Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: M@rcin w Października 25, 2007, 18:10:10
-
Witam potrzebuje kilku rad poniewaz chce rozpolowic silnik swojej Jawy i wymienic kilka rzeczy na mechanice troche sie znam ale chcialem zasiegnac waszych porad zeby po zlozeniu Jawa chodzila :D Totez chcialbym sie dowiedziec w jaki sposob najlepiej rozpolowic silnik ktory karter najpierw sciagnac i wogole w jaki sposob najlepiej jest rozpolowic kartery oraz na co nalezy zwrocic najwieksza uwage.Za wszelkie informacje Serdecznie Dziekuje
-
jak rozpołowić? napewno tak żeby niczego nie uszkodzić czyli bez młotkow i przecinakow, ale pokolei;
przygotuj sobie czyste miejce do rozbioru silnika i najlepiej go tez wyczysc przed rozbieraniem (umyj ropa), przygotuj sobie jakies pojemniki na czesci np. na sprzeglo i wszystko co pod lewym deklem, na to co pod prawym itd. jak nie bedziesz pamietal jak co gdzie szlo to spisz sobie co gdzie bylo... (na to warto zwrocic uwage bo pozniej czesci zostanie choc i tak zawsze zostaje) to tyle z organizacyjnych spraw, najlepiej sciagnac karter prawy, i zadnego walenia mlotkiem i przecinakiem wszystko powoli i ostroznie... ogolnie rozpolowienie to zadna filozofia gorzej jest ze złożeniem tego wszystkiego w jeżdzaca całość...
-
Czyli tak jak myslalem a teraz taki aspekt silowy karter bedzie ciezko schodzil z walu itd? Czy potrzebne jest jakies nagrzewanie karteru? Wolal bym sie przygotowac na wszystko zeby wmiare sprawnie mi to poszlo Dzieki Za wszelkie informacje Mienki
-
na to pytanie nikt Ci nie odpowie. to zależy od stopnia zużycia pasowañ karter-łożysko-wał w Twoim silniku. u mnie na poczatku to się rozpadło <mur>.grunt to cierpliwość. jeśli nie chce się choćby rozewrzeć to znaczy że coś może jeszcze trzyma. broñ Boże nie dotykaj wału udarowo. jedyne co jest dopuszczalne to jednolity lub jednostajnie zwiększany nacisk. chyba,że wał do kubła to można się nawet troche poznęcać. sprawd¼ czy wszystkie śruby są odkręcone i od razu zmieñ na imbusowe,bo tych na plaskacza z reguły już nie dokręcisz jak trzeba.uszczelek nie radzę smarować silikonem,kup sobie komplet uszczelek silnika, ewentualnie delikatnie nasącz je oliwką i to wsio. silikon (zwłaszcza red hot chilli sil) po pierwsze wyglada potem nieprofesjonalnie, jak juz musisz to pastą uszczelniającą do motocykli-jest szara i nie tworzy glutów...
-
Mniejwiecej(wiecej) wszystko wiem ale mam jeszcze jedno ostatnie pytanie czy sa jakies narzedzia lub plany nazedzi do rozpolawiania karterow ogolnie czego mozna uzyc zeby sie ladnie rozeszly(wiem molotek i srubokret odpada)
-
http://www.demonos.vipserv.org//component/option,com_smf/Itemid,155/topic,245.0
W tym wątku masz różne przyrządy, ściągacz karteru między innymi też...
-
nie dawaj uszczelki pomiedzy kartery
-
właśnie dlaczego nie? wiem,że fabryka nie dawała no i ja też nie mam, bo mam nowe kartery,ale o co z tym chodzi?
-
Dzisiaj mam dzieñ pisania postów...
Wszystko jest proste jak się wie jak to zrobić.
Niby już było. Ale...
Na początku odkręcamy wszystko z prawej i lewej strony karteru.
Sciągaczem zdejmujemy zębate koło napędu pierwotnego, demontujemy sprzęgło.
Gdy już mamy gołą lewą i prawą stronę i jeżeli silnik jest wykręcony z ramy możemy zacząć go rozpoławiać. I tu uwaga. Pamiętaj żeby wyjąc wałek zmiany biegów.
I to by było na tyle. Przy rozpoławianiu przydaje się ściągacz, ale spotkałem się również z wieloma innymi narzędziaami wykorzystywanymi przy rozpoławianiu łącznie z tak zwanym kluczem radzieckim czyli młotkiem. Niektórzy go polecają, ja jednak bym odradzał. Lepiej zaopatrzyć się od razu w młotek gumowy, ten czasami się przydaje i nie czyni takiego spustoszenia.
To tyle na temat rozpoławiania. Polecam mój wątek Garaż Frankesztajna, na temat moich zmagañ ze stalą i wyrobami ropopochodnymi.
Dodatkowo dodam że przystępując do składania najważniejszą czynnością jest zachowanie czystości. Wszystko musi by bezwzględnie wyczyszczone, a po złożeniu nie powinna Ci zostać nawet jedna śrubka.
Jeżeli coś zostanie to wróże Kłopoty i cała robota na nic.
Czasami lepiej się za bardzo nie spieszyć, składać dwa razy dłużej niż robić coś ¼le.
Pozdrawiam i życzę kreatywnego brudu za paznokciami.
PS: dawno się tak nie rozpisałem :)
-
nie powinno sie dawac uszczelki z tego wzgledu ze na skrzyni robi sie niepotrzebny luz co powoduje szybsze zuzywanie skrzyni
a co do rozpołowiania to lewej strony chyba nie trzeba nawet ruszac, tzn. zalezy co chcesz wymienic bo jak cos w samej skrzyni to nie musisz, wystarczy rozebrac strone od alternatora i tam zakladajac sciagacz na wał rozłozyc kartery
-
umiesc te fotki watku o przyrządach
tak żeby odrazu bylo widac fotke nie sam link
jak nie wiesz jak to moge ja umiescic
-
nie powinno sie dawac uszczelki z tego wzgledu ze na skrzyni robi sie niepotrzebny luz co powoduje szybsze zuzywanie skrzyni
Ja też kiedyś byłem podobnego zdania ale do czasu...
Do czasu gdy w dalekiej, gorącej trasie pojawił się malutki wyciek <furious>
Wyciek ten wraz z przejechanymi kilometrami zwiększał się i musiałem robić dolewki <crybaby>
Może winny był Hermetik który z biegiem czasu stawał się kruchy a może była inna przyczyna... <furious>
Dodam że kartery nie były zniszczone ani krzywe.
Od tego czasu daję pomiędzy połówki robioną własnoręcznie (te ze sklepu nie pasują do silnika 638-5) z cienkiego klingielitu lub gambitu o grubości 0,5mm lub cieñszego.
Zalety tej metody:
- nie ma problemów z wysychającym w trakcie składania silikonem
- nie ma niebezpieczeñstwa dostania się silikonu wypychanego z połączenia do wnętrza silnika lub skrzynki korbowej.
- jest tp estetyczne - nie trzeba czyścić silikonu z karterów.
- przy kolejnym "delikatnym" rozpoławianiu silnika uszczelka jest wielokrotnego użytku.
Po przejechaniu kilkunastu kkm nie zauważyłem żadnych problemów ze skrzynią biegów ani z silnikiem po zastosowaniu uszczelki.
Takie jest moje "pięć groszy" w temacie: "dawać uszczelkę czy nie".
Wybór należy do Ciebie <yes>
-
ja nie mam tam uszczelki i wszystko jest ok
zreszta pisalem juz o tym na forum
zamiast silikonu mam preparat typu loctite 510, ktory to na wolnym powietrzu nie twardnieje, dzieki temu nie musimy sie spieszyc z montazem
pozostala czesc a jest tego naprawde malo moze byc wytarta nawet za tydzien
bo preparat twardnieje tylko i wylacznie bez dostepu powietrza
-
Ok panowie silnik rozpolowiony tzn prawy karter zszedl bezproblemowo ale teraz mam pytanie a wlasciwie prosil bym o jakas rade jak wyciagnac wal z lewego karteru?
-
Prawie tak samo jak z lewego ściągaczem tylko te dwie śruby wkręcasz tam gdzie mocujesz dekiel po przekątnej.
-
Ok Panowie silnik rozpolowiony wal wyciagniety a teraz pytanie wienczace moja zabawe czy ten wal da sie rozebrac? jak tak to jak to zrobic?
-
Rozebrać się, tylko po co?? Bo jezeli chcesz wymienić łożyska lub / i korbowody to i tak będziesz musiał wał wycentrować i wyważyć, a tego sam w domu nie zrobisz. Jeżeli musisz to oddaj wal do regeneracji i będziesz miał święty spokój
-
to,że się uda rozpołowić wał i go potem zlepić to nie znaczy,że jest to wykonane poprawnie. mechanik350 pisze,że się da,to fakt. ale jak potem idealnie wycentrujesz i wywżysz wał? masz w domu choćby od biedy tokarke i minimum trzy stujaki z zegarami? bo jednym to se można ... wycentrować.wał jest elementem łączonym na tzw ciasne pasowania. po każym jego rozłupaniu nalezy go wyważyć i wycentrować. tzn. powinno się,jesli chce się mieć to dobrze wykonane. już widziałem takich partaczy co najpierw punktaczkiem sobie w linii znaczki porobili a potem tylko na nie poskładali <lol> łapy bym za to przy samej dupie urwał.
-
ja mam w garażu bo kobita gdybym wstawił do domu tokarkę to by mnie zaje... :>
-
Pozwolę sobie napisać w tym wątku, jako że społawiałem silnik z jawy 350 dam parę wskazówek.
- przede wszystkim łożyska lecą do karterów a nie na wał - dlaczego? łożyska które są umieszczone na wale i wrzucane do karteru często krzywo wchodzą, i blokuję wejście wału do karteru, przez co wał może być krzywo wpasowany na karterze
- kartery można podgrzewać to palnikiem, to na gazówce, jak kto woli - z rozsądkiem
- nie mrozimy wału, musi ciężko wejść w karter a czoło ma mocno trzymać - są zwolennicy mrożenia, je jednak nie polecam
- nie używamy młotków itp ! myśleć tylko trochę głową :>
-
A można wiedzieć dlaczego nie mrozić??
-
Pozwolę sobie napisać w tym wątku, jako że społawiałem silnik z jawy 350 dam parę wskazówek.
- przede wszystkim łożyska lecą do karterów a nie na wał - dlaczego? łożyska które są umieszczone na wale i wrzucane do karteru często krzywo wchodzą, i blokuję wejście wału do karteru, przez co wał może być krzywo wpasowany na karterze
- kartery można podgrzewać to palnikiem, to na gazówce, jak kto woli - z rozsądkiem
- nie mrozimy wału, musi ciężko wejść w karter a czoło ma mocno trzymać - są zwolennicy mrożenia, je jednak nie polecam
- nie używamy młotków itp ! myśleć tylko trochę głową :>
Ta dyskusja już była , kolego a wkładałeś wał z łożyskami plus grzanie karterów , powiem ci że chyba nie, bo gdybyś to robił nie pisał byś że się łożyska blokują i krzywo wchodzą. Właśnie a czemu nie mrozić?
Jak to wał ma wejść ciężko w karter co to za bzdury za przeproszeniem na wejść lekko co by go nie pokrzywić jak będzie wchodził ciężko to jak ty go chcesz tam bez użycia młotka wprasować?
Co do młotka czasami się przydaje ale z głową.
http://www.demonos.vipserv.org/forum/smf/index.php/topic,5342.25.html
-
A można wiedzieć dlaczego nie mrozić??
... Właśnie a czemu nie mrozić?...
Nie mrozić bo po wyciągnięciu zamrożonego wału momentalnie skrapla się na nim wilgoć z powietrza i po chwili jest cały mokry.
Jeśli ktoś lubi, ew. uważa za dobre wkładanie mokrego wału w kartery to nie prościej zamiast mrożenia i narażania się przy okazji szefowej kuchni włożyć go przed "społawianiem" do wiadra z zimną, lodowatą wodą?
Grzanie polecam. Jak najbardziej!
Nie polecam mrożenia.
-
e no bez przesady, po 10 min pracy bedzie suchutki, albo raczej mokry od oleju w benzynie, rozumiem ze chodzi o rdze, przed chlodzeniem mozna go posmarowac olejem,
cóż za porownanie, lodowata woda nie ma -18 stopni :)
-
Po złożeniu wał wystarczy położyć obok piecyka albo jakiegokolwiek ¼ródła ciepła i woda nam odparuje.
Wiele razy o tym był, ja wał zawsze mrożę, a kartery rozgrzewam, potem łożyska w kartery i na koñcu wał.
-
a żeby wał został w lewym karterze to trzeba użyć sciagacza czy da rade jakos bez ?
-
Rozpoławiając silnik ŚCIĄGACZEM, nie młotkiem i przecinakiem, wał zawsze zostanie Ci w jednym karterze, przeważnie podczas rozpoławiania silnika, ściągacz montuje się od strony alternatora. Pomału, pomału, silnik spokojnie się rozpołowi.
Nic nerwowo, czujnik MADE IN RUSSIA (młotek) nie jest tu potrzebny.
Gdy silnik rozpołowisz, z drugiej strony, od strony sprzęgłą także przykręcasz "wypychacz wału" i pomalutku wychodzi :)
I pamiętaj, najlepiej zrobić ściągacz który przykręcisz do wszystkich śrub po alternatorze. Blacha ściągacza musi być z mocnego materiału, tak by się nie ugięła
-
Chodzi mi o demontaz prawego kartera bo chce wymienic tryb.
-
Chodzi mi o demontaz prawego kartera bo chce wymienic tryb.
Masz odpowiedź
I pamiętaj, najlepiej zrobić ściągacz który przykręcisz do wszystkich śrub po alternatorze. Blacha ściągacza musi być z mocnego materiału, tak by się nie ugięła
-
To może byś przy okazji zobaczył stan łożysk simmeringów wału?żebyś potem nie rozpoławiał 55razy... ;)
Bardzo dobrze mówi, polać mu albo lepiej nie bo jest nieletni :P
Widzę że chyba się zdecydowałeś zrobić to sam. Pierwszy raz robisz ten silnik więc tak jak pisze poprzednik trzeba by już wszystko przeglądnąć by było na cacy i cieszyć się bezproblemową jazdą ;)