Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Balcar w Lipca 13, 2014, 13:38:06
-
Każdy chyba widział (czy to na żywo, czy to w internecie) jakże popularną przeróbkę - Rometa z silnikiem WSK 125. ;) Robione często niechlujnie, sklecone byle jak, wyglądające jak 7 nieszczęść; często sypiące się, niebezpieczne, pękające, absurdalne, nieprzemyślane...
Przez to ten temat może się źle kojarzyć. :) Ale...
Szukam informacji nt. Rometów, do których wsadzono większy niż 50 cm3 silnik, i zrobiono to z głową i pomyślunkiem. Gdzie pomyślano o wytrzymałości konstrukcji, zawieszeniu, hamulcach, mocowaniach silnika, ogólnej estetyce itp.
Jak ktoś zrobił coś takiego, robi, bądź ma jakieś odnośniki, wskazówki - będę wdzięczny. ;)
-
Heh, widząc nazwę tematu dziwnie skojarzyła mi się MZka :D . U nas po wsi śmigał romet z silnikiem od wsk125 ale tylko z powodu że kolega miał silnik wski a ja ramy od rometów :) Ogólnie jestem przeciwny tym przeróbkom bo nie mają najmniejszego sensu. A teraz jak to wyglądało technicznie. Dospawane uchwytu do silnika i przekładka łańcucha na drugą stronę czyli cięcie mocowania pod wydech i to tyle. Pamiętam że był problem z krzywiącym się tylnim kołem z powodu tych wymyślnych rometowskich napinaczy koła.
-
Kolego poszukaj informacji o silniku 027 (Chart) o pojemności 75ccm. Były serie przeznaczone do maszyn lub coś takiego. A reszta to już rzeźba i tylko od umiejętności spawacza jakość zależy.
-
A reszta to już rzeźba i tylko od umiejętności spawacza jakość zależy.
Dokładnie lepiej się nie brać jak się spawać nie umie bo można silnik zgubić ;D
-
Te 70 były w kosiarkach Dezametu, jest jedna taka na tablicy. :D Cylinder na pewno pasował do Charta, nie wiem co z wałem.
Najbardziej spodobała mi się przeróbka C64cluba, który zbudował "Ogara 339" z silnikiem 139fmb.Zrobił to w pełni odwracalny sposób. On o ile pamiętam miał tam 50cc, ale te silniki są dostępne w pojemnościach do 160cc (za granicą jeszcze więcej). Kwestia odwagi i zasobności portfela ;) http://grzegorski.net/wiki/doku.php?id=moto:ogar339 (http://grzegorski.net/wiki/doku.php?id=moto:ogar339) Pomysł tak mi się spodobał, że sam byłem bardzo bliski budowy, mam nawet ramę i silnik, jednak po ocenie wysokości schodów wybrałem rower ;D
-
Ogólnie jestem przeciwny tym przeróbkom bo nie mają najmniejszego sensu.
Jawy i Cezety są wolne, przestarzałe, dwusuwowe, głośne, niewspółmiernie do mocy paliwożerne, wymagające umiejętności ich obsługi, nieekonomiczne, często awaryjne... Jazda nimi też jest bez sensu.
A jednak je użytkujemy, często bez specjalnej taryfy ulgowej.
Więc ten komentarz jest ostro nietrafiony. ;)
Dokładnie lepiej się nie brać jak się spawać nie umie bo można silnik zgubić
Naprawdę? No patrz... :o
Najbardziej spodobała mi się przeróbka C64cluba, który zbudował "Ogara 339" z silnikiem 139fmb.Zrobił to w pełni odwracalny sposób. On o ile pamiętam miał tam 50cc, ale te silniki są dostępne w pojemnościach do 160cc (za granicą jeszcze więcej). Kwestia odwagi i zasobności portfela (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/wink.gif) http://grzegorski.net/wiki/doku.php?id=moto:ogar339 (http://grzegorski.net/wiki/doku.php?id=moto:ogar339)
Dziękuję za odpowiedź na temat. ;) Z chęcią poczytam, co tam się z tym cudem działo. :)
-
Ogólnie jestem przeciwny tym przeróbkom bo nie mają najmniejszego sensu.
Jawy i Cezety są wolne, przestarzałe, dwusuwowe, głośne, niewspółmiernie do mocy paliwożerne, wymagające umiejętności ich obsługi, nieekonomiczne, często awaryjne... Jazda nimi też jest bez sensu.
A jednak je użytkujemy, często bez specjalnej taryfy ulgowej.
Więc ten komentarz jest ostro nietrafiony. ;)
Jak można porównać oryginalną cezetkę lub jawę do rometa z agrotuningiem? A WSK (bo o silniku wueski napisałeś w 1 poście) nie jest dwusuwem? Twój komentarz jest ostro nietrafiony ;)
Jak chce się jeździć czymś większym i szybszym niż oryginalny romet, kupuje się coś większego :) Silnik WSK w romecie (jak każdy inny nie oryginalny) nie ma sensu, lepiej kupić całą wsk*. Nie dość, że nie będzie się bawienia z tymi przeróbkami, nikt nikogo nie pociśnie na agrotuning to jeszcze będzie się wygodniej jechało ;)
* - lub cały inny pojazd większy niż 50cc
-
Ktoś tu chyba niedokładnie przeczytał pierwszy post... ;) Czy ja tam mówię coś o tworzeniu, pytam się o sens tego? Absolutnie - nie. :)
-
Nie zgadzam się z opinią, że zmiana silnika to agrotuning. Takie przeróbki mogą naprawdę dobrze wyglądać i ciekawie jeździć. Teraz, kiedy zapasy naszych dwusuwów powoli się wyczerpują przeróbki ich nie są tak popularne, ale wciąż zdarzają się ciekawe pojazdy. Na wsiach ich miejsce często zastępują stare motocykle sprowadzane z zachodu oraz chińczyki i sam najbardziej "burzliwy" okres mojej przygody z motocyklami przeżyłem właśnie na nim. Cieszę się, bo pomysły często miałem bardzo nietrafione ;D
Tak czy inaczej nie wolno z góry skazywać projektu na porażkę, sam jestem zdania iż lepiej uratować i przerobić ramę czy auto stojące pod drzewem niż oddać je na złom.
-
Takie przeróbki mogą naprawdę dobrze wyglądać i ciekawie jeździć.
Racja, racja, racja.
A to, że mało kto je robi z głową - to inna sprawa. ;) Jeśli większość wychodzi mniej więcej tak (https://www.youtube.com/watch?v=qnJgpJg114s), to nie ma się co dziwić ogólnego potępienia dla takich cudów. ;)
-
sam miałem w podobny sposób przerobioną jawkę która miała silnik 139fmb o pojemności 70ccm i jeździło to naprawdę nieźle, rozpędzało się do prawie 100km/h i paliło 1.5-2l
tylko hamulce przydały by się leprze
trochę szkoda że jawki oryginalnie nie miały takiego silnika
https://lh6.googleusercontent.com/-UrdWk5hfXEc/UTS7oj5PZYI/AAAAAAAAFCg/CJm5wM8QnME/s912/P1020976.JPG
-
Ale po co ta naklejka hondy :P
-
Następny patenciarz.Cycki opadają.
-
Ale po co ta naklejka hondy :P
tą naklejkę przykleił poprzedni właściciel, ogólnie teraz już nie ma tego moto
-
Można też podrasować oryginalny silnik jak na tym filmiku https://www.youtube.com/watch?v=H-elQNNSFNU niepozorny kadecik wygląda jakby jeździł tylko na ryby albo grzybobranie, ale jak odkręci to leci jak rakieta :P
Szwagra podrutowany 2-biegowy komar po wsadzeniu cylindra z Simsona bez problemu przekracza 60km/h. Gdyby cała ta przeróbka była zrobiona zgodnie ze sztuką to pewnie poleciałby jeszcze więcej (całkowity koszt "remątu" i "tjuningu" wyniósł niecałe 70zł)