Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Tomek w Sierpnia 09, 2014, 12:47:24
-
Cześć.
Krótko wprowadzę Was w temat. Parę dni temu CZ odpaliła mi do tyłu. Odpaliłem ponownie lecz była dośc mułowata. W domu okazało się, że przerywacz prawego cylindra prawie się nie rozwierał, lewy natomiast prawie wcale nie zamykał. Oszlifowałem styki i wyregulowałem oba na 0.3mm. Wyprzedzenie zapłonu sprawdziłem "zgrubnie" suwmiarką, 2.6mm przed GMP. Przejściówkę do czujnika zegarowego będę miał dopiero w poniedziałek.
Właśnie podczas regulacji wyszedł problem z prawym przerywaczem. Punkt jego rozwarcia sprawdzałem multimetrem (młoteczek- obudowa prądnicy). Piszczał cały czas, nawet gdy ręcznie rozwierałem styki. Przełożyłem młoteczek z drugiego cylindra i wciąż to samo, więc przebicie na ośkę odpada. Wyjąłem płytkę kondensatora i włożyłem tam papierek, nie piszczał... W dalszej kolejności zamieniłem kondensatory miejscami, wciąż piszczało. Po założeniu starych, sprawnych Tesli to samo. Na samym końcu podłączyłem stare kondensatory tak jak były, lecz odłączyłem żółty kabelek. Dopiero wtedy obwód został przerwany.
Znając już pośrednią przyczynę odpaliłem Cezetkę i pojechałem ją przetestować. Odzyskała moc, wciąż przerywa blisko obrotów biegu jałowego.
Niepokoi mnie ten kabelek. On idzie bezpośrednio do cewki zapłonowej? Czy może to oznaczać uszkodzenie cewki? Nie mam żadnej 6V na podmianę, a chciałbym mieć chociaż 50% szans przed wydaniem pieniędzy.
-
Z cewkami to przeważnie jest tak że albo działa albo nie działa, a nie umiera stopniowo. Sprawdź kabel pomiędzy cewką a przerywaczem, może gdzieś się wytarł i dotyka do masy.
-
Wyczyść dobrze tą wkładkę/izolator,do którego sie podłącza przewód od cewki i gdzie jest przymocowany przewód kondensatora.
-
Muczos, nie wpadłem na to... Jutro sprawdzę czy się nie przetarł. Mam nadzieję, że jeśli już, to gdzieś poza wiązką.
Marian, próbowałem w sumie na 3 kondensatorach, ale odtłuszczę płytkę benzyną ekstrakcyjną i spróbuję jeszcze raz.
-
Sprawdź też białą tulejkę na której pracuje młoteczek. Zdarza się, że się ona wyrabia i daje zwarę.
-
Z gory przepraszam za brak polskich znakow.
Czeron, po odpieciu kabelka od plytki nie zwiera, to ewidentnie jego wina.
Dzis zdjalem zbiornik i sprawdzilem ow kabelek. Kiedy odepne go od cewki nigdzie nie zwiera. Podpiety do cewki z jednoczesnym odpieciem niebieskiego takze nie zwiera. Przesledze schemat, moze dam rade to naprawic. Jesli cos sie ruszy w tym temacie, dam znac.
Przyszla mi przejsciowka do czujnika zegarowego. Pierwsze zdziwienie, wyprzedzenie prawego cylindra nieokreslone, grubo ponad 3mm przed GMP chociaz suwmiarka wyszlo w normie (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/undecided.gif) . Zaczalem regulowac, ustawilem na 2.8mm, delikatnie dokrecilem, kontrolny obrot walem i wyprzedzenie ok 4mm (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/grin.gif) Po wyjeciu plytki mym oczom ukazaly sie "fale Dunaju" na zewnatrz otworow fasolkowych. Probujac ratowac sytuacje wyklepalem delikatnie plastikowym mlotkiem te okolice. Co prawda zmiana wyprzedzenia po dokrecaniu okazala sie mniejsza, jednak w ostatecznosci i tak regulowalem troche na pratyzanta... Doszedlem do ustawienia 2.75mm przed GMP i dalem sobie spokoj. Po godzinie walki ucieszylem sie kiedy lewy cyl ustawilem z pare minut. Dostal 2.75mm przed GMP zeby bylo symetrycznie.
Odpalila za pierwszym kopem, pracowala rowno. W dolnych partiach obrotow jedzie gladziej, ale dalej brakuje jej troche mocy. Nie dala rady dojsc nawet do 110km/h. Mysle, ze to czesciowo wina gaznika jednak postanowilem go nie dotykac dopoki nie kupie nowej plytki. Tymbardziej, ze spalanie miesci sie w granicach 4l, a izolatory swiec maja idealny kolor... i tak zazwyczaj nie przekraczam 80km/h.
To chyba tyle jesli chodzi o moj problem. Dzieki za pomoc tym, ktorzy sugerowali rozwiazania (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/smiley.gif)
Na koniec jeszcze jedno pytanie. Istnieje jakas tabelka z jaka sila dokrecac poszczegolne sroby w Jawie/ CZ? Chcialbym uniknac wykrzywienia nowej plytki.
Pomyślałem, że zaktualizuję temat.
W poprzednim tygodniu zająłem się elektryką. Wyobraziłem sobie cały schemat układu zapłonowego i nagle dotarło do mnie, że skoro żółty i biały idą z przerywaczy, to niebieskie kable muszą być zasilaniem... Sprawdziłem akumulator, napięcie lekko ponad 6.3V. Co ciekawe + miał połączenie z masą.
Przy regulatorze pierwszy z lewej i środkowy kabel (niebieski i biały? nie pamiętam) łączyły się z masą. Zdjąłem obudowę i nacisnąłem styki, jeden wydawał się lekko przyklejony. W tym momencie już tylko jeden styk łączył się z masą, nie pamiętam już który ::)
Po otrzymaniu płytki wyszedł na jaw krzywy stator. Obecnie jest wykręcony, z grubsza wyprostowany. Na dniach przyjdą mi też czeskie przerywacze i zacznę montować całość.
Posty scaliłem - mechanik350
-
Po co sobie wyobrażać masz na forum gotowe schematy :)
http://www.jawacz.pl/index.php?action=dlattach;topic=8660.0;attach=26215;image
Może u ciebie ktoś w tym dłubał ale zwykle w 472.5 do przerywaczy idą czarny i żółty
Co do regulatora to od lewej strony:
Zacisk D lewy dwa niebieskie jeden na D do stojana drugi kontrolka ładowania
Zacisk M środek 1 biały idący do M na stojanie
Zacisk B prawy 3 czerwone 1 do tylnego czujnika stop 2 Aku przez bezpiecznik 3 stacyjka styk 30
Poza tym 2 białe na obudowę regulatora pod śrubą mocującą czyli masa 1 idzie do stojana prądnicy na punkt masy drugi do aku.
-
Dziękuję za schemat, bardzo ułatwi mi pracę. Kabelek do przerywacza faktycznie czarny, musiał pomylić mi się z tym na stojanie.
Przed chwilą wyprostowałem prądnicę. Sprawdzam płaskość prowadnicą suwmiarki, to chyba najdokładniejsza warsztatowa metoda ;D Wydaje się ok. Jedynie niepokoi mnie dołek w górnej wypustce do przykręcania płytki. Jest wytarta, ale nie wiem dlaczego... Może uda mi się to uzupełnić cyną, wtedy byłoby już niemal idealnie.
Dołek w statorze uzupełniłem klejem na gorąco (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/grin.gif) Nalałem go trochę, przycisnąłem płytką i powstała podkładka która blokuje się na śrubie i lekko dystansuje płytkę.
Przyszły mi przerywacze. Na allegro stoją jako Favority i w takich przyszły pudełeczkach, jednak wyglądają mi na jakieś kompletowane. Obydwa kowadełka mają nabite logo Jawy. Jeden młoteczek ma logo PAL, pasuje idealnie, natomiast drugi bez logo, trochę krzywo siedzi. Lekko to naprostowałem i jest ok, ale nie idealnie.
Żeby się nie rozpisywać: regulacja ogarnięta, Cezetka cyka jak trzeba. przerywacze mocno iskrzą...
+ z akumulatora nadal gdzieś styka na masę. Mam nadzieję, że ze schematem to ogarnę. Elektryka to nie jest moja mocna strona.
----
Kolejny dzień walki. Odłączyłem akumulator, Sam kabel + nie styka się z -. Widocznie zwarcie tworzy się pod napięciem. Kiedy sprawdzam połączenie "piszczykiem" między niebieskim kablem (styk D przy regulatorze) i białym (M), multimetr piszczy. Po odłączeniu zasilania od cewek WN przestaje.
Nie rozumiem o co chodzi. Regulator jest ok, kontrolka gaśnie zaraz powyżej obrotów biegu jałowego, aku ma 6.3V. Zwarcie w prądnicy? Wg schematu prądnica i regulator to jedyne miejsce spotkania przewodu niebieskiego z białym..