Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Erykos90 w Września 24, 2007, 21:15:02
-
Natknełem się ostatnio na instrukcję zrobienia lampy diodowej ... coprawda w WSK ale w Jawie chyba te same zasady.
http://w2xtc2.republika.pl/WSK/index.html
Myślę coś takiego zastosować u siebie :) zawsze to jakaś oszczędność <lol> Kombinował ktoś już coś takiego w swoim sprzęcie, jak to się ma w praktyce?
Pozdrawiam
-
moj kumpel robil tak w wsk.. swiatlo bylo dosyc mocne tylko dopiero po wymianie diod swiecacych na czerwono na diody swiecace na bialo, wiadomo czerwona dioda i czerwony klosz i swiatlo sie tłumilo... ale pomysl jest dobry bo jak raz sie to dobrze zrobi to nie trzeba sprawdzac zarowek i pobory pradu beda mniejsze ...
-
To mówisz żeby dawać białe diody wszędzie ? Bo myśle kierunki też takie zrobić :)
-
Patent nawet fajny, jednak jest jeden ważny minus - brak homologacji na światła i możliwość utraty dowodu rejestracyjnego. No chyba, że ktoś wozi zawsze ze sobą 2 lampę na ew. zamianę. Wtedy tylko mandacik za który można by było kupić ok. 50 żarówek (jak nie więcej). I z tego punktu widzenia to takie ekonomiczne już nie jest...
-
Xargo nie do konca bo zaden policjant nie kaze sciagac ci klosza zeby zobaczyc jakie masz zarowki... a homologacja jest na kloszu swiatla takie tam koleczka trojkaciki i cyferki.. ja radze dac biale diody bo swiatło bedzie mocniejsze tylko nie daj ich za duzo bo wtedy to troche hardcore bedzie...
-
Sie wtrace chlopaki
kiedys naszla mnie mysl zeby takie cus zrobic w ursusie ale po dluzszym zastanowieniu doszlo mi do laba ze tam musz byc jakies rezystory napiecia bo by sie diodki popalily
czy ktos zna sie na takim czyms ??? znaczy sie byl dobry z elektromechaniki :>
chodzi mi o to co ja mam w sklepie powiedziec zeby na debila niewyjsc <dontgetit>
-
To jest bardzo proste. Na początek trzeba znać spadek napięcia dla poszczególnego typu diody (dla czerwonej będzie to ok. 1.2V). A dalej to już z górki. Trzeba od napięcia zasilania (14.4V) odjąć spadek napięcia diody i podzielić przez maksymalny prąd jaki chcemy przez nią przepuścić (20mA to max - lepiej dla bezpieczeñstwa rezystancję obliczyć dla ok. 10 - 15mA).
[(14.4 - 1.2) / 0.12]= 101.6(6)
Tak więc dla jednego leda potrzeba opornika ok. 100 Ohm. Dla większej ilości diód połączonych szeregowo wystarczy tylko dodać wartości spadków napięcia - reszta jest identyczna.Oczywiście jasność świecenia można ograniczyć większym opornikiem.
-
Witam.
Xargo1 wszystko się zgadza, ale... No właśnie nie wolno zapomnieć o stabilizatorze napięcia !! Diody LED nie lubią skoków, jak to ma miejsce w naszych instalacjach. :-/
Więc aby dłużej się nacieszyć ledami proponuje zastosować prosty stabilizator. <yes>
A z resztą było już o tym, nawet artykuł : http://www.demonos.vipserv.org//content/view/474/62/
p.s. Przy większej ilości diod zenerka może nie starczyć, chyba że zastosuję się "mocniejszą". W ewentualności trza było by zrobić bardziej skomplikowany stabilizator np. na LM317.
Ja już to przerabiałem, więc dobrze radzę... <cheers>
Pozdrawiam.
-
Dzięki za przypomnienie o tej istotnej sprawie. Można by to było załatwić łatwiej niż wspomniałeś np. przez 2 stabilizatory lm7809 na obwodzie świateł pozycyjnych i hamulcowych. Wydajność 1A przy dobrym chłodzeniu jest wystarczająca a kosztuje on grosze. Do tego nie wymaga elementów kalibracyjnych tak jak lm317.
-
Kurcze ciemna magia <dontgetit>
ale i tak będe próbował bo i tak już mam prawie cały potrzebny sprzęt, także jak coś z tego wyjdzie podzielę się fotkami :)
Pozdrawiam
-
Można by to było załatwić łatwiej niż wspomniałeś np. przez 2 stabilizatory lm7809...
A to racja ;) te LM7809 są odpowiednie i (chyba) nawet mają wydajność 1,5 A :>
Pozdrawiam.
-
Erykos - stabilizatory to takie fajne urządzonka do których wystarczy doprowadzić masę i napięcie a na 3 wyjściu otrzymamy napięcie na wybranym poziomie (dla lmlm7809 będzie to 9V a np. dla lm7805 5V). Jedynie trzeba pamiętać, żeby napięcie zasilania było wyższe o jakieś 1.5 - 2V. Wystarczy wtedy dobrać rezystor i dioda na 100% sie nie przepali np. po zepsuciu regulatora napięcia, bo cały naddatek napięcia przemieni się w ciepło. Nie będzie też niepożądanych skoków napięcia...
-
o ile do swiatla pozycyjnego chyba sobie takie kiedys tam zrobie, to do stopu juz mam pewne obawy
wiadomo ze swiatlo stop, to nasze bezpieczenstwo, swiatlo to musi byc dobrze widoczne nawet w pelnym sloncu, tak wiec jesli bym mial zastosowac diody do swiatel stop to napewno wybralbym tylko jakies super jasne
-
Zaczne od kierunkowskazów i zobaczę jak to będzie sie sprawować
A co do stabilizatorów napięcia, czy to chodzi o coś takiego?
http://moto.allegro.pl/item248835511_stabilizator_pradu_latwe_zasilanie_diod_led_2.html
bBo myślałem to właśnie też założyć.
R=U/I
U = 14.4V - 6*1.2V = 7.2V
R = 7.2V / 0,015A = 480Ω
Rezystor mam dać taki jak mi wyszło? < 480Ω > tzn. wiem że może nie być takich w sprzedaży i trzeba przybliżyć np. do 470Ω. Ale chodzi mi o to czy dobrze kombinuje ? :>
-
A ja powiem tyle: Na 110% muszą to być diody ultra jasne. NIe wiem czy widzieliście jakie są montowane w światłach np nowych autokarów (akurat z takimi ma stycznośc) Są to malutkie diody (może nawet SMD) o wymiarach ok 5x5 mm z dodatkową soczewka. Postaram się niedługo o zdjęcie takiej diody, ale w sprzdaży nigdy takich nie widziałem. W jednym kierunku ok 35-40cm długości i ok 20-25 cm wysokości jest ich dobrze ponad półtorej setki.
Ostatnio jak jechałem (w kondukcie żałobnym :() jechał chłopaczek na Emzie. Pomijam swoje awersje do tej marki i użytkowników. Miał lustereczka do oglądania hmmmmm nie wiem czego ale nie drogi za sobą i właśnie diodowe lampy. Cały tył w białych kloszach :-/ Normalnie MASAKRA nic dosłownie NIC nie było widać. Ani kiedy hamuje ani kiedy kierunek daje, a dzieñ był raczej pochmurny.
-
A wiecie może jak na laminacie szklanym utworzyć ścieżki?? Kupiłem i nie mogę sobie z tym poradzić, tzn. zawsze można wycharatać wrzeszczotem ale może są bardziej "cywilizowane" metody :>
-
Cywilizowany sposób to wytrawianie laminatu. Kupujesz w sklepie z elektroniką wytrawiacz (kiedyś to był chyba trójsiarczek żelaza czy coś takiego) w każdym razie taki granulat albo proszek. Mieszasz to z ciepłą wodą wlewasz do plastikowego naczynka. Myjesz ręce, odtłuszczasz laminat (dobrze jest przetrzeć go drobniutkim papierem sciernym) następnie malujesz na laminacie wzór scieżek i wrzucasz do wcześśniej przygotowanego wywaru. Maluje się albo flamastrami olejnymi albo jakimiś innymi (popytaj w sklepie z elektroniką) Sa jeszcze metody "żelazkowe" i fototraksferu ale na tym etapie chyba wystarczy malowanie "olejniakiem"
-
<oops> zapomniałem dodać że ten laminat jest pokryty z jednej strony miedzią
Wygląda tak jak ten z aukcji
http://allegro.pl/item248955683_laminat_szklany_260_x_320_0_23_mm_miedz_1x0_035.html
-
http://www.allegro.pl/item251455754_b327_nadsiarczan_sodowy_wytrawiacz_drobnokrystal.html
http://www.allegro.pl/item251455688_chlorek_trojchlorek_zelaza_wytrawiacz_najtaniej.html
Tu masz linki do 2 rodzajów wytrawiaczy. Ja polecam b327 bo sam takiego używam i jest spoko. A co do wytrawiania ścieżek to tak jak ci Paweł napisał wystarczy markerem odpornym na wodę (można próbować z lakierem do paznokci ;) ) namalować na miedzi ścieżki, a następnie pomoczyć płytkę w wytrawiaczu. Po ok. 15min będziesz miał gołą płytkę ze ścieżkami w miejscach, w których przykryłeś mied¼.
-
A odnośnie twoich obliczeñ to są one w porządku. Jednak lepiej było by zastosować owy stabilizator napięcia z napięciem na wyjściu np. 9V i wtedy dobrać rezystancję. Na pewno diody wytrzymają dużo dłużej (bo może sie zdarzyć, że bez niego padną ci po np. pół godziny jazdy...
-
Xargo1 na pewno potrzebny będzie stabilizator w przeciwnym razie diody ulegną spaleniu. W naszych instalacjach (a szczególnie 6v) sa tak duże skoki napięcia - a co za tym idzie udzerzenia prądu, że mało która dioda jest w stanie to wytrzymać. Wiem co pisze bo sparwdziłem to empirycznie (w poszukiwaniu dodatkowych watów) na ponad 20 diodach w obwodzie z samym rezystorem. Spaliły się wszystkie właśnie przez te skoki napięcia. Zresztą w instalacji 12v też nie jest dużo lepiej. Tak więc myśle że bez porządnej stabilizacji napięcia nie ma co sobie głowy zawracać i czasu tracić na lutowanie diód.
-
Aha jeszcze jedna sprawa ...
myślę zacząć od kierunkowskazów, ale na przerywaczu jest napisane 2*21W. Czy będzie trzeba szukać jakiegoś innego przerywacza ? <dontgetit>
-
Jeżeli jest to przerywacz elektroniczny to niestety tak. Gdy taki przerywacz wykryje zbyt niskie obciążenie, to wtedy zacznie mrugać znacznie szybciej - jest to tzw. tryb ostrzegania użytkownika o przepalonej żarówce. Można by dodać dodatkowy rezystor łączący zasilanie z masą, ale wtedy oczywiście zamiana żarówek na diody straciła by sens bo pobór prądu był by podobny...
-
Czyli mam dać mechaniczny przerywacz kierunkowskazow i bedzie ok ? <sadwalk>
-
wydaje mi sie ze mechaniczny tez bedzie tak reagowal ale w mniejszym stopniu
w/g mnie trzeba by bylo dostosowac przerywacz do obciazenia, czyli zaprojekotowac swoj :-)
-
wydaje mi sie ze mechaniczny tez bedzie tak reagowal ale w mniejszym stopniu
w/g mnie trzeba by bylo dostosowac przerywacz do obciazenia, czyli zaprojekotowac swoj :-)
Masz jakieś pomysły ? :)
-
hmm mozna poszukac gotowego schematu i w nim probowac robic zmiany i testy a to wymaga sporo czasu, chyba ze sa juz gdzies na sieci gotowe takie uklady
moze na www.elektroda.pl ??
-
http://www.tom5555.republika.pl/pliki/projekty/przerywa/index.htm
Układ zbudowany na rozpowszechnionym na forum układzie NE555 - niezależnie od obciążenia układu (lub nawet braku obciążenia) będzie pracował tak samo bo steruje światłami przez przeka¼nik. Koszt wykonania ok. 10zl (lub nawet mniej) + przeka¼nik samochodowy
-
Kurcze Xargo co ja bym bez Ciebie i bez Was wszystkich zrobił <cheers> <worship>
Bez tego forum jak bez nogi <yes>