Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Dragon on the Blue Sky w Lutego 12, 2015, 17:29:36
-
Witam
Czy były jakieś "nadwymiarowe" czoła wału do 638? Mam wał po regeneracji,chce go do innych karterów włożyc i wał się "zawiesza" na czole.... Kartery rozgrzane,czoło wały schłodzone a i tak nie chce się "zmieścić"
-
Kolego sprawdź czy trafiłeś na kołek w labiryncie, nad wymiarowych nie ma.
-
Wał był robiony u pana Marka,także raczej dobrze poskładany jest. A jeśli chodzi o kołek,który jest "z przodu" silnika i ustala labirynt w karterach - jest ustawione tak,aby trafić,ale i tak brakuje z 1 cm,zanim do wygłębienia w karterach kołek "dosięgnie"
Kartery nagrzane opalarką tak bardzo,że nie da się dotknąć.....
-
Czoło wału Marek ci zakładał?
-
Tak
-
Morze nie masz idealnych gładzi tam gdzie czoło wału wchodzi nie może być żadnych progów itp albo źle nagrzałeś kartery i je pokrzywiło no różnie bywa dokładnie zprawdź czy niema jakichś niedoskonałości przeważnie przy rozbieraniu gdzieś od klucza albo coś obije się i już czoło swobodnie nie wejdzie
miałem to samo jak wkładałem łożysko , karter nagrzany łożysko schłodzone i nie wejdzie , w jednym miejscu było delikatnie wgniecenie którego nawet nie było widać i juz nie chciało wejść wziąłem pilnik spiłowałem niedoskonałość i łożysko weszło jak nuż w masło
Posty pod soba scalilem w jeden - v_Mzl
-
Org czoło, czy pełne współczesnej produkcji?
-
Z nowym pełnym czołem to ja miałem problemy, po pomiarach wyszło że otwór na łożysko nie jest idealnie po środku czoła i wał nie chciał się obracać.
-
Z nowym pełnym czołem to ja miałem problemy, po pomiarach wyszło że otwór na łożysko nie jest idealnie po środku czoła i wał nie chciał się obracać.
Ło to to :)
-
Witam
Czy były jakieś "nadwymiarowe" czoła wału do 638? Mam wał po regeneracji,chce go do innych karterów włożyc i wał się "zawiesza" na czole.... Kartery rozgrzane,czoło wały schłodzone a i tak nie chce się "zmieścić"
Dragon a Ty jesteś pewien ,że to na czole się zawiesza a nie na otworze łożyska ?
Łożysko masz na wale czy w karterze ,bo nie pamiętam czy je zakładałem na wał :(
Poza tym to zrób tak jak pisałem na PW . Myślę ,że uzyskasz dokładne instrukcje co i jak ,oki? ;)
-
A więc tak:
- kartery nie mają żadnej skazy ani odbić
- łożyska wału już siedzą w karterach,czopy wału są "puste",
- jest to oryginale,czechosłowackie czoło wału,które pracowało w innym silniku - musiałem zamienić kartery i wnętrzności,bo stare obudowy silnika najprawdopodobniej pokrzywiły mi wał
Pan Marek podał mi ważną informacje - czoło wału bardzo ciasno wchodzi w kartery oraz powinienem do około 120 stopni nagrzać kartery. Będę próbował jeszcze jutro na 2 opalarki to nagrzać
I jestem pewny,że to na czole wału się zapiera,bo w łożysko praktycznie czop wału "wpada"(nagrzane łożysko i chłodny wał)
-
włóz kartery do piekarnika na 150 * ustaw - opalarkami możesz nie dać rady
-
Nie uszkodzę w ten sposób łożysk ani włożonej skrzynki biegów wkładając do piekarnika?
-
Nie musisz wkładać do piekarnika karteru ze skrzynią biegów - włożysz w prawy karter wał z czołem i złożysz skrzynię gdy będzie się grzał drugi. Niczego 150-cioma stopniami nie uszkodzisz, poza zasmrodzeniem całego mieszkania.
-
Nie uszkodzę w ten sposób łożysk ani włożonej skrzynki biegów wkładając do piekarnika?
Więcej bajzlu narobisz, grzejąc kartery punktowym źródłem ciepła jak lampa lutownicza, opalarka. Wtedy karter nie nagrzewa się równomiernie i łatwiej zrobić sobie kuku w postaci odkształcenia karterów. Do piekarnika wal śmiało:)
-
Jak nie umie równomiernie grzać to odkształci. Używałem palnika ze zbiornikiem 270g na propan butan. Wał wpadł do środka i miałem ponad 20 sekund na ustawienie czoła. Akurat dla mnie wyznacznikiem były nieźle kopcące się resztki oleju ze skrzyni korbowej(powierzchnię styku wyczyściłem, aż tak leniwy nie byłem, ale reszty nie myłem bo składałem z założeniem, że od razu posypie się skrzynia).
Ja polecam palnik + pirometr(nie jest super kosztowny i często się go używa do sprawdzania katalizatorów) + równomierne grzanie palnikiem(grzałem cały nie tylko skrzynię korbową) jak nie mamy piekarnika. Jak ja bym miał piec karter w domu to baby by mnie zabiły.
-
włóz kartery do piekarnika na 150 * ustaw - opalarkami możesz nie dać rady
Nie uszkodzę w ten sposób łożysk ani włożonej skrzynki biegów wkładając do piekarnika?
W instrukcji montazowej do 638 jest 120C aby wszystko sie zeszlo . Dlaczego taka eskalacja temperatury jest potrzebna do wlozenia walu ?
- łożyska wału już siedzą w karterach,czopy wału są "puste",
Dlatego ... =|
Zlozenie stal - stal .
Poza tym wal nie bedzie rowno podparty jak ktores lozysko nie wejdzie do konca na czop . Jak odsuniesz zewnetrzne - bardziej obiazysz srodkowe .
-
Myślę ,że von_Majzel ma 100% rację. Problem powinien zniknąć jak założysz Dragon.. te łożyska najpierw na wał.
Rozszerzalność amelinium jest znacznie większa niż stali no i grzanie powyżej 120*C nie jest raczej wskazane a palnikiem raczej się tego robić nie powinno Jawolotment , bo nigdy nie nagrzejesz równo karteru i może popłynąć choćbyś nawet 10 pirometrów użył :( :(
-
Wał już w karterze siedzi(dłużej opalarka grzałem) - po porządnym podgrzaniu po prostu mi "wpadł" na miejsce. Poprzedni raz jak wkładałem wał do skatowanych karterów takich oporów nie było - stąd moje zaskoczenie:)
-
Karter zamknięty? Wał obraca się lekko ? jeżeli tak to ok. i nie ma problemu . Mam nadzieję że łożysk a właściwie koszyków w łożyskach nie przegrzałeś Kolego ? :) ;)
-
Starałem się powoli łożyska podgrzewać. Wał sie obraca. A czy reszta dobrze okaże się po odpaleniu:-)
-
Jawolotment , bo nigdy nie nagrzejesz równo karteru i może popłynąć choćbyś nawet 10 pirometrów użył (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/sad.gif) (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/sad.gif)
Zobacz sobie czym składają nasi wschodni koledzy. Nie wiem czy przewracać się ze śmiechu czy z żalu.
Jak ja grzałem palnikiem to robiłem to kulturalnie i bardzo powoli. Prawie 20 minut grzania. Pewnie, nie będę się sprzeczał, że piekarnik to opcja wypas, ale ja nie mam dostępu do piekarnika.
Tak na dokładkę dodam, że panowie w DDR jak składali MZ to grzali wszystko na kuchence elektrycznej z dwoma płytami grzewczymi. Grzałem też w ten sposób tylko problem jest taki, że bardzo długo nagrzewa się karter. Po prostu kuchenka 3kW, którą ja miałem była za słaba, nie wiem co oni tam mieli albo po prostu takie magiczne pasowanie części mieli, że wszystko lekko poniżej 100 stopni wpadało na swoje miejsce.