Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: zajac111315 w Stycznia 17, 2015, 20:15:55
-
Witam . Musiałem zdjąć tłoki z korbowodów i teraz z powrotem muszę je zamontować zawsze je nagrzewałem, ale za każdym razem się bałem, że popękają . Do ilu stopni można nagrzać tłoki, żeby je założyć na korbowody ? I jaki jest najlepszy sposób, może są inne sposoby niż nagrzanie .
-
Do 120-130 C . Rozszerzanie zaczyna sie sie od 100-110 , ale nie przekraczaj 150 C , potem alu mieknie dosc bardzo moglbys cos zgiac nie daj boze =)
-
Aha okej, można to mierzyć miernikiem kuchennym ?
-
Kazdy termometr jest lepszy niz jego brak . Najlepsze sa na podczerwien , bezkontaktowe (pirometry) . Ale kuchenny tez powinien dac rade .
-
ok , zobaczymy jak się spisze :D a są jakieś inne sposoby ?
-
Lubisz gotować? Tłoki do garnka, zalać wodą ponad otwór sworznia i gotuj sobie do montażu. Szybko i bezpiecznie. Alu Ci się nie poleje :P
-
Włożyć je do gotującej wody czy od razu i ile je tak gotować ?
-
Niech się nagrzewają stopniowo a nie gwałtownie.
Gotujesz go zagotowania wody. Możesz jeszcze je z 5 minut gotować jak jajka, przegrzać ich nie przegrzejesz.
-
Nigdy tego nie robiłem więc wypróbuje te metodę ;D i napisze jak się sprawdziła :)
-
Spoko. U mnie się sprawdzała. Musisz to szybko i sprawnie zrobić bo jak zdąży się sworzeń zagrzać to lipa. Sworznie do zamrażarki włóż :P
-
Do zamrażarki ? Nie będzie za wysoka różnica temperatur ?
-
Nie. Większość ludzi z forum robi mrożone wały i pieką w piekarnikach kartery. Są też tacy co w zmywarce myli kartery ;D . Po prostu jawerzy to kucharze gdy jest składanie silnika i to oni są szefami kuchni w ten dzień :D
-
Bo boje się, że tłok pęknie . Z tym myciem karterów w zmywarce to ciekawy sposób ;D
-
wy bez kitu gotujecie w wodzie te tłoki? czy to są jaja?
-
Ja wrzuciłem tłoki do grilla w maju ubiegłego roku. Karter grzałem palnikiem ekstra w wersji "rosyjski rozmiar". Wału nie mroziłem, wpadł sam. Na ustawienie czoła miałem jeszcze 20 sekund zanim je złapało.
-
wy bez kitu gotujecie w wodzie te tłoki? czy to są jaja?
Jeśli nie ma innej możliwości to czemu nie? W instrukcji napraw od Skody też jest napisane żeby tłoki zagrzać we wrzątku i wtedy montować sworznie. Na pewno jest to bezpieczne od grzania palnikiem bo masz pewność że rozgrzeje się max do 100 stopni. A po wyjęciu tłoka z wrzątku woda od razu odparowuje i nie ma problemu że coś tam będzie mokre.
Ale ja używam starego piekarnika elektrycznego i termometru z pieca CO.
-
A mnie uczyli ,no i też tak robiłem ,że odwracałem tłok i do środka wlewałem 25gram zwykłego denaturatu. Owy denaturat się podpalało -ja wiem ,że można wypić ,ale....;) - paląca się okowita rozgrzewa idealnie równo tłok . Po jej wypaleniu tłok chwyta się przez rękawice i... reszta zalezna od pomysłu montującego .
Sposób pewny ,prosty i co najważniejszy skutecznie -bezpieczny ;)
-
Markoltent10 - dlatego pytam czy to są jakieś jaja czy co bo ja tak samo się nauczyłem by zalewać mu paliwka, podpalić iść układać igiełki na korbie u góry.
-
Markoltent10 - dlatego pytam czy to są jakieś jaja czy co bo ja tak samo się nauczyłem by zalewać mu paliwka, podpalić iść układać igiełki na korbie u góry.
Czy to jaja? Hm... ja osobiście się z tym nie spotkałem ,ale...wszystko zależy od tego na ile ciasno spasowany jest sworzeń w tłoku. Czasami podgrzanie do 90-100*C może wystarczyć i wtedy będzie to skuteczne.
Słyszałem natomiast o gotowaniu tłoków w oleju . Z tego co wiem, to ma wyższą temperaturę wrzenia i przy okazji usuwa naprężenia z tłoka ,ale nie polecam bo można się dotkliwie poparzyć ;)
-
Tak właśnie. Można też grzać tłoki denaturatem. Stare majstry tak robią. Nie jeden spec od ciągników u którego byłem w taki sposób podgrzewał tłoki.
Wszystkie metody są dobre. Byleby nie zepsuć tłoków.
-
Ja robie tak, ze montuje tlok na korbie z igielkami podszlifowanym starym sworzniem o troche mniejszej srednicy, ktory wchodzi palcem. Podgrzewam tlok lutlampa (czyli palnikiem do lutowania rurek miedzianych z Castoramy) do momentu, az przy splunieciu na tlok slina od razu zaczyna wrzec i potem przepycham nowym sworzniem stary podszlifowany sworzen. Metoda ma te zalete, ze nie trzeba nic ustawiac z goracym tlokiem, wpychac palucha pod tlok, zeby ustawic korbowod i tym podobne cyrki. Polecam!
P.S. przy grzaniu lutlampa trzeba zdjac pierscienie, bo moga stracic swoje wlasciwosci jak przesadzi sie z temperatura.
-
Ja robie tak, ze montuje tlok na korbie z igielkami podszlifowanym starym sworzniem o troche mniejszej srednicy, ktory wchodzi palcem. Podgrzewam tlok lutlampa (czyli palnikiem do lutowania rurek miedzianych z Castoramy) do momentu, az przy splunieciu na tlok slina od razu zaczyna wrzec i potem przepycham nowym sworzniem stary podszlifowany sworzen. Metoda ma te zalete, ze nie trzeba nic ustawiac z goracym tlokiem, wpychac palucha pod tlok, zeby ustawic korbowod i tym podobne cyrki. Polecam!
P.S. przy grzaniu lutlampa trzeba zdjac pierscienie, bo moga stracic swoje wlasciwosci jak przesadzi sie z temperatura.
Ja dokładnie robię tak samo :D
-
Wszystko pasuje Koledzy jak robicie to z głową tzn.nie przegrzejecie tłoka.
Pewnie wiecie ,że każdy tłok ma coś takiego jak owalizację. Przez nie umiejętne ,nie równomierne nagrzanie lub przegrzanie można ową owalizację tłoka spieprzyć a później się mocno zdziwić ,że tłok ''chwyta" czy inaczej mówiąc puchnie no i wieszać psy na szlifierzu który spieprzył szlif ;) :)
Ową owalizacje można również zniweczyć poprzez wbijanie sworznia ''na siłę" tak więc...proponuję jak z jajem bo tłok to istotny organ w silniku ;)
-
Dobrze mieć dwa podszlifowane sworznie (patent Piotrexa). Na krótki z założonymi igiełkami nakładasz tłok, wypychasz podszlifowany, krótki sworzeń drugim podszlifowanym o normalnej długości i masz bez bólu złapany tłok razem z igiełkami, dystansami i tym wszystkim co normalnie najchętniej wylatuje. Potem zakładasz przyrząd i wpychasz wymiarowy sworzeń na swoje miejsce. Nic nie ma prawa wypaść, a tłok tylko potrzymujesz ręką.
-
No właśnie Paweł ;) :) dobrze mieć ,ja zakładam , że te dwa pierwsze każdy mieć powinien kto zabiera się za montaż tłoków z igiełkami luzem, ale niestety nie każdy ma zwłaszcza ten ostatni przyrząd który wymieniasz a wg. mnie mieć go powinien , wtedy tematu by nie było ;) .
-
Ja używałem tylko jednego mniejszego uciętego sworznia i od razu przepychałem właściwym i też dałem radę ;)
-
Nie Ty jeden Olo :D . To nie jest konkurs na chwalenie się, tylko jak zrobić dobrze i nie namęczyć się nie mając wprawy ;) .
A na poważnie.
Każdy kto chce brać sie za remont silnika powinien mieć (zrobić sobie lub kupić) taki zestaw narzędzi.
http://www.jawacz.pl/uslugi/wykonam-zestaw-narzedzi-do-silnika-jawy-638634-i-cezety-12v-i-6v/msg239154/#msg239154
Wtedy każda zębatka sprzęgła schodzi, nie trzeba młotkiem ( ale oczywiście wszyscy zawsze to robią delikatnie i tylko trochę) walić po czopach przy montażu wału, igiełki nie wpadają do karterów, te schodzą się razem bez kolejnego walenia młotem, a tylko ściągane śrubami i ew. korygowane gumowym młotkiem, itd,itd, itp.
A co najdziwniejsze moto potem jeździ, nie psuje się i pali koło 4/100 :o
-
Nie Ty jeden Olo :D . To nie jest konkurs na chwalenie się, tylko jak zrobić dobrze i nie namęczyć się nie mając wprawy ;) .
A na poważnie.
Każdy kto chce brać sie za remont silnika powinien mieć (zrobić sobie lub kupić) taki zestaw narzędzi.
http://www.jawacz.pl/uslugi/wykonam-zestaw-narzedzi-do-silnika-jawy-638634-i-cezety-12v-i-6v/msg239154/#msg239154 (http://www.jawacz.pl/uslugi/wykonam-zestaw-narzedzi-do-silnika-jawy-638634-i-cezety-12v-i-6v/msg239154/#msg239154)
Wtedy każda zębatka sprzęgła schodzi, nie trzeba młotkiem ( ale oczywiście wszyscy zawsze to robią delikatnie i tylko trochę) walić po czopach przy montażu wału, igiełki nie wpadają do karterów, te schodzą się razem bez kolejnego walenia młotem, a tylko ściągane śrubami i ew. korygowane gumowym młotkiem, itd,itd, itp.
A co najdziwniejsze moto potem jeździ, nie psuje się i pali koło 4/100 :o
A to ,to istotnie dziwne jest ,że po właściwym traktowaniu motór też nas właściwie traktuje :o ;)