Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: bielik w Lutego 11, 2015, 13:40:17
-
Witam! Dzisiaj od znajomego zamierzam kupić jawe 250 tylko problem w tym, że nie ma ona papierów. Gościu mieszka niedaleko mnie i chciałbym ją przepchać bo nie ma auta z hakiem ani przyczepki, tylko co gdy zatrzyma mnie policja ? Wystarczy umowa jako dowód własności ?
Pozdrawiam
-
Powinna wystarczyć, dopóki nie siedzisz na motocyklu, silnik nie jest uruchomiony a kluczyki nie są w stacyjce jesteś wg. prawa pieszym :P
-
Jeśli będziesz ją tylko pchał to wystarczy. Na wszelki wypadek dopilnuj, żeby w umowie był zapis, że Jawa jest własnością sprzedającego (zwykle wynika to z konstrukcji samej umowy, ale się przyjrzyj) i adnotacja o tym, że dokumenty zaginęły.
-
Umowę spisz koniecznie, jest to dowód, że nie ukradłeś motocykla ale nie koniecznie jest to dowód własności. Jeśli na przykład motocykl wcześniej był przedmiotem kradzieży to nie będziesz jego właścicielem i policja w czasie kontroli może go skonfiskować.
-
Ja to bym odpalił i pojechał do domu .
Możesz śmiało pchać raczej się nie czepiają sie .
-
Nawet nie proponuj żeby jeździł bez papierów i co gorsze bez polisy OC
Ja to bym odpalił i pojechał do domu .
Możesz śmiało pchać raczej się nie czepiają sie .
-
Umowę spisz koniecznie, jest to dowód, że nie ukradłeś motocykla ale nie koniecznie jest to dowód własności. Jeśli na przykład motocykl wcześniej był przedmiotem kradzieży to nie będziesz jego właścicielem i policja w czasie kontroli może go skonfiskować.
To prawda, dlatego też jest ważne żeby w umowie było oświadczenie poprzedniego właściciela, że motocykl jest jego własnością, ew., że nie ciąży na nim żaden zastaw, ani nie jest zajęty przez komornika ( w przypadku Jawy te dwie ostatnie rzeczy są bardziej teoretyczne, ale przy samochodzie za kilkanaście czy dziesiąt tysi już mogą mieć znaczenie).
Nie uchroni Cię to od kłopotów i zabrania moto gdyby się okazał kradziony, ale nikt nie zarzuci Ci paserstwa lub złej woli przy jego zakupie.
Ja to bym odpalił i pojechał do domu [size=78%].[/size]
W żadnym wypadku. Nawet gdyby "tylko" Cię skontrolowali to już może być z tego ładnych parę złotych do zapłacenia za jazdę nie zarejestrowanym motorem, bez ważnych badań technicznych i OC, a gdyby cokolwiek się zdarzyło typu wypadek to konsekwencje mogą być niewyobrażalne i długoterminowe
-
Stoi około 35 lat więc nawet jakbym chciał to by nie pojechał :P Dzięki za informacje
-
Nawet nie proponuj żeby jeździł bez papierów i co gorsze bez polisy OC
Ja to bym odpalił i pojechał do domu .
Możesz śmiało pchać raczej się nie czepiają sie .
Wiadomo że lepiej popchać ;)
Ale jak patrze wstecz :) Wiesz oco chodzi te czasy 20-15 lat temu i to jeszcze w małym miasteczku :D
Stoi około 35 lat więc nawet jakbym chciał to by nie pojechał :P Dzięki za informacje
Pamiętaj że czekamy na zdjęcia od razu po przepychaniu !
Scaliłem posty, nie pisz jednego pod drugim //Blenders
-
Chyba dzisiaj sobie jeszcze odpuszczę, bo muszę jej wrzucić nowe dętki i jeszcze te roztopy... Ale myślę, że w piąteczek już będzie u mnie to wrzucę zdjęcia 8)
-
Nawet nie proponuj żeby jeździł bez papierów i co gorsze bez polisy OC
Ja to bym odpalił i pojechał do domu .
Możesz śmiało pchać raczej się nie czepiają sie .
Wiadomo że lepiej popchać ;)
Ale jak patrze wstecz :) Wiesz oco chodzi te czasy 20-15 lat temu i to jeszcze w małym miasteczku :D
Stoi około 35 lat więc nawet jakbym chciał to by nie pojechał :P Dzięki za informacje
Pamiętaj że czekamy na zdjęcia od razu po przepychaniu !
Scaliłem posty, nie pisz jednego pod drugim //Blenders
Ja tam z 10 lat wstecz wyszedłem z mz na łąki za osiedle,nie zdążyłem odpalić i napadł mnie dzielnicowy z tekstem dokumenty i prawo jazdy.Ja mu,że tu może mi naskoczyć bo to nie droga gruntowa,tylko ścieżka ;D Samochodem bez oc nie można jeździć,ani holować tylko laweta.Nie wiem jak mogą się czepić do motocykla na drodze ::)
-
Nie uchroni Cię to od kłopotów i zabrania moto gdyby się okazał kradziony, ale nikt nie zarzuci Ci paserstwa lub złej woli przy jego zakupie. Zakup w dobrej wierze byłby wtedy gdybyś dopełnił obowiązku uzyskania wyciągów z rejestru zastawów skarbowych i centralnego rejestru zastawów rejestrowych, sprawdził czy nie ma egzekucji administracyjnej, sądowej, w praktyce dokonanie tego nie jest trudne ale czasochłonne
-
Jest szansa ze jak stoi u tego gościa lat 30 to może była na niego zarejestrowana i spisując umowę a w jej treści że dowód zaginął jak i tablica, możesz go ponownie zarejestrować :)