Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: modjo w Października 02, 2007, 21:15:21
-
Witam.
Jestem tu nowy i chciałem sie przywitac.
Mam Jawe 350 TS i mam pytanie czy mógłby ktoś zapodać zdjęcie przyrządu do wciągania walu?
Dzieki za pomoc.
modjo
-
Witaj
czy naprawde mslisz ze nikt do tej pory nie zamiescil tu takiego zdjecia ??
moze zanim zadasz pytanie, uzyj opcji szukaj <hammer>
http://www.demonos.vipserv.org//component/option,com_smf/Itemid,155/topic,245.0
-
jeśli masz juz na wale łożyska to współczuje. łatwiej jest najpierw wcisnąć łożysko w karter a potem dopiero w to wał. bo łożysko samo w karter wchodzi łatwiej, bo jest punkt podparcia stabilniejszy i siłe mozna przyłożyc na lepszej powierzchni- np karter leży sobie na stole a łożusko wciskamy praską bad¼ delikatnie i z czuciem przez wałek- lub rurkę o średnicy zbliżonej do zewnętrznej średnicy łożyska- wbijamy młotesiem ( taa wiem) a potem w tak obustronnie uzbrojone kartery wciskamy wał. dlaczego? chodzi o siłę tarcia i powierzchnię. czop wału i wewnętrzny pierścieñ łożyska współpracować będą na mniejszej powierzchni w czasie składania niż całe to ustrojstwo ( wał i łożysko na nim ) wciskane w karter. nie wierzycie? mój dziadek dawno mi to udowodnił powiedzonkiem " łatwiej wbić igłe w palec niż wcisnąć w du... pupę taboret" to pierwsze wymaga raczej mniejszego samozaparcia <lol>
-
lozyska bede mial w karterach i dopiero wal,ale tak sie zastanawialem czy moglbym podgrzac kartery w duzym garnku z woda na gazie?
-
niewiele to da. kurcze może tak. zamocuj w czymś wał pionowo- czopem w górę. można delikatnie za koła masowe np w imadle, przez deseczki. wszystko z rozwagą.potem we¼ prawy karter z łożyskiem ( prawy czop ma być ku górze) bo jest ono szerokie i wciska się oporniej.załóż wstępnie karter łożyskiem na czop aż trafi na początek cześci czopu osadzanej w łożysku. potem przyłoż rurkę o srednicy i grubości ścianki takiej,żeby oparła się na wewnętrznym pierścieniu łożyska.wewnątrz musi byc nieco wieksza niz czop,żeby można było nabić do koñca i zdjąć potem nasza rurkę.nabij tak karter na wał. posmaruj wcześniej np nafta lub olejem napędowym. nie ma obawy,że zniszczysz karter bo jedyne obciążenie przyjmuje wewn. pierś. łozyska i czop. dobrze jesli druga osoba asekuruje, np przytrzymując karter. pamietaj wcześniej o czole wału :> potem zmontuj skrzynie (...) i to na drugi- lewy karter,który już ma węższe łożysko, posmaruj nafta nie olejem silnikowym i powinno być git. pewnie zaraz ktoś to skrytykuje ale ja poskładałem tak kilka silników i nic nigdy nie uszkodziłem. nie nadwyrężam i tak słabych gwintów w karterach skręcając srubami czy czymśtam. polecam tą metodę.
-
Jawsim straszne kombinacje.
A nie lepiej podgrzać karter schłodzić łożysko i po prostu je palcem wetknąć (dobrze jest wcześniej mieć segera włożonego żeby łożysko za głęboko nie wpadło).
Taki zestaw (karter z łożyskiem) podgrzać np. palnikiem gazowym (w miejscu gdzie przegroda wchodzi i wewnętrzny pierścieñ łożyska) a wał z założoną przegrodą ochłodzić (dobrze jak zima jest bo można go w folię i w <lol> śnieg ) wtedy wystarczy go włożyć bez użycia jakiejchkolwiek urządzeñ pomocniczych - wystarczą dwie ręce ;). Ja akurat wał najpierw w lewy karter wsadzam bo mi łatwiej skrzynię poskładać. Potem podgrzać prawy karter i nałożyć go na wał (oczywiście łożysko już w karterze).
Pozdrawiam
-
z ta woda tam, to kolega chyba zartowal,
jesli juz to w goracym oleju
co do wkladania najpierw w kartery, to cos jednak musi w tym byc
zauwazcie za jak sie sciaga sciagaczem karter to lozysko schodzi z czopu i zostaje w karterze
czyli lzej idzie, jeszcze mi sie nie zdarzyla odwrotna sytuacja przy rozpolawianiu silnika
-
no to z łozyskiem w karterze jest proste. to równiez tłumaczy zasda mojego dziadka. łatwiej wsadzić igłę w palec niż taboret w dupę. i na odwrót- łatwiej wyjąć igłe z palca niż z tyłka uprzednio tam umieszczony taboret <lol> dziadek swoje wie. śmigał z babcią na DKW RT 200 gdy nasi ojcowie nie mieli nas jeszcze w mosznach. tylko swoja drogą skąd mu przyszło z tym taboretem? w sumie DKW była sztywna i siedzenia miała takie prawie jak taboret :> może jakaś choopka i masz ci los <lol>
-
A Jawsim jak zawsze dosłowny i dosadny <lol>
<cheers>
-
wśród SWOICH czuję się pewnie i swojsko to sobie czasem pozwalam na to czy owo <cheers>