Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kubowoda w Stycznia 17, 2015, 16:44:19
-
Witam.
Wczoraj kupiłem jawę TS350. No i zaczęły się problemy. Motor zaraz po odpaleniu pięknie trzyma wolne obroty, ładnie się wkręca, krótka mówiąc wszystko jest ok.
Problem zaczyna się podczas jazdy... Wbijam 1 - rakieta, 2 - również, 3 - z początku idzie ładnie po czym zaczyna przerywać... Tak jakby jej brakowało mocy. Zdarza się, że zgaśnie. Po zatrzymaniu i odpaleniu cały cykl się powtarza od nowa... Odpala za którymś kopem z kolei, chyba że "zapompuję"
Jak myślicie, co to może być ?
LWG :)
-
Podstawa czysty kranik paliwa czyli drożny , drożny odpowietrznik korka zbiornika paliwa czyli otwór w korku żeby w zbiorniku nie powstawało podciśnienie , następnie wyczyszczenie i przedmuchanie gaźnika i powinno być git ;D . PS .Jeśli jest założony filtr paliwa i nie wiadomo kiedy był wymieniany to do wymiany .
-
Jeśli dobrze chodzi to na razie opanuj to paliwko i zapłonu nie ruszaj, to są typowe symptomy zapchanego kranika lub filterka paliwa.
-
Jeżeli moto stało dłuższy czas to możesz profilaktycznie wymienić świece na nowe. W starych mogły powstać przebicia, które mogą dać podobne do opisanych efekty.
-
Prawdopodobnie kranik masz zapchany. Motor wypali sobie to co ma w gaźniku i już nie zdąży nalecieć benzyny
-
Wszystko rozkręciłem, przeczyściłem. Kranik okazał się być czysty, filtr porządnie wypłukałem ( tymczasowe rozwiązanie ). Gdy pierwszy raz zaglądnąłem do baku, okazał się być czysty. Po dokładniejszym oglądnięciu w środku było MNÓSTWO takiego czerwonego pyłu ( najprawdopodobniej rdza ). Wszystko wypłukałem parę razy, potem osuszyłem całość szmatkami i przedmuchałem. Myślę, że wszystko będzie dobrze.
W dniu jutrzejszym napiszę czy operacja pomogła.
PS. dzięki za pomoc :)
Pozdrawiam ! :)
-
Ewentualnie mozesz sprobowac bez filtra paliwa jakby dalej byl problem , niektore typy filtrow potrafia blokowac przeplyw , mimo ze sa wzglednie duze .
-
No właśnie też o tym pomyślałem, więc pewnie to sprawdzę :)
Zastanawiam się, czy winowajcą nie są świece. Rano chciałem ją odpalić - nie ma szans... Iskra całkowicie zanikła. Założyłem inne świece - stare, lecz sprawne i odpaliła na kopa. Po przejechaniu kilku kilometrów zaczęła jakoś tak dziwnie przerywać, praktycznie nie jechała. Od czasu do czasu dostawała potężnego kopa, po czym zaraz znów słabła... Nie mam pojęcia co to może być. Dodam, że akumulator kupiłem przedwczoraj 12v5Ah.
Posty pod sobą scaliłem - Mechanik350
-
Miałem tak gdy odlutowała się dioda w mostku prostowniczym. Jak się jeździło na wyższych obrotach to spoko, ale wystarczyło parę razy mignąć kierunkami, albo postać chwilę na skrzyżowaniu to już brakowało prądu i motor się kończył.
-
Zastanawiam się, czy winowajcą nie są świece. Rano chciałem ją odpalić - nie ma szans... Iskra całkowicie zanikła.
To jeszcze napisz kolego, czy świece te nie są przypadkiem pokryte czarnym nalotem?
-
Kondensator też potrafi płatać figle . Raz sobie działa a raz nie . Jak masz zastępcze to sprawdź no a o platynkach nie wspomnę -nie dotyczy elektronika oczywiście ;)
-
Może słaba masa przy cewkach WN?
-
No świece właśnie są pokryte czarnym nalotem, ale dodam, że gaźnik został wyregulowany przez mechanika, który w tym siedzi od kilkudziesięciu lat.
-
No świece właśnie są pokryte czarnym nalotem, ale dodam, że gaźnik został wyregulowany przez mechanika, który w tym siedzi od kilkudziesięciu lat.
Ten czarny nalot zawiera grafit, a grafit doskonale przewodzi prąd. Oczyść teraz świece np. starą szczoteczką do zębów i moto zagada jak nowe. Ale żeby nie było za dobrze, to wkrótce możesz spodziewać się kolejnego czarnego nalotu na świecach, który mówi nam, że to nie jest właściwa pora na używanie motora ;)
-
Ewentualnie , jesli uzywaszs miksolu do paliwa zmien go na porzadny olej . Ja kiedys dawno juz , co 2 tygodnie wymienialem swiece , a na innym oleju (Castrol , Husqwarna) jak reka odjol , jezdze na jednych caly sezon i nie padaja .
-
No świece właśnie są pokryte czarnym nalotem, ale dodam, że gaźnik został wyregulowany przez mechanika, który w tym siedzi od kilkudziesięciu lat.
Ten czarny nalot zawiera grafit, a grafit doskonale przewodzi prąd. Oczyść teraz świece np. starą szczoteczką do zębów i moto zagada jak nowe. Ale żeby nie było za dobrze, to wkrótce możesz spodziewać się kolejnego czarnego nalotu na świecach, który mówi nam, że to nie jest właściwa pora na używanie motora ;)
Przecież to normalne że będą czarne swiece bo nie dopala mieszanki
-
No świece właśnie są pokryte czarnym nalotem, ale dodam, że gaźnik został wyregulowany przez mechanika, który w tym siedzi od kilkudziesięciu lat.
Ten czarny nalot zawiera grafit, a grafit doskonale przewodzi prąd. Oczyść teraz świece np. starą szczoteczką do zębów i moto zagada jak nowe. Ale żeby nie było za dobrze, to wkrótce możesz spodziewać się kolejnego czarnego nalotu na świecach, który mówi nam, że to nie jest właściwa pora na używanie motora ;)
Przecież to normalne że będą czarne swiece bo nie dopala mieszanki
Utrzymanie właściwej temperatury spalania w silniku chłodzonym powietrzem bez pośrednictwa termostatu nie jest możliwe, zwłaszcza gdy na zewnątrz termometry pokazują okolice zera stopni. Stąd niedopalanie i grafit na świecach. Może gdyby trasa była długa coś by się zmieniło, ale to tylko takie gdybanie.