Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: nestor.mariusz w Września 26, 2007, 18:34:09
-
Totalne wkur#$@# ;P
W Niedziele zrobiłem 1500 km po CEZET Sport 12V (z zachodu – Zielona Góra, do Chełma na wschodzie polski). Bralem bez zastananowienia ze względu na jawowski hamulec tarczowy i wózek boczny oraz ladny lakier.
Plan był taki żeby dziewczyna jeszcze tydzieñ poje¼dziła i kapitalka… zależało mi na tym tygodniu jazdy. Przy kupnie motocykl palil bardzo ladnie, ani najmniejszego stukotu. Najladniej pracująca jawa jaką słyszałem. Co by tam w srodky nie siedziało to tydzieñ poje¼dzi.. ladny lakier, polerka itp.
Wróciłem do domu trochę poje¼dziłem dzwonie do Oli „zobacz jak ladnie chodzi, zapalila od kopa, zaraz jade na przegląd” „ Dobra, ale wyłacz już ją, przez telefon zle słychać” (cos w tym stylu)
Jak ją zgasiłem to już nie chciała zagadać, ani na kopa ani na pych. a na przegląd trzeba jechac.
Iskra jest, paliwo tez jest … nie pali.. hmm
-zaplon ok.
Nie pali
Może iskra za słaba.. instalacja nie wygląda za dobrze.. rzeczywiście napięcie na zaciskach cewek w okolicach 10V.
Przekładam zaplon elektroniczny na hallotrochach z Jawy TS . W zasadzie kładę nową instalacje elektryczna dla ładowania i zaplonu (pół dnia zeszło). Ga¼nik wyczyszczony.
Iskra super.
Kopie. Raz cos puknęło i cisza.. ani noznie ani na pych.
Wymieniam po drodze simering na wale pod alternatorem.
Sprawdzam swiece, iskre.. Iskra taka ze polozona na cylindrze swieca w celu kontroli iskry zapalila mieszanke na cylindrze i w nim opalając mi twarz ;)
Wychodze z siebie.. czas na wyższa technike;)
Cisnienie sprężania 8 bar
Dla porównania cisnienie sprężania w super chodzącej TS około 12 bar
Sciągam glowice (silikon)
¦ciągam cylindry (silikon)
Luz korbowodu z 1 mm – masakryczny ale nie z taki luzem jawy palily
Luz zamka pierścienia w normie, brak zauważalnego rantu na cylindrze (nie mierzyłem średnicy)
Klocek nad czołem wału wyjąłem palcami. (Az tak by zawazyło???)
Ktoś się spodka z takim czymś?
¯eby jawa nawet nie zapalila z pychu, ani po wstrzyknieciu paliwa przez otwór świecy?
Ktoś wie jakie jest minimalne cisnienie sprężania żeby mieszanka była palna?
Jakies pomysły ktoś ma co jest grane?
Normalnie jestem zły, że Ola sobie nie poje¼dzi.
Ktoś ma jakies czesci silnikowe do Cz to chętnie przyjmę
Z czyms takim to się jeszcze nie spodkalem. Chodziła dobrze, trzymala 1000 obr/min i nagle cisza …. Nie ma sposobu żeby odpalić. Może silikon którym robiono pod sprzedaz wydmuchalo… ale Az tak? ¯eby nawet na chwile nie zagadała… jestem w kropce. A tu trzeba do Wrocławia jechac na studia.
Jawsim. Z tym wyjazdem do Czech to będę miał dwa wały i dwa komplety cylindrow (Jawa i CZ. W Jawie mi szlif spier.. i mi dzwoni)
pozdrawiam
-
głupio, ale... a aku nie za słaby?
może zapłon niedokręcony się przestawił?
-
nie nie.. akumulator w super stan.. a zaplon cos jak vape tylko ze na hallotronach. zreszta nawet probowalem ustawic na 0,5 mm (zaplon przy wyzszym spręzeniu dla obrotów jakie wystepuja przy rozruchu) i nic.
-
ale to rzeczywiście lipa... chodziła i przestała - franca.
nie no można by mnożyć przyczyny, ale to bez sensu bo już i mity i legendy można podciągnąć pod temat.
A tu ani obie świece na raz nie mogły paść, ani cewki - zresztą pisałeś, ze iskra jest....
a może paliwo?? - kiedyś tak miałem że zatankowałem i było dobrze póki nie wypaliła starego, a jak weszło nowe kapa na maxa - chyba z dna zbiornika bo więcej wody niż oktanów - musiałem zlać całość i tankować od nowa.
-
Proponuje zmienić świece (jeżeli tego nie zrobiłeś), bo miałem kiedyś taki przypadek, gdzie świece pod ciśnieniem iskry nie dawały, a jak się je wyciągnęło to wszystko było niby ok. Proponuję też tak jak Brein wspomniał nowej wachy zalać - bo chyba innej przyczyny nagłego zepsucia silnika nie ma...
-
Może.... fajki pozamieniałeś?
Ja próbowałbym założyć klasyczny zapłon na przerywaczach.
Potem kontrola wszystkich połączeñ po niskiej i wysokiej stronie, dobre świece, fajki, regulacja wyprzedzenia... i próba odpalenia.
Choć na jednym cylindrze powinien odpalić... może?
-
bralem paliwo z dwoch roznych bakow. elektryke mozna wyeliminowac. zeby chociaz zagadala przy wstrzyknieciu paliwa do cylindrow.. a tu nic.
zaplon jest wlasnej kopnstrukcji. Zrobilem na nim trase na przez europe (kontrola co jakies 20000 km :P ) i nawet jak sie polozy swiece na ta gume co jest miedzy zeberkami to iskra przeskakuje napierw przez elektrody, a pozniej jeszcze z obudowy swiecy do glowicy kilka milimetrow :) . mozna ta przyczyne wyeliminowac.
mam za soba postawienie TS od podstaw, a tu magia.. czary mary jakies.
nie no koledzy. takie rzeczy jak zamiana fajek itp nie wchodzi w gre...:P
-
No to zostaje Ci tylko jedna możliwość - gorąca i żarliwa modlitwa - bo tutaj pojawiają się już siły wyższe ;) :P
-
nie no koledzy. takie rzeczy jak zamiana fajek itp nie wchodzi w gre
Czasem najlepszy mechanik i ''fachura rutyniarz'' ma głupie "wpadki" <eek>
Spróbuj jeszcze raz na spokojnie krok po kroku od podstaw.
iskra przeskakuje napierw przez elektrody, a pozniej jeszcze z obudowy swiecy do glowicy kilka milimetrow
Co z tego że iskra jak byk jeśli w nieodpowiednim momencie....
Nie podważam Twoich umiejętności i fachowości ale przecież musi gdzieś tkwić przyczyna takiego stanu rzeczy.
-
jak mawiał detektyw Holmes - kiedy wykluczyć wszystkie naturalne przyczyny pozostają tylko te nienaturalne.... żarliwa modlitwa, jak pisał Xargo - to nie do koñca głupi pomysł ;)
-
a może tłumiki zapchane na amen??????
-
może uszczelka miedzy karterami??
-
elektryke mozna wyeliminowac
A ja bym jednak stawiał na elektrykę.
Może to jest nie najlepszy przykład ale objawy były identyczne jak w Twoim przypadku:
Junior kupił sobie Charta (taki polski Simek)
Motorek ładnie palił... i w ogóle plomby na silniku.
Ujechał na nim ok 60km a konkretnie z Włoszczowej do Częstochowy i tam po zgaszeniu nie dało się już go odpalić.
Niby iskra była paliwo też podawane ale moto w żaden sposób nie dało się uruchomić.
Po przetransportowaniu samochodem (w częściach) do domu przez kilka dni roboty nawet się nie odezwał.
Zostały wymienione simeringi, uszczelki, świece, cewki, przewody, moduł zapłonowy(w Charcie jest zapłon elektroniczny z impulsatorem) i nadal nic <furious> ani "pierdnięcia".
Dopiero po wymianie cewki zasilającej impulsator, a właściwie całego startora z cewkami, impulsatorem i magnetem motorek ożył. I śmiga do dziś jak rakieta <thumbup>
Diagnoza koñcowa: spalenie kilku uzwojeñ cewki zasilającej moduł a co za ty idzie za niskie napięcie na cewce w/n i za słaba iskra.
Prawdopodobnie przyczyną tej usterki było wysunięcie się w czasie jazdy przewodu wysokiego napięcia z cewki co spowodowało przepięcia i spalenie tych kilku uzwojeñ cewki zasilającej .
Wiem że napiszecie że w Jawie jest inne rozwiązanie zapłonu ale podałem ten przykład aby pokazać jak ważna jest strona elektryczna zapłonu silnika dwusuwowego.
-
zaplon w calosci przelozony z dzialającej dzis rano TS'ki. (wiele godzin roboty) a okablowanie i fajki zupelnie nowe (jak pisalem polozona nowa instalacja do zaplonu i ladowania) (tylko cewki zostaly te co były).
pozdr
-
czarna magia... sprobuj ja odpalic bez kolektorow wydechowych i tlumikow... moze wtedy chociaz sie odezwie... sprawdziłbym tez filtr powietrza i sprobowal ja odpalic bez filtra...
-
(tylko cewki zostaly te co były).
Może więc cewki też przełóż?
-
myslalem o cewkach. ale dwie naraz??
pozatym uklad jest tak skonstruowany ze zaplon prawego i lewego cylidra jest zupelnie niezlezny.
jak przestala dzialac byla na totalnie zajechanych platynkach.. wymienilem na nowe bo mialem..i nic. wiec dzis wymienilem zaplon na ten od TS.
ja stawiam na to ze cos sie rozszczelnilo (silikon posil i tyle).. ale dlaczego nie odpala nawet po zaaplikowaniu paliwa strzykawka bezposrednio do cylindra.. ktos mial taki przypadek? normalnie magia
-
A mym zdaniem? Ga¼nik.
Na Zlocie napewno wszyscy zauważyli że ja miałem największe problemy z odpaleniem.
Stary ga¼nik to porażka. Nie ma ssania. A przelewając strasznie łatwo zalać...
-
a jak wygladaja swiece po kilku kopnieciach??? sa mokre czy suche??? ja obstawiam na cos z filtrem i powietrzem ostatecznie podobnie jak Naczelny cos z gaznikiem jest nie tak...
-
a jak wygladaja swiece po kilku kopnieciach??? sa mokre czy suche??? ja obstawiam na cos z filtrem i powietrzem ostatecznie podobnie jak Naczelny cos z gaznikiem jest nie tak...
Zapinke w gaxniku na najbogatrzą... Zapali jak czołg :>
-
nie odpala nawet po zaaplikowaniu paliwa strzykawka bezposrednio do cylindra
Dlatego obstawiam elektrykę.
Trzymam kciuki za powodzenie reanimacji.
No niech sobie Ola jeszcze tej jesieni poje¼dzi....
A prawko odpowiednie ma? ;]
-
no wlasnie niby sa mokre.. (lewa troche pó¼niej załapuje benzyne, ale jednak) poza tym jak pisalem, probowalem z recznym zalewaniem ze strzykawki w otwor świecy...
normalnie magia.palila... palila i nagle ani pojedynczego zaplonu.
moze mieszanka jest za malo sprężona.. no wlasnie tu nie wiem jakie sa wymogi dla palności (nie mam przy sobie literatury nawet.. we wrocławiu lezy)
w ogole w CZ zagladam pierszy raz.. ten klocek/wkladka taki dziwny.. jak tam ma byc szczelne jak tamtendy idzie kanał dolotowy to ja nie wiem.
bede mial zagwodke na zime.. i tak daje wał do regeneracji... tylko dziewczyna sobie nie pojezdziła.
nie sprawdzalem który szlif ale jak ktos ma nominalki do CZ i tloki czeskie pod pierwsze szlify to chetnie wezme.. w ogole musze sie zorientowac jak z regeneracja i szlifami CZ w czechac to wyglada.. na ile to jest dostepne i ile kosztuje.. ty sie orientujesz Naczelny??? bo czop to u mnie wyglada dokladnie tak jak Twój po pierwszym demontażu
-
m4riush TO MOZE JA COS POMOGE a sprobouj wziasc swiece nagrzac nad palnikiem i gorace wkrecic do silnika i wtedy opdlaic powinna zagadac bez problremu
-
M4riush jakbyś potrzebował jakichś części do Cezet to : http://www.demonos.vipserv.org//index.php?option=com_smf&Itemid=155&topic=2594.new#new
A co do ciśnienia sprężania przy jakim powinna się "zapalić" mieszanka to chyba minimum 9bar.
Nie jestem pewny ale może właśnie tu tkwi problem...
-
Mariusz a kompresja jest?? Bo jeśli nawet śladowa nie została to bez sprężenia mieszanki nie zapali.
U siebie miałem taki myk że Jawka miała zjeżdzony silnik ale jakoś je¼dził i po zrobieniu wkładów tłumika przestał nawet na pych nie odpalił.
Ja tam stawiam że silnik był podpicowany i teraz kompresja poszła lasy bielić.
Jeśli by to była kwestia zapłonu to nawet na bardzo przestawionym po dłuższym pchaniu jest w sliniku tyle paliwa że choć pierdnie/ strzeli w tłumik/ga¼nik.
:)Kumpel zwykł mawiać w takich sytuacjach:
Paliwo jest?? Jest
Iskra jest?? Jest
Klakson działa?? <unsure>
Wiec to może klakson ;) ;) :)
-
oj Jerry nie czytasz dokładnie. ;) Ja wlasnie podejrzewam kompresje.. nawet podałem wartości. tylko nie wiem wlasnie jakie jest minimalne ciśnienie spręzania dla palności mieszanki
"Cisnienie sprężania 8 bar (zmierzone w CEZECIE)
Dla porównania cisnienie sprężania w super chodzącej TS około 12 bar"
-
oj Jerry nie czytasz dokładnie. ;) Ja wlasnie podejrzewam kompresje..
Ja przed szlifem cylindrów przeje¼dziłem z 1ooo km w sezonie 2oo5. Motocykl trudno palił ale palił. Cylindry dzwoniły jakby były pełne podkładek :> Luzy na cylindrze były straszne na boki jak rozkręciłem. Ale motocykl palił i je¼dził...
-
Skoro nie pali z benzyną w cylindrze, a zapłon eliminujesz i góra była złożona na silikonie, to złóż górę na tekturce i aluminum. Może kompresja ucieka. Masz ga¼nik cz-towy?
-
Ja ostatnio naprawiałem jeden skuter 50 i odpalił na 4.5 atmosfery. Tzn prawie odpalił bo chodził dopóki sie kręciło rozrusznikiem. ale było słychać, że ma chęci. W twojej CZ powinno byc podobnie. Przy zbyt niskiej kompresji powinien chociaż słabo pogdakiwać, bez siły na rozruch, a ty przecież nie miałeś problemów z mocą...
-
oj Jerry nie czytasz dokładnie. ;) Ja wlasnie podejrzewam kompresje.. nawet podałem wartości. tylko nie wiem wlasnie jakie jest minimalne ciśnienie spręzania dla palności mieszanki
"Cisnienie sprężania 8 bar (zmierzone w CEZECIE)
Dla porównania cisnienie sprężania w super chodzącej TS około 12 bar"
Mariusz ale ty mierzyłeś sprężanie przykładając przyrząd do otworu świecy - więc układ tłok cylinder jest powiedzmy sprawny ??
A jak masz przedmuch między komorami to Ci wstępnie nie sprę¼y mieszanki - czy już ¼le coś myślę??
-
Hmm?
A ja jednak z uporem maniaka będę stawiał... na elektrykę
Spróbuj założyć klasyczny i dokładnie ustawić wyprzedzenie + wtrysk paliwa do cylindra = powinna chociaż zagadać. <blink>
-
a ja bym odkrecil kolanka i wtedy probowal odpalic...
-
moja jawa na zlocie miała focha. przez trzy lata nie zaglądałem do garnków. po przyje¼dzie do domku głowice w górę, cylindry w góre i szok. cylindry idealne zero progu, tylko taki ciemnobrązowy ślad u góry. pierścieñ do garnka... ponad 1 mm luzu na zamku <eek> i tak wszystkie. ucieszyłem się jak dzidzia,że tylko pierścionki nowe. i jak mówił Kronobel prawy simmering. a jednak odpalała. może się trochę nakopałem,ale zapalała ,je¼dziła.teraz już po remonciku i pali rozkosznie. zrób to na partyzanta. wtrysk beny do gara plus rozgrzana świeca i musi gadać.
-
elekryka odpada na 99%.
po pierwsze najpierw zlozylem zaplon na nowych przewodach WN, fajkach i platynkach .. nic
pozniej zalozylem zupelnie nowa instalacje zaplonową, i zaplon elektroniczny z drugiego motocykla ktory 30 sekund przed demontarzem odpalal od kopa i zrobilem nim trase przez 17 krajow europy.
w tej chwili nie grzebie nic zanim nie zrobie regeneracji walu i szlifu bo wal wyglada tragicznie. mam moto poza miejscem zamieszkania.
pozdrawiam
ps przy walnietym prawym simeringu jawa przy wlaniu paliwa przez otwor swiecy pali mi od kopa.. a normalnie nie chce zapalic bo nie zaciaga paliwa.. a w moim przypadku jakas magia
-
Jak będziesz składał moto a temperatury będą "do jazdy" to mogę się "przykulać" do Ciebie i obejrzeć tą "Magię".
Może wspólnie coś zaradzimy? Co dwie głowy to nie jedna ;]
-
ehhh, a mialem okazje zobaczyc ta CZ na wlasne oczy <sadwalk>
niestety bylem wtedy na wsi i szykowalem sie na poprawiny
M4riusz wracales nia na kolach ?? czy jechala na przyczepie ??
faktycznie niezly przypadek
napiecie na cewkach po zrobieniu instalacji jest wieksze ??
ale kurde przeciez nawet na padlinowatym aku moja TS z pychu odpalala
nic mi nie przychodzi do glowy, bo wszystko chyba wyczerpaliscie
rozumiem ze TS'ka odpali po wlaniu do cylindrow paliwa nawet z calkowicie padnietym uszczelnieniem labiryntowym walu
-
sam mialem wesele Andrew. Tuz po oczepinach spanie.. i o 5 rano pobudka.. 1500km w obie strony . jechalem vanem z Wysokim. jak dzwonilem do Ciebie po poludniu to dopiero byłes pod porannym prysznicem ;P pozdrów Sylwię. Pewnie wesele było udane <lol>
pozdr
ja teraz jestrem we wro. a cz w zielonej gorze. bede robil generalke.. ale dziwna sprawa.
swieca polozona na cylindrze zapalila mi nie sprezona mieszanke przy sprawdzaniu iskry i opalilo mi troche brwii.. a zapalic nie chce... dziwne
z drugiej strony czoło palcami wyciągnolem, ale, że nie odpalila nawet po zalaniu mieszanku w otwor swiecy....
co drugi weakend bedę. więc Jawol zapraszam. Tylko jak mówię. zregeneruje wał i cylindry i wtedy sie zobaczy
ktoś wie skad zalatwic nadwymiarową kostkę CZ???
-
ktoś wie skad zalatwic nadwymiarową kostkę CZ???
Zapytaj w sklepie we Wrocku na Dubois może coś mają.
co drugi weakend bedę. więc Jawol zapraszam
Jak będziesz zabierał się do roboty to daj znać w tym temacie ;)
-
ejj moment! kurde, zapomniałem. to cz 12V. miałem taką. iskra była, ciśnienie niby też, zapłon ustawiony, bla bla bla a nawet na holu autem nie zagadała, nic! wtedy dziadek dał mi torebkę z magicznymi .... pierścieniami. pytacie co z tego? to samo powiedziałem. przecież w tym silniku były nowe pierścionki i nie gada. pierścionki jakies polskie rzemiosło, ale nowe ( teraz to wiem ,że <mur> ) dziadek mówi,że to czeskie orginałki, które dostał w pracy od znajomego (...), wziął bo ojciec mój miał wtedy taka CZ. założyłem te pierścionki. nominały. bo cylindry były nominały. fart,że wpadły mi w łapska. kolega ustawił zapłon na oko. zmontowane do kupy. piwnica. niedziela wieczorem. blok. myślę sobie- kopnę i sprawdzę czy cisnienie większe się troche zrobiło. lekki kopniak.... dla sprawdzenia...zagadała na jeden gar a drugi strzela w wydech!!! kolega zapłonu nie wyłaczył po ustawieniu niby zapłonu...wał był padniety.też około 1 mm luzu w pionie. Mariusz sorki za długa opowieść ale serio. wtedy myślałem,że to czary!!! ani paliwo do gara,ani mocna bateria, ani hol nawet do około 30 km/h... nic! spróbuj pierścienie... Jak Lord Of The Rings- tylko,że tu jest 6 a nie jeden by wszystkimi rządzić i w ciemności cośtam cośtam.
-
a jakie ma wymiary nadwymiarowa kostka do cz bo mam jedna z rozebranego silnika i moze by sie nadala tylko musze znac wymiary i porownac z moja...
-
nie mam mikrometru w garazu.... bo taka jaka mam suwmiarka to nie mierzenie...
one maja jakies numerki, ale nie wiem co one oznaczaja. mam ze 3 czola . kazde ma inny numerek i kazde wchodzi w zlozone juz kartery tak samo (to znaczy bez uzycia sily przy pomocy palcow)
-
a istnieją w ogóle nadwymiarowe kostki? czy to jak z yeti? ktoś mówił,ze ktoś widział...
-
do tski napewno.. a do CZ? to dla mnie jak yeti :P powaznie to nie mam pojecia. tylko mnie zastanawiaja te numery na nich bite (dwucyfrowe)
-
aa, pewnie przewidziano szlif karterów w cześci czoła wału, a za tym nad wymiarowe czoło wału czyli i niższa nieco kostka?
-
Ja jak składałem silnik to kostkę zakładałem na koñcu. Oczywiście weszła bez młotka. Z oporem lekkim ale weszła palcami. Plus silikon. Nigdy nie pytałem nigdzie o nadwymiarowe klocki...
-
dziwne aby tak nagle porypało się uszczelnienie- labirynt ale obstawiam to. tym bardziej, że w Czesi jest tylko jedno łożysko. To by wyjaśniało brak a raczej za słabe podciśnienie zasysania. Wielu posiadaczy 350tek zapomina o tak ważnej sprawie jak to uszczelnienie patrząc tylko na uszczelnienie przegrody i klocka w karterach, zresztą uszczelniacze każdy sobie wymieni a tu jest potrzebna przecież ingerencja fachowca (tylko nie takich jak w usterce <lol>).
-
To by wyjaśniało brak a raczej za słabe podciśnienie zasysania.
O właśnie o to mi chodziło parę postów wyżej ale fachowa nazwa mi sie gdzieś w zakamarku głowy schowała :P
-
odświeżam wątek.
Koniec sesji i ostro ruszam z CZ. Stoi już goła rama po malowaniu i jestem po pełnej weryfikacji. Tylko teraz 2000 zł na części i składam :P
W planie skórzane siedzenie, elektronik, aftermarketowe migacze, sporo detali w chromie itp itd.
Co się okazało. ¦rodkowe łożysko na wale miało taki luz, że nie mam pojęcia jak to tak cicho chodziło. Nie tylko się wahało, ale można było je poruszać prostopadle do osi. ¯adnych stuków przy kupnie nie było. No miód malina. Nie mówiąc już o 1mm luzie na prawym korbowodzie (prostopadle do osi sworznia). Jak to działało to ja nie wiem :)
I teraz mam pytanie. Czoło wału styka sie z taką tulejką na wale. Od węwnętrznej strony, na najmniejszej średnicy, na czole wału są wyfrezowane 2 albo 3 (już nie pamiętam) rowki, przy czym sama tulejka jest gładka. Czy tam ma wejść jakiś uszczelniacz? Przeglądałem katalog części i nic nie znalazłem, ale po co w takim razie te rowki skoro tulejka jest gładziutka?
-
zaraz, chodzi Ci o tą tulejkę obok środkowego łożyska?
czekaj, czekaj- tam już nic więcej nie przychodzi- żadnych dodatkowych uszczelnieñ. może te rowki mają za zadanie jakoś oliwę dośrodkowego łożyska doprowadzić?
-
http://www.nakolach.pl/pliki/01.JPG (http://www.nakolach.pl/pliki/01.JPG)
moze to rozjasni sprawę.
-
tak, rozjaśniło- są tam bo ...są- i tyle. tak czy owak nie stosuje się tam dodatkowego uszczelnienia. nigdy się z takim nie spotkałem. a miałem okazję rozkręcać taki silnik jako pierwszy amator jawowskich wnętrzności.
-
Mariusz, pewnie o to Ci chodziło:
(https://http://images34.fotosik.pl/197/7241704eaf9b7460m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7241704eaf9b7460.html)
Tam nie ma żadnego uszczelnienia.
To chyba jest tylko po to żeby czoło wału się nie obróciło wokół własnej osi.
Ale uszczelnić silikonem i tak nie zaszkodzi.
Pozdrawiam,
:)
-
nie nie Jacu. chodziło mi o te rowki.
http://www.nakolach.pl/pliki/cz/czolo.JPG (http://www.nakolach.pl/pliki/cz/czolo.JPG)
-
tam nie przychodzi taki miękki aluminiowy pierścieñ uszczelniający?
-
cyt: "nie nie Jacu. chodziło mi o te rowki.
http://www.nakolach.pl/pliki/cz/czolo.JPG"
Mariusz, dokładnie to Ci nie powiem bo czoła u siebie nie rozkręcałem.
Ale na przekroju silnika Jawa CZ350 w serwisówce widać wyra¼nie, że coś tam jest. Nie wygląda to na simering ale jest z dwóch stron środkowego łożyska na wale.
Z resztą logiczne że musi tam być jakieś uszczelnienie bo bez tego byłyby przedmuchy pomiędzy skrzyniami korbowymi.
Ale jeżeli miałeś silnik już wcześniej rozbierany to mógł to ktoś wywalić.
Na przykład rozcinając. Bo inaczej tego by się raczej nie dało zdjąć lub założyć jak rozbierając wał. <blink> zagadka <lookaround>
A czy to przypadkiem nie będzie to:
http://www.jawaczesci.pl/162,labirynt.html
-
http://www.jawaczesci.pl/162,labirynt.html
Nie, nie, nie ten labirynt jest od jawy 250 i montuje się go w zupełnie innym miescu.
-
To dziwne bo w opisie jest, że to labirynt do Jawa typ 634 i CZ350:
http://www.jawaczesci.pl/waly-korbowe,96,2.html
Czyżby pomyłka na stronie sklepowej?
<blink>
-
W żadnym silniku nie spotkałem tam dodatkowego uszczelnienia <no> <no>
-
http://www.jawaczesci.pl/waly-korbowe,96,2.html
Czyżby pomyłka na stronie sklepowej?
:-/ Sory moja pomyłka nie popatrzyłem wczoraj dokładnie na zdjęcie, faktycznie ten labirynt może być od 350 (nie wiem nigdy nie rozbierałem silnika 634) co nie zmienia faktu że montuje się go zapewne w tym samym miejscu co w Jawie 353, 354 czyli między seger a łożysko z lewej strony wału korbowego, czy tak?
Od jawy 250 jest trochę grubszy.
-
Pewnie wkłada która znajduje się między łożyskami w czole wału już przepuszcza
-
Poległem. Stawiam piwo na całą dobe jak ktoś wpadnie co jest grane.
CZ nie pali i nie wiem juz o co chodzi (myslalem ze to labirynt)
złożylem silnik:
-kartery strasznie zajechane.. ale zeby w ogole nie odpalila przez to?
-nowy wal fabryczny czeski
-nowe czolo CZ (puste)
-kostka nie wchodzi za mocno, podobnie jak w TS
-nowe simeringi
-stara troszke wyjechana tuleja pod alternatorem (ale zeby az tak zawazyła? ktoś wie gdzie kupić nową? )
- cylindry po szlifie pod konkretne tłoki
-uszczelki wycięte z dobrego materiału
zaprychala pare razy i nie pali.. paliwo raczej zaciaga.
dla pewnosci podlalem paliwo przez otwor swiecy i tez nie pali
zaplon Vape. Iskra taka, że jak kladlem podlączoną swiece na cylinder to zapalo mi opary benzyny ktora wlalem przez otwor swiecy (normalnie ogien buchal)
Nie podłączyłem kolanek.. ale powinna chociaz coś zamruczec.
nie wymieniony został właściwie tylko ga¼nik i kartery i ta tulejka pod alternatorem
Może ktoś się przejedzie do mnie Jawą za 2 tygodnie i popatrzy świeżym okiem. bo normalnie już zaczynam być sflustrowany. ciagle jest cos czego nie zauważyłem.
ps. tak w ogole to już pecha mialem ze skladaniem tego silnika. wal -28 stopni C. kartery rozgrzane.. skladam... nie schodza sie. co jest? okazało się, że lozysko slizgowe skrzyni (nowe) jest ¼le wykonane i wałek się w nie nie mieści (nie przyszło mi nawet do głowy to sprawdzać)... i koniec koncow silnik złożyłem na zimno.
ps. nie próbowałem jeszcze odpalic na pych czy z holu bo kable od oświetlenia mi jeszcze wiszą bezwładnie.
-
Ja bym jednak spróbował ją pociągnąć za czymś
-
Przepchaj ją kawałek z odkręconymi świecami, bo może jest już solidnie zalana od tego "podawania" paliwa. Naładuj dobrze aq i próbuj ją palić ;)
-
Nie podłączyłem kolanek.. ale powinna chociaz coś zamruczec.
Ja pamietam jak kupiłem CZ. Nie miała wkładów w tłumnikach. Zapalałem do 30 razu chyba...
We¼ zakręć całe tłumniki z kolankami. Wtedy zapali...
-
tez bym tak zrobił.. przelałbym ja fest i na odkręconym kraniku wyłączonym zapłonie, na dwójce pociągnął ze dwa kilometry i wtedy powinna odpalic (sposób starych fachowców) jeżeli nie pomoże to obawiam sie ze to kartery, łapią gdzieś lewe powietrze i po rybkach....
ale bez kolanek powinna chociaż zamruczec odezwać sie...
-
Napisałeś, że czoła wału wchodzą bez problemu w kartery. Niedawno składałem silnik CZ, zresztą tak samo i w mojej CZ, ale nie ma możliwości, żeby wcisnąć czoło wału palcami, chyba, że czoło mrozisz, kartery podgrzewasz lub masz ogromnego powera w rękach ;) Załóż układ wydechowy, kiedyś chciałem sprawdzić jak moja CZ chodzi bez tłumików, za cholerę nie chciała odpalić.
pzdr
-
Oprócz przyczyn przedstawionych przez kolegów może to być jeszcze: Wyrobione kartery przez czoło wału (niewielkie rowki w miejscu styku z czołem). Lu¼ne cylindry w karterach (między żeliwną częścią cylindra, a aluminiową częścią karteru/kroćca może być niewielka szczelina). Zwykłe sworznie tłokowe zamiast dedykowanych do silnika "żeliwniaka" zamkniętych z jednej strony (przy sworzniach otwartych całe ciśnienie ucieka w kanał ssący).
-
"Napisałeś, że czoła wału wchodzą bez problemu w kartery" gdzie ja tak napisalem... akurat mam goraczke (powaznie) ale przeczytalem jeszcze raz co napisalem i nie znalazlem.
czoło wchodzi ze znacznym oporem. Znaczy się trzeba solidna sile rownomiernie przez śruby przyłożyć zeby się zeszło.
Zed. Właśnie sie obawiam, że to kartery... nie za bardzo wiem jak sprawdzic ten luz. na okolo wchodzily z małym oporem (podobnie jak w TS).
pozdr
ps ktoś wie gdzie można kupić wkłady tłumików do CZ?
-
"mam ze 3 czola . kazde ma inny numerek i kazde wchodzi w zlozone juz kartery tak samo (to znaczy bez uzycia sily przy pomocy palcow)" sorry, ¼le to zinterpretowałem, chodziło o klocki, tak się właśnie zastanawiałem jak włożyć czoło wału w złożone kartery ;) . Co do tego klocka to ja go wkładam podczas łączenie karterów, nie po połączeniu, smaruje silikonem krawędzie , "przyklejam" do lewego karteru i na to prawy karter, ale nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Powodzenia.
pzdr
-
a to jakis stary post.. rzeczywiscie sie w pospiechu machnalem ;)
Teoretycznie klocki nie powinny tak lekko wchodzic. ale co zrobic jak nie ma nadwymiarowek...zostaje silikon.
-
Klocek powinien być wkładany przed złączeniem karterów, tak jak pisze nerlst.
Wtedy dokładniej przylega. Poza tym jest on dosyć delikatny i przy wciskaniu może nawet pęknąć. Albo nie będzie dobrze przylegał do czoła.
Ale wydaje mi się że to nie to będzie.
Głupie pytanie m4riush zadam, ale co tam:
Pewny jesteś że zapłon jest w odpowiednim momencie, że kable nie są zamienione?
Spróbuj trochę z nią pobiegać na dwójce.
Na świeżo złożonym silniku czasami to pomaga.
No i oczywiście załóż przynajmniej kolanka.
Powodzenia ;)
-
Robie tak bo raz przy składaniu silnika chciałem włożyć klocek po połączeniu karterów i nie dało rady, mam ich parę i z tego co pamiętam każdy ma chyba inne oznaczenie, zresztą tak samo jak czoła wału. Zrób jak piszą inni załóż tłumiki i pobiegaj z nią trochę.
pzdr
-
to ja mam nowinkę booo ..... są pełne czoła wału do CZ 350 tyle ze juz ich nie produkują.. ja mam jedno zapasowe do swojej starej jawy 354. I ona teez bez kolanek nie zapali mósi być cały układ wydechowy.
Pannonia jak była ciasno poskładana tez nie chciała odpalić bo miała za ciężko nawet nie załapywła dopiero po pół godzinnym napażaniu na kopniak zaczeła załapywać.
załóż tłumiki i pociąg za czymś w miare wolnym i mocnym <cheers>
-
i pewnie nie sprzedasz ? :P napisz ile byś za nie chcial ;)
-
Jeszcze mi przyszło do głowy:
Nie przelewaj jej za bardzo. ¯eliwniaka łatwo zalać, a potem trzeba się nie¼le nakopać albo nalatać.
Sprubuj na wyłaczonym zapłonie, zakręconym paliwie, odkręc manetkę na maksa żeby przepustnica była całkiem otwarta, i na pych. W ten sposób trochę ją przedmuchasz. Potem włącz zapłon, odkręc kranik i bez przelewania, gaz mnie więcej do połowy i znowu pobiegaj.
Musi zapalic.
-
Niestety Mariusz ale mam jedno w silniku w którym jeżdżę a drugie na zapas i sprzedać nie mogę ale bede u kolesia i może załatwie ...:)) aha dla pewności potrzebne mi są wymiary czoła wału do CZ 350 bo chcę porównać ale na 99% są takie same
-
Dzięki chłopaki. Rzeczywiście, żeliwniak ma to do siebie, że bez pełnego układu wydechowego ani rusz. Założyłem kolanka, tłumiki i odpalił od 2go kopa. Pó¼niej się bawiłem i go zalałem.. solidnie. Zastanawiam się czy nie dać mu ga¼nika od TS. ktoś ma doświadczenie czy z ga¼nikiem TS już tak nie zalewa? Moto ma być dla Oli i z tym zalewaniem to jest problem (sama nie przekopie motocykla...)
Zostały mi może dwa dni roboty do koñca. Brakuje mi tylko 2 rzeczy.
KTO MA?:
-sprężynę stopki bocznej CZ, albo wie gdzie kupić (od centralki TS za długa).
-tulejkę między łożyskiem zębatki, a wahaczem.
ps. moto już miało być już dawno zrobione, ale wyskoczył mi temat pracy magisterskiej. Będę budował motocykl z napędem elektrycznym na bazie Hondy CBR 1000F z użyciem technik Rapid Prototyping, Rapid Tooling, Reverse engineering itp. W weakend bylem po moto w Elblągu. CBR'ka w której wyciekł olej, korbowod wystrzelil i wbił sie w blok w okolicach rozrusznika. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. :) Mam nadzieje, że załapię się na jakieś spotkanie Jawerskie zanim wyjade na kurs językowy do Rosji.
pozdrawiam.
-
No w koñcu!
Gratulacje!
Powiem z własnego doświadczenia że z tym przelewaniem nie jest tak ¼le, tylko trzeba poznać motocykl.
Ja zauważyłem że na przykład w zimie, na zimnym silniku trzeba przelać aż będzie się wylewało przez ten mały otworek. Potem na ciepłym trzeba już palić bez przelewania.
Ale teraz, w lecie, jak jest ciepło to nie ma co przelewać bez umiaru. Na zimnym wystarczy przelać ale też bez przesady. Na ciepłym bez przelewania.
A jak już był odpalany, ale postał i ostygł to też lepiej za dużo nie przelewać.
Wystarczy odkręcić kranik i trochę poczekać aż paliwo napłynie. Ewentualnie nacisnąć na pompkę ze 2-3 razy i to wszystko.
Trzeba popróbować.
-
KTO MA?:
-sprężynę stopki bocznej CZ, albo wie gdzie kupić (od centralki TS za długa).
-tulejkę między łożyskiem zębatki, a wahaczem.
Mariusz powinienem mieć i jedno i drugie... Jutro poszukam w garażu...
-
ktoś ma doświadczenie czy z ga¼nikiem TS już tak nie zalewa?
Naczelny ma w swojej CZ ga¼nik od TS. Założył go po namowach posiadaczy silnika 638.
Był "z nim" na "Wiosennej wycieczce..." i choć to była wersja beta (uszczelnione poxiliną) chwalił to rozwiązanie.
Mam nadzieje, że załapię się na jakieś spotkanie Jawerskie zanim wyjade na kurs językowy do Rosji.
Dobrze by było coś zorganizować... są chętni?.... jakieś pomysły?
Może w Beskidach?? Zapewne Naczelny by nas oprowadził po najciekawszych trasach...