Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: lluke w Października 15, 2007, 19:15:30

Tytuł: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: lluke w Października 15, 2007, 19:15:30
Witam panowie dzisiaj chcialem zapytac o to jak przygotowujecie swoje maszyny do snu zimowego co robicie w zime z motocyklem jesli chodzi o mechanike to nie mam praktycznie nic do zrobienia bo moja ma przejechane 4500km:) no chyba ze olej zmienic na zime bo od razu mowie ze w zime jazda odpada
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: leon000 w Października 15, 2007, 20:17:23
Ja jeszcze naciągam oleju w strzykawkę. Odłączam aku. Wykręcam świecę
i strzykawką podlewam tłok. Na to kilka kopnięć w starter, tak by olej rozszedł się po całym cylindrze i komorze korbowej. Oczywiście wcześniej moto wypalam po zamknięciu kranika i spuszczam benkę z komory ga¼nika.
Zakręcam świecę i już można spokojnie zimować moto. Daje to pewność, że łożyska nie zardzewieją. 
Na wiosnę bez problemu można odpalić moto. Normalnie na mieszance.
 
   
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Października 15, 2007, 20:33:15
A ja inaczej podchodze do tematu.  

Akuś jak mrozy idą do ciepełka idzie zimować. Motorek staje na sopce głównej albo na klockach. Benzyny broñ Boże nie zlewam (korozja baku) a wręcz czasem dolewam. Póżniej czyszczenie lakieru i inych powierzchni. Oczywiście przekopka bez zapłonu co by troche mieszanki w komorze było i heja. Co jakieś 2-3 tygodnie zapalnie na 15-20 minut.


...i aby do wiosny.        
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: leon000 w Października 15, 2007, 20:50:16
A nie boisz się, że jak w bence będzie woda to się skropli na wale i łożyska polecą na wiosnę Ja jak już zimuję to do sezonu wiosennego. 
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: Janos w Października 15, 2007, 20:53:32
zimą dobrze jest uzupełnić powietrze w kołach bo jak na flakach postoi to oponki sie odgniotą i lipa
 :-/
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: leon000 w Października 15, 2007, 21:01:25
No to jak idziemy w tą stronę to może warto postawić moto na czymś, tak by amorki odpoczęły
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: lluke w Października 15, 2007, 21:55:11
heh co do tej wody to wiadoma sprawa ze sie moze znalezc bo wszyscy nestety kombinuja jak moga co do metod to mam podobne jedynie meczy mnie to czy warto zmieniac olej w skrzyni. A co do benzyny to zaleje chyba do pelna ale mieszanke chyba zrobie na orlen 2t
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Października 15, 2007, 22:04:04
http://serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,56423,2348002.html

Warto poczytać! Paweł odpalanie moto w zimę tak jak napisałeś jest jednym z poważniejszych błędów. Aku powinno się ładować co dwa tygodnie. A co do silników 2T bo o nich chyba nie ma w tym artykule, odpalamy moto, jak silnik się nagrzeje do normalnej temp pracy zdejmujemy gumę łączącą ga¼nik z airboxem. Strzykawką małymi dawkami wstrzykujemy olej do ga¼nika (na odpalonym silniku oczywiście) jak moto zacznie mocno kopcić gasimy silnik, zakładamy gumę i odkręcamy starter coby nas nie kusiło odpalać moto w zimę ;)

pzdr
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: lluke w Października 15, 2007, 22:49:04
Dzieki nerlst teraz juz wszystko wiem co do oleju to wiem ze w 2t zupelnie inna filozofia ale co mi szkodzi najgozej z tym akusiem bo nie mam prostownika 6 v :[ wymienie jeszcze linke od sprzegla tank do pelna na lepszej stacji i zima <crybaby> ahha jeszcze jedna rzecz mnie meczy mieszanka na Mixolu czy orlenie 2T mam to i to nie wiem ktore lepiej.
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Października 15, 2007, 23:23:32
Jeśli chodzi o oleje to zależy na którym je¼dziłeś do tej pory, jeśli na Mixolu to nie polecam zmiany na Orlen 2T, który rozpuszcza nagar powstały podczas eksploatacji na Mixolu, ponieważ może doprowadzić to do zatarcia silnika. Ja je¼dziłem na mineralnym Mixolu, żebym mógł je¼dzić na półsyntetycznym Orlen 2T podczas remontu wszystko dokładnie wyczyściłem z nagaru.

pzdr
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 16, 2007, 07:20:03
JA mam problem z głowy bo mam cieplutką piwnice( 20C) i tam będę trzymał motorki , i nawet akusia nie wyjmuje bo nie ma po co a silnika nie konserwuje bo ja często odpalam by posłuchać jak maszyna chodzi ewentualnie co poprawić
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: Kronobel w Października 16, 2007, 08:36:54
A moje Jawy nie zapadają w żaden sen.Cieplej się ubieram i dalej jeżdżę :) Może i już nie takie długie trasy, ale jakoś nie mogę wytrzymać bez Jawy za długo.Nawet nad zlotem słoni się zastanawiam :)
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: lluke w Października 16, 2007, 11:27:18
co do tego 2t to bym za  bardzo w to czyszczenie nagaru nie wierzyl bo ja zmienilem przy moim poprzednim moto (simku) z mixolu na 2t i nic sie nie dzialo
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Października 16, 2007, 19:17:01
A ja tak zatarłem tłoki- więc coś w tym jest.


Hmmm czy uruchamianie silnika jest szkodliwe?? Nie wiem nigdy nie odczułem negatywnego wpływu tej czynności. Zresztą jawa podobnie jak właściciel i min. Kronobel nie zapada w sen zimowy i czasem jest przegoniona po okolicy. Zresztą już kiedyś pisałem, że w Sylwestra rozpoczynam sezon motocyklowy przeja¼dzką po okolicy. Widać więc że to tylko dłuższy przestój dla Jawy która z zapłonem od znanego nam kolegi (najprostsza wersja bez jakichś zmiennych geometri skrzydeł) stała się innym motocyklem i zapomniałem już nawet gdzie położyłem mój "komputerowy-optyczny ustawiacz zapłonu"  :)     
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: Wally425 w Października 16, 2007, 20:05:07
a propos zapłonu możesz rzucić jakiś schemacik? lub coś w tym stylu?
]

a co do zimowania moj sezon trwa 12 mc w roku:D:D:D
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: leon000 w Października 16, 2007, 20:34:04
Cóż, niestety ja zimuje. Wynika to z miejsca przechowywania moto - po schodkach do piwnicy (ale nieogrzewanej) Tak, że złożenie moto zawsze wymaga pomocy osoby trzeciej. A skoro tak jest to dlaczego nie zapewnic jak najlepszych warunków dla moto  <thumbup>
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: lluke w Października 16, 2007, 20:57:53
Ja jako ze mam 2 moto tak jak w podpisie mam 2 rozne miejsca zimowania Jawa stoi w piwnicy (po schodkach +\- 10 st. C) a Mz stoi u dziadka  w garazu cos okolo 15 st. C
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: jacu w Października 16, 2007, 21:30:10
Ja też nie zapadam w sen zimowy.  :)
Ale że dni są krótsze, a w nocy je¼dzić nie lubię, staram się je¼dzić raczej w weekendy.

W zeszłą zimę je¼dziłem i zamierzam je¼dzić w tym roku.
Każdy dzieñ bez jazdy to dzieñ stracony.

Temperatura mi nie przeszkadza, bo je¼dziłem nawet jak na przydrożnych polach leżał śnieg.
Ważne tylko żeby jezdnia była sucha, no i oczywiście trzeba bardziej uważać na zakrętach.

Jawa też lubi niskie temperatury  :>

Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Października 16, 2007, 22:39:39
Ja jak w tym roku wyjechałem z domu w styczniu (sucha droga, temperatury sprzyjające) to w domu mnie prawie wyklęli... Ale to tak zawsze...

Z reguły jeżdżę jeżeli tylko warunki na to pozwalają przez cały rok...
Tytuł: Odp: Przygotowanie do zimowego snu
Wiadomość wysłana przez: Schiso w Października 22, 2007, 23:16:34
Cóż co do tej Jawy to na zime właśnie zostaje rozebrana i idzie do malowania, chromowania itp.
Ale ciągle w garażu stoi mój stary przecinak Jawa kaka ;D którą jeżdże cały rok.
Rok temu w grudniu jeszcze pojechałem do kumpla nią i ledwo co wróciłem. Fajnie się jechało tylko jechałem takimi dróżkami że jak dojechałem to do kolan byłem cały biały od nawierzchni!
Pó¼niej jak już było naprawde bardzo biało od śneigu wyjechałęm aby pośmiagać po śliskiej ulicy. Akurat było tak od cholery śniegu a na drodze juz był od ubity i super ślisko :D <thumbup> Nie jest to jazda bezpieczna ale przyznam że można troche wyrobić sobie takiej praktyki jazdy po śliskim! Nawet ze 2 razy zaliczyłem glebe (jak to chciałem porobić żużel na lodzie :D) Ale że kaka to pancernik to przeżyła wszystko  <thumbup>

A właśnie taka rada: tylko jazdą w zime należy unikać bezpośredniego kontakltu silnika z śniegiem (zaspy itp) kumplowi już wywaliło na pół cylinder !