Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Junak w Kwietnia 23, 2014, 21:42:06
-
Mam taki mały problem z moją jawą że chcąc nią jechać przy około 1500- 2000obr na gazie takim aby utrzymać prędkość jawa mi szarpie, nie mam już pomysłów co to może być, zmieniłem już gaźnik na taki w lepszym stanie, regulacja śrubą nic nie daje, zapłon jest ustawiony poprawnie (sovek) na 0,5mm przed gmp, różnica między cylindrami to tylko 0,02mm czyli żadna. Gdzie jeszcze szukać przyczyn takiego zachowania motoru? Dodam jeszcze że jawa jest na dotarciu, ma przejechane dopiero 210km, gaźnik ma iglicę ustawioną na środkowy rowek i śrubę wykręconą o 0,5 obr. dalsze wykręcanie nie poprawia sprawy.
Z góry bardzo dziękuję wszystkim za pomoc
-
To jest silnik 2T, on lubi obroty, a na tak niskich obrotach to ci wał szybko siądzie.
-
to poprostu to są dla niej za niskie obroty? to na dotarciu spokojnie moge z 40 na 2 jechać?
-
Im większe obroty tym lepiej, tylko żeby nie przesadzić ;)
-
to powiedzcie mi na jakich obrotach mogę jeździć bez strachu że przesadze w jedną albo drugą stronę? Bo w sumie teraz zobaczyłem swój błąd bo próbowałem na 4 jeździć po mieście 50 bo myślałem że przy tych 50 na 3 to już za wysokie obroty jak na docieranie
-
Poczytaj sobie tematy o docieraniu. Jak masz już zrobione te 200km to myślę że teraz najlepiej by było jeździć na 3000-4000obr/min i od czasu do czasu rozkręcić ją pod 5000obr/min ale z małym obciążeniem, np. z górki albo na niższym biegu.
-
w tematach o docieraniu zbyt wiele nie ma, nie ma takiego jednego sensownego co by opisywał co i jak, a by się przydał, bo nie ukrywam że mam mały problem z tym i cały czas jeżdże w strachu że coś jest nie tak, coś źle robie, np nie mam pojęcia po jakim przebiegu zmienić proporcje mieszanki, albo po jakim ustawić iglicę na najwyższy rowek, nigdzie tego nie znalazłem, nie znalazłem kiedy można jeździć już w miarę normalnie itd
-
Z tego co mam w zbiorach to tylko w książce "Jeżdżę motocyklem MZ" jest w miarę fachowo opisane jak docierać silnik. Według oryginalnej instrukcji Jawy 640 po przebiegu 1500km silnik już będzie dotarty czyli będzie można lać normalną mieszankę i ustawić prawidłowo gaźnik.
-
Jak docierasz to wez jej czasem normlanie odkrec .
-
Co do docierania, wg mnie powinno wyglądać to tak :
Masz motór ustawiony na docieranie - śruba niskich 0,5 ; iglica na środkowy lub niższy rowek i oleju 1:30 . Jeździsz normalnie, ale trzeba uważać na przegrzewanie się silnika, zwłaszcza pierwsze 50-100 km. Nie utrzymuj go długo na wyższych obrotach, jeździj bez pociskania pod górki, bez zamulania na zbyt niskich obrotach pod wzniesienia, pod górki na niższym biegu, jazda tylko bez pasażera i dużego bagażu, jazda nie od razu po dłuższej płaskiej jednostajnej trasie (!), krótsze odcinki są lepsze tak 5-10 km, albo jakieś kręte, z górkami, tak żebyś dał silnikowi chwilami zejść z gazu i się przechłodzić.
Jeździj tak żeby nie otwierać więcej niż 1/4-1/3 gazu. Jak masz termometr jakikolwiek do minimum 150C to też jest bardzo pomocny, 130-140C to jest już bardzo ciepło takiemu silnikowi normalnie, do docierania nie powinien mieć więcej jak 110C.
Najważniejsze żeby pierwsze 150-250km zrobić spokojnie, jak silnik się rozluźni to można go później chwilowo wkręcać na wysokie obroty, to też jest potrzebne. Ale tylko na chwilę, przyspieszasz i od razu płynnie zwalniasz, nie trzymasz silnika na obrotach .
Jak odpalisz taki świerzy silnik to będziesz czuć że cylindry grzeją się bardzo szybko. W miarę docierania będą grzać się coraz mniej i wolniej.
Po 500 km przebiegu:
W instrukcji jest że "regulacja gaźnika" , ja myślę że można odkręcić wtedy dół na -1 obr .
Wymiana oleju w skrzyni biegów (!).
Silnik jak się będzie rozluźniać i docierać to mogą mu rosnąć obroty jałowe, trzeba wtedy obniżać przepustnicę.
Po 2500km przebiegu:
Silnik uznaje się za dotarty, regulacja gaźnika wg manuala, niskie obroty i obniżenia iglicy, oleju można dawać mniej do paliwa.
Znowu wymiana oleju w skrzyni biegów (!).
-
Czyli wychodzi na to ze chyba nie do końca źle docierałem, jeździłem raczej spokojnie, kilka razy ja rozpedzilem do 90 nie więcej. Mając przejechane kolo 150 km pojechałem nią w trasę 20 km w jedna stronę, ale nie słyszałem żeby coś się w silniku działo, czy mogło to jej zaszkodzić.
Czy poprzez rozluźnienie silnika mam rozumieć coraz głośniejsza prace?
-
nic jej sie nie stalo nie pekaj ;) kiedys ludzie nie docierali sprzetów i te motory jezdza do dzis.poprostu wmiare spokojnie pojezdzic po zlozeniu, troche wiecej oleju i tyle.dla mnie docieranie "z zegarkiem w reku" jest chore. patrzenie na obroty na temperature na kilometry itp no bez przesady.normalnie z glowa trzeba jedzic i wszystko bedzie ok takie moje zdanie
-
Ta wymiana oleju w skrzyni to przy nowych jawach a nie starych które mają po 20tyś przebiegu . Ja staram różne obroty utrzymać . Ostatnio jak było zimniej to przydusiłem na krzyżówce 4tyś obr i jedynka póżniej dwójka .Czasem lece na obr 2tyś . Zawsze wybieram bieg aby cezetka przy delikatnym dodatniu gazu od razu przyśpieszała . A zrobiłem jedynie 70km po szlifę
-
dziś zrobiłem jawą ponad 50 km, wszystko jest w porządku oprócz tego poszarpywania, co może być tego przyczyną, nie jest ono spowodowane zbyt niskimi obrotami bo dziś jak jeździłem to nawet chcąć utrzymać około 3 tys obrotów (w zakresie economic) jawa mi szarpała, Może to być wina złej ciepłoty świec? albo lekko krzywego kosza sprzęgłowego?
-
musiał byś na chwile wrócić do ustawienia gaźnika po dotarciu i zobaczyć czy jej przejdzie moja cz nigdy w zyciu nawet nie chciała ruszyć na ustawieniach na dotarciu (1/2 obrotu i środkowa zapinka) dobrą sprawą jest czujnik temperatury jak kolega wyżej napisał ale 110 stopni to juz bardzo dużo u mnie podczas jazdy (silnik po dotarciu) temperatura podczas jazdy nie przekracza 80 stopni na postoju skacze do 90 góra przy 20 stopniach na dworze. podczas docierania nie schodził bym jednak po niżej 2000 obr to śmierć dla wału.
-
Mój sposób na docieranie: Dobry olej w stosunku 1:25/:1:30. Zaraz po poskładaniu silnika odpalam. I trzymam chwile na biegu jałowym pilnując aby tylko nie zgasł i słuchając czy w silniku nic za bardzo nie dzwoni. Potem gasze czekam aż ostygnie i zaczynam krótkie "trasy" Stopniowo, na początku dosłownie w koło garażu potem trochę dalej. A po tych 150-200km gdy silnik już się ułoży zaczynam normalną jazde. Pilnuję tylko temperatury silnika. Nie ma co sie bawić w zamulanie silnika przez 1000km... W docieraniu chodzi tylko żeby nie zatrzeć silnika i za bardzo go nie pałować. A jazda przy 1,5/2k obr wykończy ci tylko wał....
-
Ale kiedy szarpie? Jak przyspieszasz, czy jak jedziesz ze stałą prędkością? Na wyższych obrotach czy na niższych? Może masz za bogatą mieszankę i silnik ci "czterotaktuje"
-
jak jadę ze stałą prędkością to czuć takie minimalne szarpnięcia, jak przyśpieszam lub zwalniam wszystko jest normalnie, bo wątpię żeby to było spowodowane krzywym koszem od sprzęgła, choć i tak jutro zakładam sprzęgło z cz
-
U mnie winny był łańcuch napędowy, bo kiedyś poprzedniemu właścicielowi zablokowało skrzynię podczas jazdy i w jednym miejscu wyciągnął się bardziej. Możesz jeszcze wyważyć koła dla pewności. A jak zachowuje się silnik przy tym szarpaniu? Jedzie "gładko" (monotonne buuuu jak przy przyspieszaniu) czy tak jakby chodził na luzie (ryn dyn dyn) :P
-
ewidentnie zbyt bogata mieszanka. Obniż iglice o jeden rowek i sprawdź jak chodzi.
Poszarpuje gdy hamujesz silnikiem przy zamkniętej przepustnicy?
-
Z tym hamowanie to mi właśnie szarpie. No i nie da się równomiernie jechać np. na 3 40 km/h bo silnik się dusi.
Tylko teraz to nie wiem czy regulować śrubą czy iglicą? Mam 2-gi rowek od góry zgodnie z książką.
-
Znowu wymiana oleju w skrzyni biegów (!).
Majzlu pierwszy raz spotykam się z takimi zaleceniami. Wyjaśnij proszę dlaczego wymiana oleju w silniku po takich krótkich przebiegach jest istotna
-
Tak fabryka zaleca jak jest nowa i niedotarta skrzynia biegów . Opiłków potrafi się tam sporo wytworzyć i trzeba je usunąć =)
-
Ustawiłem sobie przypadkowo Cezetę, że nie da się nią jechać poniżej 90km/h na 4 biegu. Jak jest niżej, to "czterotaktuje" robiąc "tttrrrr" przy dodawaniu gazu. Trzeba zejść na 3 bieg, podciągnąć do setki i zapiąć czwórkę :) Wtedy ma moc przy wyprzedzaniu, ale również spory apetyt na paliwo. :P
-
Książka jedno, praktyka swoje.
Jak obniżysz o jeden rowek na iglicy dla testu to nic się nie stanie.
Pewnie świece okopcone też masz?
-
Niewiele kawy z mlekiem, reszta okopcona. Świece mam F100.
-
zmiana poziomu paliwa nie pomogła, zmiana świec nie pomogła, zamiana całego gaźnika nie pomogła, jedyne dwie rzeczy nie zmieniane to cewka i ta guma co trzyma gaźnik przy cylindrze, wydaj mi się że to może być jej wina i ciągnie lewe powietrze, jak sprowadzą mi do sklepu to zmienię i sprawdzę, a jak to nic nie da to trzeba będzie poprostu tak jeździć
-
odkopię, czy po 800km mogę zmniejszyć ilość oleju z 1:30 do 1:35?
jeżdże na tym oleju:
(https://http://www.sportsbikeshop.co.uk/product_images/motul_510_2t_1_litre.jpg)
-
Możesz zmniejszyć jak jest wszystko Ok. z silnikiem, ale po co ?, kopci za bardzo, czy chcesz zaoszczędzić ten naparstek oleju :) ?, przejedź jeszcze ze 3-4 stówy i zrób 1/40 ;)
-
Ja leję castrol'a 2T tego w czerwonej butelce. Leję 1:30, kopci tylko jak zimna, na dotarciu zrobiłem coś ponad 1000km, dopóki nie nawinę 2500 nie zmieniam składu mieszanki. Dopiero później zamierzam lać 1:40...
-
2500 tysia to chyba troche za wiele na docieranie :)
ja bym musiał 2 sezony docierać :D
-
ja po 500km lalem 1:40 i nic sie nie przytarlo ani nic. a lalem stihla hp tego czerwonego
-
http://www.jawamotorcycles.co.uk/350%20manual.pdf ta serwisówka do Jawy 640 podaje że na dotarciu trzeba lać 1:50, a po dotarciu 1:60, więc możesz śmiało lać mniej oleju.
Do swojej zawsze leję 1:50, jak raz zalałem 1:40 to bardzo kopciła i wypluwała kropelki oleju na tablicę rejestracyjną, więc to chyba nie jest dobra proporcja dla współczesnych olejów.
Dodam że u mnie często Jawa musi się wspinać pod góry przez kilka km na 2 biegu głównie we 2 osoby i nigdy się nie przegrzała ani nie przytarła.