Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: jawor 350 w Października 23, 2007, 21:51:00
-
Witam wszystkich.
Posiadam cz 350 6v, ale mam problem z odpalaniem. A mianowicie, jak odpalam zimny silnik to musze kopać w kopnik z 20 min, po uruchomieniu, nagrzaniu i wyłączeniu silnika tez mam spore trudności z odpaleniem. <mur>
Zapłon dobrze ustawiony,
Ga¼nik raczej czysty…..
proszę o pomoc
-
A szukałeś już na forum podobnych postów?
Jaka jest iskra?
Na pych pali normalnie?
-
Iskra niebieska czy ledwo widoczna?
Ja jak kupiłem CZ to na początku starsznie tragicznie zapalała. Powodeb było brak sprężania - > luzy na cylindrach straszne...
-
ja mam taki sam problem. Kopać moge do usranej smierći i to nic nie da, a na pych pali od razu <mur>. No niekiedy zapali od kopa ale to sie zdarza raz na sto <punk>. Przez zime zrobie szlif i wymienie tłoki. Dam znać jak to przyniesie jakis efekt :)
-
Kumpel mial zuzyte pierscienie ... jak zaplon byl choc troche pozniej niz 3mm przed GMP to nie odpalila , jak zalozyl elektronik Prameti (ze zmiennym punktem zaplonu , na niskich chyba 1 lub 1,1 mm przed GMP) to nie bylo szans odpalic na kopnik . Ale na pych lapala po 2 metrach . I niskie obroty byly 1800+ . Po sprawdzeniu : 2 pierscienie ulamane na zamkach , jakis pro mechanik zalozyl lewy tlok tyl do przodu ... strzalka do tylu (!!!) , i luz na zamkach byl 1 mm+ (wiekszego szczelinomierza nie bylo , jak zobaczylem ze 1mm wchodzi i jeszcze jest luz to nie mierzylem dalej . Po wymianie i 10 minutach pracy ( ale nie jazdy - na luzie sobie pochodzila na niskich obrotach ) pali za 1-3 tym razem na kopnik jak ciepla i za +- 5tym jak zimna . Jeszcze sie musi podocierac chwile .
Ewentualnie - zla regulacja gaznika , jak za bardzo otwarta lub za bardzo zamknieta sruba dyszy niskich obrotow , nominalnie ma byc wykresona 1.5 obrotu . Jak kiedys (daaawno temu) jak tego nie wiedzialem to mi kumpel ustawil 5 obr wykrecona i mi Jawa palila dopiero po 10 m pchania ...
Jak mialem zuzyty labirynt , to w sumie nie mialem problemow z odpalaniem , ale silnik czterosowowal na potege najpierw w przedziale od 2000 do 4000 obr , potem juz zawsze powyzej 2000 ... :| Po zregenerowaniu walu jest ok .
-
jeszcze kwestia pradów i sposobu odpalania, jezeli masz słabe ladowanie albo stary aku, padniety to tez bedzie problem z opalaniem, zrob tak: naładuj konkretnie aku, pompka do oporu az sie przeleje gazniik, mozesz nawet ta dziurke zatkac i nacisnac na pomke zeby jeszcze wiecej paliwa dostała, popmpujesz kopniakiem z 5 razy, wkladasz kluczyk, kop i powinna jarac a jak nie to pewnie wyłechtane cylindry lub tak jak inni pisza pierscienie uszkodzone
-
No to w moim przypadku na pewno będą zużyte pierścienie. Bo kupilem używany silnik z którego wyciąglem cylindry i tłoki. luz na zamkach byl powyżej 1 mm ale nie miałem kasy na szlif , tłoki i pierścienie wiec zostawiłem tak jak bylo żeby tylko troche poje¼dzić do zimy.
-
To zmien pierscionki a Jawie sie polepszy na pewno . Wg instrukcji luz na pierscieniach ma byc 0.4-0.8 mm . Luz wiekszy niz 0.8 mm kwalifikuje pierscienie do wymiany .
Ja zawsze robie tak ze jak kupuje sobie pierscionki , to jeden numer wieksze (na wyzszy szlif) i dopilowywuje pilniczkiem tak ze luz mam ok 0.15-0.25 mm .
Nie wiem ile luzu moja Jawa ma teraz mam bo mam ok 7000-8000 po szlifie , a 5000 po remoncie walu nie ruszane ... ale kompresja u mnie byla troszke lepsza kiedys ... ale ciagle jest ok .
Jak nie masz kasy na szlif cylindrow to nie ruszaj tlokow , jesli nie sa uszkodzone ani nie maja nadmiernych luzow to je zostaw , wymien tylko pierscionki i lozyska na sworzniach tlokow . Przy okazji sciagana cylindrow sprawdz luzy na korbowodach . To co mojemu kumplowi zrobilem 2 tyg temu ... i odzyskal niskie obroty =D
-
<offtopic>
jeszcze tak poza tematem <oops>
zauważylem ze z lewej rury wydobywa sie troche mniej spalin. Czy to tez jest spowodowane tymi pierścieniami czy raczej cos z wydychem jest nie tak (z braku czasu szczelności jeszcze nie sprawdzilem) chyba ze moze tez byc jakis inny powód ??
-
<offtopic>
Jesli mniej dymi z jednego cylindra , to praca cylindrow moze byc niesymetryczna , na gdyby jeden byl zuzyty a drugi nie , gdyby zimerring z ktorejs strony byl nieszczelny , gdyby zaplon byl inaczej ustawiony na jeden a inaczej na drogi gar ... gdybac mozna dlugo , trzeba przepatrzec wszystko .
A u ciebie tylko mniej dymi , czy pali nierowno ? Jak pali rowno to bym sie tym nie przejmowal . Moze jak silnik byl zalany to sie olej teraz spala bardziej z ktoregos wydechu ... zagrzeje sie , wypali sie i bedzie rowno dymila =)
-
<offtopic>
eee... jezdze na tej jawie od kilku dni wiec narazie ciężko mi uslyszec czy rowno pracuje. Możliwe ze sie zapłon sie przestawil albo ja go ¼le ustawiłem, ponieważ metoda na śrubokręt z dwoma kreskami w odległości 2,7 mm <thumbup> ...nie jest zbyt dokładna. Jeszcze w weekend postaram sie zmienic te pierścienie, pogrzebie w wydechu (może jest nieszczelny) i sprawdze zapłon.
-
zużyty labirynt , lużny klocek. Napisz coś więcej
[/quote] <blink>
mozecie mi wytłumaczyć co to jest ten labirynt, i jak sobie poradzic z luznym klockiem ??
-
więc zmieniłem pierścienie i dalej nie pali od kopa, jedynie czuc ze ma troche wiec mocy przy szybszej jezdzie. Klocek siedzi dość ciasno, palcami nie umialem go ruszyć. Jak skladalem silnik to coło walu tez ciasno wchodziło. Srubaka w ga¼niku wykręcona o 1,5 obrotu. Jedyne czego nie sprawdzilem to labirynt..... <hammer>.
Wiec pytanie za 100 punktów: Jak sprawdzic czy labirynt jest zuzyty i czy da sie go wymianic we własnym zakresie ??
Chyba ze ktoś ma jeszcze inny pomysł co może być nie tak
Jeszcze silnik sie troche tłucze ale to raczej kwestia nie dotartych pierscieni.
-
Labirynt to jest taki pierscien uszczelniajacy (metalowy) na srodku walu , w "TS" jest tam lozysko-labirynt-lozysko , a w "CZ" labirynt-duze_lozysko . Zeby go zdjac (i wymienic) trzeba rozebrac wal korbowy . Nie polecam robic tego "w garazu" , bo trzeba miec specjalne przyzady zeby go potem prosto poskladac . Niektorzy mi mowili ze mozna dac zamiast labiryntu zwykly zimmerring , ale ja nie wiem , mam standard , byl juz tutaj o tym temat .
Szczelnosc labiryntu ma podstawowe znaczenie dla takiego ukladu silnika jak 350 , gdyz jesli jest nieszczelny to tloki przezucaja mieszanke miedzy karterami , a malo jej trafia kanalami pluczacymi nad tlok . Labirynt jest tutaj tak obciazony ze z jednej strony jest nadcisnienie (bo jeden tlok spreza w skrzyni korbowej) a z drugiej strony podcisnienie (bo drugi tlok zassysa z gaznika) ... i tak jesli sa duze przedmuchy to silnik nie ma niskich obrotow (gasnie) i "czterosuwuje" .