Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: mark w Września 10, 2014, 18:26:03
-
Witam.
Jak najlepiej wyczyścić zbiornik paliwa z rdzy. Wyciągnąłem motor po kilku nastu latach nie użytkowania i sporo rdzy w zbiorniku jest. jak najlepiej ja usunąć.
Chce zrobić oczywiście remont całości i mam problem juz na początku nie mogę ściągnąć koła zębatego z wału obok napędzającego sprzęgło. Próbowałem ściągaczy podgrzewania i nic. Nie był jeszcze rozpoławiany. Miałem problem z odpalaniem jak pamiętam, palił tylko po długim pchaniu lub po wlaniu paliwa pod świece. Nie zasysał paliwa , jakby ssanie nie działało.
Bez dobrego mech chyba się nie obędzie.
Woj lubelskie może ktoś poleci dobrego mech , okolice Kocka.
-
Ja zbiornik paliwa czyściłem w ten sposób, że wsypałem do środka kamyki i wlałem benzyny. Następnie potrząsałem zbiornikiem do moment gdy większość rdzy została usunięta, co jakiś czas wylewałem benzynę i wlewałem czystą. Jak masz możliwość to zrób potrząsanie mechaniczne, widziałem patenty przymocowania zbiornika do betoniarki, żeby samoczynnie się obracał, bo ręcznia to bardzo ciężko dokładnie wyczyścić, ręce odpadają ;D
A co do tego, że nie ciągnie paliwa to musi być problem z gaźnikiem( jak motocykl stał to tu najprawdopodobniej jest problem), albo jest nieszczelność pomiędzy gaźnikiem a cylindrem lub rozszczelniły się kartery i ciągnie lewe powietrze.
Jeszcze przypomniało mi się, sprawdź czy masz dobre simeringi na wale, tamtędy też może ciągnąć powietrze.
-
odpowiedź masz w tym wątku, jest kilka sposobów:
http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/filtr-paliwa-z-magnesem-magnes-do-baku/msg236941/#msg236941 (http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/filtr-paliwa-z-magnesem-magnes-do-baku/msg236941/#msg236941)
\edit: chyba ze na bogato jak, masz 5 dych wolne i jeśli masz robić remont z prawdziwego zdarzenia
http://olx.pl/oferta/jawa-romet-simson-i-inne-renowacja-regeneracja-baku-zbiornika-paliwa-CID5-ID4d4GD.html#b0dfc7df41
-
Ze zbiornikiem po tych odp poradzę sobie.
Motor został odstawiony właśnie z tego powodu , że ciężko było go odpalić. Lewego powietrza na pewno łapał między karterami , bo jak zauważyłem przy próbie ssania pojawiały się tam bąbelki powietrza stąd próbuje go zozpołowić. Niestety wszystkie siły jakie włożyłem nie udało się. Stąd moja prośba o mech który takimi silnikami lub podobnymi się zajmuje. Bliższe i dalsze moje okolice.
Chodzi o rozłożenie i wymienienie wszelkich części silnika które są konieczne lub wskazane, by w najbliższym czasie nie powtarzać tego.
-
Do ściągnięcia zębatki potrzebujesz coś takiego:
http://www.jawacz.pl/sprzedam/sciagacz-cz-350-zebatki-walu/msg214802/#msg214802,
a do rozpołowienia silnika wystarczy porządna blacha z otworami w odpowiednich miejscach.
Większość przyrządów znajdziesz tutaj:
http://www.jawacz.pl/baza-wiedzy/narzedzia-przyrzdy-_-piszcie-!!!/25/.
Poszukaj też relacji tych, którzy swoje motory remontowali wczesniej.
Powodzenia ;)
-
Pogadaj z użytkownikiem mienki - on pochodzi z tamtych stron to może poda ci namiary na innych ludzi
-
Kolego opcja wyszukiwarki jest, trzeba korzystać, a nie zakładać nowy temacik. A jak już pytasz to:
słoiki, butelki tłuczesz na małe kawałki i wrzucasz do baku i trzęsiesz potem tylko dobrze wypłakuj bak.
Inni mówią kamyczki do akwarium i to samo robisz.
Mozesz też użyć http://www.arka-bhp.com.pl/zdj/fosol.jpg (http://www.arka-bhp.com.pl/zdj/fosol.jpg) lub http://chemia-poznan.com.pl/media/photos/192.Cortanin_F.jpg (http://chemia-poznan.com.pl/media/photos/192.Cortanin_F.jpg)
moim zdaniem cortanin f lepszy jest.
-
Cortanin zostawia na powierzchni metalu cienką powłokę zabezpieczającą przed dalszym utlenieniem. Pytanie czy to się nie będzie gryzło z paliwem?
-
wiem że ta cienka warstwa po cortaninie jest do użycienia za pomocą wody lub rozpuszczalnika czyli też przez benzyne
-
Silnik zawiozłem do mech. po ogólnych oględzinach zawiało pesymizmem. Pod gaznikiem te elementy na łączeniu karteru zbyt duże luzy maja stwierdził mech. Po całkowitym rozebrani ma być dokładniejsza diagnoza.
Mam pytanie , czy można kupić nowy silnik i ewentualnie za ile , bo jakoś nie mogę znależć.
-
Nie wierz mechanikowi ;) .
Co to znaczy "te elementy pod gaźnikiem na łączeniu karteru"?
Kartery, jeśli nie były wcześniej rozbierane siekierą lub młotem ( to widać od razu) można spasować z powrotem. Tak samo, jak pokasować większość luzów, wymienić czoło wału, dopasować klocek i takie tam...
Nowy silnik jeśli się nie mylę to koszt ok 4-5 tysi. Dobry remont zrobisz za półtora i będzie jeździł jak nowy. W ostateczności możesz poszukać innych karterów - używanych, ale dobrych.
Bez paniki :)
-
Miech stwierdził , że trzeba kupić nowe te "elementy" czyli ta część pod króćcem ssania na łączeniu karterów z wlotami na paliwo [nie wiem jak to się nazywa] i mech powiedział "obudowa łożysk" na środku wała co idzie dwa łożyska też nie wie jak to się nazywa [to jego nazwa]. Czy ta obudowa to czoło wału ? Bo tych dwóch elementów nie może dostać twierdzi.
Czy można to uszczelnić jakimś sposobem ? Silnik rozpoławiany pierwszy raz.
Ma problem ze zdjęciem zęmbatki przy koszyku sprzęgłowym , twierdzi ,że dwa ściągacze już połamał. Ostatecznie ma ciąć kamieniem. Koszt regeneracji wału 460 zł. Całość remontu tego silnika nie licząc tych dwóch części co nie może dostać ma wynieść 1350zł. Sprzęgło dobre alternator czyli elektryka też bez wymiany. Czy to dużo ?
-
Cena akceptowalna, mechanik na podstawie jego wypowiedzi tak sobie.
Jak na dzień dobry zębatkę umie ściągnąć tylko niszcząc to słabo widzę ten remont.
Spytaj go czy słyszał w ogóle np. o takim ściągaczu
(https://http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=24814.0;attach=22094;image)
przykład wzięty z linku http://www.jawacz.pl/sprzedam/sciagacz-cz-350-zebatki-walu/msg214802/#msg214802
(https://http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=24814.0;attach=22096;image)
albo o podgrzewaniu elementu.
Popytaj go gdzie chce oddać wał do regeneracji i na czym ta regeneracja będzie polegała,
kto będzie szlifował cylindry i w jaki sposób chce składać silnik ( jakie ma do tego przyrządy).
Radzę Ci z własnego doświadczenia, bo na swój pierwszy remont silnika ( u mechanika motocyklowego z legalnym warsztatem) wydałem prawie 2 tysie, motocykl od początku ledwo chodził, był słabiutki, za to palił ponad 8/100.
Jak przy pomocy kolegów go rozebraliśmy to okazało się, że wszystko było młotkiem składane, nawet wał miał wgnioty od młotka.
Potem przetestowaliśmy jeszcze dwa warsztaty regeneracji wałów, trzech szlifierzy z okolicy i żaden nie był dobry. Motory przycierały się zaraz po szlifie.
Dzisiaj moja Jawa od ostatniego remontu w dwa sezony ma przejechane prawie 15 tys. km, nic się dzieje, pali 4-4,5l/100 przy prędkości podróżnej 90-100. Ale poza szlifem cylindrów i regeneracją wału wszystkie inne rzeczy przy silniku robimy sami z Tomkiem Czeronem.
Masz dużo czasu do wiosny. Przeglądnij forum, zobacz jakie warsztaty są polecane, kto dobrze regeneruje wały, kto robi dobre szlify, popytaj o kolegów z okolicy, a krok po kroku okaże się, że z ich pomocą sam sobie zrobisz silnik najlepiej.
-
Pawand gratulacje z porządnego i udanego remontu , każdy na taki efekt liczy po remoncie.
Tego mech polecił mi warsztat który zajmuje sie motocyklami KTM itp. Dali mi namiar jak stwierdził takimi zabytkami się On zajmuje. Szlify cylindrów jak zrozumiałem robi sam a wał z tego co mi powiedział to wymiana korbowodów i łożysk na nowe nic wiecej nie mówił.
Jakie narzędzia posiada to głupio nawet pytać choć może i wskazane jeśli ma problem z tą zebatką.
Sam robię w usługach narzędzia staram się mieć dobre. Zapewniał mnie że po jego remoncie motor będzie śmigał. Bo jeszcze ostatecznej decyzji nie podjąłem czy robić ma czy nie.
Na forum zajrzałem jak już silnik zawiozłem. Mech około 60l na oko z internetu nie korzysta ale jego syn ma sklep motoryzacyjny z tego co mi mówił, okolice Świdnika.
Szkoda że wczśniej nie trafiłem tu na forum. Napisze jak sytuacja będzie się rozwijać .
-
Trzymam kciuki żeby Ci się udało. Pytaj się go dokładnie o wszystko - to Ty płacisz i wymagasz. Wymiana korbowodów to pójście na skróty i najczęściej kończy się na wymianie na chińskie badziewie. Dobry fachowiec wymienia tylko tuleje w główce i stopie korbowodu bo sam korbowód rzadko się zużywa. Spytaj się go też o weryfikację i ewentualną wymianę czopów wału. Jakie łożyska ma zamiar zastosować? Czy dorabia tuleję labiryntu pod rzeczywisty wymiar czopów czy tylko zakłada nowe ze sklepu. Itd itp
Powodzenia
-
Pawand dzięki za cenne i rzeczowe podpowiedzi.
A więc; Mech twierdzi , że naprawa motocykli zajmuje się od 40 lat. Naprawia WSK, Simsony, MZ Jawy. Szlify cylindrów robi sam, regeneracja wałów sam , która polega na wymianie łożysk korbowodów i chyba osiowość sprawdza. Zębatki nie dał rady ściągnąć oczywiście pociął i mam dodatkowy koszt. Co mnie najbardziej niepokoi to , że części wkłada sprawdzone [jego zdanie] czyli nie orginały, mają być Polskie.
Dwa to nie może dostać dwóch części a mianowicie - podpora wału korbowego , okrągły element [ jego nazwa]. Pytanie moje co to takiego, jak się to nazywa, czy to standard , że to się zużywa ?
Choć tę rzecz jak twierdził widział w necie koszt sto z groszami .
Druga część którą sam widziałem to mały element pod gażnikiem na łączeniu karterów z wlotami na paliwo do cylindrów. Tej części również nie może dostać , może ktoś ma namiar na dobry sklep gdzie te części dostanę.
Cena ostatnio podskoczyła do 1600 zł za ten silnik. Dlatego po namyśle sam mam kupić części orginały , lub zrezygnować z tego remontu i motocykla jeśli są to takie problemy na samym początku, choć było by szkoda mi , po pewnym zaangażowaniu w ten remont.
-
Jak tyle motorów zrobił to ktoś go powinien już znać. Popytaj na innych forach ludzi z okolicy jakie mają o nim zdanie. Może też ktoś od nas już się z nim zetknął. Podpora wału to inaczej czoło wału, faktycznie koszt około 100zł, jeśli to do Jawy to wybierz tzw pełne czoło. Cały czas nie bardzo wiem o co chodzi z tym drobnym elementem. Klocek między karterami? Króciec gaźnika? Zrób jakąś fotkę bo nie ma co zgadywać.
Czy masz z niego korzystać czy nie trudno mi powiedzieć. 1600zł jest ceną realną. Przechwałki, że ktoś robi remont i w "7 stówach się zmieścił" możesz włożyć między bajki jeśli motor ma jeździć.
Jeśli nie masz wpływu na to jakie części będą w środku bo on daje swoje sprawdzone to najprawdopodobniej będą najtańsze.
Może jestem skrzywiony, ale nie lubię niszczenia bez potrzeby. Nie jestem mechanikiem, silniki z pomocą Tomka Czerona remontowałem amatorsko. Rozpoławiałem 5 lub 6 silników w różnym stanie i NIGDY nie musiałem ciąć żębatki, ani bić w nią młotem żeby zeszła. Musiała by być przyspawana, żeby tak robić ( czasem się zdarza znaleźć taki patent). Jak mechanik - sam o sobie mówi - specjalista od starych dwusuwów z 40-letnim stażem zaczyna od cięcia zębatki bo nie umie (albo nie ma narzędzi żeby ją zdjąć) to nie mam do niego zaufania.
Za naukę sie płaci. Jak zrobi silnik dobrze to będziesz miał szczęście, jak spieprzy to następny remont zrobisz już sam :D . Możesz też zacząć od razu sam. Instrukcji, filmów poglądowych i informacji od kolegów gdzie co i jak zrobić znajdziesz tutaj aż nadto.
Na razie straciłeś 110zł + wysyłka, bo tyle kosztuje nowa oryginalna zębatka, którą Ci mechanik popsuł. :(
http://allegro.pl/jawa-350-ts-638-kolo-sprzegla-org-czeskie-zebatka-i4568423285.html (http://allegro.pl/jawa-350-ts-638-kolo-sprzegla-org-czeskie-zebatka-i4568423285.html)
Wybór należy do Ciebie.
-
Dzięki za odp i link do czoła wału. Ta druga drobna część znajduje się właśnie nad tym czołem wału.
Po wyjęciu tej części [może to klocek] widać właśnie trochę to czoło wału znajdujące się po środku karterów. Mech poruszał palcem przez ten otwór i stwierdził ,że to nie powinno się tak ruszać , chodzi o to czoło wału.
Kasa za remont po przejrzeniu forum spoko. Dzwoniłem w trzy miejsca przed oddaniem wybrałem najdroższego jeśli chodzi o robociznę. Zaskoczył mnie tylko nie pierwszy raz z tymi zamiennikami. Choć ceny podał mi jak za oryginały . Jest i na to wytłumaczenie . Jego syn prowadzi sklep części motocyklowe dlatego wkłada części "sprawdzone". ;D Także części sam postanowiłem kupić . Wiadomo jeśli ktoś robi remont to chce by to było zrobione dobrze.
Miejscowość Franciszków pod Lublinem , obok Świdnika . Jeśli ktoś z forum tam robił u tego Pana to proszę o opinie.
Fotkę bym zrobił tej części nie znanej ale ten mech znajduje się od mego domu 70 km. Opisowo to jest wklęśnięte między kartery. Czyli pierwszy odkręcamy gażnik drugi zdejmujemy ze śrub gardziel gażnika jeśli to dobra nazwa i właśnie trzecia pod tym znajduje się ta część.
-
Taka?
-
Co do zbiornika-ja stosowałem FEDOX i FERTAN-jestem zadowolony.Koszt ok 100zł. do kilkukrotnego użycia.Poczytaj na stronie Anglocars.
-
ten kocek się chyab wkleja na klej...
-
Ja dałem delikatnie na silikon i dziala już spora ilosc km
-
Co do czyszczenia baku to polecam FOSOL. A co kostki to na nic się jej nie wkleja...
-
Powiem Tobie tak: Mechanikom nie ufaj - nawet takim z 40sto letnim stażem w dwusuwach, a szczególnie takim, którzy ni potrafią nazwać prawidłowo części z jakich składa się silnik. Przecież ogólnie wiadomo czym jest czoło wału a czym klocek między karterami...
Olej również pseudo szlifierzy cylindrów i regeneratorów wałów - szkoda z nimi czasu i pieniędzy tracić. Dla czego? - wymienią Ci czeskie korby na chińskie, uszczelnienia w środku wału nie ruszą..
Silnik rób sam - my Tobie w tym pomożemy nawet jeśli miałbyś to robić pierwszy raz.
Dla czego?
Bo po pierwsze dokładnie poznasz co się w nim kręci i jak to działa.
Po drugie - będziesz dokładnie wiedział co i jakiej produkcji w tym silniku masz
Po trzecie - będziesz wiedział jak to jest złożone.
Masz na forum pana Markoltent10 który zrobi ci wał i szlify cylindrów.... Reszta już z górki
-
Dziękuję bardzo kolejny raz Pawand , tak to chodzi o ten klocek.
Dziękuje bardzo koledzy za trafne sugestie na temat Pana mech. i powiem szczerze , że sam zastanawiałem się zakończyć remont z tym Panem. Skorzystam chyba z Pana Mrkoltent10 jeśli zgodzi się łaskawie . ;)
-
Ale tu nie ma co sie zgadzać , płacisz odpowiednią sumę i Pan Marek wykonuje swoją robote , do której podchodzi bardziej profesjonalnie niż inni i tyle :-)
-
A jak znam Marka to Ci jeszcze sporo rzeczy podpowie. Jak będziesz potrzebował pomocy to pisz na PW.
Powodzenia
-
Również ci pomogę jak tylko mogę - a mogę dużo - wal śmiało :)
-
Miejscowość Franciszków pod Lublinem , obok Świdnika . Jeśli ktoś z forum tam robił u tego Pana to proszę o opinie.
Prawdopodobnie wiem o kogo chodzi, i słyszałem jeden silnik po remoncie u tego człowieka, chodził rewelacyjnie.
Powiedz mi tylko czy on nie ma przypadkiem dwóch motocykli sokół?
-
Mienki to nie ten który ma dwa sokoły , pytałem , nie posiada takowych.
Silnik rozebrany w cząsteczkach, pozbierałem to i zabrałem. Zębatka łańcuszek pocięty po przejrzeniu drobiazgów które sam rozbierałem brakuje na pewno dużej podkładki falistej. Nie pamiętam tylko gdzie jej miejsce było, będzie poważne wyzwanie by to dobrze złożyć.
Wał i cylindry pojadą do Pana Markoltent10.
-
Wał i cylindry pojadą do Pana Markoltent10.
zaczynasz bardzo dobrze
-
Po wyczyszczeniu zacząłem wymieniać i składać mój sprzęt. Osprzęt który zacząłem wymieniać zamontowany . Łożyska powciskałem w kartery i chociaż było grzane kartery i chłodzone łożyska to dość ciężko było ich tam wcisnąć.
Teraz moja prośba jak i co dalej montować by zamknąć kartery? którą połówkę pierwszą złożyć krok po kroku kolejno tak by pod końcem nie trzeba było rozbierać , bo czegoś nie da się w danym etapie włożyć. Lub czegoś nie połamać.
Czy do złożenia karterów potrzeba jakiegoś nietypowego narzędzia typu ściągacz itp?
Jaką techniką najlepiej zacisnąć te dwie połówki.
Czytałem forum ale jakoś się nie dokopałem, proszę o podpowiedzi.
-
Cześć,
tu masz wszystko co potrzebujesz do rozłożenia i złożenia silnika.
http://www.jawacz.pl/uslugi/wykonam-zestaw-narzedzi-do-silnika-jawy-638634-i-cezety-12v-i-6v/msg239154/#msg239154. Wykonanie Piotrex'a jest solidne. Cena jest ok. szczególnie jak porównasz sobie z ceną oryginalnych ściągaczy do Jawy ;) .
Najpierw składasz skrzynię biegów w lewym karterze, potem najlepiej jeszcze bez wału złożyć obie połówki karterów i skręcić je razem. Możesz wtedy sprawdzić czy tryby się luźno kręcą i czy nie trzeba poprawić położenia któregoś z łożysk igiełkowych (jeśli ciężko się kręci). Potem zakładasz czoło na wał, wał do zamrażarki, lewy karter do piekarnika i montujesz. Żadnych młotków ! Ew. wciągasz wał w karter przy pomocy blachy nr1. Zwykle w lewy karter wał wchodzi bez problemu. Potem prawy karter do piekarnika, lewy smarujesz pastą uszczelniającą, albo silikonem do wys. temperatur, przymierzasz czy wszystkie wałki wchodzą w swoje miejsca w prawym karterze i składasz. Tutaj na pewno przeda Ci się wspomniana blacha żeby połówki się zeszły. Jak już będą blisko wkładasz klocek, wkładasz śruby i równomiernie dokręcasz. Dopuszczalny na tym etapie jest gumowy młotek ;) , ale nie musi być. Przy wkładaniu wału uważaj na korbowody, żeby były na swoich miejscach, łatwo je można zgiąć.
Tu masz filmiki poglądowe:
https://www.youtube.com/watch?v=Igb5NklhP0o
https://www.youtube.com/watch?v=ScUTNdUSchI
https://www.youtube.com/watch?v=cKCkJg0Kg10
https://www.youtube.com/watch?v=oQ2UdC75LXs
Powodzenia - za pierwszym razem nigdy nie jest łatwo ;)
-
Wielkie dzięki Pawand.
Co prawda jeszcze główne części nie przyszły od Pana Marka zregenerowane ale mogę poćwiczyć jak złożyć skrzynię.
Dopytam jeszcze szczegóły przed pierwszym razem jeśli można.
Zaginęła mi u mech co mi rozpoławiał silnik podkładka taka cienka falista , jeśli dobrze pamiętam szła pod wirnik lub pod pod stojan wirnika [mogłem tam nie zostawiać]. Przeglądam wszystkie sklepy i nie widzę, pytanie czy można ją czym innym zastąpić ?
W tym zestawie narzędzi nie widzę czegoś takiego jak wciąganie wału w kartery ?
Czyli metoda chłodzenie grzanie najskuteczniejsza będzie.
-
Nie musisz nawet chłodzić wału, musisz tylko solidnie nagrzać karter to wał po prostu wpadnie na miejsce i jeszcze będziesz miał chwilę na ustawienie czoła jeśli nie uda Ci się trafić.
-
Nie zawsze wpada - szczególnie przy zakładaniu prawego karteru. Z kolei kartery powinno się grzać nie wyżej niż 140-150 st. C. Nawet w domowym piekarniku masz termometr więc da się ustawić.
Do wciągania - wypychania ( zależy czy składasz czy rozkładasz silnik ;) [size=78%])[/size][/size] służy blacha nr 1 + odpowiednie śruby. Jak nie wiesz jak ją wykorzystać to napisz do mnie na PW i daj namiary na siebie bo to za dużo pisania, a większość wie, jak z tego korzystać [size=78%] ;) .
-
Prawy trzeba zazwyczaj potraktować młoteczkiem monterskim i dociągnąć śruby. W lewy wał ma wpaść.
-
Jeśli jest mały i gumowy to do lekkiej pomocy ok. ;) Każdy inny odpada
-
Nigdy nie odważyłbym się użyć dużych argumentów na delikatnym odlewie ze stopu. I złota zasada przy składaniu silnika:
"Pośpiech jest wrogiem człowieka"
Pamiętajcie o tym.
-
Czytam i czytam staram się wszystko zapamiętać i zastosować a jak wyjdzie to się okaże.
-
Przy zakładaniu prawego karteru będziesz miał moment, kiedy stanie i nie będzie chciał wejść dalej, choć między karterami będzie jeszcze spora przerwa. Wtedy nie gorączkuj się i przekręć wałkiem zdawczym - muszą w niego trafić kły koła przesuwnego.
Młotek - w przypadku braku gumowego - może być zwykły metalowy, jednak stukać - nie uderzać - stukać trzeba OBOWIĄZKOWO przez drewno.
Podkładka falista, o której pisałeś wcześniej idzie pod wirnik alternatora. Nową pewnie kupisz na jawaczsci.pl a używana na forum też się znajdzie.
https://www.youtube.com/watch?v=L3M1i5JE6XM
Tutaj masz 8 odcinkowy serial jak silnik Jawy złożyć poprawnie. Pomijam pomiary pasowań każdego otworu (łożysko i tak wypadło) i składanie silnika na kocu w piasku - jak na pikniku. Co gdzie i jak co to jednak wyjaśni.
Uwaga na driftujące z nienacka łady :)
-
Może i silnik składany w spartańskich warunkach, ale porusza wiele ważnych kwestii. Ja bym to nazwał filmami pt. "Jak złożyć jawę, żeby nie połowić po 500km".
Tak naprawdę najwięcej tych sprzętów było właśnie w Rosji, stąd też nasi koledzy o innym stanie umysłu mają bardzo, bardzo dużą wiedzę o każdej z przypadłości tych silników.
Świętą lekturą powinna być rosyjska książka naprawcza do tych motocykli. Jest tam dosłownie każdy detal. Wiele rzeczy, serwisówka brytyjska pomija, polska pomija, w czeskiej brak paru detali również z czego większość sposobów składania w ogóle nie powinna być tam opisana. Przy próbie włożenia wału zgodnie z serwisówką czeską, wał stanie na czole w karterze.
Brakuje tylko jeszcze jednej rzeczy, bo ja bazuję tylko na swoich pomiarach. A mianowicie chciałbym mieć rysunek techniczny skrzyni biegów. Nie chcę przekroju bo zbyt wiele mi nie powie. Rysunek techniczny każdego wałka, trybu, wodzika i naniesione wymiary.
I po zlocie teraz też się zastanawiam nad jedną teorią. Czy współczesna, czeska skrzynia do 638 ma inne pasowanie niż ta stara. Jakby ktoś to pomierzył... Ja takiej skrzyni w swoich gratach nie mam, mam tylko stare.
-
Podesłałem linka właśnie dla tego, że jest bardzo wartościowy. Odnośnie wymiarów współczesnych czeskich skrzyń - nie widzę powodu dla jakiego miałyby wymiarowo odbiegać od skrzyń z pierwszego montażu. Skoro robione wg starej dokumentacji to dla czego miałaby być inne?
-
Cóż z tego co usłyszałem na zlocie to są 2 wersje skrzyń.
-
Cóż z tego co usłyszałem na zlocie to są 2 wersje skrzyń.
z wałkiem pośrednim 12 i 13 zębów
jedna ma krótszy 2, 3 i spory przeskok pomiędzy 3 a 4
druga ma nie ma tak duże różnicy miedzy 3 i 4, a biegi 2,3 są dłuższe
-
Jedna skrzynia ma wałek pośredni 12z i zębatkę zdawczą 18z.
1,2,3 są krótsze i przepaść pomiędzy 3 i 4.
Druga skrzynia ma wałek pośredni 13z i zębatkę zdawczą 17z.
1,2,3 są dłuższe.
Obie skrzynie mają przełożenie czwartego biegu 1:1.
Wałki zdawcze mają po tyle samo zębów jednak mają inne średnice i trzeba zwrócić na to uwagę.
-
Nie chodzi o zęby! Wiem to. Podobno jest nowa i stara skrzynia, różnią się pasowaniem kół, rowkiem pod wodzik i same wodziki też mają inną grubość.
To nie jest akurat moja teoria. Głównym pomysłodawcą na "nową" i "starą" skrzynię jest Marian.
-
Nowe skrzynie są "ciasniejsze"
-
Na szczęście moja skrzynia jest kompletna i wzrokowo wygląda ładnie. Nie jestem tylko pewien co do wodzików , brak porównania. Jak sięgnę pamięcią kilkanaście lat wstecz to chyba problemów ze skrzynią nie miałem.
Wał i cylindry od Pana Marka wróciły, wizualnie piękna robota.
-
Jak widać mocno ślady pracy kół na wodzikach to na wszelki wypadek wymień, jak już masz wszystko na stole. Lubią pękać.
-
Z wodzikami to Pan Pawand dobrze mówi - jak tylko widać przetarcia na tyle,że w jednym miejscu są "chudsze" - śmiało wymieniaj. Dostałem silnik od kolesia,któremu "biegi strasznie szwankowały". A oba wodziki połamane i to od dłuższego czasu były....
-
Co wy z tymi pękającymi wodzikami???Zrobiłem Jawą 60 tyś km. Ze skrzynią nic - kompletnie nic się nie działo... Z Jawie lecą wodziki - przeważnie od trójki i czwórki - jak ma ugiętą blachę zmieniacza biegów - to widać gołym okiem
-
Nie mam pojęcia. Ja pierwszy silnik miałem tak skatowany,że nawet gniazda na łożyskach były popękane. Do tej pory się dziwę,jakim cudem to ma szczelność w komorze korbowej,skoro olej gubi litrami(z drugiej strony silikon w nadmiarze wszystko zaklei:P)
-
Witam.
Dzisiaj w końcu udało mi się skompletować i złożyć silnik . Odezwał się za 5 kopem, po poprawieniu zapłonu odpalił ;D . Gaźnik tylko wymyłem ustawień nie zmieniałem. Pali na dotyk , silnik pięknie pracuje. Była już mała przejażdżka , trochę luz opornie wchodzi ale myślę ,że się dopracuje jeszcze.
Pozostało jeszcze parę drobiazgów zamontować , opony muszę kupić bo jeszcze oryginalne założone.
Panie Marku dobra robota wał i cylindry pierwsza klasa , dziękuję.
-
Co wy z tymi pękającymi wodzikami???Zrobiłem Jawą 60 tyś km. Ze skrzynią nic - kompletnie nic się nie działo... Z Jawie lecą wodziki - przeważnie od trójki i czwórki - jak ma ugiętą blachę zmieniacza biegów - to widać gołym okiem
ja pierwsze słyszę by wodziki pękały.pękają tylko prowadnicę jak motylek jest zoklebotany lub jak się wsadza na 3 i 4 bieg blaszaka szybko się wytrze i prowadnice chu..... strzela.na 3 i 4 musi być kuty albo chociaż odlew wtedy nie ma żadnych problemów.
ja ogólnie zakładam obydwa kute i spokój na długie km.dopiero po zrobieniu 90 tyś.km czyli trzecim remoncie wymieniłem u siebie wodziki ale to już tak dla pewności bo wiem że jeszcze kolejny remont by przelatały i tyle co jaw w życiu zrobiłem żadna nie wróciła na awarie skrzyni
-
Ja złożyłem silnik i motocykl miał iść do żyda, ale się rozmyśliłem i jeżdżę teraz na blaszakach, ale oryginalnych z pieczątką.
Problemów nie mam, ale wiem że czasami na blaszakach nie trzeba nawet dużego przebiegu zrobić żeby je trafiło. Zrobiłem ponad 3000 tyś od maja(kiedy złożyłem silnik). Wszystkie biegi są i skrzynia nawet przeżyła awarię sprzęgła, więc chyba mogę spać spokojnie...
-
Do 175 były montowane tylko blaszane wodziki i jakoś jeżdżą bez problemu.
-
Jeśli chodzi o wodziki dokładnie oglądałem i u mnie obydwa były identyczne , czyli blacha. Zużycia nie widziałem przy liczniku 21874km. Choć pod końcem eksploatacji licznik kilometrów już nie nabijał , nie pamiętam już tylko jak to długo trwało.
Oczywiście teraz właśnie czeka mnie naprawa tego.