Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: osa12342 w Lipca 04, 2014, 20:11:47
-
witam dzisiaj kupiłem łożyska firmy FaG z luzem c3 i z plastikowym koszykiem na cały silnik do mojej cz 350.Sprzedawca mi takie poradził albo wcisnął , o sądzicie o zakupie , jakie są wasze opinie
-
fag dobra firma a koszyk z twożywa to cicha i długa praca pod warunkiem ze koszyk jest przystosowany do pracy w takich temperaturach
-
Polecam stosowanie łożysk z koszyczkiem z tekstolitu. Takie łożyska są ciche i odporne na brak oleju. Silnik na takich łożyskach cyka jak marzenie. Poskładam na takich łożyskach wiele siników i każdy do tej pory działa i nic poważnego się nie dzieje. Obecnie silnik jawy też na takich będę składać.
-
Najbardziej miałem wątpliwości ,jak przemyślałem temat ,czy te koszyki będą miały odpowiednie smarowanie , bo gościu mówił że niby wystarczy te z mieszanki , całkiem bez smarowania olejem to szybciej wysiądą niż te z metalowym koszykiem ,a le jak przemyślałem to uznałem że one będą chodzić w zamkniętej komorze w wysokiej temperaturze i na sucho lub prawie na sucho
-
A i pytanko jeszcze o to łożysko od strony sprzęgła je też kupiłem z luzem c3 a orginalne było chyba bez , czy to nic nie zaszkodzi ,czy może tylko na lepsze wyjdzie, temperatura max pracy tego łożyska niby 130 stopni , wystarczy?
-
Nie zaszkodzi. Oznaczenie C3 oznacza że łożysko ma luz który znika pod wpływem temp (rozszerzalność termiczna), dlatego na wały tam gdzie jest jakaś temp większa niż otoczenia stosuje się łożyska z luzem Cx
-
Ja złożyłem silnik jawy 634 właśnie na łożyskach FaG z a"plastikowym" koszykiem, kupiłem je w zestawie na allegro. Silnik cicho chodzi a jak długo wutrzyma to zobaczymy
-
no właśnie sie martwię o ich wytrzymałość że szybko padną bez smarowania i sie zastanawiam czy nie odmienić na te z koszykiem metalowym
-
Niepotrzebnie się martwicie , plastykowe koszyki są trwalsze w warunkach słabego smarowania . Byleby tylko nie dogrzać łożyska tak żeby się stopił , ale to trzeba by się było fest postarać .
-
w mz wytrzymują spokojnie po 50 000 km
-
Niestety mam inne doświadczenia z łożyskami z plastikiem w środku.
Rozlatywały się nagminnie (FAG C) i w ramach gwarancji producent urządzeń nakazywał wymianę na stalowe koszyki (też FAG C3 z koszyczkiem standardowym).
-
Andrzeju - ale były używane w motocyklu ? Prawie wszystkie MZ ETZ miały fabrycznie montowane takie łożyska na wał
-
Nie motocykle. Malutkie silniczki ,fakt pracujące w takich obrotach jak trzy Jawy razem. Tylko ktoś konstruując taki silnik brał pewnie te obroty i obciążenia pod uwagę, a i tak wyszedł klops.
-
W silnikach modelarskich fabryczne (lepszych marek) i lepsze zamienniki też są z plastykowymi koszykami . Tutaj na biurku mam takie zjechane łożysko z ceramicznymi kulkami i plastykowym koszykiem =]
Anyway plastykowe koszyki mają jeszcze jedną zaletę - łożysko takie jest rozbieralne (i składalne potem też) .