Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: muczos w Listopada 22, 2014, 19:23:43
-
Dzisiaj Jawa już definitywnie zapadła w sen zimowy, ale jeszcze zanim ją zakonserwowałem przeprowadziłem doświadczenie.
Tydzień temu odpaliłem ją, przegazowałem bezmyślnie kilka razy i szybko zgasiłem.
Dzisiaj podchodzę, odkręcam świecę a ona cała mokra z wody. Wkręciłem ją spowrotem bez czyszczenia i rozpocząłem procedurę startową. Jawa zapaliła za 10 kopnięciem (normalnie zawsze zimna na ssaniu paliła za 3, bez względu na temp otoczenia) na prawy cylinder, dopiero po przegazówce strzeliła z lewego tłumika i zaczęła chodzić na dwa.
W ten sposób wydaje mi się że potwierdziła się teoria o szkodliwym działaniu "przepalania" motocykla zimą.
-
Potwierdziła się teoria o tym, że jak się przepala motocykl zimą to musi się rozgrzać do tęperatury roboczej i dopiero można go zgasić. bo inaczej osadza się wilgoć z powietrza wewnątrz silnika
-
przegazowałem bezmyślnie kilka razy
Czym się różni bezmyślna przegazówka od podobnej dokonanej z rozmysłem?
Również uważam, że nie należy "przepalać" zimującego motocykla.
-
To nie są żadne teorie, a czysta prawda. Motocykla zimą się nie przepala - właśnie z powodu wilgoci. Jeśli już się przepala to o uzyskania temp. roboczej. Taka sama sytuacja jak z używaniem samochodu na krótkich odcinkach. Kumplowi zeszłej zimy olej zamarzł - tyle było w nim wody - jeździł tylko 2 km w jedną stronę do roboty.
-
No ale żeby dobrze nagrzać taki silnik na postoju przy -5 stopniach to trochę z tym zejdzie, a rozgrzać skrzynię biegów żeby stamtąd wyszła wilgoć to już chyba niemożliwe.
Gdy jeździłem Simsonem w zimie to zawsze na wiosnę olej ze skrzyni miał biały kolor od wilgoci i bardzo rdzewiał kosz sprzęgłowy i mechanizm zmiany biegów.
Przegazówka bezmyślna, to taka, która jest robiona na zimnym silniku tylko po to żeby przypomnieć sobie dźwięk czeskiego twina :P
-
Przegazówka bezmyślna, to taka, która jest robiona na zimnym silniku tylko po to żeby przypomnieć sobie dźwięk czeskiego twina :P
skoro jest cel działania to działanie z rozmysłem :P
-
Moto na zimę ja szykuję tak:
1.odpalam rozgrzewam do temperatury roboczej
2.spuszczam olej z silnika
3.wykręcam świece wstrzykuję olej i 5 razy przekopuję (celem przesmarowania)
4.wkręcam świece i wyciągam aku do ciepłego miejsca u mnie garaż
5.aku ładuje małym prądem raz na miesiąc i lekko go rozładowywuje żarówką
6.zalewam beną do pełna zbiornik bez mieszanki oleju
7.na otwarcie sezonu zalewam nowy olej do silnika olej do beny wkładam aku,odpalam i ruszam