Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Mateusz Szot w Grudnia 30, 2014, 21:17:29
-
Mam problem a mianowicie kupiłem ostatnio cz 350 12v w super stanie tylko przeleżała ok 10 lat w garazu nie używana,przy próbie odpalenia kilka razy kopnołem rozrusznikiem i silnik sie zablokował ,zdjąłem cylindry i okazało sie że jeden z tłoków się zatarł,przy próbie zdemontowania dużo opiłków i kawałków drobnych metali powlatywało do środka silnika i gdy poruszam wałem blokuje sie, i troche obciera jakby.Jest jakiś sposób na powyjmowanie tego?wypłukanie?.Bo szkoda rozpoławiać bo silnik jeszcze nieruszany.
-
A skąd będziesz wiedział czy wyjąłeś wszystko? i co tam w ogóle jest.
Skoro coś tam blokuje i nie wiadomo co to silnik na stół i Rozpoławiaj.
-
Wierzę że szkoda go rozdziewiczać, ale z tego co napisałeś to właśnie on do tego dojrzał ;)
Nie masz innego wyjścia jak go rozebrać
-
może wypłukać benzynom
-
Plukajac nie będziesz miał pewności i może ponownie zniszczyć cylindry
-
Niemożliwe że tak by się to od niczego zatarło - porób zdjęcia, opiłki zawsze możesz spróbować wydmuchać sprężarką i odkurzaczem i spróbować odpalić - bardziej niż jest zatarte się nie zatrze, załóż tylko nowe tłoki. Do tego trzeba sprawdzić czy korbowody albo wał nie mają nadmiernych luzów. Strzelam że silnik jest zniszczony jeżeli coś takiego się zdarzyło. I nie radzę rozpoławiać samodzielnie - możesz narobić więcej szkody niż pożytku - zawsze lepiej robić taką operację pod okiem kogoś choć trochę doświadczonego. 8)
-
Zaryzykuje nie bede rozpolawial
-
Zaryzykuje nie bede rozpolawial
Twój wybór. Tych zniszczeń dokonała przepołowiona podkładka o średnicy 4 mm. Takie maleństwo, które niepostrzeżenie wpadło podczas wymiany linki gazu.
-
Radziłbym rozpołowić, możliwe że łożyska na korbie/korbach się rozsypały i kawałki koszyczka lub igiełki blokują wał. Było tak w moim przypadku. Nie ma co ryzykować, bo ten silnik na pewno nie jest w stanie używalności, tym bardziej że teraz jest zima i nie pojeździsz.
-
Twój wybór- dmuchać, płukać, kupić tłoki i robić szlify tylko po to żeby drżącą noga odpalać silnik tylko po to, żeby znowu się zatarł i wtedy połowić i iść w kolejne koszty.
Możesz też rozpołowić teraz, wyczyścić wszystko jak należy i jeździć z czystym sumieniem. Przy połowieniu licz się z wymianą łożysk i simmerów - koszt już niewielki a przede wszystkim jedna robota.
Z własnego doswiadczenia wiem, że nie da się wyczyścić skrzyni korbowej dwusuwa z drobin metalu bez połowienia. W tym roku na robocie zarżnęli mi dwie piły spalinowe w jeden dzień. Dostały takiej temperatury, że połowy tłoków wypluły wydechem - reszta została w skrzyniach korbowych. Ponieważ nie sram kasą, żeby pójść do sklepu i kupić dwie kolejne, zrobiłem remonty obydwu. Na początku wydmuchałem najdokłądniej sprężonym powietrzem, później płukanie benzyną i znów dmuchanko ośmioma atmosferami. Poźniej rozebrałem jedną z myślą - jak nic nie znajdę to drugiej nie ruszam. Załamałem się ile materiału zostało w łożysku głównym, korbowym i zakamarkach........
Twój wybór - robić raz czy dwa - i Twoja kasa, którą lepiej przeznaczyć na paliwko
-
Silnik jest do remonty i nic tu nie da płukanie, wydmuchiwanie czy cokolwiek, jeśli coś się zatarło i po cylindrach walają sie opiłki to skądś ten metal tam się wziął zapewne poszło któreś łożysko korbowodu, płukanie i próba odpalenia będzie skutkowała jednym rozwalone cylindry głowice i wał, uszkodzone czoło i kartery, zniszczysz cały silnik.
-
Chciałem coś napisać ale napisałbym to samo co Bimberpołudnie więc nic nie dodam.
-
rozpołowiłem i okazało się że łożysko korby poleciało,teraz tylko wał do regeneracji
-
Masz odpowiedż ,dlaczego motorek stał kilka lat nie odpalany:D,Tak że kupiłeś ale nie w idealnym stanie,tylko do remontu.Nigdy nie powie Ci sprzedający prawdziwego powodu sprzedaży.Ale powodzenia w remoncie,dbaj o sprzęt.
-
Byłoby kiepsko bez rozpołowienia silnika...