Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kubowoda w Października 05, 2014, 01:23:31

Tytuł: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: kubowoda w Października 05, 2014, 01:23:31
Witam.
Stałem się szczęsliwym posiadaczem jawy 350/634 z 83r.
Z tego co mi wiadomo, motor stał 20 lat nieodpalany. Bak i tłoki były zakonserwowane jakimiś smarami. W silniku po odkręceniu korka spustu oleju nic nie wyciekło, więc pomyślałem, że może wszystko jakoś tam pozasychało. Zostawiłem odkręcona śrubę, po czym nalałem troszkę oleju... Niemal natychmiast zaczął wypływać przez korek spustowy. Zmierzam do tego, że nie mam zielonego pojęcia od czego zacząć i co zrobić aby odpalić motor.
Proszę, napiszcie od czego zacząć, jaki olej wlać do skrzyni i jak odpalać :)
Z góry dzięki za odpowiedzi.
Pozdrawiam ! ;)
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: janosikmz19822 w Października 05, 2014, 01:33:05

Czytać czytać i wujka google pytać  :P

http://www.forum.ogar200.pl/odpalanie-po-d-ugim-postoju-na-co-uwa-a-t14164.html


http://www.jawacz.pl/mechanika/dawno-nie-odpalany-silnik/


http://forum.mz-klub.pl/viewtopic.php?t=3239
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Października 05, 2014, 14:18:53
Ja bym się bał nawet go kopać:P
Rozbieraj piec i do roboty. Nawet jak ktoś wlał mu olej do silnika to bardzo długie przebywanie metalu w oleju(zwłaszcza w starych olejach) "zmiękcza" powierzchnie.

Poza tym - kiedyś wrzuciłem nowe łożyska korbowodu do mixolu(zły wymiar,nie weszły mi w korbę. Zostały wymyte w benzynie i wrzucone do oleju)na 3 lata. I po 3 latach pomimo szczelnego zamknięcia przerdzewiały! Mixol nie zabezpiecza przed rdzą:(
Z malinką takiego problemu nie ma. Do tej pory nie pordzewiało mi łożysko,które specjalnie na próbę leży 2 rok w oleju.
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: second w Października 05, 2014, 17:27:49
Z tego co mi wiadomo, motor stał 20 lat nieodpalany.

Nie napisałeś w jakich warunkach był przechowywany ten motocykl. To istotna informacja, która może wszystko zmienić. Nie ma sensu ingerować w silnik, który czekał w suchym pomieszczeniu o w miarę stałej temperaturze. Wystarczy sprawdzić gumowy łącznik gaźnika z airboxem oraz filtr powietrza. I jeśli wał lekko się kręci przy wykręconych świecach to nie ma co się wahać - palić i jeździć.
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: muczos w Października 05, 2014, 17:35:43
Nie ma się czego bać ani rozbierać od razu całego silnika, bo może być tak że odpali i będzie śmigać, a nawet jak się rozpierdzieli podczas jazdy to dopiero wtedy go rozbierzesz i sprawdzisz co jest. Ja bym na początek tylko wymienił uszczelniacze i wyczyścił denka tłoków, głowice i wydechy z nagaru. No i podstawowe sprawy, czyli wymiana olejów, filtra powietrza, ustawienie zapłonu i czyszczenie całego układu paliwowego. Gdy uda się zapalić wypadałoby sprawdzić czy ma ładowanie i wogóle jak działa elektryka.
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Października 05, 2014, 18:06:48
ja bym zrobł dokładnie jak kolega wyżej napisał  paliłem motocykle które stały podobnie po stodołach i sporo z nich jeździła bez większych problemów podstawa to zdjąć głowice luknąć na garnuchy i w twoim przypadku zdją bym pokrywe od sprzęgła i zajżał tam co sie dzieje czy sprzęgło sie nie skleiło przypadkiem itp jak nie ma nic podejżanego wyczyścić gaźnik i prubować palic
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Października 05, 2014, 18:17:09
Paliłem Syrenę po 15 latach postoju, z czego kilka ostatnich w sadzie. Wyczyściłem gaźnik, wyczyściłem styki przerywaczy sprawdziłem czy po podpięciu akumulatora - na krótko ma iskrę zalałem  mieszanki do komory pływakowej, zaciągnąłem ssanie i na krótko rozrusznikiem zakręciłem. Odpaliła bardzo ładnie.
Z silnikiem polecam podobnie do tego zajrzyj do sprzęgła, dla czego nie ma w nim oleju i rozklej tarcze. Podepnij paliwo z butelki do wyczyszczonego gaźnika i pal.... A może po jednym długim wieczorze w garażu uda ci się przejechać?
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: kubowoda w Października 05, 2014, 21:32:54
No i się udało !!! :D
Przeczyściłem wydechy, zalałem hipol 15f. Przeczyściłem cały gaźnik, aparat zapłonowy wygladał jak nowy, więc nawet w niego nie ingerowałem.
Zakupiłem 2 nowe świece bosch, zmieniłem kable od cewek butelkowych.
Po podłączeniu butelki z paliwem do gaźnika podłączyłem kable pod siedzeniem pod prostownik, po czym kopałem... Duzo kopałem. Były problemy...
Na początku tylko pyrkała do 2 tyś i strzelała z gaźnika. W następnej próbie kopnąłem bez gazu i sama wkręciła się na ponad 6 tyś... nic nie mogłem zrobić, więc wyciągnąłem kluczyk.
Jak to mówią do trzech razy sztuka... Za trzecim razem odpaliła za kilkunastym razem, ale za to obroty regulowałem wobec uznania gazem :) Chodzi ładnie, na 2 cylindry, lecz łożyska trochę wyją, ale ogólnie i tak jestem bardzo zadowolony.
Dziękuję bardzo za komentarze, szczególnie te napawające optymizmem, bo to one skłoniły mnie do odpalenia. :)
Pozdrawiam ! ;)
Tytuł: Odp: 20 lat bez odpalania... CO I JAK ?
Wiadomość wysłana przez: second w Października 05, 2014, 21:44:12
Na początek możesz dolać odrobinę więcej oleju do benzyny i przez pierwsze kilometry traktuj motocykl jakby był na dotarciu. Wszystko powinno wrócić w krótkim czasie do normy, czyli jak to się mówi - rozchodzi się.