Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Balcar w Czerwca 27, 2014, 16:02:59

Tytuł: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Balcar w Czerwca 27, 2014, 16:02:59
Żadne silniki nie przysparzają mi tylu problemów, ile te polskie pięćdziesiątki. ;) Do rzeczy - jest sobie silnik 017. Odpala, ale: mieszanka jest ustawiona na najuboższą, a on mi się... zalewa. Odpala ładnie, chodzi na luzie elegancko, ale jak ma jechać - brak siły, zalewa się i gaśnie. Coś tam syczy pod głowicą - uszczelkę niby nową dałem ale wrażenie mam, jakby głowica krzywa była (jak ściągałem to jakoś tak podejrzanie wyglądała...). Cylinder porysany. Ale kompresja jakaś tam jest.

Czy właśnie przez takie niewinne syczenie i potencjalną krzywiznę może go w tak perfidny sposób zalewać?
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Mathini w Czerwca 27, 2014, 16:07:58
Dysze na swoim miejscu to ten komar ma?
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Balcar w Czerwca 27, 2014, 16:36:07
Osobiście czyściłem, dysz bym raczej nie pomylił. ;)
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: sagajev85 w Czerwca 27, 2014, 16:52:35
No jak syczy  i mowisz że dziwna ta głowica to zmień albo zobacz czy gdzieś świeca kompresji nie przepuszcza kiedyś tak miałem że spiepszała między częścią metalową świecy a izolatorem
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: janosikmz19822 w Czerwca 27, 2014, 16:57:45
Jak zdejmiesz gumkę od gaźnika też się zalewa i niema siły jechać ?
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Norbinuss w Czerwca 27, 2014, 17:34:38
"Głowica jakaś krzywa, cylinder porysowany ale kompresja jakaś tam jest..." Coś tam jest, tam krzywe tu syczy...weź wymień tą głowicę od razu i cylinder do szlifu albo załóż drugi, poskładane "na sztuke" i potem "dziwota", że nie działa.
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Milten w Czerwca 27, 2014, 18:06:21
Tak jak Norbinuss pisze, wymień cylinder i głowice, w komarkach bardziej się póki co opłaca niż robić szlif i potem sprawdź, jeżeli nie to, to sprawdź czy dobrą masz przerwę na świecy i czy dobra iskra, wymień w razie kondensator lub cewkę. Jeżeli to nic nie da, to nowy gaźnik ok. 30 - 50 zł, ale możesz spróbować przeczyścić go dokładnie i dokładnie sprawdzić dyszę pod gaźnikiem, którą jest osłonięta korkiem specjalnym. sprawdź jeszcze czy otworów Ci nie pozatykało kamieniem lub osadem, raz miałem otwór wlewu zawalony jakimś osadokamieniem i brakowało paliwa. Jeżeli te wszystkie czynności nie pomogą, to sprawdź czy wał masz prosty i czy nie ma dużych luzów i wymień łożyska/simeringi (może przez to mieć słabo siły), a i pytanie, czy jak już się rozpędzi na tej jedynce to normalnie czy dalej się dusi? A i czy w coś strzela lub coś?
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Balcar w Czerwca 27, 2014, 18:34:09
Ludzie! To jest Komar... Ja w to nie chcę inwestować! :D A Wy tu mi z nowymi cylindrami, łożyskami (!)... Tu musi być po prostu jakiś mały haczyk. ;)

Janosikcz1982, zdjęcie gumy niewiele pomaga, jest praktycznie tak samo. No, może prawie niezauważalny ciutek lepiej...

Milten, nic się nie rozpędzi, bo nie ma siły ruszyć. ;) Zaczynam jechać, nawet nogami pomagam, a on w dwie-trzy sekundy się zalewa i gaśnie. W nic nie strzela.

Zapłony, przerwy, iskry itp. sprawdzałem, regulowałem, eksperymentowałem - coś pomogło, ale nadal jest kiepsko.

Przypomniał mi się jeszcze jeden fakt, który przeoczyłem - podczas czyszczenia gaźnika odkryłem, że gwint śruby zakręcającej jedną z dysz (nie pamiętam, którą) jest uszkodzony i nie można go dobrze dokręcić. Może tu jest właśnie owy haczyk...
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Milten w Czerwca 27, 2014, 18:38:50
Może to pomoże, ale jednak komar to historia i warto w to zainwestować, póki co części jeszcze nie są takie drogie, za cylinder z tłokiem, pierścieniami i głowicą do 150 zł myślę, że się wyrobisz, jak nie taniej, a to nie są ogromne pieniądze jak na komara, pamiętaj masz Rometa - licz się z kosztami.
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Balcar w Czerwca 27, 2014, 18:42:32
Zrobię Cezetę to i tak go sprzedam, bo to za wolne jest dla mnie... ;) Popatrzę w tę śrubę, może coś się uratuje. Jak nie - kupię nowy, ostatnia inwestycja. W razie czego: Ten (http://allegro.pl/gaznik-k60b-romet-stella-ogar-komar-tuning-i4313092444.html) czy ten (http://allegro.pl/gaznik-romet-komar-kadet-ogar-205-motorynka-tanio-i4347446584.html)?
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Norbinuss w Czerwca 27, 2014, 19:36:29
Komar jak każdy inny sprzęt wymaga inwestycji.


Na tym nowym chińskim gaźniku (za 44,90) na pewno nie będzie chodził. Kup stary, wygotuj w occie i będzie śmigał (oczywiście gaźnik będzie śmigał bo komar to raczej nie z przedmuchami pod głowicą i porysowanym cylindrem).
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Balcar w Czerwca 27, 2014, 19:42:37
Wyrobiony gwint od octu się nie przywróci, a gaźnik czysty.

"oczywiście gaźnik będzie śmigał bo komar to raczej nie z przedmuchami pod głowicą i porysowanym cylindrem" - oj, jeździło się kiedyś na gorszych silnikach.  ;D
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: xepher w Czerwca 27, 2014, 19:49:04
Jak masz zerwane gwinty na dyszach to co sie dziwisz. Może być też bo często się z tym spotkałem, że gniazdo w które wchodzi iglica jest wyrobione. To gniazdo też się wymienia.
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Balcar w Czerwca 27, 2014, 19:57:27
Jutro dokładnie przejrzę gaźnik, może go uratuję. Jak nie - wstawiam nowy. Jeden głos przeciwko nowemu na wzór oryginału, czekam na uzyskanie reprezentatywnej grupy głosów. ;) W używki wolę się nie bawić, bo zanim znajdę coś nadającego siędo użytku...  ???
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Norbinuss w Czerwca 27, 2014, 21:07:58
Napisałem, żebyś kupił stary, oryginalny ale z gwintami ok a nie, że masz tego ratować. Chcesz to kupuj ten nowy z allegro, ja miałem taki nowy to wolnych obrotów nie szło ustawić i nie chciało to dobrze pracować w ogóle. Stary wygotowałem i śmigało jak trzeba ;)
Tytuł: Odp: Komar - zalewanie i syczenie
Wiadomość wysłana przez: Balcar w Lipca 02, 2014, 18:20:13
Cylindry itp. zły trop - winny okazał się gaźnik. Troszkę zabawy i Komarek chodzi należycie! ;)

Przy okazji, żeby tematami nie zaśmiecać... Mam jeszcze drugi silnik bez zapłonu (023) - zastanawiam się, czy po prostu załatwić oryginalny czy może ciut się pobawić... Nad przekładką cylindra od 019 się zastanawiałem, może jakaś zabawa z tłokiem; chartowski zapłon podobno pasuje, ale to koszta...