Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: patryk669966 w Maja 30, 2014, 21:04:37
-
Proszę o pomoc. Mam problem z ładowanie aku jawa-cz 175 typ 450.
Dzisiaj się trochę bawiłem przy jawie i doszedłem do nowych wniosków, dlatego edytuje posta.
Prądnica jakieś napięcie daje ponieważ po odpaleniu i odpięciu aku motocykl nadal działa. Po wpięciu żarówki (6V 2.4W) tak jak na zdjęciu nr.1 świeciła więc jakieś ładowanie jest.
Gdy na zgaszonym motocykl sprawdzam napięcie na aku wynosi 6.5V, a gdy odpalę i próbuje sprawdzić to wyskakuje ok 1.3V albo 0V. Dlaczego tak jest? Powinno podawać albo te 6.5V jak nie ma ładowania albo 7-8V jak jest ładowanie?
Sprawdziłem też napięcie na regulatorze. Na zgaszonym zdjęcia 2 i 3, a na odpalonym zdjęcia 4, 5, 6.
Moje wnioski są takie,że prądnica daje jakieś napięcie, ale nie takie jak powinna.
Czy jest możliwość naprawienia jej?
Nie za bardzo znam się na elektryce dlatego niektóre moje pytania mogą być bezsensowne.
-
Nikt nie jest w stanie mi pomóc?
A jeszcze jedno pytanie kontrolka ładowania (jak jest prawidłowe ładowanie) to powinna się świecić czy nie?
-
Kontrolka nie powinna się świecić powyżej około 1500 obr . 6V to ciężki temat , instalacja elektryczna musi być dobra i akumulator mocny . Ja bardziej nie pomogę bo mam 638 z alternatorem . Upewnij się że masz + na ramie , bo były różne typy . Ponoć dłuugie (2m) przewody do miernika powodują zmniejszenie zakłóceń i lepsze odczyty .
-
Kolego dziwne odczyty na mierniku mogą być spowodowane zakłóceniami od układu zapłonowego. Ja tak miałem w TS-ce miernik pokazywał wartości od -4 do 14V. Co prawda mam najtańszy miernik. Po zmierzeniu porządnym miernikiem okazało sie że jest ok.
-
Ten model prądnicy ma oryginalnie + na ramie. Na moje oko ten miernik głupieje, bo na tym zielonym kablu powinno być napięcie nawet gdy prądnica nie ładuje. Wykombinuj sobie miernik ze wskazówką i wtedy zobacz, ewentualnie przedłóż kable od tego miernika i oddziel go od motocykla jakimś arkuszem blachy, żeby go trochę odizolować od zakłóceń.
-
Zgadza się, te modele mają + na masie. Wiem, że miernik jest nie najlepszej jakości, ale sprawdzałem go na dwóch samochodach i wskazywał poprawnie. Spróbuje jeszcze z długimi przewodami, bo faktycznie może go zakłóca.
muczos pisze, że napięcie na zielonym kablu (na schemacie złącze 51) powinno być zawsze, a w moim przypadku na zgaszonym silniku napięcie jest takie jak na aku ok 6.5 V a po odpaleniu napięcie na kablu i aku jest ok 0.3 - 1 V. I tu moja myśl, że może regulator napięcia nie działa właściwie?
A blaszka zaznaczona na zdjęciu ma cały czas pracować, czy tylko po osiągnięciu danego napięcia przełączać się, żeby ładowało aku? Bo u mnie ona cały czas pracuje
-
Nie powinna "klepać" ale może się trochę ruszać. Najbardziej przy zmianie obrotów. Jeżeli "klepie" to regulator jest źle ustawiony. Na zaprzyjaźnionym forum www.jawa250.fora.pl opisałem kiedyś w miarę dokładnie jak ogarnąć tą elektrownię.
To że miernik działa w samochodzie to wcale nie znaczy że będzie działać przy CZ, bo prosty układ zapłonowy tego motocykla generuje dużo bardziej upierdliwe zakłócenia niż cała elektryka w samochodzie. Ja zawsze używam miernika analogowego, bo przeważnie ani w Simsonach, ani w MZ, ani w knedlach z zapłonami na przerywacz nie da się dobrze zmierzyć napięcia cyfrowym.
-
Moja walka z prądnicą nadal trwa. Po dokładnym wyczyszczenie prądnicy i regulatora postanowiłem zmierzyć jakie napięcie daje sama prądnica, ale na zgaszonym silniku. Obracałem całym wałem za pomocą wiertarki i wyszło mi napięcie 0.3V. Więc wina braku ładowania stoi po stronie prądnicy, a nie regulatora jak wcześniej sądziłem. Jawa długo stała, więc doszedłem do wniosku, że może rozmagnesowała się prądnica. Podpiąłem prąd do szczotek prądnicy ( po wcześniejszym odpięciu kabli od regulatora) i po przekręceniu wału zaczęła się kręcić jako silnik, ale bardzo powoli. Miałem podpięte dwa akumulatory spięte równolegle (6V 10 Ah) które po około minucie się rozładowały. Sprawdziłem ponownie napięcie jakie daje kręcąc nią wiertarką i wyszło mi 0.8V. Z tego co wiem namagnesowywanie powinno trwać około 15-20 sekund, czy to prawda, czy trzeba dłużej ją namagnesowywać? Czy przyczyna leży może po stronie że jest jakieś przebicie czy coś podobnego i dlatego słabo ładuje i słabo się kręci jako silnik ( wiem że wał, tłok, sprzęgło daje opór, świeca była wykręcona) ?
-
To nie jest wina rozmagnesowania. Tzw. magnetyzm szczątkowy jest potrzebny tylko żeby "uruchomić" prądnicę, gdy styki wyłącznika samoczynnego się zewrą to prądnica jest wzbudzana prądem z akumulatora i tym który sama wytwarza.