Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: dawid2b w Stycznia 08, 2015, 14:59:27
-
Witam, założyłem już temat na zaprzyjaźnionym forum jawa250.fora.pl ale liczę również na pomoc tutejszych fachowców od knedli. ;) Mam problem z wałem w cz 175/450. Wziąłem się za generalkę silnika, nowe łożyska, uszczelniacze, cylinder po szlifie, wał po regeneracji. Podczas składania silnika zbytnio się nie popisałem i prawy karter skręcałem śrubami do lewego. Oczywiście karter był podgrzany, nie było żadnego walenia młotkami itd, ale skończyło się tym, że łożyska w lewym karterze za bardzo weszły, przesunęły zabezpieczenie (mam na nim minimalny luz). Po skręceniu śrub okazało się, że wał został zablokowany, opierał o lewy karter, był przesunięty na lewo. Rozkręciłem wszystko od nowa, łożyska cofnąłem i zrobiłem drugie podejście. Tym razem prawy karter ściągałem używając ściągacza i śruby M6 wkręconej w prawy czop wału (żeby nie było naprężeń na lewy karter). Skręciłem kartery do kupy i okazało się, że tym razem dla odmiany wał jest przestawiony bardziej w prawą stronę (obudowę uszczelniacza miałem przykręconą) i delikatnie haczył o karter w jednym miejscu. Żeby go naprostować użyłem plastikowego młotka i lekko puknąłem w prawy czop aby wał był na środku. Pomogło. Silnik mam skręcony do kupy i teraz pytanie czy tak powinno być? czopy, gniazda nie są wyrobione, jedynie to zabezpieczenie ma mały luz. Jak silnik jest zimny to wał nie ma luzu osiowego, kręci się lekko. Wyczytałem na forum, że ktoś już miał taki problem i bodajże Jawsim radził żeby lekko puknąć w czop i wszystko będzie ok. Wał się ułoży i nie będzie się przestawiał? Pierwszy raz mam do czynienia z takim czymś więc wolę się poradzić bardziej doświadczonych Jawerów. :)
Poprawiłem tytuł tematu - Mechanik350
-
Miałem podobne zdarzenie z mocno napierającym łożyskiem wału na zabezpieczenie i luzem z przeciwnej strony wału. Wał wypośrodkowałem za pomocą delikatnych uderzeń, ale w zewnętrzny pierścień łożyska, przez dopasowaną rurę. Silnik nie odniósł żadnych obrażeń i pracował później długo i szczęśliwie.
EDIT:
Co prawda nie był to silnik od jawy, ale chyba nie ma to wielkiego znaczenia. Nie znam też okoliczności w jakich powstała taka sytuacja - po prostu kupiłem niekompletny silnik z taką manierą.
-
No tak jak kolega wyzej. Ale jak zabezpieczenie pójdzie calkowicie i nie daj Boże obluzuje sie to lypa będzie. Ale to taki najczarniejszy scenariusz :)
-
Może nie będzie aż tak źle, w weekend uruchomię silnik to zobaczy się jak to pracuje. ;) Też nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, łożyska, labirynt trzymają wymiary. Może dla pewności kupię szersze zabezpieczenie, dopasuję tak żeby idealnie weszło w rowek bez żadnego luzu.
-
Miło byłoby Kolego gdybyś nie zapomniał podzielić się z nami informacją jak Ci poszło.
-
Może nie będzie aż tak źle, w weekend uruchomię silnik to zobaczy się jak to pracuje. ;) Też nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, łożyska, labirynt trzymają wymiary. Może dla pewności kupię szersze zabezpieczenie, dopasuję tak żeby idealnie weszło w rowek bez żadnego luzu.
Hm..a wał gdzie regenerowałeś? Wymiar wału -szerokość i wycentrowanie są prawidłowe?
-
Wał robił mi facet koło mnie. Polecił mi go znajomy, który ma kilka zabytkowych motocykli. Robił niby wszystkie wały i szlify i polecał. Niestety ja tego wału nie odbierałem a nie mam sprzętu żeby sprawdzić jak jest wycentrowany. Nie mierzyłem też wału przed i po robocie. Jaka powinna być odległość między przeciwwagami? Co polecacie?
-
O ile dobrze pamiętam to 51mm mierzone na przeciwwagach przy korbowodzie
-
Powinieneś podłożyć podkładkę dystansującą bo wał będzie się przesuwał i wyrobi luz na czopie.
-
Jeżeli wał obciera raz o jedną raz o drugą stronę karteru to albo łożyska za głęboko w karter wpadają albo cuś jest nie tak z osadzeniem łożysk na wale-zbyt blisko przeciwwag. Zakładam ze szerokość jełoki
-
Mi się wydaje, że łożyska za bardzo wpadają w kartery, bo zabezpieczenie w lewym karterze ma luz, na oko jakieś pół mm. Natomiast nie wiem dlaczego ocierał o prawy. Podczas skręcania ciągnąłem za prawy czop do samego końca, jak było czuć spore naprężenie to popuściłem. Silnik mam już skręcony, cylek też założony. Rozebrać i dać szersze to zabezpieczenie może? takie na ciasno. Dodam, że prawy czop był wymieniany bo właśnie był wyrobiony, stare łożysko latało na nim luźno. Te podkładki to jak pomierzyć? Mam tylko suwmiarkę zwykłą i elektroniczną.
A może zdjąć cylinder, podgrzać kartery, dopasowaną rurą puknąć lekko w zewnętrzny pierścień łożyska, tak aby oparły się one o wał. Wał wypośrodkować ponownie. Następnie podłożyć podkładki między zabezpieczenia a łożyska. Np coś takiego: http://allegro.pl/podkladka-dystansowa-lozyska-masztu-527982-i4901834268.html (http://allegro.pl/podkladka-dystansowa-lozyska-masztu-527982-i4901834268.html)Pomysł dobry? Podobno takie dystanse były stosowane w simsonach. Nie ma chyba znaczenia czy dystans będzie na wale jak np w WSK czy między łożyskiem a zabezpieczeniem?
-
...A może zdjąć cylinder, podgrzać kartery, dopasowaną rurą puknąć lekko w zewnętrzny pierścień łożyska, tak aby oparły się one o wał. Wał wypośrodkować ponownie. Następnie podłożyć podkładki między zabezpieczenia a łożyska. Np coś takiego: http://allegro.pl/podkladka-dystansowa-lozyska-masztu-527982-i4901834268.html (http://allegro.pl/podkladka-dystansowa-lozyska-masztu-527982-i4901834268.html)Pomysł dobry? Podobno takie dystanse były stosowane w simsonach. Nie ma chyba znaczenia czy dystans będzie na wale jak np w WSK czy między łożyskiem a zabezpieczeniem?
Dokładnie tak jak to opisujesz - kiedyś wydumałem, zrobiłem i jest git.
Nie zdejmowałem cylindrów i nie grzałem kartrerów bo wydawało mi się, że łożysko nagrzeje się jednocześnie z karterem.
Więc to nic nie da. Ale kto wie?
Zrób tak jak myślisz i będzie ok.
-
Jawol, jest spora różnica w rozszerzalności stali i alu.
-
Więc Panowie zrobiłem tak, ściągnąłem cylinder, uszczelniacz z prawej strony. Podgrzałem trochę kartery, przyłożyłem stare wyszlifowane łożysko do nowych w karterach i popukałem trochę. Raz z jednej, raz z drugiej. Tak żeby wał się wypośrodkował i łożyska doszły do wału. Pomierzyłem to i wyszło, że od strony zapłonu brakuje 0,7 mm, od sprzęgła 0,2-0,3mm. Zrobię to z luzem 0,1mm na stronę. Podkładki zakupiłem na allegro, na następny weekend składam silnik do kupy i odpalamy to cudo. :D Dziwna sprawa, ale w sobotę rozebrałem silnik znajomemu z cz 175 487 i ma dokładnie taki sam problem, więc dystansowanie wału też się kłania. Dodam, że czopy oczywiście ma wyrobione przez przesuwający się wał. Nie chce mądrować, ale przy remoncie silnika warto zwrócić na to uwagę. ;)