Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Mateusz w Stycznia 14, 2015, 00:12:41
-
Witam jestem tu nowy więc za wszystkie moje błędy sorry. Posiadam Cezete 350, silnik nominał nigdy nie rozpoławiany,nie posiada luzów na korbowodach, ładnie odpala, skrzynia biegów i sprzęgło chodzi bardzo dobrze,biegi bez zgrzytów. Mam pytanie czy jest możliwość wymiany łożysk wału bez rozpołowienia silnika, posiadają wyczuwalny luz, wiem że od strony sprzęgła łożysko wyjdzie ale nie wiem czy od strony alternatora da radę je wyciągnąć. Zrobić to chciałbym za pomocą ściągacza do łożysk takiego jak ten:
https://www.google.pl/search?q=sciagacz+lozysk+tocznych&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=U6W1VPvPEsOvUdWchLgF&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=sciagacz+lozysk++kulkowych&imgdii=_&imgrc=kVNICV_CBAqDkM%253A%3BMImJ1vhGizXLLM%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252F10129-16726-thickbox%252Fsciagacz-lozyskowy-20-1.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252Fnarzedzia-lozyskowe%252F10129-sciagacz-lozyskowy-20-1-4021176021138.html%3B600%3B600 (https://www.google.pl/search?q=sciagacz+lozysk+tocznych&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=U6W1VPvPEsOvUdWchLgF&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=sciagacz+lozysk++kulkowych&imgdii=_&imgrc=kVNICV_CBAqDkM%253A%3BMImJ1vhGizXLLM%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252F10129-16726-thickbox%252Fsciagacz-lozyskowy-20-1.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252Fnarzedzia-lozyskowe%252F10129-sciagacz-lozyskowy-20-1-4021176021138.html%3B600%3B600)
Chcę się dowiedzieć czy jest to do zrobienia,czy od strony alternatora da się wyjąć łożysko,bo od strony sprzęgła łożysko da się wyciągnąć.Bardzo proszę o szybką odpowiedź,piszę gdyż szkoda mi rozpoławiać nominalny silnik, z góry dziękuję za odpowiedź.
-
po co zabierać się od d*py strony, łożyska na środku wału też pewnie są do kitu, tak czy tak musisz rozpołowić
żeby też nie było tak że przy wciskaniu łożysk wciśnie się wał.
ps. to że w tej chwili nie ma luzów na korbowodach to nie znaczy że nie pojawią się za np. 1000km
-
chcialbym sie dowiedziec czy jest mozliwosc wyjecia tych lozysk,posiadam taki sciągacz a lozyska to groszowe sprawy,jesli cos nie wyjdzie to rozpolowie,ale powiedz mi czy te lozyska wyjdą?
-
Popatrz tutaj:
http://www.sesa-moto.cz/obrazky/minulost3/cezeta_350_typ_472/katalog/06.jpg
I będziesz wiedział.
Fizycznych przeszkód jako takich nie ma.
Wyciągasz pierścień zabezpieczający, simering i masz łożysko - ale czy wyjdzie.... się dowiesz ;)
I mam nadzieję, że opiszesz dokładnie jak poszło.
-
Tekst oryginalny:
Witam jestem tu nowy wiec za wszystkie moje błędy sorry.Posiadam czezete 350,silnik nominał nigdy nie rozpolawiany,nie posiada luzów na korbowodach,ladnie odpala,skrzyniabiegów i sprzegło chodzi bardzo dobrze,biegi bez zgrzytów.mam pytanie czy jest mozliwosc wymiany lozysk walu bez rozpolowienia silnika,posiadają wyczuwalny luz,wiem ze od strony sprzegła lozysko wyjdzie ale nie wiem czy od strony alternatora da rade je wyciągnąc.,zrobic to chcialbym za pomocą sciągacza do lozysk takiego jak ten:
https://www.google.pl/search?q=sciagacz+lozysk+tocznych&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=U6W1VPvPEsOvUdWchLgF&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=sciagacz+lozysk++kulkowych&imgdii=_&imgrc=kVNICV_CBAqDkM%253A%3BMImJ1vhGizXLLM%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252F10129-16726-thickbox%252Fsciagacz-lozyskowy-20-1.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252Fnarzedzia-lozyskowe%252F10129-sciagacz-lozyskowy-20-1-4021176021138.html%3B600%3B600 (https://www.google.pl/search?q=sciagacz+lozysk+tocznych&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=U6W1VPvPEsOvUdWchLgF&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=sciagacz+lozysk++kulkowych&imgdii=_&imgrc=kVNICV_CBAqDkM%253A%3BMImJ1vhGizXLLM%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252F10129-16726-thickbox%252Fsciagacz-lozyskowy-20-1.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252Fnarzedzia-lozyskowe%252F10129-sciagacz-lozyskowy-20-1-4021176021138.html%3B600%3B600)
Chce sie dowiedziec czy jest to do zrobienia,czy od strony alternatora da sie wyjąc lozysko,bo od strony sprzegła lozysko da sie wyciągnąć.Bardzo prosze o szybką odpowiedz,piszę gdyz szkoda mi rozpolawiać nominalny silnik,z góry dziekuję za odpowiedz
Po poprawkach
Witam jestem tu nowy więc za wszystkie moje błędy sorry. Posiadam Cezete 350, silnik nominał nigdy nie rozpoławiany,nie posiada luzów na korbowodach, ładnie odpala, skrzynia biegów i sprzęgło chodzi bardzo dobrze,biegi bez zgrzytów. Mam pytanie czy jest możliwość wymiany łożysk wału bez rozpołowienia silnika, posiadają wyczuwalny luz, wiem że od strony sprzęgła łożysko wyjdzie ale nie wiem czy od strony alternatora da rade je wyciągnąć. Zrobić to chciałbym za pomocą ściągacza do łożysk takiego jak ten:
https://www.google.pl/search?q=sciagacz+lozysk+tocznych&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=U6W1VPvPEsOvUdWchLgF&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=sciagacz+lozysk++kulkowych&imgdii=_&imgrc=kVNICV_CBAqDkM%253A%3BMImJ1vhGizXLLM%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252F10129-16726-thickbox%252Fsciagacz-lozyskowy-20-1.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252Fnarzedzia-lozyskowe%252F10129-sciagacz-lozyskowy-20-1-4021176021138.html%3B600%3B600 (https://www.google.pl/search?q=sciagacz+lozysk+tocznych&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=U6W1VPvPEsOvUdWchLgF&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=sciagacz+lozysk++kulkowych&imgdii=_&imgrc=kVNICV_CBAqDkM%253A%3BMImJ1vhGizXLLM%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252F10129-16726-thickbox%252Fsciagacz-lozyskowy-20-1.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjolube.com.pl%252Fnarzedzia-lozyskowe%252F10129-sciagacz-lozyskowy-20-1-4021176021138.html%3B600%3B600)
Chcę się dowiedzieć czy jest to do zrobienia,czy od strony alternatora da się wyjąć łożysko,bo od strony sprzęgła łożysko da się wyciągnąć.Bardzo proszę o szybką odpowiedź,piszę gdyż szkoda mi rozpoławiać nominalny silnik, z góry dziękuję za odpowiedź.
Poprawiłem z grubsza błędy bo zęby bolą jak się to czyta. Nawet tytuł wątku jest niepoprawny "wyminal" to nie to samo co "wymiana". Pisz poprawnie korzystaj z podpowiedzi edytora, który podkreśla błędy.
elkinio
-
Witaj w Strefie.
Osobiscie nie ryzykowalbym wbijania lozyska na wal w zmontowanym silniku. Bardzo obciazy to dolny czop prawego korbowodu co moze prowadzic do zwichrowania przeciwwag i calego walu. Jesli sie jednak tego podejmiesz to chyba warto wstawic dosc ciasno jakies plaskowniki miedzy przeciwwagi obu korb tak aby oba boczne czopy zaparly sie o srodkowy przy wciskaniu lozyska.
Lepiej chyba jednak rozpolowic i porzadnie naprawic silnik niz narazac go na powazne uszkodzenie przy tak brutalnym traktowaniu.
-
Bardzo proszę o szybką odpowiedź,piszę gdyż szkoda mi rozpoławiać nominalny silnik, z góry dziękuję za odpowiedź.
Mniejszą szkodą dla silnika będzie rozpołowienie go i zrobienie tego tak jak ma być, niż takie kombinowanie. Co z tego że powymieniasz zewnętrzne łożyska wału jeśli środkowe będzie miało luzy?
-
Za czasów młodości robiłem takie rzeczy właśnie z prawym łożyskiem wału. żamiast ściągacza użyłem wykonanego młotka wstecznego - czyli tulejka o średnicy wewnętrznej troszkę większej od czopu przyspawana w kilku miejscach do bieżni wewnętrznej łożyska. Do tulejki poprzeczka, do poprzeczki pręt, na pręt założony sworzeń tłokowy z chyba ciągnika i na końcu pręta ogranicznik. 3 stuknięcia i łożysko było na wierzchu. Z zakładaniem nowego łożyska też problemu nie ma - można przecież podgrzać karter no opalarką żeby miało lżej. Robiłem tak tylko dla tego, bo do wymiany kwalifikowało się tylko jedno łożysko, ponieważ głośno pracowało.
W CZ jest troszkę inaczej, masz jedno łożysko w przegrodzie między połówkami wału. Ono jest najbardziej obciążone i pada najszybciej. Zaczynało je być już słychać w fabrycznie złożonych silnikach po 15 tyś km przebiegu...
-
Dzięki za rady, podejmę się tej wymiany łożysk ściągaczem ,jak pójdzie cos nie tak to zorbie remont generalny, z tym wyciąganiem łożysk to chodzi mi otoczy łożysko od strony alternatora wyjdzie ,czy niema tam jakiegoś ograniczenia , nigdy nie rozpoławiałem silnika od jawy wiec tak pytam, wiem ze w silniku simsona s51 łożysko wyszło by tylko od strony magneta, bo on strony sprzęgła nie pozawala na to budowa karteru https://www.google.pl/search?q=simson+kartery&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=0Ty2VObJD8X3UtS2gKgI&ved=0CAYQ_AUoAQ#imgdii=_&imgrc=4UiRhahUw1kawM%253A%3BHrNQCBy_dGQnYM%3Bhttp%253A%252F%252Fimages24.fotosik.pl%252F45%252Fcc9bc0f232291af5.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Farchiwumallegro.pl%252Flewy_karter_do_simsona_s51_sr_50_kartery-222107385.html%3B700%3B525 (https://www.google.pl/search?q=simson+kartery&biw=1280&bih=750&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=0Ty2VObJD8X3UtS2gKgI&ved=0CAYQ_AUoAQ#imgdii=_&imgrc=4UiRhahUw1kawM%253A%3BHrNQCBy_dGQnYM%3Bhttp%253A%252F%252Fimages24.fotosik.pl%252F45%252Fcc9bc0f232291af5.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Farchiwumallegro.pl%252Flewy_karter_do_simsona_s51_sr_50_kartery-222107385.html%3B700%3B525)
Chce się dowiedzieć czy w cezecie czegoś takiego nie ma, bo wiem ze od strony sprzęgła nie ale nie wiem czy od strony alternatora. Nigdy nie rozbierałem silnika cezety, simsonowskie i od komarków tak. Proszę o szybką odpowiedz
-
Takie cyrki to sobie możesz robić jak Ci moto nawali w trasie, przykładowo walnie łożysko od strony sprzęgła lub zapłonu i w tedy taki ściągacz jak najbardziej przydatny. I wymiana sensowna bo po to by dojechać, a nie pseudo remonty...
-
Proszę o konkretną odpowiedz da się wyjąć to łożysko od strony alternatora ,czy karter niema tam jakiegoś ogranicznika ,proszę o odpowiedz na pytanie a nie gadanie ze to cyrki i pseudo remonty itp.
-
... nigdy nie rozpoławiałem silnika od jawy wiec tak pytam, wiem ze w silniku simsona s51 łożysko wyszło by tylko od strony magneta, bo on strony sprzęgła nie pozawala na to budowa karteru
Chce się dowiedzieć czy w cezecie czegoś takiego nie ma, bo wiem ze od strony sprzęgła nie ale nie wiem czy od strony alternatora. Nigdy nie rozbierałem silnika cezety, simsonowskie i od komarków tak. Proszę o szybką odpowiedz
A moją odpowiedź czytałeś? Chyba nie.
No to masz jeszcze raz:
Popatrz tutaj:
http://www.sesa-moto.cz/obrazky/minulost3/cezeta_350_typ_472/katalog/06.jpg (http://www.sesa-moto.cz/obrazky/minulost3/cezeta_350_typ_472/katalog/06.jpg)
I będziesz wiedział.
Fizycznych przeszkód jako takich nie ma.
Wyciągasz pierścień zabezpieczający, simering i masz łożysko - ale czy wyjdzie.... się dowiesz ;)
I mam nadzieję, że opiszesz dokładnie jak poszło.
-
Da się wyciągnąć tym bardziej tym ściągaczem co pokazałeś wyjdzie bez problemów i tyle.
-
Ok dzięki za odpowedz,podejme sie tej naprawy,zobaczę na ile to wystarczy,potraktujmy to tak jak taki mały eksperyment,zobaczymy co z tego wyjdzie,sciągacz posiadam a lożyska to groszowe sprawy,jak zaczne cos dzialac to dam znać i wstawię zdjęcia z tej operacji.
-
Wyjść powinno, ale jak są dobre kartery i czopy nie wybite to będziesz miał nie lada problem takie łożysko wcisnąć bo i to i to będzie stawiało niezły opór.
-
trzeba bedzie podgrzać karteri ewentualnie zrobic sobie przyrząd do montażu tego lozyska,np z zewnętrznego pierscienia starego lozyska i jakiejś rurki,zespawać i puźniej młoteczkiem udeżyć i powinno wejsc, można tez zrobic jakos przyrząd który wciśnie łożysko bez użycia mlotka,co s wstylu tego sciągacza ale wciskającego lożysko.Moze wy macie jakieś inne pomysły, chetnie je zobaczę.
-
trzeba zrobić taką tuleje by można było prasą wcisnąć zewnętrzną i wewnętrzną bieżnie łożyska na raz. Wciskanie łożyska za zewnętrzną bieżnie przy podgrzanym karterze nie ma sensu. Ciaśniej będzie spasowany czop, dlatego bieżnia może zostać uszkodzona. Po za tym łożysko to taki element maszyn który nie powinien czuć na sobie młotka :P
-
Z lewej strony wystarczyłoby podgrzać karter, nałożyć łożysko na czop, dać kilka dużych podkładek i wciskać je na miejsce dokręcając nakrętkę wału. Bo w podgrzane kartery powinno wejść bez problemu, ale nasunąć je na czop (który pewnie też się zagrzeje przy okazji grzania karteru) już nie jest tak łatwo.
Z prawej strony jest gorzej, bo jest gwint M6 i mógłby się uszkodzić od czegoś takiego.
-
a lożyska to groszowe sprawy,
ok 50 zł musisz dać, a nawet więcej, no chyba, że chcesz, pojeździć tydzień to kup takie za 8 zł :D
-
łożyska dobrej jakości nie są tanie.
Za 6 łożysk do etz jak robiłem gościowi kapitalke dałem 250zł ;)
-
co do wciskania lożysk to mozna wykonac przyrząd podobny do takiego co służy do rozpolowienia silnika ale zamiast wypchnąć wal to wepchnie lożysko
jesli chodzi o cenę lozysk to lożysko na wal firmy Fag 20 zl a Skf nie cale 30
Nie pisz posta pod postem, jest opcja modyfikuj //Blenders
-
Tylko że wciskając łożysko takim ściągaczem będziesz jednocześnie wciskał wał, a to nie jest zdrowe dla łożysk, bo będą na nie działać duże obciążenia wzdłuż osi podczas pracy silnika. Właśnie dlatego w silnikach składanych na zimno po złożeniu karterów wał ciężko się obraca z początku i łożyska rzadko wytrzymują więcej niż 10 tyś km.
-
to ciekawe , dzisiaj zamawiałem łożyska FAG-owskie firma ALBACO.com płaciłem po 80 i 90 netto w klasie C
-
Są FAGi i FAGi, kupowałem takie po 15zł do Simsonka i szału nie było :)
-
Kiedy bym wciskał obydwa pierścienie łożyska naraz to wtedy nie istnieje ryzyko uszkodzenia łożyska.
-
Da się w ten sposób wymienić oba zewnętrzne łożyska tylko że jak wymienisz je w ten sposób to długo to nie podziała.
Właśnie przez takie osoby powstaje mit jakie to Jawy i CZ są awaryjne.
Po prostu te silniki są bardziej skomplikowane i trzeba wszystko robić jak należy.
-
Tak patrzę na ten temat i patrzę ...... niby można to zrobić, myślę że sprawny mechanik da radę ..... tylko właśnie marian "wyjął mi z ust" że to długo nie podziała..... druga rzecz to takie szykowanie moto na "handelek" a nie dla siebie bo wał który nie wątpliwie ma już luzy "wybije" szybko i te nowe łożyska. Podwójna robota podwójne koszty ..... i zgadzam się z tym co napisał marian - psucie opinii marce.
-
"Kiedy bym wciskał obydwa pierścienie łożyska naraz to wtedy nie istnieje ryzyko uszkodzenia łożyska."
Nie o to mi chodziło. Gdy wciśniesz łożysko twoim sposobem to wszystko wejdzie ok, nic się nie uszkodzi, ale wał zostanie lekko ściśnięty (nie chodzi mi to o całkowite zjechanie do siebie przeciwwag, tylko lekkie odkształcenie sprężyste) i będzie "sprężynował", czyli inaczej będzie chciał wypchnąć bieżnię wewnętrzną łożyska na zewnątrz. Z kolei bieżnia zewnętrzna będzie siedziała w karterze. I w ten sposób powstają dodatkowe naprężenia które wykończą łożyska dużo szybciej.
Narysowałem tu schematycznie jak to by wyglądało wg. mnie. Strzałkami oznaczyłem siły działające na łożysko nie przy montażu, ale już podczas pracy silnika.
(https://http://s23.postimg.org/u95ylbx2v/napr_enia.jpg) (http://postimg.org/image/u95ylbx2v/)
-
Zdaje sobie sprawę ze taka naprawa nie jest dobra na dłuższą metę,ale posiadam ściągacz zaplace już te 50zl za łożyska i zobacze co z tego wyjdzie.
-
Ściśniesz wał i to z tego wyjdzie, że będziesz wszystko i tak musiał rozebrać.
-
Powiem tylko jedno ;) LITOŚCI !
Mateusz ,dziecko daj sobie na lody i przestań kombinować jak Qń pod górę z pustym wozem ! Narozrabiasz ,ostrzegam :(
-
a pozwole sobie zapytać czy ktoś próbował kiedyś wykorzystać taki patent ,wymieniał ktoś w taki sposób łożyska?,ze twierdzi że się nie da tego dobrze zrobić
-
możesz kolego przeosiować wał nie na darmo grzeje sie połówki przy składaniu . Ja bym przynajmniej jak chcesz pokombinować ,to zablokował bym wał żeby nie zszedł sie przy wciskaniu łożyska .Ale operacja całkiem możliwa nie powiem pod warunkiem że środek jest dobry a żadko jest taka sytuacja.
-
A możesz mi powiedzic w jaki sposób go zablokować ?
-
Nie wymieniałem w dosłownie taki sam sposób, ale bardzo zbliżony, czyli na zimno w Simsonie. Rozpołowiłem silnik, w kartery założyłem nowe łożyska, potem wprasowałem wał w lewy karter( od tego miejsca sytuacja jest taka sama jak przy twoim sposobie składania), przyłożyłem prawy, delikatnie mu pomogłem wejść na miejsce młotkiem i ścisnąłem śrubami. Po 5000km łożyska FAG miały tak duży luz, że nie dało się ustawić zapłonu. Gdy chciałem zrobić następny remont okazało się że wysiadły tylko i wyłącznie łożyska główne wału, korbowód był dalej jak nówka, czyli nie była to wina pałowania silnika itp. Teraz brat jeszcze jeździ tym motorem, ale do następnego remontu trzeba będzie inny komplet karterów, bo te mają wybite gniazda.
-
Ja wymieniłem w taki sposób łożysko od strony alternatora w TS. I co? I nic - działało do śmierci silnika - kilkadziesiąt tyś km. Nie chrzańcie więc głupot, że się nie da, że nawet jak się da to długo to nie pochodzi...
Podchodzicie do Jaw tak jakby były promami kosmicznymi - i dobrze, bo dzięki temu jeszcze w ogóle istnieją. Prawda jest taka, że to idioto odporny silnik z lat 40stych ubiegłego wieku i duużo wytrzyma
-
A czym łożysko nowe wcisnąłeś ,zrobiłeś jakiś specjalny przyrząd ?U mnie właśnie słychać łożysko od strony alternatora,jak odkręcilem dekiel z złapalem za krzywkę zapłonową wyczuwalny jest luz,od strony sprzęgła nie sprawdzałem,dodam ze silnik ładnie pracuje,mocy tez mu nie brakuje,biegi chodzą bez zgrzytów, sprzęgło tez dobrze działa nic nie ciągnie i nie ślizga się.
-
Dużą tulejką żeby opierała się o obydwie bieżnie łożyska, mały młoteczek i delikatnie puk puk uważając jak diabli, żeby nie przekosić
-
przekosić ?
-
Macie takie problemy, nie żebym od razu hejtował ale łożyska powinno się wymieniać parami to raz, a dwa to co za problem rozpołowić silnik (rozpoławiacz z kawałka blachy 5 mm wystarczy) i przy okazji wymienić uszczelniacze i jakieś tam zużyte podzespoły?
Wbijesz łożysko wał będzie naprężony i gniazda + czopy niszczysz...
Zresztą, łożysk się nie wbija, nawet w każdych komarkach czy innych moplikach łożyska były osadzane metodą "na gorąco"
Ale rób jak chcesz, żeby nie było że uczę ludzi czy coś.
-
ten kto centrował wał to wie co sie może stać z wałem jak na czopach głównych jest ciasiniejsze pasowanie i zaczniemy wciskać łożysko na siłę na ten czop. Nie zawsze jest tak ale zdaża sie że półkule wału po przeciwnej stronie czopa korbowodu zejdą sie bliżej co powoduje rozcentrowanie wału i dużo krutsze działanie wału
-
A możesz mi powiedzic w jaki sposób go zablokować ?
A może wbić przecinak między przeciwwagi i dla pewności go przyspawać ? taaak ,to byłby niezły patent ;) sorry ,ale nie mogłem sie powstrzymać :-[
-
A możesz mi powiedzic w jaki sposób go zablokować ?
A może wbić przecinak między przeciwwagi i dla pewności go przyspawać ? taaak ,to byłby niezły patent ;) sorry ,ale nie mogłem sie powstrzymać :-[
Przecinak ma za małą powierzchnię przylegania, zdecydowanie lepsza będzie siekiera.
Przepraszam, również nie mogłem się powstrzymać
-
O tak Piotrex to chyba istotnie lepszy pomysł :'(
-
dobra - dajcie już spokój chce to niech robi jak zrobi tak będzie miał.
-
a kto z nas nie próbował kiedyś zaoszczędzic, w ten sposób nabiera sie jakichś doświadczeń ;)
-
tak ,ale dlaczego kosztem biednego knedla ? Co on mu zawinił? Sorry ,ale wydaje mi się ,że to forum jest po to by knedle ratować a nie zgadzać sie na ich niszczenie >:(
-
Idąc tropem rozszerzalności cieplnej to i łożysko można podgrzać- wewnętrzną bieżnie. Nie wiemy tylko z jakiego materiału jest zrobione łożysko i kartery. Nie mamy miernika temperatury do 400st C i potrzebujemy dane do jakiej temp. materiał zachowuje swoje fabryczne właściwości. Mając te dane i urządzenia da się to naprawdę dobrze zrobić.
I jeśli jest 100% pewność że reszta jest ok to taka zabawa ma sens. Wydaje mi się że kolega po prostu chce spróbować bo boi się rozebrać silnik. A na dobrą sprawę rozebrać i złożyć silnik to jest około 5 godzin pracy.
Pozdrawiam i kibicuję!
I jeszcze dodam, chłopaki nie spinajcie się bo równie dobrze możemy komentować liczniki od skody, vape, instalacje 6V i 12V... ;) [size=78%] Na zlocie ktoś włożył kulki do łożyska od wałka zdawczego! i da się! i po to kolego sprawdza i próbuje[/size]
[size=0px]tak ,ale dlaczego kosztem biednego knedla ?[/size][/color][/size][size=78%] A co to za różnica jaki motocykl? komarek jest lepszy do takich operacji? :P[/size]
-
tak ,ale dlaczego kosztem biednego knedla ? Co on mu zawinił? Sorry ,ale wydaje mi się ,że to forum jest po to by knedle ratować a nie zgadzać sie na ich niszczenie >:(
Niech robi jak chce to jego motocykl, jego pieniądze jego sprawa - mi się osobiście jego podejście nie podoba ale nie mi je oceniać a tym bardziej nie należy z młodego człowieka "drzeć łacha" takie jest moje podejście i dlatego koniec "darcia łacha" z chłopaka.
Swoją drogą "zapomniał wół jak cielęciem był" ciekawe czy w jego wieku tak przypadkiem nie mieliście pomysłów właśnie takiego chodzenia na skróty.
-
Gustaw . Robiłeś ,że twierdzisz ,że się da?
Odrobina wyobraźni i odrobina znajomości zasad mechaniki pozwoliła by Tobie troszeczkę trzeźwiej spojrzeć na te ''odważne" propozycje .
Uwierz mi ,że już paru Kolegów z Forum przekonało sie ile kosztuje partactwo i radosna twórczość Pomysłowych Dobromirów i tych co chcą zaoszczędzić czasu i pieniędzy.
Nie gniewaj sie ,ale sam się podgrzej do 400*C i sprawdź jak się zachowasz ?
INFO: łożyska wykonane ze stali łożyskowej ŁH15 czop wału 16HG a karter to stop amelinium. Reszta w Poradniku Mechanika
-
Panie Markotalencie, teksty tego typu zatrzymaj dla siebie.
Nie robiłem tak bo nie miałem takiej potrzeby. Dajmy chłopakowi spróbować.
-
Panie Markotalencie, teksty tego typu zatrzymaj dla siebie.
Nie robiłem tak bo nie miałem takiej potrzeby. Dajmy chłopakowi spróbować.
:(
Ano dajmy , a co tam 8)
-
Szkoda tylko pieniędzy pochodzi z 200km przy dobrych wiatrach, i trzeba będzie znowu kupować i wymieniać, chcesz pójść na łatwiznę a zadasz sobie tylko więcej roboty.
-
Ja wymieniłem w taki sposób łożysko od strony alternatora w TS. I co? I nic - działało do śmierci silnika - kilkadziesiąt tyś km. Nie chrzańcie więc głupot, że się nie da, że nawet jak się da to długo to nie pochodzi...
Podchodzicie do Jaw tak jakby były promami kosmicznymi - i dobrze, bo dzięki temu jeszcze w ogóle istnieją. Prawda jest taka, że to idioto odporny silnik z lat 40stych ubiegłego wieku i duużo wytrzyma
Nie twierdzę że się nie da.Wiem po swoim przykładzie że tylko łozysko od strony alternatora było w miarę dobre.To z lewej strony miało taki luz że mogło by służyć za grzechotkę,czop z lewej strony był wybity i teraz dochodzimy do sedna-środkowe łożyska miały ogromny luz w jednym pękł koszyczek i czop też był wybity.O wylatanym labiryncie nie wspomnę.
Nie chodzi o jakiś kult Jawy tylko o to że wiele osób podziegci zrobi byle jak,potem się rozsypie co innego i Jawa ble.
Tak samo 90% silników sprzedawanych "po remoncie" jest własnie po takim remoncie.
Sam jak byłem młody to prałem w wały i kartery od WSKi młotkami itp ale teraz poczytałem literatury i robię to z głową.Sposobem.
-
http://allegro.pl/wal-cz-350-jawa-oryginal-po-regeneracji-cz-na-12v-i4971654615.html
Co sądzicie o tym wale,pytam bo jak by ta wymiana lożysk nie pomogła to bym zrobił remont generalny,proszęo opinie tego wału do cezety 350 12 v,czy będzie dobry?
-
Wpisz w w forumową szukajkę: jawacz_czesci
I wszystkiego się dowiesz.
-
Wpisz w w forumową szukajkę: jawacz_czesci
I wszystkiego się dowiesz.
to po pierwsze, a po drugie, skoro masz swój wał wał oryginalny to po co Ci jakiś składany młotkiem z allegro nie wiadomo na jakich łożyskach ?
-
...
Swoją drogą "zapomniał wół jak cielęciem był" ciekawe czy w jego wieku tak przypadkiem nie mieliście pomysłów właśnie takiego chodzenia na skróty.
Miałem i to o wiele gorsze (czyt. głupsze) pomysły, które kosztowały mnie później dużo czasu i pieniędzy.
Z perspektywy czasu żałuję, że jak remontowałem "pierwszy raz" silnik mojej Jawki (okolice roku 2000) nie miałem internetu i nikt nie napisał mi na forum żebym zrobił silnik raz a dobrze i nie wyśmiał moich pomysłów. Dwa lata woziłem się z silnikiem i bałem się odjechac dalej niż 10 km od domu bo ten silnik żył swoim życiem i każdy wyjazd "po bułki" miał szansę zakończyć się powrotem na sznurku (może ktoś tak lubi - nie wiem jego sprawa, mi to nie pasowało).
Po tych dwóch latach walki udało mi się złapać kontak do człowieka który ujeżdżał 350 z 56r. I wtedy silnik został złożony tak jak trzeba a ja stopniowo zacząłem zmniejszać ilość "gratów" zabieranych do plecaka na wyjazd - w końcu doszedłem do kilku kluczy mieszczących się w boczku na narzędzia i nawet w trasy ponad 400km nic więcej nie zabierałem :) .
Sie rozpisałem :) . Podsumowując, nikomu nie można zabraniać "robić po swojemu" ale ten kto próbuje robic po swojemu dla zmniejszenia kosztów i zaoszczędzenia czasu mógłby wziąć pod uwagę sugestie kolegów. Najtaniej jest się uczyć na cudzych błędach/doświadczeniach - takie mje zdanie.
Popieram Gustawa - wyciągnięcie silnika z ramy rozbiórka, wymiana elementów, złożenie i zamontowanie do ramy to faktycznie kilka godzin pracy. Powyższym patentem też w 15 min się nie zrobi.
-
Mateusz - masz silnik oryginalny, nigdy nie połowiony a to dziś robi już rzadkość i w takim wypadku zastanów się 10 razy zanim zaczniesz jakieś pseudo-naprawy.
Skutków takiej wymiany łożyska trudno przewidzieć a widzisz że większość forumowiczów nie rokuje dobrze, choć technicznie jest możliwa do wykonania.
Piszesz o wyczuwalnym luzie, to jeszcze nie dramat, te silniki będą klekotać i dzwonić ale jeżdżą. Jeżeli jest tylko lekko wyczuwalny luz to daj sobie spokój, silnik jeszcze trochę pojeździ, chyba że luzy są spore i są problemy z ustawieniem zapłonu, to nadaje się do remontu już teraz.
Normalnie nigdy nie pada pojedyncze łożysko a pozostałe pozostają w idealnym stanie. Zwykle jak jedno ma już spore luzy to pozostałe też są w pewnym stopniu zużyte i wymienia się je kompleksowo w trakcie prawdziwego remontu.
Zrobisz kiedyś porządny remont a takim działaniem masz szansę uszkodzić kartery albo zabić wał.
Opinię forumowiczów znasz a zrobisz jak zechcesz.
-
Rzadkością jest nie połowiony silnik jawy?
Ja mam dwa :o . Jeden już połowiłem. Idealny był w środku. Prócz zalepionych kanałów wydechowych i źle założonego labiryntu. Nie siedział na kołku ustalającym i myśle że dlatego ten silnik nie działał jak powinien i ktoś się go pozbył bo były z nim same problemy. Tłoki oryginalne, cylindry bez progów, wał bez stuków. Czoło wału ciasne, rowków nie wybiło w karterach.
Miło się taki silnik robi jak nie widział wcześniej młota lub siekiery.
Drugi kupiłem na części, bez cylindrów, też nie tykany środek. Dałem 30 PLN. Gość mi taką cenę powiedział to nie negocjowałem. Mówi że jak by gdzie natrafił na te cylindry w czeluści garażu to zadzwoni i sobie ich wezmę za Free a jak chciał nie będę to pójdą na złom.
Ja bym połowił. Nie wiem jak dla Was, dla mnie połowienie silnika to przyjemność :P
-
Normalnie nigdy nie pada pojedyncze łożysko a pozostałe pozostają w idealnym stanie.
I tu Cię zaskoczę :P
W silniku mojego braciaka padnięte było tylko łożysko na wale po stronie alternatora ;D
Po rozebraniu silnika okazało się że kanał smarujący jest zaślepiony. Wyglądało to tak jakby podczas wykonywania otworów na łożyska zrobiono je ciut niżej przez co otwór nie był przelotowy i olej sobie stał w kanale a nie smarował łożyska od stronu uszczelniacza. Wyglądało to na fabryczna niedoróbkę.
-
jesli jest wyczuwalny luz na łożysku walu ale silnik jezdzi normalnie,z zaplonem tez niema problemów to mogę jeszcze tak trochę pojezdzić ,czy w silniku nic sie nie urwie,albo nie uszkodzi ?Luzów na korbowodach niema,tylko luz jest na łożysku przy alternatorze.
-
jeździj dotąd aż Ci się zapłon zacznie przestawiać jak nie chcesz go połowić i zrobić raz a dobrze
-
A czy taka jazda ma jakiś zły wpływu na jakieś podzespoły ?Czy można cos w ten sposób zepsuć ? Czy istnieje możliwośc ze uszkodzą się np.kartery,alternator,jakie jest ryzyko ze coś się uszkodzi,i czy to jest jakiś szkodliwe?Luz nie jest bardzo duży,nie mam problemów z zapłonem ,silnik spokojnie trzyma obroty 1000,nawet ustwialem obroty 900 i silnik chodził bez problemu
-
Moim zdaniem jeśli jesteś w stanie wyczuć luz na łożyskach wału to już jest kiepsko. W razie całkowitego rozsypania się łozyska możesz
- rozwalić przeciwwagą karter
- uszkodzić alternator i wirnik
- zerwać łańcuszek sprzęgłowy co za tym idzie rozwalić karter dekiel i skrzynie przy ostrym zatrzymaniu silnika podczas jazdy, dalej idąc możesz zaliczyć mega glebę w której stracisz życie.
No ale myśląc tym tokiem to nie wychodź z domu...
-
A czy czesto zdarzają się takie przypadki ze łożysko się rozsypie ?
-
W Ts-ce łożysko zatarło mi się na środku wału, silnik stanął a po ostygnięciu znów chodziło wszystko aż znów się zagrzało. Komuś na zlocie wyleciały kulki z łożyska na wałku zdawczym. Myślę że to zależy od jakości łożyska, rodzaju koszyczka i stanu.
-
W moim przypadku są orginalne lożyska nigdy nie rozpoławiany silnik,przebiegu nie znam ale licznik zatrzymał się na 21 tyś z groszami
-
i jeszcze dosyć długo stała seso TSka nie ruszana?
Jeżeli tak ,to raczej masz problem z całym wałem .
Łożyska środkowe w TS wytrzymują różne przebiegi. To zależy również od stopnia wycentrowania wału ,tego czy łożysko siedzi sztywno na czopie środkowym czy sie obraca i nadmiernie grzeje i takie tam pierdy gwizdy ,ale tego i tak nie wyjmiesz bez rozpołowienia silnika no i wału więc nie będe Tobie zawracał tym głowy bo to insza inszość ;)
-
Jeśli zdecydował bym się na remont to jakie są koszty ,regeneracji walu ,dobrych łozysk,tłoków,szlifu itp.Proszę o przedstawienie mi całego kosztorysu
-
Jeśli zdecydował bym się na remont to jakie są koszty ,regeneracji walu ,dobrych łozysk,tłoków,szlifu itp.Proszę o przedstawienie mi całego kosztorysu
Poszukaj, było nieraz
-
Ja prawie zakończyłem remont [zostało kupić nowy aku może lusterko jeszcze i licznik] to 2tyś nie wystarczyło. Kapitalka silnika, opony i w sumie jakieś duperele, czasem używane. A wydawało mi się,że tylko silnik zrobię plus opony a później jakoś tak się dokładało i sumka wyszła inna jak początkowo myślałem.
Zależy co planujesz wymienić, co okaże się do wymiany po rozebraniu, teraz można tylko wróżyć.
-
Jeśli zdecydował bym się na remont to jakie są koszty ,regeneracji walu ,dobrych łozysk,tłoków,szlifu itp.Proszę o przedstawienie mi całego kosztorysu
http://www.jawacz.pl/uslugi/regeneracja-walow-szlif-cylindrow-poznan/
Tu masz przykładowe ceny regeneracji wału i szlifu cylindrów ,do tego łożyska do skrzyni i co tam jeszcze będzie potrzeba tak więc koszty raczej małe nie są niestety :(
Oczywiście można pewnie taniej ,kwestia poszukania i wyboru opcji ;)
-
W moim przypadku rama cezety jest po remącie ,nowe opony ,łożyska,lakier,gumy,kierunki,amortyzatory,manetki,szczeki hamulca,uchwyty lampy przód bo stare były połamane,klamki,długo by wymieniać,wszytko co powinno została wymienione.Rama została na nowo polakierowana,a na baku boczkach i błotnikach został oryginalny.Silnika nie ruszałem tylko przeciściłem gaźnik sprawdziłem zapłon,nowe świece i filtr powietrza.Na zdjęciu jest jeszcze stare siedzenie(juz posiadam nowe czeskie,takie ze starych zapasów),oraz brzydko pomalowane stelarze boczne,a bagaznik wogule nie pomalowany,ale w tej chwili bagażnik już jest polakierowany i czeka na przykręcenie ,a stelarze czekają na wyczyszczenie i porządne polakierowanie.
Proszę o opinie na temat wyglądu mojej Cześki.
-
Wymiana łożysk tylko po bokach jest głupotą. U mnie też taki majster to zrobił i skończyło się na przyśpieszonym remoncie wału. Dobrze, że silnik jeździć nie chciał, bo czoło z małą powierzchnią styku z karterem i dużym naciskiem swoje by zrobiło.
-
Nie ten dział, swoją maszynkę możesz przedstawić w dziale Nasz garaż.