Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: bonzots w Sierpnia 23, 2014, 17:02:35
-
Witam,
trochę zaniepokoiły mnie ostatnio dźwięki mojego silnika...
Silnik jest po kapitalce,zrobione na dotarciu już 300km, wał,cylindry -robione u Marka w Poznaniu.
Na początku było wszystko ok,silnik jak masełko, zauważyłem ,że po przejechaniu jakiś 200km z prawego cylindra zaczął dochodzić jakby klekot lub stukanie połączone z lekkim dzwonieniem. Problem pojawia się tylko wtedy gdy przyspieszam,gdy motocykl osiągnie np.80km/h i tej prędkości się trzymam to cisza,jeśli chcę znów przyspieszyć np do 100km/h to stuka dopóki nie osiągnę stałej prędkości. Na biegu jałowym nie ma żadnych niepokojących tego typu dźwięków ,tylko podczas przyspieszania.
Dodam,że motocykl docieram prawidłowo, nie przekraczając 3tys.obrotów. Myślałem na początku,że to może łożysko zdawcze,które też było nowe ale wyeliminowałem,że ono może być przyczyną.
Problem dotyczy tylko prawej strony,z lewej jest zupełna cisza.
Ktoś poradzi ? -nie chcę odrazu się brać za ściąganie garnków,dopiero co złożyłem,wszystko starałem się zrobić starannie.
pozdrawiam!
-
Na twoim miejscu bym się tym nie przejmował i jeździł dalej(u mnie jest podobnie).Pzdr.
-
U mnie "klepalo" lozysko na sworzniu tloka , mialo luz na boki , gonilo i sie tluklo , dalem podkladki , przestalo =]
-
Staram się tym nie przejmować ale nie da się ;) raz,że słychać a drugi ,że mam obawy ,że wkońcu to się przerodzi w usterkę ;)
Sworznie były nowe,razem z igiełkami,oraz tymi dwoma pierścionkami dystansującymi korbę a tłok.
Cóż,będę docierał dalej,zobaczymy,mam nadzieje,że będzie ok,bo nie wiem czy ucichnie ;)
-
Powiem tak, Musisz sie do tego przyzwyczaić. Przechodziłem przez to samo tyle ze umnie zaczeło sie od lewego, ogólnie do przyzwyczajenia :P
-
Trauma bo przecież nic się nie działo do jakiś 200km na dotarciu a po tym...
Miałem nie jedną jawę,chodziły naprawdę różnie i bardzo dźwięcznie, martwi mnie tylko bo w obecny egzemplarz włożyłem sporo kasy i remont był naprawdę solidny a tu taki zonk ;)
-
Miałem kiedyś podobną sytuację w momencie rozpędzania słychać było klepanie . Pomogła wymiana przepustnicy na nową.
-
Miałem kiedyś podobną sytuację w momencie rozpędzania słychać było klepanie . Pomogła wymiana przepustnicy na nową.
no tak kolego ale to ewidentnie dobiega z okolic prawego garnka ;)
Jakby przepustnica była kibel to sądzę,że towarzyszył by temu bałagan w trzymaniu obrotów na biegu jałowym ;)
-
Trauma bo przecież nic się nie działo do jakiś 200km na dotarciu a po tym...
Miałem nie jedną jawę,chodziły naprawdę różnie i bardzo dźwięcznie, martwi mnie tylko bo w obecny egzemplarz włożyłem sporo kasy i remont był naprawdę solidny a tu taki zonk ;)
Nie ty jeden kolego włożyłeś spore pieniądze w knedla a on zaczyna dzwonić,klepać,stukać.Ja osobiście się tym nie przejmuję a od czasu kiedy silnik zrobił się zwyczajnie głośny minęło już kilka tysięcy km.
-
Próbujecie mnie uspokoić :P
może zdjąć cylindry i coś sięzobaczy ?
-
Stówa podsunął bardzo prawdopodobną przyczynę.
Spróbuj na wolnych obrotach umiarkowanie dodawać gazu i wsłuchaj się w gaźnik, nawet nowa przepustnica w lekko wyrobionym gaźniku potrafi sobie właśnie klekotać.
Jak się bardzo uprzesz to możesz oczywiście zdjąć prawy cylinder, dokładnie obejrzeć, sprawdzić palcem krawędzie okien.
Zmierz dokładnie luzy na zamkach pierścieni, Popukaj gumiakiem w tłok. Myślę, że wiecej tu zrobić się nie da bez rozbiórki silnika.
-
Ja także miałem podobny problem, także po remoncie.
Wymiana sworzni nic nie dala, łożysk pod tłokami także (nawet próbowałem z panewką i także nic nie dało więc wróciłem do oryginalnego łożyskowania) , wymieniałem przepustnice gaźnika - także nic. Generalnie motorek jeździ, pracuje idealnie, spalanie także w normie więc dałem spokój. A z biegiem czasu albo się przyzwyczaiłem albo troszeczkę cichszy się zrobił ;)
Także nic tylko jeździć :)
-
Zdejmuj prawy cylinder i sprawdź czy czasem któryś pierścień nie pękł albo nie jest zapieczony.Jeśli masz zapieczony pierścień spróbuj nalać mieszaninę nafty z olejem 1/1 do prawego cylindra i niech postoi przez noc wkręć starą świecę a rano dobrze przekop żeby pozostałości nafty wyszły i odpal na 10-15 min jeśli ucichnie to miałeś zapieczone pierścienie,nafta zmiękcza nagar i pozwala go szybciej wypłukać jeśli nie pomoże to jednak zdejmij prawy cylinder i sprawdź bo jeśli masz pęknięty pierścień to narobi bałaganu i jeszcze jedno pytanie czy okna w cylindrach miałeś sfazowane bo jest to częstą przyczyną łamania pierścieni które zamykają się właśnie na oknach cylindra.
-
Nie wiem czy okna były sfazowane,tak jak otrzymałem od Marka -tak złożyłem wszystko.
Ostatnio zdejmowałem prawą głowicę celem wymiany uszczelki,obejrzałem przy tym dokładnie gładź cylindra i wszystko było w porządku. Nagaru także nie było wiele,mogłem go z głowicy i denka tłoka wyczyscić szmatką z benzyną ale nie wykluczę zapieczonego pierścienia,chociaż to chyba ostatnia opcja... Obawiam się ,że któryś poprostu pękł i sobie dzwoni.
Wracając do przepustnicy,przy zapalonym motocyklu na biegu jałowym,czy to na wolnych czy na zwiększonych obrotach nic nie słychać,ani dzwonienia w cylindrze a tym bardziej z okolic gaźnika.- zauważlanie,problem pojawia się przy obciążonym silniku przy przyspieszaniu.
Przepustnicę bym raczej zostawił w spokoju.
A mogą takie dźwięki pojawiać się przy źle wyregulowanym gaźniku ?tj.zbyt dużo paliwa? (wydechy mam mokre).
-
Przy za bogatej mieszance raczej nie powinno być takich objawów tym bardziej że jest to tylko w prawym cylindrze. Przy ubogiej mieszance mogą występować samozapłony wtedy jest to bardziej prawdo podobne jest jeszcze jedna ewentualność za wczesny zapłon na prawym cylindrze tym samym przegrzewanie się .
-
Źle ustawiony zapłon odpada, mam SOVEKa.
Cóż,dziś wleję,ropy z olejem do cylindra i tak zostawię.
Ale czuję,że nie obejdzie się bez zdjęcia cylindrów.
-
Jak zdejmiesz cylinder to dokładnie sprawdź pasowanie sworznia w tłoku ja miałem takie objawy jak pisałeś w latach 80 tych w cz jeśli sworzeń tłoka przesunie się pod naciskiem palca to do wymiany powinien być zakładany na zgrzanym tłoku otwór tłoka powinien być na minusie albo sworzeń na plusie jeśli sworzeń wsadziłeś bez podgrzania to na pewno kpl był źle wyselekcjonowany.
-
Przy zakładaniu tłoków,sworznie montowałem bez grzania ale powiem tyle,że weszły bardzo ciasno -prawy zarówno jak i lewy.
-
U mnie też prawy tarabanił. Okazało się że w czujniku optycznym soveka rozlutował się ten środkowy styk do którego przykręca się kabelek. Zaczęło się od tego że po nagrzaniu silnik stukał i na bardzo wysokich obrotach minimalnie tracił moc. Potem zacząłem ruszać kablem przy czujniku i zaczął gubić zapłony aż całkiem zgasł. Po zlutowaniu ścieżki w czujniku chodzi jak nówka.
-
Panowie... Muszę trochę znów namieszać... Od ostatniego razu nic w jawie nie robiłem w związku z rzekomym dzwonieniem prawego cylindra gdyż nie miałem kiedy i praktycznie nie jeździłem motorem.
Dziś się przejechałem i chyba stwierdzam,że dźwięk nie dochodzi z prawego cylindra... tzn. pojawia się po wrzuceniu biegu i ruszaniu ,gdy np.jadę 70km/h i przyspieszam to słychać ,natomiast jeśli przy tej prędkości wrzucę luz ,jest cisza.
Dźwięk wyraźnie z prawej strony ale... może to wina łożyska zdawczego ? -mogłoby tak 'dzwonić' ale tylko przy obciążeniu ? -gdy motor na podnóżkach i wrzucam bieg to żadnego hałasu nie ma...
-
A może łańcuch za mocno napięty? na nóżkach łańcuch może być luźny, musisz posadzić kogoś ciężkiego na motorze stojącym na kołach i wtedy zobaczyć czy ma trochę luzu i co się dzieje gdy go popchniesz.
-
Hmm,nie łańcuch jest napewno OK.
Dźwięk symbolicznego dzwonienia dochodzi z bliskich okolic prawej strony silnika...