Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: mark w Lutego 08, 2015, 19:54:18
-
Jawa 350 638 silnik świeżo po remoncie, pali na dotyk, moc i szybkość jest, na obroty się dobrze wkręca. Jest jednak jedno ale, lewy cylinder grzeje się bardziej, jeden da się ręką trzymać drugi już nie. Z lewego tłumika bardziej dymi wyraźnie to widać z prawego dym jest nie zauważalny.
Ale najdziwniejsze jest to, że lewy dwa razy szybciej "chodzi" dziwnie to brzmi od prawego. Czyli w prawym wychodzi na to jakby co drugi obrót była iskra. Na wolnych obrotach dokładnie to widać.
Zamieniałem cewki, regulowałem zapłonem i znaczącej różnicy nie widzę. Co to może być?
Podczas jazdy tego się nie odczuwa.
Mam pytanie, zapłon ustawiamy by było idealnie tak samo na obu cylindrach przykładowo 2,50.
Czy może być teoretycznie na jednym 2,5 przed GPZ drugi 2,8 jeśli lepiej chodzi?
-
Taka różnica w ustawieniu zapłonu jest raczej niezauważalna. Jeśli lewy więcej dymi to sprawdź czy nie zasysa oleju ze skrzyni biegów. Może być też źle wyregulowany lub przytkany gaźnik.
-
Nie ustawiaj różnego wyprzedzenia zapłonu na cylindrach, bo zabijesz tym silnik - wał najpierw.
To, że któryś z cylindrów bardziej się grzeje świeżo po remoncie to rzecz częsta. Być może inne pasowanie, inne tarcie powodujące temperaturę. Ja raczej skupiłbym się na tym zimnym cylindrze, bo może zapłony w nim wypadają.
-
Znam też przypadki zamiany tłoków przez szlifierza, robił szlif w prawym cylku z tłokiem z lewego i na odwrót.
-
MI się raz trafił przypadek, w którym szlifierz zrobił szlif dwóch cylindrów pod jeden tłok. Wsypał się sam, bo - pech- almot przysłał mi dwa tłoki, które na denkach miały taki sam wymiar nabity a w rzeczywistości jeden tłok był 18 setek od drugiego większy. Odbieram cylindry po szlifie- jeden tłok przez cylinder przechodzi ładnie - po pociągnieciu olejem suwliwie a drugi przelatuje bez zawadzania nawet o cylinder. Almot tłoki wymienił na inny szlif, szlifierz - już przypilnowany - za darmoszkę przeszlifował, a ja byłem jeden rozmiar w plecy, bogatszy za to o wiedzę, że nigdy więcej do szlifu nic tam nie zawiozę.
-
W mojej TSce jest dokładnie odwrotnie prawy cylinder nagrzewa się szybciej . Jest to najbardziej odczuwalne po odpaleniu zimnego moto . Wtedy lewy cylinder jakby łapał co drugi cykl . Zapłon elektronik promoto .W jeżdzie to nie przeszkadza ,ale podczas szybszej jazdy to lewy cylinder zaczyna bardziej kopcić.jednak żeby było ciekawiej oleju nie ubywa.Jeżdzlłem tak przez dwa sezony,aż w końcu postanowiłem zdjąć cylindry i okazało się że w lewej komorze jest spore jeziorko nie spalonej mieszanki . :o Zapadła decyzja o szlifie komplet czeskich tłoków i pojechaLy cylindry do szlifu .Wcześniej odbyły się pomiary i wyszło ze ktoś się nie popisał robiąc szlif .Cylinder był owalny. Niestety na efekt muszę jeszcze poczekać bo pan Władek jakoś się nie spieszy
-
Czasami lubi "pasc" simmering pod alternatorem , wtedy prawy gar czyni rozne cuda . Ale to nie jeste regula . Jest dla mnie dziwne ze silnik po remoncie a cylindry grzeja sie nierowno . To raczej oznacza ze jesli to nie blachostka (zaplon , simmering , regulacje) to remont , montaz lub docieranie mogly nie byc dobrze zrobione =\
-
Po złożeniu silnika miałem problem z wyskakującym 4 biegiem, pisałem. Podpiłowałem 2 mm przy kiełku i było ok. Ostatnio jechałem i być może za lekko wcisnąłem 4 a może i nie ale znów mi wyskoczyła 4. Ja szybko na dużych obrotach ją bez problemu wcinałem i dojeżdżając do domu chciałem zredukować, już się nie dało.
Nic nie robiłem na siłę , finał spiłowany wodzik i skrzywiona oś wodzików.
Silnik na stół, rozpołowiłem i tłoki po wierzchu brązowe w lewej komorze wał cały wilgotny oleisty.
Chyba przyczyna dymienia lewego cyl, czyli musiał przepuszczać delikatnie symering [diagnoza Rider350].
Miałem obydwa wodziki z blachy oryginalnie, to gdzie powinien być kuty a gdzie z blachy?
Zamówiłem już wodziki ale przeglądając sklepy widzę ,że są różnice w wymiarach wodzików i jak tu dobrać by było dobrze.
-
Bardzo prawdopodobne że odkształciłeś simmering przy zakładaniu i przepuszcza.
To jest temat o zapłonie więc nie wtrącaj o skrzyni biegów bo zrobi się bałagan.Podpowiem tylko że teoretycznie nie ma znaczenia czy wodzik jest kuty czy z blachy bo on tylko przesuwa tryb.Najważniejsze jest dobrze wyregulowane sprzęgło i delikatne obchodzenie się z "wajchą" od biegów.
-
Po awarii wodzika radzę dokłądnie przejrzeć kanalik pod niego w kółku przesuwnym. Przeważnie sama wymiana wodzika i prowadnicy na niewiele się zdaje, bo od temperatury w rowku kółka przesuwnego przyspawuje się materiał z wodzika i dziala później jak kamień szlifierski na nowy wodzik. Kolejną przyczyną awarii wodzików od czwartego biegu - w jawach bardzo częstą - jest wygięcie blachy zmieniacza biegów- wygina się akurat cześć odpowiedzialna za czwarty bieg wodzika od III i IV-ki. Wodzik pracuje skosem w kółku i pada momentalnie. Jeśli wyskakuje bieg koniecznie obejrzyj kiełki kółka przesuwnego jak i krawędzie otworów wałka zdawczego. Podpiłowywanie, czy inne rzeźbienie tak się właśnie kończy - ponowna rozbiórka silnika.
Wodziki - zawsze zakładałem obydwa kute i miałem spokój.
-
Chodziło mi o zapłon i dymienie z lewego cyl i w tym samym dniu awaria skrzyni, nie chciałem nowego wątku zakładać.
Do chwili remontu żadnych problemów ze skrzynią nie miałem chodziła idealnie. W trakcie remontu nic w niej nie wymieniłem, choć tryby pewnie miejscami pozamieniane loteria. Oglądając przed złożeniem żadnych różnic nie było widać, wałek zdawczy też był dobry. Biegi wskakiwały lekko, sprzęgło działa dobrze jak na razie bez wymiany tarcz. Tylko ta blacha daje się odgiąć i pewnie to jest ta przyczyna spalenia wodzika, w końcu wyskoczenia z gniazda i wygięcia ośki, a przejechałem tylko trochę ponad sto km.
-
Po wymianie wodzika i ośki wodzików jest jakby gorzej jak poprzednio. Czwartego biegu nie mogę do końca wcisnąć. Zazębia się na około pół tryba, dalej nie mogę. :'( Wprawdzie przejadę z kilometr czasem mniej i wyskakuje. Ktoś sugerował wcześniej że, trzeba stuknąć w wałek zdawczy, pytanie w którą stronę, do środka wbić czy...?
Ja wbiłem do środka efekt; grzechot trybów dość głośny, najgłośniejszy na 1 i na luzie i pierwszy bieg ciężej wchodzi problem wrzucić na luz.
Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł?
-
Gniazda w karterach ok? Moze automat jest krzywy.
-
Gniazda w karterach dobre a automat nie był do remontu odkręcany, więc nie wiem jak miałbym go sprawdzić. Ośka jak zgięta to widać a te blachy ?
-
a może w czasie remontu założyłeś uszczelkę między karterami ?
-
Uszczelki nie założyłem.
Widziałem na youtube naszych sąsiadów że spawali przed założeniem automat zmiany biegów. Robił to ktoś, o co tam chodzi?
Bo trybów nie da się chyba pomylić by wszystkie biegi były.
-
Sprzęgło kłowe czwartego biegu mówi do widzenia. Nic więcej. Puknąć to można się w czoło.
Bimberpołudnie? Na dwóch kutych nie blokowała się czasami skrzynia?
-
Nigdy nic mi się w skrzyni nie blokowało. Motocykl używałem do codziennej jazdy do roboty, do dziewczyny, na zloty, itp. Nigdy na dwóch kutych wodzikach skrzynia mi się nie blokowała.
-
Mam pytanie udało ci sie zniwelować problem z cylindrami bo mam punkt w punkt to samo ?
-
Z czwartym biegiem problem rozwiązałem. Dobrze wchodzi na dzień dzisiejszy nie wyskakuje sam. Łożysko przy wałku zdawczym około milimetra wypchnąłem na zewnątrz. Choć w skrzyni czasem coś klekocze.
Jeśli chodzi o to nie równą pracę cylindrów to bez zmian. Zapłon i przerwy ustawione dobrze. Może wina całego aparatu zapłonowego, może cewki zapłonowej , czy w końcu gaźnika. Bo z jazdy przyjemności nie mam. Chodzi tak dziwnie silnik wrażenie jakby na ssaniu a najgorzej po około 3 km zaczyna przerywać, jakby zaczynał pracować na jednym cylindrze, brak mocy, nie równa praca. Po zwolnieniu pomału się stabilizuje. Po leśnych drogach gdzie mam różne prędkości tego efektu braku mocy nie ma.
Ma ktoś pomysł jaka może być przyczyna ?
Cewki zapłonowe od nowości jak i cały układ zapłonowy, wymienione tylko szczotki kable przy świecach, same świece zmieniałem nie było zauważalnej różnicy.
Na zimnym ciężko odpalić, pali po co najmniej 30 kopnięciach albo i więcej. Ciepły na dotyk.