - nie zmieści się. Więc przymiarka pod siedzenie. Pasuje. Mocowanie do śruby od mocowania baku i na razie trochę rzeźby - paski zaciskowe.
Przy okazji decyzja o polepszeniu bezawaryjności. Usuwam oryginalną stacyjkę, włącznik zapłonu przy manetce gazu. Przy okazji wywalam kontrolki (będą led) i obrotomierz. Cała świeżo pomalowana półka trafia do kartonu.
Kontrolki. Znowu chwila cudownej zabawy. Tylko jak podłączyć Led do oryginalnego układu kontrolki raz + z jednej strony a raz z drugiej? Masa wynikowa przez pozostałe lampki. Okazało się że sprzedawane Led to w rzeczywistości żarówki. Okazało się także, ale to już po zalaniu pudełka distalem że przy migaczach Led układ działa do pierwszego zwarcia. Ups - nowe kontrolki - tym razem z lampką miacza lewego i lampką prawego.
Silnik. Wertuję Forum. Odnoszę wrażenie że silnik przed remontem, jeżeli działa, i po remoncie ma takie same szanse na właściwe działanie. Ach ta jakość.
Nie jestem mocny w mechanice silnika. Nie chcę także ugrzęznąć i stracić zapał. No i ta kasa i czas. Decyzja - silnikiem zajmę się jak będę miał czas lub będę zmuszony. Przecież jeździł.
Korci malowanie na czarno, szkiełowanie. Ale bez rozbiórki - nierealne. Więc rozpuszczelnik, CIF, Karcher, komplet szczotek drucianych, szczoteczka do zębów i szmatka. Nawet wyszedł czysty.
Wreszcie coś widać. Banan od ucha do ucha.
CDN...
-
CD...
Błotniki. Ciekawe. Kupiłem błotniki do TS, ale dostałem jakieś inne. To chyba od CZ-ty. Dobrze że nie uciłąłem jeszcze przedniego błotnika od TS - będzie na tył. Od CZ-ty dam na przód. Tylko te mocowania!. Zwróćcie uwagę na ucięte ucha od wsporników błotnika pzy lagach.
Mała dygresja o mieszniu 200ml oleju do lag. Ja wpadłem w swoim osiedlowym sklepie francuskiej sieci handlowej na olej hydrauliczny do siłowników w traktorze. Tego się nie spodziewałem.
Błotnik z tyłu ma leżeć na oponie. Przecież dospawałem wspornik do wahacza. Trochę było zabawy ze wspornikiem (po promieniu). Dorobiona blaszka - oczko do uchwytu amorka (acha, amorki po drobnym oddechu też wymienię na sprężyną na wierzchu), kawałek pręta z siatki ogrodzenowej i blaszka pod błotnikiem.
Całość po przymiarce. Jest dobrze.
Acha. Jestem winien opis z migaczami led. Z przodu nie było problemów oprócz wkomponownia do plątaniny kabelków. Z tyłem było trochę gorzej. Za krótkie tulejki gwintowane. Dorabianie.
Zapewne zauważyliście siedzenie. Taki wybryk od Yamachy 750. Teraz już jestem pewien że będę musiał dorobić nową na wymiar.
Co tam jeszcze. Podnóżki. Od Hondy.
Lampka tylna. Żyłem w nieświadomości o wielości rozwiązań: Żarówki, Led, Led zespolone z migaczami, duże, małe i mikroskopijne. Migacze zgodnie z przepisami muszą być oddalone od siebie o 30cm. Więc żadnych zespolonych. Została typowa żarówka. Na razie zamocowana w przybliżonym miejscu (te luźne przewody to też tymczasowo).
Tablica w zamyśle ma być z boku, przy lewym amortyzatorze. mocowana przy uchwycie podnóżków pasażera. Oczywiści z podświetleniem.
Za oknem słonko. Chcaiałoby się pośmigać nowym sprzętem. Dobra zrobię listę rzeczy do wykonania. Masakra. Kosztorys - masakra masakry.
Bez załamki. Zawsze można pośmigać na skuterku.
Najważniejsze to nowe tłumiki wykonane przez zdolen rączki w CHRL i malowanie.
CDN...
-
CD...
Chodzi mi po głowie ciemny żółty wpadajacy w pomarańcz.
Taka mała fantazja.
Rozpisany konkurs. Przepraszam - bez nagród. Ups - już rozstrzygnięty.
Pozostaje opcja żółty - żółty - żółty.
Na razie trochę przystopuję. Z odbudową jest jak z domem - stan surowy zamknięty to dopiero początek pracy. Zostaje jeszcze wykończeniówka.
Odezwę się po montażu tłumików i malowaniu.
Piotr
-
Bardzo fajnie się to ogląda. A co zrobisz z airbox'em?
-
Podoba mi się :)
Powodzenia i niesłabnącego zapału życzę.
-
Dzialaj , dzialaj , fajnie Ci ona wychodzi =)
-
Czeron, airbox poszedł na odpoczynek. Jego miejsce zajął stylowy filtr stożkowy.
Mam nadzieję że ogarnę się z ustawieniem gaźnika. Na Forum doczytałem się że stożek jest pod tym względem trudny.
Pod siedzeniem będzie docelowo akumulator żelowy.
-
Stożek wpuszcza dużo syfu...
-
Custom to bardzo szerokie pojęcie wywodzące się od Słowa "Customer" (klient) czyli motocykl robiony pod zamówienie klienta. W jakim kierunku zmierzasz? Brat, bobber, chopper, cafe racer?
-
Motomaciey-u, poszukiwałem nazwy jak najbardziej neutralnej.
Na pewno nie jest to restauracja czy odbudowa. Naoglądałem się zdjęć i mam jakąś swoją wizję jak miałby wyglądać mój motocykl. Czy jest to jeden z wymienionych styli - nie chcę nikogo obrażać.
Wydaje mi się że w miarę zawijam do brzegu z wyglądem.
Klient to ja. Robię to dla siebie.
Staram się nie zanudzać szczegółami typu gdzie i jak załatwiłem łożyska, uszczelki, gumki, blaszki, diekielki, spawy, malowania, przesyłki, podjechania, prośby i targowania, itp.W okolicznych sklepach motocyklowych w drzwiach witają mnie: " A to znowu Pan".
Sprzedaż jest wysoce nieopłacalnym interesem.
Wiem, że jednym z efektów takiej przebudowy są bezsenne noce, kiedy obmyślam co jak przykręcić, wygiąć i pomalować oraz mimowolny opad szczęki kiedy dowiaduję się ile to będzie kosztować.
Czas który poświęcam temu projektowi to naprawdę są mega-godziny.
Cały czas są rozterki czy ten element spełnia moje oczekiwania, są takie które po zamontowaniu od razu znajdują się na liście do wymiany. A tu trzeba kończyć żeby nie sięgnąć obłędu.
Ale żeby nie było że narzekam. Ja tym ŻYJĘ.
-
Jak będzie wyglądał efekt końcowy wiesz tylko dlatego pytam. Czy są jakieś motocykle, na których się wzorujesz?
-
Staram się uchwycić rzeczy które mi się podobają w oglądanych zdjęciach.
Oczywiście nie chcę zrobić zbieraniny bez składu. Musi mieć jednorodny styl.
Chciałbym pomimo wszystko zachować charakter Jawy. Dlatego rama bez większych modyfikacji i poza większymi elementami są częsci oryginalne.
Załączam zdjęcia które oglądam szczególnie często.
-
Poradzę ci coś, zanim zaczniesz dopasowywać błotniki zadbaj o opony w odpowiednim rozmiarze. W bratach i bobberach najczęściej stosuje się balonowe żeby żeby dodać mięni sylwetce, w przeciwnym razie sprzęt wygląda jak rower. W tak małym motocyklu jak TS-ka nie głupim rozwiązaniem byłyby 16"-tki.
-
Poradzę ci coś, zanim zaczniesz dopasowywać błotniki zadbaj o opony w odpowiednim rozmiarze. W bratach i bobberach najczęściej stosuje się balonowe żeby żeby dodać mięni sylwetce, w przeciwnym razie sprzęt wygląda jak rower. W tak małym motocyklu jak TS-ka nie głupim rozwiązaniem byłyby 16"-tki.
Dziękuję za poradę. Miałem 16'' na tapecie. Myślałem o obręczach z MZ-ki lub MZ TS. Mają tę samą liczbę szprych co Jawa.
Gdzieś na Forum doczytałem się jednak że Jawa z tym kołem wygląda śmiesznie.
Ostatecznie nie zdecydowałem się ze względu na nieznane parametry jezdne jakie bym osiągnął. Chcę mieć pewny i bezpieczny moto.
Myślałem także o przedłużeniu wahacza tak żeby moto bardziej uziemić. Jednak nie podjąłem tematu ze względu na nieznaną wytrzymałość tego rozwiązania. Nie chciałbym przy stówie zostawić koła z tyłu.
Rozmowę o kosztach pomijam.
Obecnie jest już po temacie bo mam nowe buty, Sava MC-7 i MC-50, z przodu 90 z tyłu 120. Nowe buty to podstawa bezpieczeństwa.
Obecnie ćwiczę malowanie i kanapę. Już mam dosyć tematu mikrogumy na wyściółkę kanapy (można kupić jedynie w akruszach 1,5x1,0m)
No i mam szczytny cel na 24 kwietnia skończyć projekt. Nie wiem tylko czy dam radę pociągnąć 190km na niesprawdzonym sprzęcie. Czy to jest wykonalne?
-
Myślałem także o przedłużeniu wahacza tak żeby moto bardziej uziemić
możesz pomyśleć o wahaczu z Jawy tramp- jest o 6 cm dłuższy(były okrągłe i prostokątne)
(https://lh4.googleusercontent.com/-VWg9hPOGZcU/UhteHQ13pmI/AAAAAAAAFP0/8jT4umgOnQ0/s912/P1030408.JPG)
Nie wiem tylko czy dam radę pociągnąć 190km na niesprawdzonym sprzęcie. Czy to jest wykonalne?
jest to wykonalne ;)
sam na nie sprawdzonym sprzęcie pojechałem z Warszawy do Uścia Gorlickiego,
Jest też użytkownik co jawę skończył o 21 dzień przed zlotem w Kamieńsku, silnik był świeżo po remoncie itd.
-
Myślałem także o przedłużeniu wahacza tak żeby moto bardziej uziemić
możesz pomyśleć o wahaczu z Jawy tramp- jest o 6 cm dłuższy(były okrągłe i prostokątne)
Dziękuję. Za to właśnie lubie nasze Forum. Jest pełne ludzi z pasją którzy dzielą się wiedzą.
Jak rozbierałem motor to nie zrobiłem ani jednego zdjęcia. Wiedziałem że wszystkie szczegóły montażu znajdę właśnie tu. I się nie zawiodłem.
Pomyślę w przyszłości. Oczywiście jeżeli nie porwie mnie na inny projekt. Już miałem stan nadgorączkowy i gorącą linię z predydentem jak wpadłem na pomysł pod nazwą Velorex.
Na razie trochę się schłodziłem ale to powróci.
-
Przez wydłużenie wahacza nie uziemisz motocykla, jeśli chcesz go posadzić to posataw ramę na klockach i zdemontuj sprężyny z amortyzatorów a sam zobaczysz jaki będzie efekt.
Wszystkie motocykle jakich zdjęcia wkleiłeś mają niską zwartą sylwetkę jak pitbull, takiego efektu nie osiągniesz przez wyełużenie wachacza i zostawienie masakrycznie długiego przodu.
Następna sprawa to osprzęt - światła, lusterka, kierownica i zbiornik powinny być jak motorowerze żeby optycznie powiększyć zespół napędowy. Wtedy motocykl mimo odchudzenia (zakładając, że ma obniżone zawieszenie) będzie wydawał się cięższy niż jest w rzeczywistości.
Prosty przykład - ten sam motocykl przed kupnem przeze mnie i po bez zmiany długości wahacza. Widzisz subtelną różnicę?
(https://scontent-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/s720x720/1236647_520914614662749_1338318863_n.jpg?oh=be9c85087aff408cd01814fb6c2d1125&oe=5579B487)
(https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/p180x540/1390774_528587670562110_463762985_n.jpg?oh=1fff1cd823c1723b254f4cd1596815be&oe=5593CCF3&__gda__=1435502350_cde043cbdaa5713af8ee91172da13a3c)
-
Miszczem painta nie jestem ale postaram się bardziej zwizualizować o co mi chodzi:
-
no tak poprzez skrócenie -obniżenie amortyzatorów lub po prostu wymiany na niższe obniżysz tył a wydłużając wahacz po pierwsze wydłużysz nieco motocykl i obniżysz tak samo linię jak w suzuki kolegi bez konieczności przerabiania amortyzatorów.
Z mojego doświadczenia wychodzi na to że wydłużenie nie powinno być dłuższe niż 10 cm ze względu na wiotkość elementu . 10 cm przedłużenia w zupełności wystarcza aby poprawić znacząco linię motocykla a także jego właściwości jezdne.Po tym zabiegu jawa prowadzi sie bardziej stabilnie .Co to znaczy bo nie kazdy z nas ma podobne odczucia czy wyobrażenia - mówiąc w przesadzie to tak jakby przesiaść sie z motorynki na większy motocykl np.jawę.Wydłużenie wachacza daje mniejwięcej podobne odczucia.Motocykl jest jakby łatwiejszy w prowadzeniu,bardziej stabilny.Takie są moje odczucia i powiem że dla mnie było to na tyle fajne ze od pewnego momentu przerabiałem juz wszystkie moje jawy i cz-ty w ten sposób.
Zapytac można więc dlaczego producent nie wypuszczał dłuższych motocykli,ano dlatego ze motocykl fabryczny jest kompromisem pomiędzy łatwością prowadzenia a zwrotnością.Wydłużenie wachacza sprawia że motocykl to co zyskał na prowadzeniu stracił na zwrotności ;) Ale tragedii nie ma zakręty pokonuje normalnie różnica polega na tym ze przy maksymalnym skręcie np zawracanu promień skrętu jest nieco wiekszy.
Dlaczego moim zdaniem 10 cm max-bo 10 cm wachacza wiecej to ok20 cm więcej łańcucha który zaczyna falowac w dolnej części co ma jak sądze niezbyt korzystny wpływ na jego żywotnośc.
Pamiętam że chodził mi po głowie wtedy pomysł z napinaczem (tak jak w crossach) ale na pomysłach sie skończyło bo jeżdziłem non stop .
Oczywiście UWAGA!!!WSZELKIE PRACE PRZY TYM ELEMENCIE MAJĄCYM ZASADNICZY WPŁYW NA BEZPIECZEŃSTWO NALEŻY WYKONYWAĆ ZGONIE ZASADAMI ZACHOWANIA BEZPIECZEŃSTWA KONSTRUKCJI!!!
Czyli nie spawamy rur tylko czołowo minimum to wkładka z rury grubościennej (na zakładke)w środku oraz najlepiej zastrzały do zaspawania.
podsumowując polecam przedłuzkę wachacza jako jezdną i optyczną przeróbkę.W przypadku wygladu oryginalnego trzeba lekko zmienic kąt tylnego błotnika ,w jawie przez dystans dwóch śrubek w czesci pod siedzeniem w cz 3- jedna pod siedzeniem dwie przy mocowaniach w okolicy schowka-akumulatora.
-
Łał, dzięki za wypowiedzi.
Teraz spinam motor do końca więc nie będę już eksperymentował.
Widzę jednak że projekt żyje i już zastanawiam się czy czegoś nie zmienić.
Zgadzam się - bezpieczeństwo ponad wszystko więc do przeróbki wahacza podchodziłem bardzo ostrożnie.
Jednak nie postawiłem kropki nad "i" więc może kiedyś do tego wrócę. Prekursorem zmian przeróbek Jawy było zdjęcie pomarańczowego sprzętu.
Na razie koncentruję się na zamknięciu, więc malowanie, kanapa, skrzynka na aku, tłumiki, błotnik tył i odpalanie.
Tak przy okazji ja będę miał błotnik mocowany do wahacza więc odpada dodawanie podkładek.
Ostatnio miałem zrobione zdjęcie i zauważyłem że sylwetka wyglada jakbym jeździł na motorowerku. Może zapatrzyłem się na duże motory z litrem na karku?.
-
...
Ostatnio miałem zrobione zdjęcie i zauważyłem że sylwetka wyglada jakbym jeździł na motorowerku. Może zapatrzyłem się na duże motory z litrem na karku?.
Dokładnie tak jak piszesz. Z Jawy nie warto robić "czarów/marów" bo w większości przypadków wychodzi "stwór co najmniej dziwny"
Każdemu podchodzącemu "z kątówką" do Knedla odradzam takie podejście. Ale jakoś nie mam charakteru ciągle pisać tego na forum.
Bo za chwilkę pojawiają się teksty typu: to jego motocykl, uratował go ze złomu, ma prawo robić go pod siebie, będzie coś oryginalnego, to jego sprawa itd... Noo niby racja... Niby.
Oprócz wyglądu samego motocykla trzeba niestety brać pod uwagę jak to to będzie się prezentować na drodze z konkretnym jeźdźcem.
No chyba że moto ma stać tylko na "piedestale" i służyć do robienia fotek...
Znam chyba tylko jeden przypadek przeróbki KDL-owca który moim zdaniem prezentował się z jeźdźcem jako tako: W latach 80' kolega bardzo mizernego wzrostu i tuszy przerobił swojego Junaka "na czopera"
Jako, że pracował w w galwanizerni miejscowej fabryki ów twór opływał w nieźle zaplanowane i jeszcze lepiej wykonane chromy. "Dodatków" było co nie miara, ale ze smakiem... i raczej przykręcanych niż spawanych do moto.
Na tej wydumce właściciel prezentował się świetnie. Smaku dodawało odpalanie z wyskoku - bo z racji niskiej wagi bikera inaczej się nie dało... ;D
Ci którzy byli "słusznej" postury, a było dane im dosiąść owego Junaka wyglądali niestety jak na psie. I tak też poniekąd się czuli 8)
Ot i cala historia.
Na nie przerobiony motocykl kto by nie wsiadł to zawsze będzie wyglądał naturalnie - widok ów będzie do zaakceptowania przez większość - przynajmniej moim zdaniem.
A Tobie teraz pozostaje nie przejmować się tym co widzą inni.
To ch problem. No nie? 8)
-
Pomysł masz fajny ale auminiak od teski mówi co ja tu k........ robie .
Musisz dać taki silnik
(https://http://www.jawa250.fora.pl/images/galleries/9525568024d3d58bdda065-866045-wm.jpg) .
I ogólnie tak patrze ze za krótki Ci wyszedł ,za blisko siedzenie ,pomyśl jeszcze nad dizajnem,
i wiadomo że ty budujesz motocykl dla siebie wiec moje sugestie nie są ważne .
-
Ja tylko dodam jedną, jeżeli jest to zawieszenie z TS oryginalne to bardzo szybko je złapie ruda na samych zgarniaczach bez skarpet, tam gdzie nie będzie oleju tam będzie ruda.
-
"Bo za chwilkę pojawiają się teksty typu: to jego motocykl, uratował go ze złomu, ma prawo robić go pod siebie, będzie coś oryginalnego, to jego sprawa itd... Noo niby racja... Niby".....
Motorowi niewątpliwie należy się szacunek.
Co by się stało z moim gdybym go nie przygarnął?, co się dzieję z tysiącami innych?.
Wiem że dyskusja zależy od punktu widzenia. Nie ma się jednak co oszukiwać, "biały kruk" to to nie jest.
Może będzie to jakaś forma przywrócenia do życia. Poprzedni właściciel na pewno się nią znudził. Odnoszę wrażenie że miał już dosyć ciągłego naprawiania.
Komu bym nie opowiadał to zaraz sobie przypomina: "Taka stara Jawa która dymi?, pamiętam, mój dziadek/wójek miał taką. Ona naprawdę nieźle jeździła".
Ja wiążę z nią duże emocje, pasję - chyba o to chodzi w całej motoryzacji.
Miszczem painta nie jestem ale postaram się bardziej zwizualizować o co mi chodzi:
Dzięki, ja też nie. Chciałem tylko zdecydować o ilości elementów żóltych i czarnych.
Jak zauważyłem: lagi, lampa, kanapa.
Moje lagi ktoś czyścił szlifierką (kupiłem drugie, ale nie były lepsze) więc nie mówię nie, lampa jest po szlifie i czeka na swoją kolej - głównie finansową, myślałem o ładnym chińskim zamienniku z H4 (swoją drogą myślełem też o czymś w stylu Jawy 50 z licznikiem na pokładzie). Kanapę od Yamachy750 już odstawiłem - szyję własną niższą od oryginału o połowę, no i krótszą o pasażera.
Wczoraj oddałem błotniki i bak do malowania. Czekam z niecierpliwością.
Pomysł masz fajny ale auminiak od teski mówi co ja tu k........ robie .
Musisz dać taki silnik
I ogólnie tak patrze ze za krótki Ci wyszedł ,za blisko siedzenie ,pomyśl jeszcze nad dizajnem,
i wiadomo że ty budujesz motocykl dla siebie wiec moje sugestie nie są ważne .
Byłem o krok od zakupu Cezety. Ale dowód był na osobę któa już nie żyje a umowa na spadkobierców (czy wszystkich?).
Silnik Jawoski jest boski więc nieważne jaki. Nie będę ukrywać że 12V i niezawodność przeważyły.
Jest to moja pierwsza przygoda z przebudową więc po prostu zbieram doświadczenie. Kto wie?
Ja tylko dodam jedną, jeżeli jest to zawieszenie z TS oryginalne to bardzo szybko je złapie ruda na samych zgarniaczach bez skarpet, tam gdzie nie będzie oleju tam będzie ruda.
Tak wiem, ale poszalałem z gumami od 640. Pasta polerska o d...godziny będą musiały dać radę.
Czyż nie są ładne?
Nie pisz posta pod postem ! a tym bardziej 4 pod sobą, scaliłem //Blenders
-
Twój wybór. Lagi od 640, gdzie były zgarniacze zamiast pełnych gum były pokryte chromem technicznym. Nie tylko mi łapała ruda lagi, ale innym też więc coś jest na rzeczy jeśli chodzi o produkcję czechosłowacką.
-
Twój wybór. Lagi od 640, gdzie były zgarniacze zamiast pełnych gum były pokryte chromem technicznym. Nie tylko mi łapała ruda lagi, ale innym też więc coś jest na rzeczy jeśli chodzi o produkcję czechosłowacką.
Dzięki, zrobiłem to z pełną świadomością. Kupiłem używane lagi, bo myślałem że mogą być lepsze ale były jeszcze gorsze niż moje.
Szkoda że nie widziałem oferty z serwisu aukcyjnego na lagi regenerowane. Bo trochę się nagimnastykowałem z tłumikami i oringami.
-
Cześć,
Pochwalę się odjechanym mocowaniem tablicy. Chyba nie będzie nic bardziej niepraktycznego. Tak mi chodziło po głowie. Chowajcie się przechodnie i szwędający się po poboczu. Ładna?
Dalej stelaż pod nową kanpę i reanimowana gąbka z oryginału.
Bak i błotniki już pomalowane, czekam na odbiór.
-
Czy ta tablica nie będzie kolidować z kopniakiem?
-
Czy ta tablica nie będzie kolidować z kopniakiem?
Hej, to jest piękne w robieniu czegoś po swojemu. Nie dostaje się sprawdzonych i przetestowanych rozwiązań. Odpowiem prosto - nie wiem. Wyjdzie w praniu. Na razie wygląda w porządku.
Zawsze marzyłem o takim jej zamontowaniu. Nie pasowały mi rowiązania doczepienia za kanapą, w pozycji półleżącej.
-
Może kopniak go nie sięgnie, ale but, a raczej "pięta" buta może uderzać w tablicę. Najwyżej zmienisz mocowanie i sobie ją przesuniesz kilka cm bardziej w tył. Jest jeszcze tam trochę miejsca do manewru, za nim będzie tablica stykać się z "amorkiem".
-
u mnie w podobnym miejscu zaczynają się kufry i zawadzam nogą przy odpalaniu
-
Może kopniak go nie sięgnie, ale but, a raczej "pięta" buta może uderzać w tablicę. Najwyżej zmienisz mocowanie i sobie ją przesuniesz kilka cm bardziej w tył. Jest jeszcze tam trochę miejsca do manewru, za nim będzie tablica stykać się z "amorkiem".
Dzięki za optymizm...
-
Spoko. ;) . Nie ma rzeczy nie do obejścia. Też jestem w trakcie takich kombinacji. Powodzonka :) .
-
Nie wiem czy zauważyłeś, ale masz zdrapane litery z tablicy :o ;D
-
Nie wiem czy zauważyłeś, ale masz zdrapane litery z tablicy :o ;D
Zamierzam dawać po garach i zabezpieczyłem przed fotoradarami... :)
-
Chyba, że mocowanie tablicy zrobiłbyś na podstawie podnóżka pasażera z tym że podnóżek by się składał w poziomie i do odpalenia byś składał tablicę ;D
-
Cześć, żeby nie było że nic nie robię.
Zajawka z montażu błotników, i naszywka na robioną właśnie kanapę.
Na bak zamiast stylowych metalowych napisów Jawa pójdzie naklejka (czerwone tło) - blacharz powiedział że napisy blaszane będą wyglądały słabo.
-
no powolutku zaczyna coś się wyłaniać.Gratuluję wytrwałości ,moje sprzęty jakoś stoją i cały czas czekają,tym bardziej kibicuję temu projektowi.
Ale co do tablicy to też myslę że moze być niewygodna gdyż jest za blisko ja osobiście założyłbym ją dalej za osią koła (jak w duzych customach )lub mocowana na takim uchwycie do dolnej śrubki amortyzatora.
Co do sylwetki to wygląda na taki japan style -moze kiedyś to do nas dotrze,a moze nie ;)
-
Kolejna odsłona.
Teraz do szczęscia brakuje tłumików (już zamówione), skrzynki na akumulator i zamontowania lampy tylnej (tylko gdzie?).
Piotr
-
Tylna lampka na błotnik lub gdzieś w okolice tablicy rej.
-
Dzięki,
przymierzałem z błotnikiem, ale nie chciałbym z nim zbytnio majstrować. Chciałem żeby była pomiędzy migaczami, dla łatwego rozpoznania w którą stronę skręcam. Przyczepiłem po lewej stronie przy migaczu. Zobaczę najwyżej zmienię.
Już nie podoba mi się kanapa. Chciałbym żeby bardziej zakrywała rury pod sobą. Może coś z tym zrobię
-
Spróbuj może tego. Wpisz w google - grafika CUSTOM MOTORCYCLE czy coś takiego i jak będziesz sobie przeglądał, pomysły ludzi z całego świata, to coś sobie znajdziesz :).
-
Tłumiki zamówiłeś jakie?
-
Spróbuj może tego. Wpisz w google - grafika CUSTOM MOTORCYCLE czy coś takiego i jak będziesz sobie przeglądał, pomysły ludzi z całego świata, to coś sobie znajdziesz :).
Nie chcę mówić że widziałem już wszystko ale trochę już zdjęć przejrzałem. To mój pierwszy projekt. Zebrane doświadczenie mam nadzieję ze wykorzystam przy następnych. Każdy projekt ma swoje ograniczenia - mi wyszło tak.
Tłumiki zamówiłeś jakie?
Poleciałem po standardzie. Czytałem na forum że te z 4motor są OK.
Chciałem czarne ale jak zapytałem Hartmana to dostałem zadyszki.
-
"Po standardzie" czyli? Standardowe do JAWY czy chińskiego choppera?
-
"Po standardzie" czyli? Standardowe do JAWY czy chińskiego choppera?
Jawoskie z Tajwanu, z 4motor. długości 95cm z rozstawem otworów 22cm, 22cm. W "chromie".
Prosiłem Hartmana o wycenę samej zwykłej blachy, tak żebym mógł pomalować na czarno. Cena jak za cały chiński tłumik.
Więc odpuściłem. Moje stare są niby wystarczające do jazdy, ale na odpicowanym motorze wyglądają tragicznie.
Spróbuj może tego. Wpisz w google - grafika CUSTOM MOTORCYCLE czy coś takiego i jak będziesz sobie przeglądał, pomysły ludzi z całego świata, to coś sobie znajdziesz :).
W końcu znalazłem w archiwum.
Ostrzegam, grozi uzależnieniem:
http://jabokomotocyklachinietylko.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?1
Scaliłem posty //Blenders
-
Ostrzegam, grozi uzależnieniem:
http://jabokomotocyklachinietylko.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?1
fajna stronka ;)
-
Cześć,
Dzisiaj jest TEN wielki dzień.
Pierwsze odpalenie po remoncie.
Jest ekstra - żyje.
Całe osiedle spowiło się dymem. Sąsiedzi wyjrzeli z okiem - myśleli że ląduje jakiś samolot pasażerski.
Nie uda się na pewno wyjechać niepostrzeżenie tym sprzętem o świcie, oj nie.
Wprawdzie powinienem zapytać o to na wątku - pomoc, ale...
Jawka dostała samozapłonu i trochę spanikowałem. Już zastanawiałem się czy wbić jedynkę i sprzęgło ale pozdejmowałem fajki ze świec i zgasła, uff. Dlaczego?. Przypominam że mam zapłon od Janka.
Pozdrawiam. Piotr
-
Kolego, to miłe, że zachowałeś trochę chromu i nie pozwoliłeś na zrobienie totalnego kiczu czarnym, matowym spray'em.
-
Piękny sprzęt. Gratuluje efektu i pracy włożonej w motocykl.
-
Dziękuję za podziękowania.
Mam nadzieję że będzie się podobał wszystkim których będę mijał na drodze i powodował pozytywne emocje dla marki.
-
Super maszynka, robi wrażenie :)
-
Bardzo ładnie, jutro przejdzie chrzest bojowy w drodze na Kamieńsk :) dozo ;) szczęśćbo ;)
-
W daleką trasę lepiej wyruszać wcześniej sprawdzonym sprzętem.
-
Jak zaczynałeś projekt to wydawało mi się że będzie z niego pupa ale po poskręcaniu do kupy nie jest źle!
-
I ten kolor! Na wizualizacji porażka - nie chciałem krytykować inne gusta. Ale po wylakierowaniu wygląda spoko, nawet mi się podoba. :)