Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: modjo w Listopada 01, 2007, 23:28:54
-
Witam.mam pytanie jak prawidlowo rozgrzewac silnik w 350 TS?
Kiedy wylaczyc ssanie tuz po uruchomieniu?
Dzieki za info.
Pozdrawiam
-
Nie no ssanie to włączasz przed rozruchem. A wyłączasz jak silnik bez ssania nie będzie gasł - ja wyłączam ssanie w momencie gdy po dodaniu gazu silnik się już nie dusi. W lecie jak są upały to ssanie zaciągam tylko na rozruch - i jak zapali to od razu wyłączam. W zimie to musi mi tak nawet pare minut pochodzić ze ssaniem bo jak go wyłączę to i tak gaśnie po dodaniu gazu.
Wydaj mi się że nie ma jakiejś zasady kiedy należy wyłączyć ssanie.
-
Musisz przyobserwować jak zachowuje się zimny silnik. Być może wystarczy jeśli silnik pochodzi na ssaniu, zanim zdążysz zamkmnąć garaż i ubrać kask - wyłączasz ssanie i jazda. Ale czasami jest tak że musisz 1~2 kilometry na ssaniu przejechać aby silnik nie szarpał i nie gasł na krzyżówkach. To zależy - tak jak napisał "Henryk_0" od temp otoczenia i również od jego stanu technicznego. Przez pierwsze 3 kilometry staram sie nie dawać "po garach" - tak do 3000~3200 obr/min niech sie cylindry zagrzeją
-
Wydaj mi się że nie ma jakiejś zasady kiedy należy wyłączyć ssanie.
Zasada jest właśnie taka jak napisałeś
A wyłączasz jak silnik bez ssania nie będzie gasł - ja wyłączam ssanie w momencie gdy po dodaniu gazu silnik się już nie dusi.
Dodam jeszcze że nie rozgrzewam silnika na postoju. Nie ma sensu marnować benzyny i kopcić pod oknami. <hammer>
Odpalam na ssaniu i jazda... oczywiście delikatnie i powoli dopóki się silnik nie rozgrzeje.
Zresztą w dwusuwie chłodzonym powietrzem nie ma za bardzo czego rozgrzewać.
Smarowanie cylka masz z mieszanki a skrzynia biegów się smaruje sama. ;]
Tylko nie zapomnij wyłączyć ssania po rozgrzaniu silnika bo spalanie na ssaniu jest zaj...ste <furious>
-
Nie rozgrzewa sie na postoju.
Odpalam odrazu wyłączam ssanie. Jawa nie gaśnie. Potem jade z 5 km nie daje ostro w palnik i tyle. Aha po odpaleniu zawsze rozklejam sprzegło. Motor stoi na podstawce centalnej silnik jest uruchomiony. przechylam go do przody tak żeby tylne koło było w górze włączam jedynke i opuszczam koło. Koło dotyka do ziemi i sprzegło sie rozkleja. Nie ma wtedy tego jebnięcia przy włączeniu jedynki. Dłużej skrzynia pożyje.
-
co do sprzegła i skrzyni to mozna je rozkleic juz na postoju wlaczajac bieg i sprzeglo i pchnac ja z metr do przodu
a co do "jebniecia" to ponoc wskazane jest wrzucenie biegu z jednoczesnym odepchnieciem moto
-
albo mozna odepchnac sie i jak motor sie jeszcze toczy to wbic jedynke, nie musi to byc jednoczesnie, chodzi o ot zeby motocykl sie poprostu delikatnie toczyl
-
A już myślałem że to tylko tak u mnie jest to szarpnięcie przy wrzucaniu jedynki <yes>
-
albo mozna odepchnac sie i jak motor sie jeszcze toczy to wbic jedynke, nie musi to byc jednoczesnie, chodzi o ot zeby motocykl sie poprostu delikatnie toczyl
generalnie o to mi chodziło :P