Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: 6L08u5 w Sierpnia 04, 2014, 20:54:06
-
Witam zmotoryzowanych,
po wszystkich perypetiach związanych z eksploatacją mojej Jawy nareszcie mogłem cieszyć się jazdą. 2 lata temu zrobiłem generalke silnika, rozpołowiłem całkowicie, zrobiłem szlif R1, nowe tłoki i pierścionki, regeneracja wału i jeszcze jakieś tam małe rzeczy. złożyłem jeżdziła, i przechopdząc do sedna mojego posta, dzisiaj sobie wyregulowałem zapłon, bo zaczął kichać z prawego garka, wszystko cacy, jade sobie 120 i tu nagle świst pisk i jakby silnik stanął, zablokowało mi tylne koło, szybko wcisnąłem sprzęgło i się zatrzymałem, myślałem, że się zatarł, ale kopnąłem to odpalił za pierwszym. Panowie macie jakieś pojęcie co to mogłoby być?
-
Skrzynia biegów, albo łańcuch zerwało i zablokowało w osłonie.
-
A dało się póżniej jechać czy nie? Jeżeli mogłeś dalej jechać to znaczy że mogło "złapać" tłoka lub oba tłoki.
-
normalnie zatrzymałem się, wrzuciłem luz i z pierwszego kopa odpaliłem i pojechałem dalej, jechała normalnie.
-
Z tego co napisałeś to po remoncie nie jeździłeś więc wnioskuję że silnik jest na dotarciu. Jeżeli silnik jest na dotarciu to traktuj go delikatniej. Taką prędkość możesz rozwinąć dopiero po kilkuset kilometrach i to raczej krótkotrwale. Jeżeli silnik pracuje normalnie to nie musisz nic robić, jeżeli coś się pogorszy w jego pracy np.: utrata mocy, dzwonienie, problemy z pracą na wolnych itp.to powinieneś zdjąć cylindry i oglądnąć tłoki a raczej pierścienie czy się nie zapiekły w rowkach.
-
jeżdziłem jeżdziłem, jeżdze cały czas. Tylko w zasadzie co sezon to musde mojej jawie coś kupić, coś poprawić, a tak, silnik raczej dotary, jakiś niewiadomo jak długich i dalekich wypraw nie robie, ale po mieście kilometrów też się narobi, nie wiem ile dokjladnie go docierałem, bo mi licznik nie nabija kilometrów. Gdzieś coś czytałem, że tłoki lubią puchnąć w jawach, prawda to?
-
Oryginalne raczej nie puchną, ale z podróbami jest różnie.
-
przyoszczędziłem na tłokach i pewnie bd teraz żałował, dziwi mnie tylko to, że jak ją zblokowało, to zatrzymałem się i odpaliła. Czeska magia:)
-
ja jak w swojej 305 miałem silnik na dotarciu to trzy razy go zblokowało i jak się zatrzymałem to normalnie odpalał, tłoki były nieźle przeorane a i cylindry swoje dostały
-
i co zrobiłeś? ja się zastanawiam nad ponownym szlifem teraz na r2 i czeskie tłoki.
-
Jeżeli mogę się wtrącić to zdejm cylindry i oglądnij jak to wygląda.Może wystarczy przypiłować tłoki w miejscach przytarć i będzie ok.
-
Też tak uważam. Powinieneś zdjąć tłoki i cylindry i wszystko obejrzeć. Tłoków nie ma co przypiłowywać bo już sie same przytarły o cylinder ;) , natomiast warto spojrzeć czy nie ma gdzieś na gładzi cylindrów resztek aluminium z tłoka i te miejsca wypolerować, bo inaczej za każdym razem będzie Ci tam przyłapywało.
Jeśli zniszczenia są większe - rysy od połamanych pierścieni na cylindrach i mocne przytarcia - to szlif.
-
Dzieki, tak zrobie, jak będzie grało to napiszę. A póki co zamykam temat
pozdrawiam:)