Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: jawol RIP w Listopada 07, 2007, 11:56:47
-
To pytanie jest przede wszystkim do posiadaczy elektronicznych liczników rowerowych w Jawach.
Nabyłem takie cacko i zrobiłem dokładne pomiary obwodu kół (metodą przetaczania) i wyszło mi że przednie koło ma 1882mm a tylne 1918mm Na standardowych prawie nowych oponach
Mitas H- 03. Przód 3.25, tył 3.50.
Jak to jest u was z tymi wymiarami? Czy zużycie opony znacząco wpływa na jej obwód i wskazania licznika?
Jak wyglądają rozbieżności wskazañ w porównaniu do fabrycznego licznika?
Ciekaw jestem też jakie macie doświadczenia w eksploatacji tych liczników.
pzdr
-
jak miałem elektronika to obwód przedniego koła był podobny do Twojego (jak dobrze pamiętam - 1884) na takich samych oponach :>
Co do licznika to zależy jaki kupiłeś bo mój więcej niż bodajże 94,5 km/h nie pokazywał (rozpedzałeś sie dalej a licznik cały czas tą samą prędkość pokazywał). Mi i tak chodziło o predkości rzędu 40-90km/h (tak aby mniej więcej do ograniczeñ prędkości sie stosować) .
Jeśli o rozbieżności w pomiarach to Jawowski licznik mi zaniżał w porównaniu do rowerowego.
Ja miałem jakiś bedziewny supermarketowy licznik który często sie mi resetował co strasznie mi nerwa robiło <furious>. Więc już go nie mam i nerwów też nie mam <thumbup>
-
Kupiłem cóś takiego :
http://www.allegro.pl/item266237415_podswietlamy_licznik_rowerowy_bikemate_29_funkcji.html
Pokazuje do 199km więc na Jawę chyba wystarczy :>
Gorzej jak będzie z wiatrem i z górki.... może braknąć cyferek <lol>
Funkcji ma od groma nawet podświetlenie i termometr ;)
Nawet spalanie calorii i tłuszczu.... może go jakoś przeskaluję na spalanie paliwa <lol> <lol> <lol>
Na razie nie testowałem bo pogoda nie pozwala :[
-
Jawol moj i 170 pokazywał ale jak mu max obwód koła ustawiłem. Chodziło mi o to że w moim przy jakichśtam obrotach koła przestawał zliczać impulsy i na obwód koła Jawy koñczył liczyć na te 94,5 km/h. Może Twój bedzie lepszy.
Pozdr
-
Ja mam jakiś model SIGMY.
A nigdy nie miałem działającego klasycznego prędkościomierza więc nie wiem jak różnica w odczytach.
No i musiałem założyć fajki przeciwzakłóceniowe bo licznik sie resetował często...
-
musiałem założyć fajki przeciwzakłóceniowe bo licznik sie resetował często...
A jaki masz licznik przewodowy czy bezprzewodowy?
I gdzie i w jaki sposób umieściłeś czujnik i magnes?
Możesz jakąś fotkę zapodać...
-
ja sie bujam escortem 1.8 115KM kombi fajna pucha ale ta korozja <eek>
-
sorka za to wyzej nie wiem czemu to tu wskoczylo <scared>
-
Zawsze przecież można użyć opcji "zmieñ", wykasować tekst i po "ptokach" ;]
-
Grzesiun nie musisz być taki przerażony my nie bijemy za pomyłki:D:D:D <cheers> <cheers>
-
A jaki masz licznik przewodowy czy bezprzewodowy?
I gdzie i w jaki sposób umieściłeś czujnik i magnes?
Możesz jakąś fotkę zapodać...
Przewodowy. Czujnik przyczepiłem do pancerza hamulca. Blisko piasty. No i magnes na jednej ze szprych...
-
ja kupiłem jakiś za ok 25 zł i taka lipa ze strach. podczas jazdy pokazuje, w stosunku do orginała ok 10km mniej, moze to i prawda. ale jak tylko zejde na niskie obroty zeruje się.
Poza tym musze zmienic magnes w nadajniku bo nie zawsze łapie impulsy i pokazuje raz 65 raz 72 :p Ostatnio orginał złamał mi wskazówke i lezy teraz u zegarmistrza. Chyba skusze sie na nowy z Czech tylko cena 120zł mnie troche zniechęca
-
Ciekawe jakie mogą być przyczyny tego ''świrowania'' tych liczników <sadwalk>
Naczelny napisał: musiałem założyć fajki przeciwzakłóceniowe bo licznik sie resetował często...
Może więc pomogło by dodatkowe ekranowanie przewodu ''sygnałowego''albo wstawienie w szereg przewodu sygnałowego opornika i kondensatora?
Ciekawe jest też spostrzeżenie Hankowskiego : ''ale jak tylko zejde na niskie obroty zeruje się.'' - może przyczyną były drgania?
Jak przestanie lać i trochę podeschnie spróbuję potestować to moje ''cacko''
Ostatecznie jeśli nie sprawdzi się w moto ''przeflancuję'' go na rower ;)
Wrażenia z jazd ''zapodam''
-
Ciekawe jakie mogą być przyczyny tego ''świrowania'' tych liczników <sadwalk>
Sigma.
Przy prądnicy 6V zawiesiła się kilka razy na kilka tys km. W różnych sytuacjach.
12V. Licznik restartował sie już od przełącznia przełącznika zapłonu. Tak samo sie resetował jak dotykałem kabli wysokiego napięcia.
-
ej nie załamujcie mnie. liczniki rowerowe świrują w motocyklu bo rowery nie maja w zasadzie żadnej instalacji elektrycznej! nie mają ani wysokonapięciowej instalacji zapłonowej,z kablami WN,cewkami, nie mają wariujących przerywaczy,ani alternatora ani tym bardziej masy-ramy właczonej w obwód. to właśnie powoduje zakłócenia - licznik dajmy na to w kolarce jest często jedynym elementem elektrycznym poza np lampką diodową na baterię- dynamo jest już rzadko stosowane. sygnały emitowane przez nadajnik na kole nie muszą zmagać się z niczym bo nie ma tam ani falujących napięć,ani małych przebić... producenci liczników rowerowych projektują je do rowerów! to,że czasem jakiś działa nie znaczy,że muszą one działać w motocyklu.
-
No nie musisz sie załamywać ;)
Raczej wszyscy wiedzą że te liczniki są do rowerów <yes>
Ale o to chodzi, że warto przeszczepić je do motocykla. Choćby z powodu ich dokładności i mnogości funkcji które posiadają. Np. zegar, dystans, czas jazdy, stoper, termometr,średnia prędkość itd...
Cała w tym przyjemność przystosować taki licznik do konkretnego modelu moto i uporać się z jego humorami.
Tak jak już napisałem, będę testował ten mój licznik jak tylko warunki na to pozwolą.
Jeśli będzie świrował to spróbuję znale¼ć tego przyczynę i ją usunąć.
Może pomoże ekranowanie lub ten opornik lub kondensator separujący albo jeszcze cóś innego...
Doświadczeniami podzielę sie na forum <yes>
-
załamałem sie,że ide w lutym do woja <mur> liczniki rowerowe przeżyję
-
Ja mam Sigme 300? czy jakoś tak. Pokazuje prędkość,kilometry dzienne i ogólny przebieg. Możecie wierzyć lub nie ,ale mi się nic nigdy nie zresetowało <punk>. Nawet jak kondensator na jednym z przerywaczy powiedział "no stary dalej jedziesz bez zemnie". <blink>
PS: co tam wojsko, ja dzisiaj byłem u dentysty wyrwać ósemke. To była załamka. <lol>
-
nie chodzi mi o wojo tylko o to,że jawa ma jest po remoncie i jeszcze japonie kupiłem i pi...da z jazdy.
-
....brązowe buty dla całej grupy
wojsko czeka wzywa z daleka ....
jak się obronie do koñca tego roku to dostne "rezerwe" z "przydziału"
hmmmmmm może by się wziąść za tą dyplomówke na poważnie ....
Jawsim nie łam się jeszcze styczeñ i grudzieñ przed Tobą a na przepustach będziesz mógł sobie polatać no ewentualnie akurat na lato wyjdziesz z armi -no może troche póżne lato to będzie
-
Ja mam "cośtam" 500 , nie pamietam nazwy , szczeze , a moto mam 90 km ztad :| Ale za tydzien jak wroce na weekend do domu to bede wiedzial . Licznik cyfrowy ma max. predkosc pomiaru do 200 km/h (Ja jechalem 135 km/h) i wiem ze jest duzo lepszy od linkowych , bo wskazania sa duzo precyzyjniejsze , i duzo bardziej liniowe . Moj licznik zwykly (linkowy) oszukuje : ok 10 km/h za malo pokazuje przy 40-70 km/h a ok 15 przy 90 km/h .
Moj licznik (cyfrowy - od roweru) ma : predkosc , licznik km , licznik km dzienny (do 999.9 km , resetowalny) , czas jazdy , zegar .
Zwlaszcza zegar sie przydaje .
Licznik nie podswietlany , umocowalem na prawym migaczu =D Mam w planach podswietlic .
- - - - -
EDIT : Dalem za niego chyba 47 zl , zaklocen elektromagnetycznych (od iskry) nie ma i nie bylo , odleglosc magnesu (na szprysze) od czujnika ok 7 mm .
-
odleglosc magnesu (na szprysze) od czujnika ok 7 mm .
W jakim miejscu i w jaki sposób zamontowałeś czujnik
umocowalem na prawym migaczu
Ciekaw jestem jak to wygląda. Może jakąś fotkę wrzucisz?
Niech na tylko przestanie padać to zaczynam testy tego mojego...
-
Zdjątka sa tam : Home > Zdjęcia Użytkowników > von_Majzel > Moja Nala > Deska i zegary (i lampki :).jpg
Licznik widac z prawej strony na migaczu . Troche mi na poczatku bylo niewygodnie tam patrzec ale po 1.5 roku sie przyzywczailem =) Mam w planach przekonstuowac deske rozdzielcza i dam go gdzies bardziej centralnie i podswietle (i wywale calkiem linkowy predkosciomierz) ... ale to jak bede mial czas na wiosne .
(Obrotomierz tez mam elektronik ... to chyba nazwe ja Jawa Digital <lol> )
W sumie dalem licznik na migacz dlatego ze kabelek od niego nie siegal mi wyzej =D chcialem dac na kierownice (zaraz obok deski --> patrz zdj.) ale kabelek byl za krotki , a nie chcialo mi sie wydluzac . I w sumie z tamtad gdzie jest sie go wygodnie zdejmuje na czas postoju .
Czujnik jest na jego ogrinalnej gumce przymocowany do prawego slizgacza , tylko musialem ja BARDZO naciagnac :D A magnes jest bardzo blisko bebna (ok 20 mm powyzej , na prawej szprysze) i przychodzi troche pod katem (jak sie patrzy i z przodu i z boku , no bo szprychy sa tak pod katem) ale dziala ok . Mialem faktycznie przez chwile tak ze mi zle pokazywal (nagle mi zanizal z 80 na 50-60 ale to chwilowo sie dzialo i 3-4 razy w ogole) ale obnizylem magnes i czujnik , tak ze znalazly sie blizej siebie i juz nic sie nie dzialo .
Aha , ja mierzylem promien kola i przeliczylem sobie na obwod . Ale chyba kazdy sposob dobry .
-
Czujnik jest na jego ogrinalnej gumce przymocowany do prawego slizgacza
Tak się zastanawiałem jak zamontować czujnik przy tylnym kole bo nie podobają mi się dodatkowe kabelki przy przednim zawieszeniu, ale z tyłu jest z tym dość duży problem. :'(
Bo nie ma na to dobrego miejsca :[
Chciałbym aby czujnik był zamontowany w bębnie a nie na szprysze. Więc chyba zrozumiesz dlaczego z tyłu jest problem. Z przodu byłoby o wiele łatwiej ale powód w/w
Ale jeszcze nad tym popracuję... i na pewno coś sensownego wymyślę <yes>
Aha , ja mierzylem promien kola i przeliczylem sobie na obwod
Ciekaw jestem ile Ci wyszło bo u mnie była dość spora różnica wyników w metodach ''na przetoczenie'' i ''z obliczenia obwodu 2x pi x r''
-
Schowac go DO bebna ? WOW , ja tego nie widze , to bedzie potezna kombinacja .
Chociaz ... troche miejsca w bebnie jest ... moglby sie zmiescic . tylko musial bys wykombinowac , zeby odleglosc miedzy czujnikiem i magnesem byla ok ... w sumie to magnesowi nic sie nie stanie od (poteznego) zapylenia w srodku bebna , a czujniki to sa z regoly plastykowe odlewy , 100% szczelne ... Tylko musisz wykombinowac zeby go zmiescic gdzies miedzy sprezyny szczek ... i zrobic tak zeby sie dalo zdjac kolo bez ryzyka np. urwania kabelkow .
Hmmm , jeszcze NA tylnym kole to masz mniejszy klopot ... wachacz jest dosyc szeroki , szerszy niz widelec przedni , jeszcze widze ze masz oslone na lancuch ... ja bym do oslony lancucha czujnik przyczepil ... jesli odleglosc od szprych bedzie ok to bedzie calkiem niewidoczny czujnik . Bo oslona ma takie miejsca ze patrzac z boku ze "za oslona sa szprychy a nie beben" (zaraz za kolnierzem gumy na lancuch) a tam do szprych powinno byc dosyc blisko , tak ze czujnik by dzialal ... no ale bedzie magnesik na szprysze ...
Ale jak go zamontujesz do bebna , bede pod wrazeniem =)
Srednica kola mi wyszla chyba 63,5 cm (zewnetrzna srednica opony) i taka wartosc uzylem dalej , a mierzylem ze 3 razy ... wpisywalem do licznika chyba wartosc 2045 , tak mi sie przypomina ale to bylo dawno , nie pamietam dokladnie =] Pamietam ze sprawdzalem potem licznik w czasie jazdy , ugadalem sie z dwoma kumplami (jeden autem , drugi moto) ze pojada kawalek z okreslona predkoscia (60 i 80 km/h) , ja sie z nimi zrownam i popatrze na licznik . I wyszlo ze pokazuje roznice +- 1-2 km/h ... no idealnie chyba nigdy nie bedzie ale tyle bledu IMO moze byc ... i tak jest "o niebo" jepiej niz na linkowym predkosciomierzu .
-
W sumie to nie trzeba montować magnesu na kole lub w bębnie - równie dobrze można by było zamontować go na tylnej zębatce a czujnik wrzucić w osłonie łañcucha. A gdyby zastosować mały magnesik neodymowy to czujnik mógłby być nawet na osłonce...
-
U mnie magnesik jest na szprysze,czujnik na prawym ślizgaczu,a kabelki idą pod osłoną lagi. Widać je tylko na odcinku ślizgacza.
-
Hmmm , ja balbym sie troche zamykac czujnik i magnes licznika czy to do bebna hamulcowego czy do oslony lancucha ... po pierwsze ich calkowicie nie widac , nie widac odstepu miedzy nimi i nie widac czy sa ok . A po drugie beda potwornie brudne . W bebnie jest pyl ze startych okladzin , a w oslonie lancucha smar . Jak tam beda dzialac bezawaryjnie to ok , ale jesli bedzie trzeba cos przynich gmerac to nie zazdroszcze ... rozbierania oslony , lub sciagania kola tylko dlatego ze liczik nie dziala . Pomysl jest dobry , tylko za gleboko to bedzie wsadzone imho , z bardzo utrudnionym dostepem i bardzo ... emmm ... zasyfionym dostepem . Jeszcze jedna rzecz , zeby kabelka nie wkrecilo w lancuch ... w oslonie lancucha trzeba by go bardzo trwale zamocowac , w bebnie z reszta tez sie ma gdzie wkrecic .
J@wa : ja mam tak samo , i kabelek jest nalo widoczny imo , ale nie mam moto w orginale i nie przeszkadza mi to ...
-
Schowac go DO bebna ? WOW
Ale sie narobiiło...
Właściwie to ¼le opisałem te moje plany <dontgetit> bo z tym chowaniem to chodzi mi o to aby magnes był w bębnie a czujnik ma być wierzchu.
Brałem pod uwagę zastosowanie magnesu neodymowego, a właściwie to tylko on wchodzi w rachubę przy takich kombinacjach z lokalizacją.
można by było zamontować go na tylnej zębatce...
czujnik mógłby być nawet na osłonce...
To by było całkiem niezłe rozwiązanie ale z MZtce... bo w Jawie obudowa jest metalowa i nici z patentu :[
Ale widzę że temat sie rozwija i na pewno coś sensownego z tego wyniknie <thumbup>
-
Hehehe :D
No jak czujnik ma byc na zewnatrz ("na powietrzu") to kombinacji alpejskich nie bedzie =D Tylko trzeba mu znalesc fajne miejsce . Ja mysle ze czujnik na oslonie zebatki tylnej (tej metalowej oslonie) bylby ok (po lewej stronie oslony) , a magnes na (lub w) bebnie lub szprysze przechodzil by dosyc blisko zeby go uruchomic :)
-
Jawol wsadziłeś już ten licznik? Jak sie sprawóje? a może ktoś ma wsadzone takie cudo? Bo zastanawiam sie nad kupnem takiego i cyhciałbym wiedzieć jak te cacko sprawóje sie.
-
Kolego pln , wrazenia z uzytkowania poczytaj na wczesniejszej stronie :)
-
Jako zapalony rowerzysta (czyt. turysta), który przejechał rowerem nie jedną krainę :> mogę powiedzieć tyle. Licznik rowerowy jest bardzo czuły na ustawienia, to już nawet w rowerze w wyniku różnicy ciśnienia w przednim kole dochodzi do niewielkich przekłamañ a co dopiero w potężnym <thumbup> Jawowskim kole... Do tego dochodzi grubość bieżnika. Tak więc jeśli ktoś chce mieć superdokładne wskazania musi często dokonywać regulacji w wstawieniach parametrów licznika.
Ktoś napisał, że w rowerze nie ma dynama. Otóż teraz są i to takie co wytwarzają pole magnetyczne, są blisko czujnika i jakoś dają radę (wiem, że nie ma co porównywać z elektryką Jawy ale...) więc na Jawę też da radę założyć licznik - wkrótce się za to zabieram. Polecam liczniki firmy Sigma - są dobrze izolowane
Nowoczesne dynamo rowerowe(gwoli ścisłości) ;)
(https://http://www.erowery.pl/photo/1434.jpg?sess_id=761dcb4e0373761a98251d4df7a06ccc)
-
Sory za nieścisłość ale mi chodziło o sprawowanie się konkretnie tego modelu licznika co miał montować Jawol, a o nim ani na pierwszej ani na drugiej stronie nic nie pisze. Są jedynie opisy jakichś Sigm itp. a ten model mi się spodobał bo i funkcje niegłupie i cena no i przydatne wieczorami podświetlenie. Także jak ktoś ma ten model co Jawol chciał wsadzić prosze o wrażenia z użytkowania.
-
Ja również mam w Jawie Sigmę, starą ma już chyba ze 12 lat model bodajże 7000 ale śmiga jak talala żadnych zakłóceñ się nie boi. Zamontowana tak jak w rowerze - czujnik na ladze a magnesik na szprysze. Funkcje jak dla mnie wystarczające (zegar, dystans dzienny, dystans całkowity, czas podróży, prędkość średnia i maksymalna). Na allegro pewnie można dostać to ustrojstwo za śmieszne pieniądze.
Pzdr
-
Sory za nieścisłość ale mi chodziło o sprawowanie się konkretnie tego modelu licznika co miał montować Jawol
A wiec odpowiadam ;) :
Licznik kupiłem ale jeszcze nie zamontowałem :( (zimny garaż i brak warunków do testowania)
A oto wrażenia po kupnie:
Plusy:
+ fajny kształt (rzecz gustu)
+ duuuużo przeróżnych funkcji (w opisie aukcji) +
+ możliwość ustawiania obwodu koła w mm +
+ interesujące i dość solidne mocowanie licznika do uchwytu +
+ możliwość chwilowego podświetlenia (przyciskiem)+
Minusy:
- kiepskie mocowania uchwytu licznika do kierownicy (przy pomocy gumowych oringów)
Ale w dość prosty sposób można przerobić to mocowanie ( tak aby mi pasowało) ;)
- dość "twardo chodzące" i kiepsko umiejscowione przyciski. (rzecz gustu)
- kolor wyświetlacza i podświetlenia (rzecz gustu)
Jak tylko go przetestuję w moto zapodam wrażenia...
-
Dzięki za odpowiedż. Jak ty;ko przetestujesz to daj znać. jak będzie poprawnie działał to też se taki sprawie. Piszesz że podświetlenie jest chwilowe, a na aukcji było że można se ustawić godziny w jakich ma być podświetlany. To prawda czy za każdym razem gdy chcemy w nocy cpojżeć na licznik trzeba naciskać podświetlenie?
-
Gumowe oringi to bezkonkurencyjny patent Sigma - najlepsze co może być (z tym, że nie wiem jak to się ma w tym liczniku co ma jawol) Choć nigdy nie powiem, że może być coś lepszego niż Sigma to najprawdopodobniej też kupię ten licznik (eh... nie uczę się na błędach...)
-
To mocowanie zamierzam zrobić metalowe.
Po prostu nie chcę aby mi ktoś "rozmontował" go pod moją nieobecność.
W planach mam też "wyprowadzenie" przycisków w okolice manetek.
Ale dopiero życie pokaże co da się z tym zrobić.
Będzie wtedy możliwość np: podświetlania w czasie jazdy bo z tym podświetleniem jest tak: ustawiasz godziny np.: od 18.00 do 6.00 i w tym czasie po naciśnięciu przycisku podświetlenie zapala sie na trzy sekundy (chyba chodzi o oszczędność baterii)