Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Schiso w Grudnia 20, 2007, 23:35:16
-
Witam
Dzisiaj byłem na wykopalisku skarbów - Z£OMOWISKO - sprzedać puszki. Cóż puszek było 8 kg to pare zł wpadło w kieszeñ. Niestety już u mnie złomowisko zostaje likwidowane i jest tylko trochę tego wszystkiego a do koñca tygodnie wszystko zostanie wywiezione.
Patrze co tam jest ciekawego i znalazłem poniemiecką "puszke". Jak się potem dowiedziałem od dziadka tam noszona była amunicja. Już mam 2 takei puszki: jedną krótką w której to maskę nosili i tą długą na amunicję. Mimo swoich lat i warunków atmosferycznych to się extra trzyma. Jednak niemieckie wyroby tamtych lat są naprawdę wieczne !! :D
Już mały był wybór ale widziałem cylinderek do WSK prawdopodobnie. Za dużo z WSKą niejestm związany to niewiem a i niemam w oku suwmiarki aby zmierzyć średnice. Tuleja nie taka zła ale od dołu spory kawałek z żeberkami pękniety :/
Mieliście jakieś fajne artefakty ze złomowiska?
-
Ja raz znalazłem kompletną powypadkową ramę do jawy (osprzęt był wporządku) - kolo żądał za nią tyle co za dobrą z papierem wiec odpuściłem. Tylko ga¼nik i zegary wytachałem. A innym razem wyniuchałem cały przodek nowego typu i wszystkie blachy do Cz 350, które do tej pory walają mi się po garażu :)
-
Na złomie można znale¼ć wszystko, zarówno pierdoły, jaki perełki, (amunicja, łuski, silniki całe samochody), jak kiedyś wyciągnąłem ze złomu blok od silnika DOCH 2.0 z wałem, wałkiem pośrednim i paroma pierdołami po pomiarach się okazało że pierwszy szlif się mieści i teraz jest u mnie w garażu na półce z czasem go uzbroję. Innym razem to sporo części do borka wyciągnąłem całe dobre lampy, obydwa noski no i rzadkość metalowy zderzak
Czasem jest dobrze na złom zajrzeć :)
-
No czasami to i trzeba troche na lewo wynieść... :)
Jak się zna ze złomiarzem to czasami i można kupić conieco w walucie przelewu :D i wtedy nieważna jest wartość tego co bierzemy :P :>
-
ja mam ze złomu ¯aka, piłe stołową- krajzegę.
-
Na koniec wakacji przywiozełm 2 ramy i bak do Jawy 250, a dzisiaj brat dzwonił ze znalazł szklanki teleskopów i amorów do 175. Oprócz tego silnik od MZ trophy, kiedyś całe amory od Jawy 250, klin koła do Junaka, kompletny ga¼nik do WSKi pegaz. Praktyvcznie zawsze sie coś przywiezie :D
-
moje znalezisko największe w jednym kawału MZ trophy -watek
"Zgrzeszyłem...."
-
Ej, co wy macie za złomowiska? U mnie nie ma takiego na który możesz sobie wejść i wygrzebać co się chce :'(
-
Batman jak masz jakieś złomowisko. Złomowisko nie szrot samochodowy. To masz szanse znależć coś ciekawego. Tak naprawde to co znjduje się przez przypadek to tylko popłuczyny po tym co mozna znależć naprawde cennego. Z tym że żeby znależć coś naprawde wartościowego trzeba by poprostu mieć swoje złomowisko i je dokładnie przeglądać/przekopywać ręcznie, bo inaczej to się nie da. A ze swojego dośwaidczenia to wiem, że kwestią szczęścia i szybkości w podejmowaniu działanie i decyzji jest znależć i coś ze złomu wyrwać.
Ja jakiś czas temu miałem okazje wziąść Peraka bez kół- ale osoba która mi to powiedziała powiedziała mi to po dwu tygodniowym okresie...
po tym okresie znalazłem już tylko wrak z pociętą ramą pogiętymi blachami i rozbitym silnikiem <crybaby> nawet czaszka lampy była w opłakanym stanie
-
może nie na złomowisku- ale w garażu.
stoi jawa 250 353 z papierami na chodzie kompletna. Została po dziadku kumpla, który jakis czas temu uciekł do USA. z tego co pamiętam kumpel chciał za nią 500zł. chyba sie tam przejade
-
£oo stary za 500 zł i to z papierami to nic tylko brać <thumbup>
-
Moto stoi jakieś 70-80m od batmana, on o tym nie wie. tak więc ciiiiiiiiii..;] :> :>