Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: NEFLAJTE w Listopada 12, 2007, 20:35:49
-
Wiele razy czytałem to nazwisko i ze jest fachofcem od jaw dajcie mi namiary na niego z góry dziękuje :D
-
http://www.impol.global.pl/
-
Nie zebym sie czepial ale czy to wstyd uzyc opcji szukaj <furious> <evil>????
a tak pozatym to witam nowego forumowicza.. <cheers>
-
Odnośnie p. Ruszczyka: (zadałem już to pytanie w innym wątku ale pozostało bez odzewu):
Czym różnią się czeskie tłoki od Ruszczyka za 55 zł od czeskich tłoków z agmotu za 38 zł???
-
Chyba miejscem z którego ci je wyślą <lol>
-
Różnica jest taka, że czeskie tłoki od Ruszczyka są z czech, a te z Agmotu są z polski :P
-
To dlaczego w ofercie amotu są dostępne polskie tłoki za 18zł i czeskie(wg. niektórych polskie) za 38zł???
Czy by byli na tyle perfidni i kłamliwi aby sprzedawać polskie tłoki jako czeskie???
Po czym poznać że tłok jest czeski???
-
henryk czeski tłok poznasz po tym że jest taki szary, nie błyszczący tak jak polskie...
Czeskie tłoki są czymś tam pokryte... Gdzieś już kiedyś o tym było...
-
Ta szarość oznacza, że tłok nie będzie zwiększał swojej objętości podczas pracy silnika i tylko takie tłoki należałoby kupować. A z tego co pamiętam to nie oznacza to, że są czymś pokryte tylko są poddane obróbce cieplnej (gotowanie w oleju :P).
BTW. Pamiętam, że kiedyś kupowałem w Agmocie niemiecki tłok do Mz TS 150 bo nigdzie indziej nie mogłem dostać. Rzemiosło ja chol***. Nie dość, że otwory sworznia nie były ustawione osiowo (sworznia nie można było przełożyć przez 2 otwory na raz), to do tego tłok opierał się płaszczem o wał... Pozostawiam to bez komentarza. A na pewno nie był to tłok od etz bo ten ma niżej umieszczone otwory sworznia i po montażu wystawał by ok. 1cm z cylindra
-
Towar od Ruszczyka jest zajebisty i sprawdzony.Każdy kogo znam i tam cokolwiek kupował jest zadowolony.Polecam.Sam kupiłem tam amortyzatory.
-
Stopieñ "szarości" tłoka zależy od stopu jego wykonania, a konkretnie od zawartości w nim krzemionki. Im tłok jest bardziej szary i matowy to ma więcej krzemionki przez co jest trwalszy i mniej podatny na puchnięcie. W Polsce tłoki robią zazwyczaj ze stopu k12 (błyszczące i jednolite). Nie wiem jak czesi, ale myślę, że tak jak niemcy robią swoje ze stopu k20, k18.
ps. Może ktoś ma zdjęcia tłoka czeskiego od Ruszczyka i tłoka czeskiego z AgMotu? Ciekawi mnie to, bo czasem stop stopowi nierówwny mimo takiego samego symbolu...
-
Wprawdzie tłoki nie do Jawy ale jako materiał poglądowy może być
Jeden tłok był używany i jest umyty najbardziej jak mogłem żeby nie przekłamać wyglądu -drugiego boje sie zakładać
(https://http://images25.fotosik.pl/111/0b67852838b0b66dm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0b67852838b0b66d)
(https://http://images23.fotosik.pl/111/9e8f7809e6aec6edm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9e8f7809e6aec6ed)
-
Na tych zdjęciach widać wszystko - po prawej dobrej jakości tłok do motocykla a po lewej dobrej jakości gałka zmiany biegów do auta :P ;)
-
To w koñcu jak to jest z tymi czeskimi tłokami z agmotu - są czeskie czy nie. Kupował ktoś tam te tłoki???
Na początku wiosny planuje zrobić szlif cylindrów i wsadzić nowe tłoki. I nie wiem co mam robić. Czy kupować z agmotu czy od Ruszczyka. Trochę drogo sobie ceni. A każda złotówka się liczy. Więc głupio by było kupić od Ruszczyka z 55 zł jak w agmocie jest to samo za 38 zł.
A wydaje mi się że Ruszczyk sobie podbija tak ceny bo jest jedynym dilerem Jawy w Polsce. Jak mu wysłałem mail`a z zapytaniem ile by chciał za przednią i tylnią zembatkę oraz łañcuch to mi włosy dęba stanęły na głowie. I wyszło na to że kupiłem łañcuch DID za podobną cenę (a czeskie łañcuchy nie dorastają do pięt łañcuchom DID`a).
-
z tymi "czeskimi" tłokami to nie jest tak wcale pewne. to materiał się liczy. do WSK można kupić tłoki polskie i polskie i polskie i każdy inny. kup teraz nowy tłok-puchnie, zdobąd¼ oryginał z epoki? kasa jak diabli. czesi już nie robią tłoków do 638 i 639,640... te "czeskie" tłoki są często węgierskie lub słowackie,czasem polskie. we¼ ten tañszy tłok-wygotuj dziada w oleju,przestud¼ i jest już ok.
-
Paweł, podaj jeszcze ¼ródło pochodzenia obu tłoków ;)
Jawsim, racja. Czeskie nie musi się równać czeskiemu. Jak dla mnie to tłoki mogą robić gdzie tylko chcą, byleby fabryka zachowała oryginalny skład stopów i wszystkie rygory dotyczące produkcji. Niestety większość fabryk robiących części zamienne, nieoryginalne nie trzyma się tych norm i wychodzi to co widać na powyższym zdjęciu po lewej :-/ A węgierskie produkty akurat wiele nie odbiegają od oryginału patrząc po częściach do simsonów - prawie to samo co oryginał. Jednak w kraju, gdzie produkowano oryginalne części raczej są fabryki robiące zamienniki o jakości oryginałów. Oczywiście też jest pewnie wiele fabryk o znacznie niższych normach produkcyjnych ;]
-
Gdyby lewy tłok miał tyle samo km co prawy to by też tak samo wyglądał. A poza tym mam "chiñskie tłoki" (tak było napisane na pudełkach) i wg. mnie to sprawują sie dobrze a poza tym nigdy nie musiłem chłodzić na trasie silnika.
-
dodam że ruszczyk oszukuje <mur>
-
...dlaczego twierdzisz że Ruszczyk oszukuje?
-
....Dawno dawno temu jak w socjalistycznym kraju nie było niczego, a w swej wielkiej łaskawości drapieżny socjalizm zezwolił na odrobinkę prywaty, powstawały maleñkie firmy , które z gówna bat potrafiły ukręcić. Tak się działo i w branży motocyklowej, gdzie tłoki odlewano z łyżeczek stołowych, garnków i złotówek . Materiał byle jaki o dużej rozszeżalności cieplnej, po założeniu do gara nigdy się nie docierał zawsze puchnął. Starzy wyjadacze motocykliści mieli na to różne patenta, jak przecinanie tłoka, skrobanie tłoka w czasie jazdy na zlot czy też przeszlifowanie gara w/g jeszcze starszej zasady (luz ma być 1 setka na każde 10 mm średnicy tłoka)
Aż nastała demokracja ...
...w tej chwili, gdzie mamy demokrację, fachowację ogólny pluralizm i dostępność wszystkiego i lak ciężko jest kupić fachowo odlany tłok, który pó¼niej obrobiono w odpowiedniej temperaturze na stożek i owal.
Tak, że drodzy koledzy jak macie możliwości techniczne i finansowe, kupcie tłok za duży do waszego gara o 2 szlify oddajcie fachowcowi, niech go rozgrzeje do 300 stopni Celsjusza i taką temperaturę trzyma do koñca toczenia na właściwy wymiar. Tłok póki ciepły będzie idealnym walcem, a jak ostygnie będzie stożkiem i owalem. Innej metody na dopasowanie tłoka po prostu nie ma.....
Asdx21 ma troche racji -ale tylko troche.
Mam, tylko nie jestem w stanie ich zlokalizować, tłoki do jawy oryginalne. Mam też tłoki które były założone bezpośrednio po oryginalnych. Oryginały wcalenie były aż tak starsznie zjeżdzone (jak np ten ze zdjęcia) ale pieknie umyły się z nagaru i nadal są szaro- matowe. Założyłem kupione w sklepie ponoć nie polskie. Póżniej się dowiedziałem że jednak są polskie. W dodatku zatarły się po tygodniu bardzo delikatnej jazdy. I to by było na tyle o tych tłokacj ale... Tłoki oczywiście por¼nięte ale co mnie zastanowiło. Były nadal błyszczące a na denku było nagar -niby nic dziwnego ale kolejne ale ... Nagaru nie można niczym zmyć no chyba, że papierem ściernym zetrzeć. Ogólnie nagar "wszedł" w pory tego tłoka znacznie głębiej i bardziej niż w oryginalnych je¼dzonych kilka lat
Agmot kiedyś prawdopodobnie wykupił bardzo dużą partie tłoków do wszelakich sprzętów, od firmy która odlewała/odlewa tłoki w Polsce i ludzie strasznie na nie psioczą. Do tego stopnia, że firma zrezygnowała z części swojej produkcji.
Ogólnie ten tłok błyszczący też jest kupiony jako "oczywiście oryginalny" (wkurza mnie jak ludzie kłamią mi w żywe oczy-ale co robić) ale tylko ze względu na to że był ostatni w sklepie i ma nominalny rozmiar. Cylinder mam wytarty więc może nie będzie się tak strasznie zacierał ;)
tłoki oba są do Iża Planety z tym że ten nowy "oryginalny" nawet okna ma inne i wogóle jest nieco cięższy
-
Chyle czola przed doswiadczeniem autora poprzedniego postu , zazdroszcze fachowej wiedzy z materialoznawstwa , jakbym wiedzial to bym wygotowal tloki w oleju . Ja mam tloki takie blyszczace , na wiosne 2006 robilem szlif + nowe tloki + nowe pierscienie , jezdze do tej pory (+- 8000 km) , kompresja ok .
-
Co do grzania tłoka i jednoczesnej jego obróbki to dziwna to metoda toczyć rozgrzany tłok.
Ja do wski 175 zrobiłem tak:
-Kupiłem polski tłok
- wziołem olej silnikowy, garnek i kuchenkę gazową
-rozgrzałem olej wrzuciłem tłok i tak go gotowałem przez cały dzieñ
-tłok po wygotowaniu poddałem sezonowaniu( 2 tygodnie w temperaturze pokojowej)okazało się że tłok spuchł o 2 setki
-dałem tłok na tokarkę gdzie zebrano 2 setki
Po takiej obróbce niemiałem problemów z zacieraniem się układu tłok cylinder
-
hmmm z tego co pamietam to zawsze patrzało sie własnie na jasnosc tłoka a raczej na jego połysk, im bardziej sie błyszczał tym bardziej był orginalny :]
a tak na powaznie to ja juz dawno sie zastanawialem czy te tłoki w naszych sklepach sprzedawane jako orginalne sa nimi rzeczywiscie i doszedłem do wniosku ze na słowo sprzedawcy nie uwierze, nawete jezeli byłyby z Czech to co z tego? moze w Czechach robic je Pan Mietek z łyzeczek ktore zaiwanił z kuchni babci Józi <lol> <lol>
mi w zadnym moto jeszcze tłoki nie spuchły i nie zatarły silnika (moze nie jestem taki dran jak co niektorzy i nie pałuje tak ostro po garach - nie wiem :P)
Pamietam jednak jedna rzecz. Kiedys kupiłem polski tłok, pierscienie i cylidner do jawi 50, po kilku miesiacach jawka miała juz takiego muła ze lepiej nie gadac, nie wiedziałem co jej jest. Kumpel miał w szawce stare pierscienie orignalne ktore wyciagnoł ze swojej jawki przy remoncie, załozylismy je no i jawka ozyłaaaaaaaaa
wiadomo ze w jawce te elementy zuuzywaja sie duzo szybciej bo silnik jest duzo bardziej wysilony no i zeby jechac 60 km/h to trzeba miec manete do oporu :]
szkoda ze nie mam jawki bo bym zrobił test tych niby czeskich tłokow <lookaround>
-
Przeczytałem dwa razy internet i dowiedziałem się że firma AL-MOT http://www.almot.com.pl/index2.htm robi podobno dobrej jakości tłoki. Nawet mają w swojej ofercie tłoki do Jawy i CZ z aluminium AK12 i AK20. Tylko podobno nie prowadzą sprzedaży detalicznej. Ciekawe czy dałoby rade w jakiś sposób kupić te tłoki z AK20 ? Ma ktoś jakieś doświadczenia z tą firmą lub coś o niej wie???
-
W Al-mocie można kupić tłoki, trzeba zadzwonić i się zapytać, pewnie wyślą. Niby robią dobrze, ale sądząc po tłokach/cylindrach do simsonów to jednak są niedociągnięcia. Nie widziałem tłoka z AK20 od nich, więc o nich nie jestem w stanie nic powiedzieć, ale standardowo do cylindra w komplecie dają z AK12 i wolałem dokupić niemiecki tłok MZA z AK20 niż zakładać ten, bo ponoć są nic nie warte i puchną. Do tego tłok miał średnicę 45mm przy średnicy tulei 45mm, czyli żadnego luzu montażowego <eek> Ogółem firma ponoć nie jest zła, nawet jedna niemiecka firma (RZT) kupuje u nich cylindry. Tak więc moje odczucia są mieszane. Większość polskich tłoków jest właśnie tam produkowana.
-
Piszczałka wszystko ładnie wszystko pięknie ale....
Z tego co wiem to tłok wcale nie jest idealnie okrągły i idealnym cylindrem (pomijając kształt denka) w poprzednim poście napisałem że tłok musi mieć poprawną owalizacje i być w swym przekroju wzdłużnym lekko stożkowaty. I to jest prawda wystarczy mieć dokładną suwmiarke żeby uchwycić te nieregularne wymiary. Z tego co wiem i tego co widzałem w ruchu obrotowym idealnie osiowym, promieñ zataczanego okręgu jest niezmienny (pomijam "zpracowane" tokarki gdzie jarzma mają luz na oko widoczny a po włączeniu "lata jak łopata") i w takim chyba jedeynym przypadku może przy toczeniu wyjść owal czyli jajko. Oddałeś do ztoczenia tłok. W zasadzie "na okrągło" toczy się cylindry, zauważ że Twój tłok też jest okrągły bo przy toczeniu pozbawiłeś go owalizacji i stożkowatego przekroju. Tłok jest owalizowany po to aby nie miał za dużego pola do obrotu wokół swojej osi pionowej. W sumie nigdy nie spotkałem się z tym żeby tłok tak się chciał obracać że z korbowodu zrobiło się śmigło ale ktoś to kiedyś wymyślił i ogólnie się przyjęło więc jakiś sens w tej owalizacji i "stożkowatyzacji" jest.
Tak mi się jakoś przypomniało o tych tłokach i jestem ciekawy jak to wszystko chodzi tzn okrągły tłok w okrągłym cylindrze
A moje "Iżowskie" mają nawet zamki w całkiem innych miejscach wbite -takie to one oryginały, ale to jeszcze można łatwo skorygować
-
Tłoczno tu że hey. Tłok jest owalny nie tylko dlatego,żeby się nie obracał, ale dlatego,że jak wiadomo podczas pracy się nagrzewa- no i patrząc na niego od góry- jest szerszy w okolcach piastek sworznia-np nawijmy to osią X ;) i węższy w prostopadłej do tej osi- osi Y. <blink> a może odwrotnie <lol> zapomniałem,chodzi w każdym razie o to,że tam gdzie materiału jest więcej wymiar ma być mniejszy żeby miał się gdzie rozle¼ć łachudra po nagrzaniu i wtedy wyrówna się z wymiarem większym w stopniu zależnym od materiału-jak jest on kiepski to rozlezie się więcej,przyłapie do cylindra i wkur.... biednego Jawera. a kształt stożkowy w widoku pionowym-patrząc na tłok z przodu lub z boku,jest z tego samego powodu. na dole jest większa średnica bo jest tam mniej mięcha, natomiast u góry gdzie jest więcej cukru w cukrze jest mniejszy wymiar,również żeby towarzystwo miało się gdzie rozejść.
-
to tak ja w pannoni popatrzcie na wymiary tłoków:
każdy tłok jest stożkiem wiec d1 oznacza wymiar na wysokości denka a d2 oznacza średnice na koñcu płaszcza
śr.nominalnego : (d1)67,68 (d2)67,98 sworzeñ z zew. fi 18mm
nad wymiar pierwszy:(d1)68,18 (d2)68,48 fi 18.20mm
nad wymiar drugi : (d1)68,68 (d2)68,98 fi 18.50mm
:)
-
Paweł, jak wygląda tłok to wiem wiem że jest to stożek beczka i tak dalej..
O rozszerzalności cieplnej też coś tam wiem. Naturalnie nie wszystko bo jestem początkującym inżynierem od kilku miesięcy.
Obróbkę tłoka jaką tu przedstawiłem nie wymyślałem sam wziołem ją ze świata motocykli ze starych numerów w nich to taki starszy pan opisywał taką właśnie obróbkę, opisywał jego budowę było to jeszcze w ogólniaku czyli dobre 5-6 lat temu, cały proces wykonałem dokładnie jak zalecał oprócz toczenia Bi na tym się nie znałem wtedy wcale.
Teraz szczegółów nie podam bo te artykuły brałem od kolegi zzagiera a to dawno było a poręką nie mam
A swoja droga jak tłok podgrzany do 300 stopni jest chłodzony chłodziwem czy wogóle jest nie chłodzony?
I jak jest on podgrzewany?
Nie żebym negował metodę tylko ciekaw szczegółów jestem
-
Mi się na wiosnę szykuje mały remont układu cylinder tłok silnika jawa 223 to jest 50-tki.
I tu mogę przeprowadzić mały eksperyment z gotowaniem tłoka - właśnie produkcji al-mot, bo taki zamierzam nabyć.
Dużo czytałem na necie na ten temat. Zamierzam zrobić to w jakiś metodyczny sposób, a relację z doświadczenia mogę przedstawić na forum
-
Kurde z jednej strony, boję się troszku remontu u mnie, ale z drugiej strony... Do Pawła mam jakieś niecałe 40km... Także myślę że mogę liczyć na fachową pomoc, zarówno merytoryczną, jak i fizyczną...
-
Piszczałka w żadnym raznie nie chciałem podważąć Twojej wiarygodności i dośwaidczenia -jak poczułeś sie dotknięty. Przepraszam. Nie neguje też gotowania w oleju i toczenia tłoka. Swoją drogą te starsze metody obróbki tłoka są chyba najlepsze- bo idiotycznie proste. Nie mam aż takiego warsztatu żeby toczyć cokolwiek. Jednak znam troche strych fachowców którzy zęby pozjadali na motocyklach i mają bardzo praktyczną wiedze na ten temat. O tej metodzie o której pisałem dowiedziałem się już dośc dawno całkiem przez przypadek od ... tokarza który w garażu ma starą jawe350. On mi powiedział, że kiedyś to był bardzo popularny sposób bo większość zakładów pañstwowych dysponowało: odlewniami, tokarniami, galwanizeriami itp... Poprostu ktoś "na zakładzie" odlewał tłok z tego co ktoś inny dostarczył, następnie ktoś inny ten tłok grzał w piecyku hartowniczym lub ku¼ni i szybciutko leciał z takim fantem na tokarnie gdzie już była gotowa maszyna i człowiek. Alu jest mieciutkie wiec toczenie odbywało się szybko i bez chłodzenia. Do wystygnięcia tłok wrzucano w olej i czekano. Jak ostygł ktoś następny niósł go na galwanizerie i tam go np anodowano. Wiem że w podobnych warunkach w formach glinianych odlewano też tłoki do indianów i "hadeków". Znam nawet człowieka(odkupiłem od niego jawe), który na "surowym" takim tłoku w HD WLA nie mógł przejechać 15km a po obróbce jeżdził do póżnych lat 70 na tym domowym tłoku.
A gotowanie tłoków w oleju ....
Hmmmm.... to chyba jedyna alternatywa dla dzisiejszych "oryginalnych" tłoków. Sam swego czasu podawałem przepis na "zupe z tłoków"
z innych ciekawostek: Wiecie jak można mocno dokręcić nakrętki krótkim kluczykiem?? Podpowiem że trzeba mieć puszke i obcążki. Wiem to od człowieka który w latach 50-60 zjechał motocyklem Ardia całe Bieszczady będąc w niektórych wioskach pierwszym motocklistą...niektórych z tych wiosek już dawno nie ma na mapach. ;)
-
Paweł pracuje w dużym zakładzie specjalizującym sie w obróbce skrawaniem głownie na maszynach CNC (3,4 i 5 osiowych) ale pierwszy raz słysze ,żeby toczyć jakis detal na gorąco zwłaszcza aluminiowy.Taką przygotówke tłoka przed toczeniem trzeba odpowiednio zamocować w szczękach i przedewszystkim wycentrować czego nie można zrobić na szybkiego wieć czas leci a aluminium szybko się nagrzewa i szybko stygnie.Do licz teraz TPZ (czas przygotowawczo-zakoñczeniowy na zmiane obrotów, ustawienie imaka w celu toczenia np. stozka,zmianę narzędzi itd.) aluminium możesz jedynie nagrzać do około 600 stopni.Po drugie na zwykłej tokarce nie uzyskasz owalu a jeżeli wiesz jak to zrobić na zwykłej maszynie to proszę sprzedaj mi ten patent.Następna sprawa jak utrzymać te 300 stopni do koñca toczenia? Założyc induktor ? Grzałkę?Owal i sożek jest precyzyjnie określony.Stożek w stponiach pochylenia a owal w wartości np. 0,02-0,03 więc nie można sobie strzelać że przy 300 stopniach akurat tyle wyjdze a przy 500 może wyjdzie 0,1 jak ostygnie.Następna sprawa to co to jest to jarzmo w tokarce które niby bije?Bo bić może jedynie wrzeciono.Do uzyskania prezyzyjnego owalu służa specjalne maszny.
-
Miło mądrego (doświadczonego) posłuchać.
Co myślisz o gotowaniu aluminium - w kontekście Twojej wiedzy o metalach <worship>
-
Fizyk0 nie wiem nie widzialm :P
Chociaż wierze w to co mi powiedział bo Polak jak mówi przysłowie potrafi. Poprostu tokarz mi to powiedział przy okazji rozmowy o jego jawie i o tym jak kiedyś wszystkiego brakował i jak sobie radzili motocykliści. Też zastanawiałem się jak utrzymać temperature do koñca i w sumie masz racje że pod koniec toczenia temperatura tłoka na 110% niższa-chociażby oddawanie ciepła. Myśle że coś w tym jest.
Fizyk ja nie napisałem nigdzie że na tokarce da się zrobić owal. Pisałem/pytałem o wręcz innej sytaucję: jak zachowuje sie tłok okrągły w cylindrze.
Za brak profesjonalnego nazewnictwa bardzo przepraszam ale technikum koñczyłem już kawałek temu i obecnie w tym nie siedze /poprostu zapomniałem słowa "wrzeciono" a jarzmo jakoś mi najlepiej podchodziło-jarzmo to może być działa, tak wiem/
Każdy ma swoją "działke" wiedzy i zakres słownictwa specjalistycznego :P
Nie wiem czy tak każdy wie co to np "transsubstancjacja" więc nie bąd¼my takimi formalistami
-
No cóż...P. Sałek "doświadczonym skrobaczom" poroponuje wykonać owalizację za pomocą drewnianego klocka obitego papierem ściernym . Urządzenie pomiarowe to suwmiarka. Piszę to niektórzy się zapędzili.
Dla mnie np. dostęp do CNC to tak jak poje¼dzić sobie Dodge`em Viper`em :) Albo Ferrari - jakimkolwiek...Bardzo bym chciał nie powiem ale... ;)
-
Ja tam obrażony się nie poczułem.
Opisałem co zrobiłem raz w wsce i tyle było dawno się sprawdziło to opisałem, i tyle.
Teraz to nawet niemiałbym kiedy takiego procesu przeprowadzić.
A tak swoja drogą to można by wydzielić posty o obróbce tłoków z tego wątku bo zboczyliśmy z tematu, przenieść do warsztatu i każdy by opisał znane mu metody obróbki innych części, przy okazji by się podyskutowało
Pozdrawiam!
-
Ja jestem humanistą z wykształcenia i zawodu. W zasadzie potrafię tylko czytać... Więc chętnie poczytam na ten temat więcej jeśli ktoś się zna na stopach używanych do wyrobu tłoków. <book>