Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Ryba9512 w Listopada 21, 2014, 17:53:35
-
Witam. Tak jak w temacie, jawa postała może z dwa tyg, dzisiaj podchodzę kopie, i nic wgl kopniak się nie obrócił, więc rozebrałem kapę od strony startera: zębatka git, półksiężyc też a wałem za chiny nie da się ruszyć.Moje pytanie brzmi: co się stało, oraz czy na stół dziada?
-
wykręć świece wlej nafty i poczekaj ze dwa trzy dni. Jeśli przyłapało jakiś pierścionek to puści.
Ale najpierw wcisnąłbym sprzęgło i spróbował przekopać. Jelśli da radę to ewidentnie silnik zablokowany. Wykręciłbym świece i spróbował przekopać. Widziałem akcje jak kumplowi w japonii po nocce w motocyklu z nieszczelnym kranikiem napompowało cylinder jeden do pełna.
-
No właśnie świeczki wykręciłem, i nic to nie pomogło, gdzie dorwę naftę :D?
-
Nie powinno po dwóch tygodniach stania z szczelnym silnikiem złapać tłoków do tulei. Proponowałbym zdjąć górę (to godzina roboty max) i wszystko dokładnie obejrzeć, czy przypadkiem coś, gdzieś, jakoś się nie rozsypało ;)
-
Mówiąc górę masz na myśli cylindry czy głowice?
-
Mówiąc górę masz na myśli cylindry czy głowice?
jedno i drugie ;) to niewiele roboty, a koszt to maxymalnie nowa uszczelka pod cylindry i ewentualnie uszczelki pod głowicę.
-
Zobacz jeszcze z prawej strony co tam jest, może coś z altkiem się dzieje.
-
wykręć świece wlej nafty i poczekaj ze dwa trzy dni. Jeśli przyłapało jakiś pierścionek to puści.
Ale najpierw wcisnąłbym sprzęgło i spróbował przekopać. Jelśli da radę to ewidentnie silnik zablokowany. Wykręciłbym świece i spróbował przekopać. Widziałem akcje jak kumplowi w japonii po nocce w motocyklu z nieszczelnym kranikiem napompowało cylinder jeden do pełna.
Tak jest w Rometach, Simsonach, Jawkach 50 i MZ 250, w Jawie jak i w WSK naciśnięcie sprzęgła nie wpływa na rozruch silnika, można w ten sposób tylko sprawdzić czy skrzynia nie jest zablokowana.
W 2 tyg raczej ciężko żeby zardzewiało. Miałem kiedyś tak w Simku że nie zamknąłem kranika, zawiesił się pływak i w ciągu 1 dnia do komory korbowej nalało się tyle benzyny z gaźnika że była zalana do pełna i też nie dało się obrócić wałem bo benzyna jest nieściśliwa. Dopiero wykręciłem świecę i zacząłem brać na popych do przodu i do tyłu. Z łączenia kolanko-cylinder zaczęła się lać wacha i w końcu silnik puścił wyrzucając przez otwór świecy fontannę benzyny. Ale zanim zapalił musiałem go dość długo brać na popych, dymił jak lokomotywa :P
-
no raczej wątpliwe by w tak krótkim czasie pierścionek złapał się tuleją garnka prędzej może być jak koledzy piszą zalało całą komorę korbową paliwem ale druga kwestia jak zaleje całą komorę to po zdjęciu lewej kapy załóż klucz na nakrętkę wału(klucz 27) i próbuj lekko ruszyć prawo lewo jeżeli będą drobne ruchy to prawdo podobieństwo zalania komory korbowej,jeżeli nie drgnie nawet na milimetr wał to już nie będzie to kwestia zalanej komory paliwem tylko poważniejsza usterka.
bo komora zalana nawet do pełna pozwoli na minimalne ruchy wału
-
Przecież gaźnik ma kanał przelewowy (o ile nie zapchany), paliwo powinno wyleciec, a nie pcha się do silnika
-
Hmm, możliwe że ją zalało bo kranik był na pół otwarty :) Jutro ją trochę popcham i zobaczę :) Przy zakładaniu cylindrów najpierw dokręcało się króciec a później cylindry tak? Króciec na maxa dokręcać czy tak z wyczuciem i dokręcić na maxa gdy już złapie głowice? Grzegorz minimalnie da sie ruszyć ale to jest dosłownie milimetr :)? Nawet się łańcuszek dobrze nie przesunie :)
-
Przecież gaźnik ma kanał przelewowy (o ile nie zapchany), paliwo powinno wyleciec, a nie pcha się do silnika
ma kanał przelewowy ale poziom jego i dolotu jest taki że potrafi napełnić komorę do pełna już nie raz to przerabiałem w jawie
nie pchaj jej spuszczaj olej,ściągaj kapę bierz klucz 27 i zrób jak pisałem będziesz w 100% pewny co trzyma bo jak zaczniesz ostro ją ciągać i jak komora będzie pełna to możesz korbę z krzywić
-
Tak jak mówiłem ruszałem i minimalny "skok" jakiś tam jest, czyli teraz jak mam postąpić?
-
Grzegorz ma rację, nic na siłę. Ja już swoją propozycję wymieniłem wyżej, wydaje się ona najbezpieczniejsza i najprostsza, a ty rób jak uważasz :D
-
Ogólnie dzisiaj parzyłem i nie dowierzałem, tuleje pokryte cienką warstwą rdzy, trochę WD+ nafta i delikatne stukanie starym tłokiem w aktualne tłoki, i puściło, ale teraz nie chce zbytnio gadać, po podaniu bezpośrednio do cylindra beny zachwycie ale dosłownie na sekundę zaburknie i konie. Jakieś pomysły co teraz? Iskra jest ładna.
-
zdjąć garki i zobaczyć co i jak dokładnie wyczyścić. dziwna sprawa ze tak szybko ci złapało cylindry moja zostawiałem kiedys bez konserwacji na całą zimę i nic sie z nią nie działo na wiosne jakby nigdy nic 3 tyrk i chodzi jak ją teraz zalewam oliwą troszkę na zimę to gorzej potem pali na wiosne ale cuż lepiej tak niż połapane pierdzionki
-
Z rudą już sobie poradziłem, ale nie chce zbytnio palić, na sekundę zagada i nic więcej. Iskra jest dobra, paliwo jak do cylka daje to zagada ale dosłownie na moment. Jakieś propozycje?
-
Z rudą już sobie poradziłem, ale nie chce zbytnio palić, na sekundę zagada i nic więcej. Iskra jest dobra, paliwo jak do cylka daje to zagada ale dosłownie na moment. Jakieś propozycje?
Gaźnik wyczyścić.
-
Ale ja czegoś nie rozumiem.
Jak to możliwe, że po jeździe w ciągu 2tyg wyparował film olejowy i złapała rdza?
-
No właśnie, chyba że motocykl stał z wykręconymi świecami w wilgotnym pomieszczeniu.
-
Albo....jechał na wodę ;) Teraz na stacjach to benzynę niestety w różnych proporcjach z wodą się również sprzedaje :o Nie jechał Kolega na oparach w baku? :( ?
-
Albo....jechał na wodę ;) Teraz na stacjach to benzynę niestety w różnych proporcjach z wodą się również sprzedaje :o Nie jechał Kolega na oparach w baku? :( ?
Wielokrotnie zastanawiały mnie bryzgi wody wytryskującej z rur wydechowych pojazdów. Doskonale jest to widoczne w momencie ruszania gdy włączy się zielone. Czyżby w większości samochodów przedostawał się płyn z układu chłodniczego do komór spalania?
-
Wielokrotnie zastanawiały mnie bryzgi wody wytryskującej z rur wydechowych pojazdów. Doskonale jest to widoczne w momencie ruszania gdy włączy się zielone. Czyżby w większości samochodów przedostawał się płyn z układu chłodniczego do komór spalania?
O kurna.....
Jednym z produktów spalania jest: H2 + 1/2 O2 = H2O
jest jeszcze Azot N2, tlen O2 , węglowodory HC i tlenki azotu NOx
-
Wielokrotnie zastanawiały mnie bryzgi wody wytryskującej z rur wydechowych pojazdów. Doskonale jest to widoczne w momencie ruszania gdy włączy się zielone. Czyżby w większości samochodów przedostawał się płyn z układu chłodniczego do komór spalania?
O kurna.....
Jednym z produktów spalania jest: H2 + 1/2 O2 = H2O
jest jeszcze Azot N2, tlen O2 , węglowodory HC i tlenki azotu NOx
Coś dużo tej H2O :D
-
w procesie spalania jakiegokolwiek węglowodoru czy też samego wodoru zawsze powstaje woda a obecnie nieomal wszystkie paliwa są oparte na weglowodorach
-
Całe szczęście bo już myślałem, że wody dodają do paliwa :D
-
Całe szczęście bo już myślałem, że wody dodają do paliwa :D
Ano dodają niestety :( Mają nawet normy ,ile może jej być w zbiorniku na stacji ;)
-
Widzę to w separatorze mojego zabytkowego automobila. Szkoda, że nowe pojazdy nie są wyposażane w takie szklane odstojniki - wielu by się zdziwiło na czym jeździ.
-
Second, to zmień stacje. Maszyna pracująca na mnie to Ursus, 6 cylindrów, 7 litrów pojemności ze spalaniem od 7 do 18stu litrów na godzinę. Za sezon upalam kilka tyś litrów ON a odstojnik czyszczę zgodnie z instrukcją co 200 MTh czyli co około 2,5 tyś litrów spalonego paliwa. Nigdy nie wylałem z odstojnika ani kropli wody......
-
To, że niektóre nieuczciwe stacje paliwowe dolewają wody, to akurat pewne.
Bimberpołudnie, skąd ty dokładnie jesteś, że masz taki duży (polski, w sumie to już klasyk) traktor na gospodarstwie? :D
-
Jestem z Tarnobrzega a obecnie mieszkam w Ożarowie, a Jawę składam pod Stalową Wolą. Ciągnik mam "na firmę" - rolnikiem nie jestem.
-
Albo....jechał na wodę ;) Teraz na stacjach to benzynę niestety w różnych proporcjach z wodą się również sprzedaje :o Nie jechał Kolega na oparach w baku? :( ?
Nie, nie jeździłem na oparach, no co do stacji paliw to faktycznie różnie bywa :) A co do gaźnika to go wyczyściłem i ni chu to nie pomogło :)
-
Jestem z Tarnobrzega a obecnie mieszkam w Ożarowie, a Jawę składam pod Stalową Wolą. Ciągnik mam "na firmę" - rolnikiem nie jestem.
A gdzie w Ożarowie bo ja mieszkam w Pruszkowie :P
-
Ja pamiętam jak zatankowałem na BP, miałem wjechać na idealnie prosty i długi most żeby po garach dać, a motocykl po prostu się zdusił. Mają tam świetne paliwo.
To już na BP drugi raz. Raz byłem w plecy prawie 4 godziny, bo przez ich paliwo przestała mi działać glebogryzarka z silnikiem subaru. Zalewam tylko na lukoil. Od 2 lat tam zalewam do zbiornika nie ma problemów.
-
Second, to zmień stacje. Maszyna pracująca na mnie to Ursus, 6 cylindrów, 7 litrów pojemności ze spalaniem od 7 do 18stu litrów na godzinę. Za sezon upalam kilka tyś litrów ON a odstojnik czyszczę zgodnie z instrukcją co 200 MTh czyli co około 2,5 tyś litrów spalonego paliwa. Nigdy nie wylałem z odstojnika ani kropli wody......
Słusznie i tak też uczynię - zwłaszcza, że mrozy już wkrótce.
Z tego co piszesz wynika, że tylko Ci pozazdrościć tak czystego paliwa. W moim odstojniku tylko żab i tataraku brakuje >:(