Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Powitalnia => Wątek zaczęty przez: sapper w Września 19, 2014, 10:12:58
-
Cześć i czołem!
Nazywam się Łukasz i mam 22lata. Pochodzę z Radomska (pomiędzy Częstochową i Bełchatowem) obecnie jednak studiuje w Krakowie. Na motocyklach jeżdżę i je serwisuje juz ładnych parę lat. Niestety w temacie jawy jestem zielony. Obecnie w garażu stoi wychuchany Transalp, który nigdy nie zawodzi. Dlatego wiec szukam czegoś nieco bardziej awaryjnego, czemu mógł bym przywrócić życie, a i pojeździć trochę i poznać nowych ludzi. Początkowo byłem nastawiony na ruska. Jednak po rozmowach z ich posiadaczami zostałem skutecznie zniechęcony. Tak więc obecnie jestem poszukiwaczem Jawy 350(tylko nie ts bo mi sie nie podoba) lub CZ350. Docelowo motocykl będzie jeździł z koszem, ale w chwili obecnej skupiam się na samym motocyklu. Na motocykl z papierami planuje wydać około 1,5tyś. Myślę, że to kwota za którą kupię jakiś dobry materiał do odrestaurowania. Jeśli się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu. A może macie jakieś propozycje? Z doświadczenia wiem, że forumowe maszyny zawsze są pewniejsze.
-
Cześć Kolego! Polecam CZ 350 żeliwniaka. Twarda bestia ;) Ale to tylko moja sugestia. Witaj na forum! :D
-
Witam Kolegę.
Ja miałem podobny dylemat bo nie chciałem modelu TS i wybrałem JAWĘ model 638.5. Może być ciężko kupić bo to taka przejściówka produkowana tylko 2 lata.
Weź pod uwagę Jawę 634.
Jawamejn - nie wiem czy CZ pozwala na jazdę z wózkiem. Ja takiego połączenia nie widziałem ale ja się tam nie znam.
-
Witam. Kolego kupuj, naprawiaj i jeździj jak najwięcej ...... i pamiętaj słowa klasyka "jak się dba tak się ma" :) a i tu nie ma "Panów"
Pozdrawiam
Witam Kolegę.
Ja miałem podobny dylemat bo nie chciałem modelu TS i wybrałem JAWĘ model 638.5. Może być ciężko kupić bo to taka przejściówka produkowana tylko 2 lata.
Weź pod uwagę Jawę 634.
Jawamejn - nie wiem czy CZ pozwala na jazdę z wózkiem. Ja takiego połączenia nie widziałem ale ja się tam nie znam.
pozwala - nie ma problemu są mocowania dostepne
-
CSW wita i pozdrawia . Jeżeli chcesz , tak jak napisałeś , c os bardziej awaryjnego to nie kupuj Jawy , bo dobrze zrobiona jest raczej bezawaryjna i nie będziesz miał przy czym dłubać :)
-
Świętokrzyskie wita. To fakt dobrze zrobiona JAWA jest bezawaryjna.Pozdro
-
Kurde!!! to jednak muszę szukać ruska:D a tak poważnie jak już wszystko doprowadzne do dobrego stanu i nie będzie co robić to sie sprzeda i coś innego kupi;) czyli swoje poszukiwania skonkretyzować bardziej na jawe. ok! Tylko muszę poczytać jak odróżnić instalacje 6V od 12V po kilku zdjęciach. Z zakupem się nie pali na razie szukam czegoś w okolicy tak do 60km w jedna stronę. Od października poszukiwania rozszerzę o okolice Krakowa;) Gdyby coś ktoś słyszał o jakiejs jaweczce 350 w okolicach od Częstochowy po Łódź to piszcie.
A tak na marginesie to widzę, że na forum panuje świetna atmosfera.
-
Witam ziomala, szukaj Cześki ;), pozdro z Łodzi.
i wywal tych Panóf ???
-
Szkoda że kolega chce kupić tylko w celu późniejszej sprzedaży :(
Witam z Kleszczowa ;) ( pomiędzy Radomskiem a Bełchatowem ;D )
Nie podoba Ci się jawa ts? hm... a może taka
(https://http://s12.postimg.org/bz8o6e5d9/IMG_20140823_133351.jpg) (http://postimg.org/image/d1iuoxo6h/full/)
free photo hosting (http://postimage.org/)
-
Z tą sprzedaża żartowałem;) jak pisałem szukam raczej czegoś do odrestaurowania. Wygląd ostateczny najbardziej jak się da oryginalnie +kosz. Jak byś miał w Kleszczowie coś do remonciku/poprawek za kwotę do 1500 pisz. To co podesłałeś nie jest w moim guście... u mnie raczej jakas opona trochę drapieżna by musiała byc 8)
-
opolskie wita :) jeśli chcesz zarobić na jawie , to nie kupuj (remont wbrew pozorom jest dość drogi), a jeśli chcesz poznać fajnych ludzi to kupuj i spotykaj się z nami na zlotach.
-
Na jawie nie planuje zarobić raczej rozwijać pasje do motocykli i mechaniki i dobrej zabawy. U mnie motocykl raczej dostaje dożywocie. Co do zlotów to na 100 zaliczę nie jeden. Zwlaszcza chodzi mi o zimowe - dlatego miedzy innymi szukam czegoś do czego przypasuje kosz:D
-
Pozdrawiam z Borów Tucholskich :) Jestem świeżo po remoncie mojej Cezetki :D Sporo mnie to kosztowało kasy, czasu i nerwów. Trzymam kciuki w poszukiwaniach motóra i późniejszym odrestaurowywaniu.
-
Pomorskie wita :)
-
Witam z Głogowa. Pod zaprzęg najlepiej silnik żeliwny więc jak mówi Mazi 634 najlepsze ale 6V zniechęca więc albo przejściówka albo Vape
-
Ok czego szukać już dzięki wam wiem. Pytanie jak poznać ten model i czy jest możliwość z 6V zrobić 12V. W junaku widziałem zamontowany alternator od fiata i śmigał. Na forum coś poczytałem ze sporo z tym kombinacji;/ Ale temat chyba do przeskoczenia?
-
Powitać.Tu masz na temat przeróbki z prądnicy 6V na alternatorr 12V
http://www.jawacz.pl/uslugi/dystans-przerobka-z-6v-na-12/
Najlepiej jednak kupić już z silnikiem 12V a jeśli 6V to zainwestować i kupić zestaw Vape
-
Witam z Lgoty (15 km od Radomska)
-
Lgoto blisko jak byś wiedział o jakiejś maszynce pisz! A panowie powiedzcie mi bo przeczytałem taką opinie u rusków na forum: "Odnosnie czeskiej motoryzacji to ponad rok temu tknelo mnie na jawe 350delux z koszem i pomimo ze ja zrobilem nowy lakier ,elektoniczy zaplon,opony silnik sprzeglo itd napisze tylko tyle- nigdy wiecej jawy i nigdy wiecej silnika 2T.
Czulem pod soba ze normalnie polamie ten pojazd bo w moich rekach slabo widze jego zywot.Siadlem na ruchola i mmmmm to jest to-masywne,toporne i czulem motocykl pod soba a nie jakis ala rower co podskakiwal jak pilka hahahahhahaa." Może lepiej poodkładać kasy na ruska? Czy po prostu wyszedł efekt każdy chwali co ma? Czy może jednak to trochę zbyt delikatny sprzęcik żeby czasami z zaprzęgiem szuterkiem przejechać?
-
W mojej opinii jawa nie jest stworzona w ciężki teren, a do jazdy po drogach przynajmniej utwardzonych. Ten koleś co tak zachwala ruski chyba nigdy na mz nie usiadł skoro jawa jest dla niego mała ;) Co do odpowiedzi na pytanie, to kup to co ci się bardziej podoba, w sprzętach tego typu nie patrzy się tylko na funkcjonalność i własności jezdne, dla nas jawa to bliskie sercu hobby a nie sprzęt do przepraw przez błota, jak to właściciele rusków robią swoimi maszynami.
A tak w ogóle, to witam z podkarpacia, RKL z tej strony :D
-
i to jest konkretna odpowiedz;) nie chodzi mi o błotne przeprawy... takim sprzętem to nie wolno. Ale jakaś polna dróżka żwirowa to pewnie nie problem. Tylko się zastanowiłem czy może jawa pod zaprzęg za delikatna.