Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: motostan w Grudnia 03, 2014, 19:12:16
-
http://moto.trojmiasto.pl/Zmarl-legendarny-motocyklista-Franciszek-Stachewicz-n85776.html
Pamiętajmy...
-
Niestety Wielcy Ludzie polskiej motoryzacji odchodzą i na ich miejsce niema nikogo.
Tam na pewno pobije wiele rekordów.
-
Nasza motoryzacja leży i robi pod siebie. Ten rekord prędkości to ja tikiem pobiłem niejeden raz. Jak już wszyscy którzy tworzyli polską motoryzację odejdą to zostaniemy z niczym.
-
Tylko nie wiem czy zauważyłeś ,że Tico to nie jest Polski seryjnie produkowany motocykl.
Czasami warto się zastanowić przed kliknięciem Wyślij.
Nasza motoryzacja nie leży,jej Niema.
-
Wiem, chodziło mi o to że wszystko stanęło na tak prymitywnym poziomie jeżeli chodzi o motocykle, jak to świadczy o naszej technice w porównaniu np. do rekordu prędkości niemieckiego motocykla.
Przecież ten rekord został ustanowiony w 1959 roku i od tamtej pory przez wiele lat dziwnym trafem nie udało się pobić rekordu szybkości którą w dzisiejszych czasach dają radę przekroczyć nie tylko średniej klasy cywilne motocykle, ale nawet pokraczne tiko.
Wiem że zaraz zaczną się odzewy o tym że były bardzo dobre prototypy, chociażby 5-biegowa WSK 125, ale jak to zwykle w naszym pięknym kraju bywa "cały misterny plan w piz**"
Wielki szacun dla pana Franciszka że udało mu się odnieść tyle zwycięstw, na pewno w pełni zasłużył na miano legendy. Niech mu ziemia lekką będzie.
-
Spoko,zwracam honor. Źle cię zrozumiałem.
Masz wiele racji. Wiele projektów zostało tylko na papierze,niestety. A szkoda.
-
Poza tematem zupełnie:
były bardzo dobre prototypy, chociażby 5-biegowa WSK 125, ale jak to zwykle w naszym pięknym kraju bywa "cały misterny plan w piz**"
Odmitologizujmy wreszcie nasze osiągnięcia. Oraliśmy w gównie i gówno z tego wychodziło - raz ze względu na "wspaniały" system, a dwa na naszą "polaczkowość". Nie stworzyliśmy nic rewolucyjnego w zakresie motoryzacji ani nawet nie wykorzystaliśmy potencjału jakim dysponowaliśmy. To wrodzone lenistwo i tumiwisizm.
Kwestia dobrych prototypów to w większości mrzonka. Powstawały albo o kilka/naście/dziesiąt lat za późno albo tylko ładnie wyglądały na papierze. Przykładem może być słynny FSO 1100 coupe, który wyglądał pięknie, ale nie trzymał się drogi. Poldek Analog - poza fatalną trakcją miał obniżona miskę olejową aby "ratować" środek cieżkości... - terenówka dla samobójców. W motocyklach cóż takiego zaprojektowaliśmy? tandetne kształty pierdzikółek? sportowe maszyny, które mogły konkurować tylko same z sobą?
Szansę mieliśmy przed wojną: Tańskiego, Okołowa, Panczakiewicza. W PRL to masakra jakaś była.
No... w PRL może tylko projekt FSO Ogar Nawrota uznam za niesłusznie zmarnowany i tradycyjnie Syrenę Sport. Reszta niech będzie milczeniem.